Do mężczyzn i nietylko

27.10.08, 18:42
Znalazłam się w głupiej sytuacji i nie wiem jak mam się zachowac
przed swoim dzieckiem.Otóż mój były mąż zafundował sobie czwarte
dziecko i nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to,że każde z
dzieci ma inną matkę a mój były nie związał się z żadną i z żadną
nie mieszka.Nie wiem czy mam o tym powiedziec naszej 13-letniej
córce.Boję się,że jej stosunek do ojca zmieni się radykalnie i źle
wpłynie na jej psychikę.Rozwiedliśmy się gdy nasza córka miała 6 lat
z powodu jego zdrady,której owocem była obecnie 8-letnia córka.Gdy
nasza córka miała 10 lat jej ojciec postarał się o kolejną
siostrzyczkę.Wtedy jeszcze nasza córka nie zdawała sobie z tego
sprawy,ale gdzieś od roku zaczęła go oceniac i stwierdziła,że coś
jest nie tak skoro tata mając troje dzieci nie ma żadnej,nowej
rodziny.Wczoraj dowiedziałam się,że mój były po raz kolejny został
ojcem,tym razem urodził się syn.Ale matka tego dziecięcia cyt:"nie
dorasta intelektualnie do mnie" Ludzie XXI wiek a wykształcony
człowiek,nauczyciel akademicki z tytułem profesora ,w milionowym
mieście zachowuje się w ten sposób i jes jeszcze z tego dumny.Ja
rozumię,że ma może większy niż przeciętny temperament ale przecież
są prezerwatwy i 42-letni facet powinien wiedziec co się z tym
robi.A efektem upojnej nocy mogą byc dzieci.Zaznaczam,że nie chodzi
mi o pieniądze bo mój były z tego obowiązku wywiązuje się poprawnie
a ja też mam dobrze płatną pracę.Boję się tylko o Natalię,która może
przez pryzmat ojca oceniac w przyszłości innych mężczyzn.Nie wiem
czy pozwolic na to aby ojciec oznajmił jej tę radosną nowinę,że znów
ma rodzeństwo.
    • masher Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 18:57
      dzieciorob jeden. a powaznie, chyba lepiej aby sie dowiedzial od ciebie niz w
      innych okolicznosciach od kogos innego. zreszta fizycznie dla ciebie to dziecko
      jest zupelnie obcym czlowieczkiem wiec tez niby skad masz wiedziec- mozesz
      przykladowo nie wiedziec ;) sporo chyba zalezy od tego jaki ma kontakt z innymi
      'braciszkami i siostrzyczkami' o czy go w ogole ma. jesli tak to warto chyba aby
      dziecko wiedzialo, jesli nie nie ma co zaprzatac jej tym glowy.

