Gość: zdegustowany Re: Zakup kontrolowany IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.08, 16:51 Te osttnie posty brzmią tak cukierkowo stucznie, że pachną reklamą. Ci super dilerzy sami doradzą: ), ile możesz prosić: ) i te zakupy takie ogólnie podane, ale super. A frajer sie nastrraja i wali zamiast przejrzeć co jakie i gdzie można kupić. To by robić to z kimś bez emocji to dobry pomysł. zadzwonić i popytać o ceny jak wie sie już co się chce kupić, takie zachowania regulują rynek, tworzą zdrową konkurencję i wymuszają fachowość... A tak to trzeba liczyć na litość łaskawego dilera: ), a widać na forum, że właśnie na to nie ma co liczyć. Można jedynie uszłyszeć zze wóżek super i dostać lizaka, ale takiego małego: ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość:MK Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 22.10.08, 16:57 A mnie się podoba, że każda "strona" spuściła trochę z tonu, nie można jednak uniknąć i tych plujących jadem odpowiedzi, skoro człowiek nawet podpisuje się "zdegustowany", niestety to ten typ, któremu nigdy nie dogodzisz , któremu zawsze w życiu jest źle...a szkoda, nie ma nic piekniejszego niż cieszyć sie nawet z tych najmniejszych rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość do zdegustowa Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 22.10.08, 17:04 Moja odpowiedź do Lux Sport nie miała być żadną reklamą, tak piszę jak myśle i już tego nie zmienię...to pewnie już zboczenie zawodowe, że jak ktoś zapyta o samochód to nie potrafię pozostawić tego bez odpowiedzi, a że znam te samochody dobrze to się wypowiadam i to z chęci pomocy człowiekowi (tak już mam), a nie jakieś kryptoreklamy...szkoda tylko, że spotyka się to z natychmiastową krytyką ...na szczęście tylko ludzi zdegustowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piszczący ch... Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 22.10.08, 17:04 Do wszystkich "mądral" z tego forum, tych po MBA i pozostalych teoretyków. Zatrudnijcie się w jakimś salonie samochodowym i gwarantuję wam, że inaczej będziecie śpiewać za kilka miesięcy. Oczywiście w handlu negocjacje to podstawa, z tym się wszyscy zgodzą. Ale jeżeli negocjacja ma polegać na tym, że klient podkłada mi pod nos kilka ofert od moich kolegów z innych salonów i rząda ode mnie sprzedaży samochodu bez zysku, to ja mam gdzieś takie "negocjacje". Proste. My też mamy rodziny, dzieci, psy i koty na utrzymaniu. I co? Kiedy powiem takiemu klientowi:- "Sorry Gregory, ale u mnie nic więcej nie uzyskasz", to jestem zmanierowanym sprzedawczykiem czy piszczącym ch... ? Bo nie chcę sprzedać samochodu na zasadach sztuka dla sztuki to jestem cwaniaczkiem, który żeruje tylko na kliencie? Salony samochodowe to nie instytucje charytatywne. Bzdury wypisywane przez autora artykułu o wysokości marż powodują, że pojawiają się tacy "geniusze", co to pozjadali wszystkie rozumy w tym temacie i jedyne co mogą powiedzieć to wylewanie żółci na sprzedawców w salonach, bo nie chcą oddawać samochodów za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lux Sport Re: Zakup kontrolowany IP: *.icpnet.pl 22.10.08, 17:05 Dzięki za informacje:) p.s. Nie jestem żadną reklama;) A samochód francuski kupuje sz koniecznosci bo polskich nie produkują - a mieliśmy wspaniałe auta (PZInz 405 Lux-Sport) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdegustowany Re: Zakup kontrolowany IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.08, 17:28 To ja zdegustowany: ). "Cieszyć się z nawet małych rzeczy": ). Tu na forum widać, że dilerzy nie umieją się cieszyć z małych marż i takich zysków od poszczególnych klientów. Ja faktycznie lubię jasne sytuacje, i jak ktoś mnie manipuluje i narzuca swoje zdanie i wolę, to czuję dyskomfort i zdegustowany nie kontynuuje tranzakcji: (, nawet jak ofertują więcej niż chciałem: (. Samochód kupiłem w Niemczechu używaną Toyotę Awenzis, chciałem inny kupić w Polsce z kumplem fachowcem umówiliśmy się tam ze sprzedawcą, pierwszy samochód był kiepski, Toyota była dobra, jeżdzę nią dużo i raczej nic nie szwankuje. A mogłem kupić u Polaka:(. Tak oszczędziłem na kredycie, który będę spłacać pięć lat i mojej rodzinie więcej by dać coś extra np. wakacje. Ale niestety wiem, że mogłem kupić tu, ale... no właśnie... nie na takich warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Zakup kontrolowany IP: *.adsl.inetia.pl 22.10.08, 20:12 Przepraszam piszczący