Czy czekac?

08.11.08, 16:07
Jestem w zwiazku rok z 33 letnim mezczyzna. Przez pierwsze pol roku snul plany
dotyczace wspolnej przyszlosci, slubu i dzieci. Mielismy razem zamieszkac.
Jednak ciagle przekladal owo zamieszkanie. Gdy po roku czasu przycisnlam go,
powiedzial ze nie jest w stanie ze mna zamieszkac i ze wogole tego nie chce i
ze mowil to bez zastanowienia. Dodl, ze on moze mieszkac tylko sam na dzien
dzisiejszy, bo potrzebuje spokoju na swoje hobby. Mowi jednak, ze za rok
zamieszkamy. I tu pojawia sie moj dylemat, czy wogole mu w to wierzyc? Z czego
moze wynikac niechec do mieszkania z kims, Dodam, ze czuje ze dba o mnie i ze
zalezy mu, ale moze to tez tylko piekne slowa. Czuje sie po prostu oszukana.
I nie wiem czy czekac dalej czy sie rozstac.
    • mijo81 Re: Czy czekac? 08.11.08, 17:57
      Skoro teraz mu przeszkadzasz w jego hobby to myślisz że później
      przestaniesz mu przeszkadzać?
      • facettt odwroce kwestie :) 08.11.08, 19:29
        mijo81 napisał:

        > Skoro teraz mu przeszkadzasz w jego hobby to myślisz że później
        > przestaniesz mu przeszkadzać?

        nie przeszkadzac w hobby.
        w koncu poza hobby tez jest zycie, a jesc tez trzeba :)
    • nawrocona5 Re: Czy czekac? 08.11.08, 18:26
      afikar napisała:

      Przez pierwsze pol roku snul plany
      > dotyczace wspolnej przyszlosci, slubu i dzieci. Mielismy razem zamieszkac.
      > Jednak ciagle przekladal owo zamieszkanie. Gdy po roku czasu przycisnlam go,
      > powiedzial ze nie jest w stanie ze mna zamieszkac i ze wogole tego nie chce i
      > ze mowil to bez zastanowienia.
      >

      Po roku uznał, że wygodniej mu jest tak jak teraz. To znaczy, że ma obecnie
      zaspokojone wszystkie swoje potrzeby.
      A na liście jego potrzeb nie ma najwyraźniej ani dzieci, ani obowiązków domowych.
      Ty chcesz stworzyc rodzinę ze swoim mężczyzną a on nie.
      Sama musisz odpowiedziec sobie, czy warto czekac i czy masz szansę doczekać się
      na to, czego chcesz.
      • facettt Nie, dzialac... 08.11.08, 19:32
        Sluchaj, nie mam nic do Twoich wspanialych tekstow,
        ale jedno mnie niustajaco nervi.


        Notoryczny niedostatek przecinkow.
        • poprioniony Re: Nie, dzialac... 08.11.08, 21:37
          Czepiasz sie. I tak pisze duzo lepiej od internetowej sredniej.
          • facettt Re: Nie, dzialac... 09.11.08, 16:11
            poprioniony napisała:

            > Czepiasz sie. I tak pisze duzo lepiej od internetowej sredniej.

            Toz jasne.
            Lecz nie rownajmy do sredniej.
            Rownajmy w gore.

        • nawrocona5 Re: Nie, dzialac... 09.11.08, 14:49
          facettt napisał:

          > Sluchaj, nie mam nic do Twoich wspanialych tekstow,
          > ale jedno mnie niustajaco nervi.
          >
          >
          > Notoryczny niedostatek przecinkow.

          Nie jestem pewna, czy to było do mnie, ale na wszelki wypadek odpowiadam.
          Będę udawała, że nie zauważyłam zgryźliwości w twoim poście..:)

          Dziękuję za konstruktywna krytykę, był to jeden z najlżejszych zarzutów, jakie
          można spotkać na forum:)))

          Poniżej zamieszczam wszystkie brakujące przecinki, które pominęłam w swoich
          wypowiedziach od początku mojej forumowej kariery

          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

          • facettt tu dzialac... :) 09.11.08, 16:13
            nawrocona5 napisała:
            > Będę udawała, że nie zauważyłam zgryźliwości w twoim poście..:)

            - nie musisz. przec to nie bylo wcale zlosliwe.
            po prostu lubie przecinki :)))

            > Poniżej zamieszczam wszystkie brakujące przecinki, które
            pominęłam w swoich wypowiedziach od początku mojej forumowej kariery
            >
            > ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
            ,,,,,,,,,,,,,
            > ,,,,,,,,,,,,,,,,
            >

            Jesli panna lubi ornament
            to zuzyje caly atrament :)
    • seth.destructor Re: Czy czekac? 08.11.08, 20:31
      Widać po roku cię już na tyle poznał, że stwierdził, że nie warto.
      • gapuchna Re: Czy czekac? 08.11.08, 21:21
        Och, jaka jenteligentna odpowiedź! Total-poziom!
        • nom73 Re: Czy czekac? 09.11.08, 15:45
          Eeee tam, marudzisz. Najbardziej konkretna odpowiedź.
          Często ludzie zakochują się w wyobrażeniu osoby a nie w realnych osobach i mówią
          coś, czego potem żałują jak bliżej poznają tą osobę. :-)
          • nom73 Re: Czy czekac? 09.11.08, 15:46
            Poza tym jak kogoś poznasz to na początku zachowujesz się normalnie, pokazując
            wszystkie swoje wady i zalety, czy chcesz pokazać się z jak najlepszej strony,
            żeby nie wystraszyć potencjalnego partnera? :-)
    • plisowanka o jakie hobby chodzi? 09.11.08, 21:10
      afikar napisała:
      > Dodl, ze on moze mieszkac tylko sam na dzien
      > dzisiejszy, bo potrzebuje spokoju na swoje hobby.

      Z czystej ciekawości zapytam - o jakie hobby chodzi?
    • cloclo80 Re: Czy czekac? 09.11.08, 22:20
      Jeśli facet odmawia oznacza to tylko, że "jesteś brzydka, jesteś brzydka, jesteś
      skandalicznie brzydka"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja