joanka.5
08.11.08, 11:48
Wczoraj zrozumialam ze nie jestem w stanie pojac dlaczego wszyscy
twierdza ze kobiety kreca, skoro kreca faceci tak samo albo
gorzej.Wczoraj po rozmowie, dosc trudnej momentami, przyznaje, ale
juz kiedy wwygladalo ze jest znow dobrze, bo sobie zartowal,
zapytalam Go czy jeszcze mnie lubi.Odpowiedział z uśmiechem , że
nie. Wtedy zrobilo mi sie bardzo idiotycznie i powiedzialam, że
myślę ostatnio iż tak jest. On mnie przytulil i powiedzial , że za
duzo myslę.
Czli co? Lubi czy nie lubi?
Nie mozna tego po prostu powiedziec normalnie albo zeby gesty były
takie jak słowa ?
Owszem, ma pewne kłopoty , ale czy relacje między nami muszą na tym
cierpieć? Przecież jeżeli chce sie rozstać to wystarczy powiedziec
wprost.