      facet wydaje sie bym niepowaznym czlowiekiem...
      • motylowa1970 Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 19:11
        Żadne z dzieci nie stanowi dla mnie problemu,może kiedyś tylko
        mamusia która była współodpowiedzialna za rozpad naszego
        małżeństwa.Napisałam tylko,że boję się iż Natalia potępi wszystkich
        facetów i każdego będzie podejrzewała o dziecioróbstwo i w ten
        sposób straci szansę na udany związek.Bo chyba facet,który ma czworo
        dzieci z czterem róznymi matkami nie jest normalny.Formalnie nie ma
        przeszkód aby związał się z jakąś matką swojego dziecka.Ale nie bo
        on raz się ożenił i nie udało się.Nie próbował nawet z żadną
        zamieszkac,bo po co.I nie zdziwi mnie fakt gdyby za rok czy dwa znów
        zotał ojcem.Teoretycznie mogę naszej córce nie mówic ale znając
        mojego byłego oznajmi jej w stylu:wiesz Natalciu masz braciszka ale
        jego matka to porażka a ja cię kocham bez względu na wszystko.Tylko
        co znaczy kocham w jego ustach.
        • masher Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 21:07
          nie chodzi mi o problem dla Ciebie a dla Twojego dziecka. jesli nie ma kontaktu
          z napladzanym rodzenstwem to nie widze sensu aby mialo ja to interesowac
          bardziej niz co jadl wczoraj pingwin na sniadanie... jesli jednak ma to chyba
          powinna sie dowiedziec od ciebie. masz mozliwosc wyjasnic cos jesli cos trzeba
          wyjasnic. moze chciec sie z nim przywitac, jakis drobiazg jej sprawic czy cos. z
          drugiej strony czemu nie ma byc normalnie mimo pokreconygo ojca buhaja... wiec
          jesli jednak macie pogadac o tym to zawsze lepiej wczesniej niz pozniej.
          jak sie to odbije na przyszlych jej zwiazkach nikt nie wie i nikt nie powie,
          gwarancji takze nie da na nic. zycie samo zweryfikuje. moze trafi na normalnych
          facetow i nie bedzie problemu ;)
          • motylowa1970 Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 21:55
            Ale tu nie chodzi o kontakt z ewentualnym rodzeństwem bo to już
            przerozmawiałyśmy już jakiś czas temu.Powiedziałam,że jak wszystkie
            (jeszcze wtedy same dziewczynki)będą dorosłe to same podejmą decyzję
            czy chcą ze sobą utrzymywac kontakty.Chodzi o to,że córka zapytała
            mnie :mamo jak mogłaś byc z takim człowiekiem?Odpowiedziałam zgodnie
            z prawdą,że jak go poznałam i przez pierwsze lata naszego małżeństwa
            taki nie był.Chodziliśmy ze sobą dwa lata a po dwóch latach
            małżeństwa urodziłam dziecko.Nie wiedziałam,że wiążę się z
            nieodpowiedzialnym dzieciorobem,bo tak chyba trzeba go nazwac,skoro
            nie jest odpowiedzialny za swoje czyny.Boję się,że dla mojego
            dziecka wszyscy faceci będą tacy sami jak jej tata,skoro mama przed
            ślubem też nic nie wiedziała.Pojawienie się dwóch przyrodnich sióstr
            jakoś wyciszyłam,jakoś wytłumaczyłam,ale teraz ten numer chyba już
            nie przejdzie.Jeżeli Natalia się dowie całkowicie odwróci się od
            ojca.Z takim ojcem źle ale i bez niego nie jest dobrze.
            • masher Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 22:48
              mysle ze nie masz powodow aby sie obawiac o to iz z nia bedzie podobnie. jesli
              tak zapytala to widocznie dostrzega sporo z tego co ja otacza. dlatego lepiej
              bedzie jesli porozmawiasz z nia na spokojnie.
              czy bedzie gorzej bez ojca- jesli zupelnie straci w jej oczach. nie wiem, bo nie
              wiem czy dobrze jest jak jest teraz ;) jest jak jest i mozesz to ulozyc lepiej
              albo gorzej. dla mnie szczerosc, prawda i wspieranie byly zawsze na pierwszym
              miejscu. tak dalej sie zajdzie niz oklamywaniem, zamiataniem pod dywan. nie jest
              to proste wyjscie, moim zdaniem po prostu wlasciwe. pomoc tez mozesz w
              wyciagnieciu wlasciwych wnioskow- pokazanie prawdy, szczerosc, nie odwracanie
              sie od ojca mimo ze jest jaki jest. tylko nie przedstawiaj go w zlym swietle-
              widzac twoje obawy o to jak odbierze to Twoja corka sadze ze raczej tego nie
              zrobisz bos dobra kobieta:) a czy sie utwierdzi w przekonaniu na przyszlosc ze
              zwiazki sa do d, faceci do d itd... chyba nie. mysle, ze ludzie wyciagaja
              wlasciwe wnioski i widza to iz ludzie sa po prostu rozni. jedni bardziej
              odpowiedzialni, inni wcale, jedni cenia zycie rodzinne inni puszczaja sie na
              lewo i prawo nie patrzac na konsekwencje. wybor jakimi jestesmy podejmujemy
              kazdego dnia... takze i dzieci :) wierz wiec w to ze sobie poradzi, przy twojej
              poczatkowej pomocy. przed wszystkim tez jej nie ochronisz. przemysl wszystko od
              a do z i zrob jak uwazasz. i nie martw sie tak na zapas ;)
    • ryko Re: Do mężczyzn i nietylko 27.10.08, 23:11
      O kurcze, to jest naprawdę mądry gość...