gościu, ale używaj faktów, nikt nie chciał pewnie nigdy od ciebie auta darmo, jak piszesz, nikt nie chciał pewnie nawet za 90% ceny jaką podajesz. więc nie piszcz, że darmo chcieliby od ciebie. Pracy nie masz lekkiej, pewnie tak, ale kto ma lekką, kasjerka w markecie za 1300złm/s. Jak ona ma lepiej zmień pracę, tam mają miejsca. Wczuj się w potrzeby zwykłego klienta, np tej babki z marketu, co nie chce przepłacać, bo jej na to nie stać. Może dawajcie ceny katalogowe dla wszystkich i tak rywalizuj z konkurencją, a nie atkujesz klientów i odbierasz mi prawo do negocjacji, oszkarżając mnie ze ciebie morduję, bo masz kota na utrzymaniu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK do a Re: Zakup kontrolowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 20:19 Zdaje się, że nikt tu nie mówi o rozdawaniu aut za darmo, bo jak napisał "piszczący" tego się po prostu nie robi, bo po co! Chodzi tu o to, że po takich bzdurach jakie wypisał redaktorek nie wiem kogo pytając o marże to my handlowcy jesteśmy odbierani za kłamców i złodzei, bo w gazecie napisali, że macie kilkunastoprocentowe marże, a nie chcecie mi dać marnych kilku procent. Nie znam się na pisaniu artykułów, ale myślę, że powinno się do tego solidnie przygotować sprawdzić informacje u źródeł itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KK Re: Zakup kontrolowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 20:26 Jeszcze dwa zdania żeby nie obracać się w świecie mitów. Ci którzy swoje wnioski na temat marż na samochodach wyciągają z tego że otrzymują rabat na poziomie 20-30% (na dany model w danym czasie) grubo się mylą. Dealerzy marek popularnych (cytryna, peugeot, opel, fiat itd...) operują na marżach ~10%. W połączeniu z aktualnymi promocjami w których dealer praktycznie zawsze partycypuje zostajemy w obszarze kilku procent. Gwarantuje że sprzedaż auta poniżej 1,5-2% narzutu (samochody do ok 80k) jest poniżej kosztów. Co do doceniania mojej pracy przez klienta to najlepiej to zrobi jak kupi auto. Jak nie kupi to jego sprawa i moja porażka. Ale odkąd handluje samochodami bardzo często zdarza mi się docenić pracę handlowca dokonując u niego zakupu. Przykład z dzisiaj: kupiłem materiał na dach (cena prawie jak małe auto - 41,5k) u handlowca który profesjonalnie przeprowadził mnie przez proces sprzedaży. Miałem pewne pojęcie ile to powinno kosztować (wyszło 1,5k wiecej niż zakładałem) ale pewnie jakbym obleciał 5 innych punktów może zaoszczędził bym te 1,5k. Nie zrobiłem tego bo Pan Arnold był bardzo profesjonalny i wolałem u niego kupić ten towar. Może dla tego że było mnie stać... nie wiem. Taki już jestem. Jest także druga strona medalu bo jestem bardzo wyczulony jak ktoś mnie źle obsługuje. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do a Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 23.10.08, 11:38 Kolego, masz chyba poważny problem ze zrozumieniem czytanego tekstu. Usiądź spokojnie przed monitorem i przeczytaj jeszcze raz powoli tekst piszczącego ch.... Najlepiej każde zdanie dwa razy. Spróbuj zrozumieć pewien przykłąd, który on przytoczył i porównaj go z tym, co napisałeś. Jesteś po prostu kolejnym pieniaczem, który musiał sobie chyba ulżyć, bo inaczej nie jestem w stanie tego nazwać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Zakup kontrolowany IP: *.adsl.inetia.pl 23.10.08, 12:25 Ja jako klient też mam rodzinę i obowiązki jej utrzymania, pracuję pewnie nie lżej od piszczącego, ale nie uważam by z tego powodu czuł się winny. Ja nikomu łaski nie robię i tego nie lubię, szczególnie jak ktoś "piszczy". Może negocjować cenę, może nie, ale niech nie obraża ludzi. Nie insynuuje że go obrażają, Czuć emocje że się wścieka, na kogo, na człowieka który dba o swój interes i swojej rodziny. A sam potem pisze że diler też ma na utrzymaniu rodziny. Pokrętne, egoistyczne i z tego zadrwiłem. Ale nie wyczółeś tego, zbyt się zaangarzowałeś. To by poszedł pracować do marketu, jak mu żle, to była ironia: (. Marże są za bardzo wysokie, nieuczciwie wysokie, jak na nasze pensję i powinniśmy dbać o swoje rodziny /wy i my konsumenci/, be dołowania nas i wmawiania że jesteśmy szczurkami, albo że próbujemy orżnąć go do goła, to zwyikłe hamstwo i chęć zmanipulowania i zdołowania kupującego. Tak to czuję. Ja nie lubię takich sprzedawców i mam prawo się wypowiedzieć, chociarz pewnie nie ruszy to tej drugiej strony. Przed tobą KK napisał rozsądnie