forgetmenot30
13.11.08, 16:24
Wątkiem tym nawiązuję do istniejącego już "czy płacić za nią".
Zgadzam się, że na randce facet nie musi w 100% zapłacić za
wszystko. Mnie bardzo krępuje jak ktoś za mnie płaci, ale przecież
utarło się, że to facet płaci. Niemniej jednak zawsze czuję silną
potrzebę wyciągnięcia portfela i zwrócenia zapłaconej sumy. Panowie,
czy byłoby nietaktem gdybym w ogóle nawet nie zaproponowała
zwrócenia kasy? Czy może większym nietaktem jest wyciąganie portfela
i upieranie się żeby zwrócić pieniądze?