      Facet po prostu odniósł już duży sukces prokreacyjny... a tyle jeszcze przed
      nim... studentek :DDD

      Ja to mu zazdroszczę... szczególnie jak pomyślę, że nie za każdym razem odnosił
      sukces...

      Życie w swej prostocie jest okrutnie piękne... have fun.
      • motylowa1970 Re: Do mężczyzn i nietylko 28.10.08, 09:28
        I czego tu zazdrościć,tego że ma teoretycznie na papierze czworo dzieci a tak
        naprawdę przy sobie żadnego.Ma masę zobowiązań i będzie je miał jeszcze do
        emerytury.A na starość zostanie sam bo nie sądzę,ze w wieku 65 lat będzie budził
        podziw dwudziestolatek.Chyba ze jakaś panna poleci na jego kasę.
    • purchawkapuknieta Re: Do mężczyzn i nietylko 28.10.08, 09:04
      :D moja przyjaciólka miała niemal identyczną sytuację. jej tatuńcio gdzie nie
      posiał, tam wyrosło. smialyśmy się, że w każdej większej miejscowości ma
      krewniaka :)
      z jednej strony cierpiała z braku ojca, z drugiej miała świetnego ojczyma. ojca
      poznała, kiedy miała 20-21 lat (odszedł, kiedy miała ze 4). choć pełna
      entuzjazmu i nadziei... no cóż, jak ktoś jest mendą, to nawet mimo nadludzkich
      starań nie da sie go lubić.

      Twoja córka to duża dziewczyna i rozumie więcej, niż nam starym zgredom się
      wydaje. powiedz jej normalnie, powiedz mimochodem, powiedz w formie żartu-
      przecież i tak się dowie. skoro już zapytała, jak mogłaś z takim człowiekiem
      być, to jak informacja o nowym rodzeństwie ma zmienić jej stosunek do ojca? już
      dla niej nie jest żadnym autorytetem.
    • cieplajaknoc Re: Do mężczyzn i nietylko 28.10.08, 10:10
      Najbardziej mnie martwi, ze taki "wykształcony" a nie umie się zabezpieczyć,
      ehhhhhhhhh zupełnie XIX wiek ;-)
    • doti0708 Re: Do mężczyzn i nietylko 28.10.08, 10:13
      Mamo jak mogłaś być z takim człowiekiem? A nie wydaje się Wam, że
      dziewczyna najzwyczajniej w świecie chciała usłyszeć,że rodzice byli
      ze sobą bo się kochali, bo została poczęta z miłości, a nie tak jak
      reszta jego dzieci.Nawet jeśli to nie była prawda to dziecko powinno
      myśleć, że jest owocem miłości.Jeśli chodzi o to czy powiedzieć
      dziecku o kolejnym potomstwie ojca to ja bym postawiła na
      szczerość.Przy okazji powiedz, że nie wiesz czemu tata tak postępuje
      i że jest Ci przykro z tego powodu.Stwarzanie parsola i świata
      złudnych nadziei nie ma sensu.Nawet mały człowiek potraktowany z
      szacunkiem i powagą zrozumie,że ta sytuacja jest tak samo trudna dla
      Ciebie jak i dla niego.Ja wiem, że serce boli... ale właśnie wspólne
      rozwiązywanie z dzieckiem trudnych problemów to najlepszy sposób na
      wychowanie silnego i mądrego człowieka...
Pełna wersja