i z takim kimś można porozmawiać. Bo to jest tranzakcja, droga tranzakcja którą spłaca się przez lata. więc warto robić to bez emocji. A teraż wiem, że patrzyć na swój interes i być miłym, ale nie włączać tego uczucia do rozmwy o zakupie samochodu i oczywiście wymagać szacunku, więc nie tolerować atku emocjonalnego i jakiś tam gierek, czy frustracji sprzedającego. Mamy wybór, jak widać wyżej w postach. pozdrawiam ps nie dziwię się, że diler chciałby świetnie zarabiać na klientach, ale bez przedsady, bo się przewróci w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 23.10.08, 17:11 Kolega "a" ma ogromny problem z czytaniem, zrozumieniem o pisowni nie wspomnę. Niestety każdy handlowiec pisze, że wypisane przez pismaczynę Wójcika marże są z palca wyssane, a ten " a" i tak swoje. .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zakup kontrolowany IP: *.acn.waw.pl 23.10.08, 23:13 W Polsce, w sumie nie ma zwyczaju targowania się tak jak w innych krajach, sprzedawcy raczej z góry muszą dawać upusty tak jak np. ktoś pisał o Volvo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Zakup kontrolowany IP: *.adsl.inetia.pl 25.10.08, 09:33 Czy jednak dilerzy dają te upusty w Polsce na auta sami, czy wolą je ograniczyć. Ja w tym roku nie kupię nowego samochodu, ale myślę kupić w przyszłym, więc już się rozglądam i rozmawiam z tymi znajomymi, którzy mają interesujące mnie auta. I myślę, czemu w naszej, już wspólnej europie za granicą można kupić u dilera samochód taniej niż u nas, sprzedają kradzione, czy co? A brokerzy samochodowi, też ceny dają dużo niższe i po prostu się wybiera co się chce i jakie wyposażenie, tyle że wydaje się że trzeba czekać nawet do trzech miesięcy, ale różnica w cenie jest bardzo duża, ok 20% na aucie które mnie wstępnie interesuje /z wszystkimi opłatami/ i oni też mają zysk, bo zakładam, że głupi nie są. A nowy samochód dużo traci od razu na wartości, ale ja chcę oczywiście nowy. Pewnie odwiedzę jakiegoś dilera po nowym roku. Jednak już nie kupię tak jak poprzednio, wcześniej ustalę co chcę kupić z jakim silnikiem i wyposażeniem. Sprawdzę ceny tego samochodu w najbliższych krajach europy, napiszę do brokerów i wtedy zadzwonię do kilku dilerów, bo szkoda czasu na chodzenie, może nawet wyślę po prostu maile. Pięć tysięcy więcej z wszelkimi opłatami za auto nie robi mi różnicy, bo tu chyba sprzedaż działa szybciej, ale więcej o kilkanaście, to będę szukał gdzie indziej. Ciekawa ta dyskusja tutaj. Jak ja odwiedzę dilera to będę bardzo miły, opowiem kilka dowcipów, uśmiechnę się i przedstawię swoją propozycję, oczywiście z możliwością ustępstw w rozsądnych granicach i może się dogadamy. Oby było więcej takich dyskusji i jestem przekonany, że warto robić zakupy z głową. Mam córeczkę i widzę jak się cieszy, gdy mogę jej wykupić zajęcia dodatkowe, a ona nie wie, że ja cieszę się że się rozwija i pewnie będzie mądrą dziewczynką, a wyjazd na wakacje też ważny. Trzeba dbać o swoje pieniądze i ich wydawanie. No niestety, nie jesteśmy filantropami i musimy negocjować z samymi sobą przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do Piotr Re: Zakup kontrolowany IP: 194.250.98.* 27.10.08, 15:54 Czemu na zachodzie jest taniej? Największa różnica jest na samochodach z wyższej pułki. W Polsce akcyza na samochody z silnikiem pow. 2 litrów wynosi 13,2%. Ponadto zakładane koszty gwarancyjne polskich filiach są przynajmniej 2 razy wyższe od tych europejskich, a to też znacznie pomniejsza generowaną marżę na samochodzie. Stąd mamy to co mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L Re: Zakup kontrolowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 22:22 Akcyza na samochody (dla ścisłości pow. 2l to 13,6%) i nie tylko (np.paliwa) jest w Polsce chora i tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Zakup kontrolowany IP: *.kutno.zurt.pl 01.08.10, 15:36 W mojej rodzinie kupowano ostatnio nowy samochód. (Ford Mondeo/Warszawa) Cena katalogowa 98 000. Cena u "znajomego" dealera po rabatach i cudach 86 000. Cena końcowa u innego dealera 70 350 !!!!. Możecie kochani sprzedawcy z salonów nazywać moją rodzinę szczurami k@#%@%i i nie wiadomo co jeszcze. Za prawie 29 000 można to przyjąć na klatę i żyć dalej ;) Taka uwaga co do marży. 4-6%, 7%, 8% 10% ???????? Łącznie z 20 % jest ze spokojem (marża salonu+kickbacki+kasa na marketing itp....) Kochani kupujący nie dajcie się robić !!! Odpowiedz Link Zgłoś