nieznosze kobiet...

15.11.08, 07:46
...i jednoczesnie je kocham. Kocham dlatego ze dzialaja we mnie
hormony, testosteron, jestem tradycjonalista, oraz niepoprawnym
romantykiem. Nieznosze kobiet bo po prostu nie lubie ludzi
podstepnych, klamliwych oraz nadmiernie sklonnych do manipulacji...

Wiem, wiem kobiety obrusza sie ramionami i powiedza, ze probuje im
odebrac jedyny argument jaki posiadaja czyli sklonnosc do
manipulacji psychicznej. A kto powiedzial ze kobiety potrzebuja miec
jakas bron czy argument? Co to jakies zawody czy cos?

Dlaczego wogole kobiety chca dzialac przeciw naturze. Natura/Bog,
stwozyl kobiete slabsza a mezcyzne silniejszego, bo widocznie byla
taka potrzeba, i tak ma byc. Teraz swiat stoji na glowie, bo slabsze
oraz mniej konkurencyjne kobiety maja kaprys rzadzic...
    • witold71 to może znoś jajka 15.11.08, 08:42

      • durneip Re: to może znoś jajka 15.11.08, 13:36
        :D:D
    • cynta Re: nieznosze kobiet... 15.11.08, 15:05
      Nie _ znosisz kobiet???

      Nieznosze kobiet bo po prostu nie lubie ludzi
      > podstepnych, klamliwych oraz nadmiernie sklonnych do manipulacji...

      Gdzie ty takie kobiety znajdujesz??? Na mnie twoje posty robia wrazenie ze
      mieszkasz na innej planecie. Na kims jeszcze??
      Moze niektore kobiet takie sa ale przeciez nie wszystkie i nawet nie wiekszosc.
      Moze Ty takie przyciagasz? moze Toba trzeba manipulowac, klamac i byc podstepnym
      bo inaczej sie nie ujedzie?? tylko po co komu taki gosciu....

      Nie wzrusza ramionami tylko niektore sie wk...wily! Jaka bron czy argument??? a
      o wyzszej inteligencji slyszales??
      A za ten ostatni paragraf to powinienes miec szlaban na wszelkie fora, zebys sie
      nie mogl wypowiadac, to chyba najgorsza kara dla Ciebie. Nota bene, Twoja zona
      czytuje Twoje teksty? fajnego ma meza...nie zadroszcze....
      Gdzie nas natura stworzyla slabszymi??? ze miesni mamy mniej?? za to rozumu
      wiecej i dzwignie sobie wymyslilysmy... a ciazy czy porodu to bys nawet polowy
      jednego nie przezyl nie mowic juz o kilku...

      Ty sie zzymaj na wasza plec, na wasze "nosicielstwo" testosteronu i wynikajace z
      niego konsekwencje. Srobuj pomyslec ta wieksza glowka...:-)
      • facettt Zrozum Waldusia 15.11.08, 16:07
        Byt okresla swiadomosc.

        Pomieszkalabys troche w Juesej - to zobaczyla bys dosc predko,
        ze Amerykanki sa rzeczywiscie beznadziejne.

        Interesowne, a do tego rozkladaja sie rzeczywiscie
        jak "amerykanki":)

        Cale szczescie (poki co) z Europejkami jest nieco lepiej.
        • cynta Re: Zrozum Waldusia 15.11.08, 16:34
          Ja tez Tam mieszkam ale fakt nie zadaje sie romantycznie z Amerykankami wiec nie
          wiem :-) a moze to bylo o Japonkach?

          I niech pisze precyzyjnie o jaka narodowosc sie rozchodzi bo ja mam ochote sie
          orazic ;-)))))))

          I fakt, byt okresla swiadomosc. Przyszlo mi na sekunde do glowy zeby drugi raz
          wyjsc za maz za goscia z kasa....;-))))))
          • facettt Re: Zrozum Waldusia 15.11.08, 16:43
            cynta napisała:

            > Ja tez Tam mieszkam ale fakt nie zadaje sie romantycznie z
            Amerykankami wiec nie wiem :-) a moze to bylo o Japonkach?

            Piszac "Amerykanki" mam na mysli nie kraj pochodzenia,
            ale wyznawane wartosci :)
            To konkretnie bylo rzecz jasna o Japonce (chociaz pewnie nie
            tylko...) - ale tej juz wyzwolonej - czyli zamerykanizowanej :)

            PS. Uwielbiam Rosjanki - sa mile i cieple...
            Ale tylko te w Rosji. Te mieszkajace na Zachodzie sa juz nadpsute :)
      • kitek_maly Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 00:29

        > Gdzie ty takie kobiety znajdujesz??? Na mnie twoje posty robia wrazenie ze
        > mieszkasz na innej planecie.

