16ewa16
02.11.08, 01:21
Jak postąpić, gdy już nic nie działa??
Mąż tydzień temu, kolejny raz zdeptał mnie. Tym razem nie ustępuję i domagam
się przeprosin, skruchy, zapewnienia, że nigdy więcej tego nie zrobi. On
zamiast tego zachowuje sie jakby sie nic nie stało, albo mówi, że zdenerwował
się, bo mu niszczę świat i wybucha.
Zapytacie jak to mu niszczę świat? Ano powiedziałam mu o swoich niepokojach
związanych z tym, że nadszarpnął moje zaufanie i poczucie bezpieczeństwa
swoimi tajemnicami (kontakty z innymi kobietami - smsy za plecami, przyjaźń,
....), które wyszły na jaw.
Potrzebuję rozmów na temat tego co się "działo" - dlaczego itd. On nie czuje
takiej potrzeby - dochodzę do wniosku, ze w ogóle nie potrzebuje ze mną
rozmawiać. Jak zaczynam rozmowę, to napada na mnie, zaczyna kręcić, złościć
się i mówi, że to co on czuje mnie nie interesuje - no i kończy sie
wyzwiskami, że mu zniszczyłam życie, zabieram normalność itd.
A jaka jest dla niego normalność - życie jakby nic sie nie wydarzyło, tzn.
obiadek, filmek, banały z pracy; ciąg dalszy wypowiedzi typu "z nikim nie
rozmawiam" i zero rozmów o tym co ja czuję i przeżywam w ogóle i w związku z
"tamtymi" wydarzeniami.
Ta sytuacja jest nie do zniesienia - mijają dni pracy i dni wolne - on nie
rozpoczyna rozmowy, a jak ja zaczynam to się rzuca. Juz nie chcę jego
przeprosin - z czego sobie porządnie z resztą zadrwił - wyśmiewając mnie, że
się nad sobą użalam .....