        Zrozum, Waldi po prostu nie spotyka innych kobiet poza swoją żoną, bo musi
        spamować parę forów swoimi niezwykle wzniosłymi refleksjami i opowieściami.
        Także wszystko co pisze jest wynikiem jego doświadczeń zbieranych na podstawie
        kontaktów z żoną. A, że z żony nie jest zadowolony... No cóż, sam sobie ją
        wybrał. I ma taką, na jaką sobie zasłużył. :-)
    • ariadna-enta Re: nieznosze kobiet... 15.11.08, 16:10
      przejdż na islam będziesz miał problem z głowy
      będziesz czuł się panem
      inaczej widocznie nie potrafisz okazać swej męskości
      słabizna jakaś jesteś skoro chcesz nad kobietą dominować,żeby sowje
      ego sobie podnieść i boisz się mądrych kobiet
      co za męzczyzna z Ciebie? chłoptaś jesteś i tyle
    • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 15.11.08, 16:11
      > ...i jednoczesnie je kocham. Kocham dlatego ze dzialaja we mnie
      > hormony, testosteron, jestem tradycjonalista, oraz niepoprawnym
      > romantykiem. Nieznosze kobiet bo po prostu nie lubie ludzi
      > podstepnych, klamliwych oraz nadmiernie sklonnych do manipulacji...
      >

      to jak ty ze sobą wytrzymujesz?
      • durneip Re: nieznosze kobiet... 15.11.08, 16:34
        wali się co dzień z rana w pysk
    • gs_win Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX 15.11.08, 18:38
      Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX . Dlatego mamy
      pzerypane . możemy spac TYLKO z tak kłótliwymi , kłamliwymi i
      ogólnie upierdliwymi stworami . Dlaczego takie są - a jakie były
      sklepy za socjalizmu ? Jak ktoś ma MONOPOL , to wykorzystuje
      sytuację . I tak nigdzie nie pójdziemy , ponieważ TYLKO z nimi
      możemy spać , i TYLKO one mogą nam rodzić dzieci . My mezczyźni mamy
      w tym względzie przerypane .
      • purchawkapuknieta Re: Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX 15.11.08, 18:46
        eee, zawsze możesz podupczyć tolerancyjnego ciepłego brata albo owieczkę.
      • kitek_maly Re: Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX 16.11.08, 00:27

        tak kłótliwymi , kłamliwymi i
        > ogólnie upierdliwymi stworami .

        No tak, bo przecież każdy mężczyzna to wzór cnót najwyższych.
      • wilma.flintstone Re: Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX 16.11.08, 11:13
        gs_win napisał:

        > Niby masz racje, ale one maja monopol na SEX . Dlatego mamy
        > pzerypane .

        Fakt. Gdyby nie to, ze calym Waszym zyciem i wszystkim co robicie
        steruja Wasze fiuty, to moze i moglibyscie nas olac. A tak to nie ma
        letko...:D
    • hesse.1 Wyrozumiałość? a co to k...jest? 15.11.08, 18:54
      I proszę...żadna babka nawet nie podeszła do tematu bardziej obiektywnie.(jak na
      razie tylko huzia na Józia )Bazar intelektu. ;)
      • wanilinowa Re: Wyrozumiałość? a co to k...jest? 15.11.08, 19:08
        bo my się z waldkiem znamy nie od dziś i polemika z jego tezami jest bez sensu
        :) zresztą poinformowanie go że kobiety są różne i nie zawsze tak demoniczne jak
        on to widzi to tak jakby uświadomić dziecku że mikołaj nie istnieje. cały
        światek by mu się zaburzył.. a on jest wystarczająco zaburzony i nie mam serca
        mu tego robić
    • forgetmenot30 Re: nieznosze kobiet... 15.11.08, 22:54
      wcale się nie obruszam, ale przykro mi słyszeć taką opinię. bardzo
      nie lubię generalizowania i wrzucania wszystkich do jednego worka.
      wszystko co napisałeś dotyczy również wielu mężczyzn. i dobrze, że
      po obu stronach są ludzie dobrzy i źli, bo przynajmniej jest jakaś
      równowaga. szkoda tylko, że często dobra osoba trafia na złą (jako
      że przeciwieństwa się przyciągają) i stąd pewnie biorą się takie
      opinie jak ta.
      • wojna71 Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 18:07
        Bo widzisz w fizyce bieguny jednoimienne się odpychają. Podobnie jest w życiu.
    • lacido a jajka? n/t 15.11.08, 23:01
    • kitek_maly Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 00:25

      Re: nieznosze kobiet...

      Powiedz to żonie.
      I idź człowieku z tego forum.
      Nie masz z kim rozmawiać??
      • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 07:01
        kitek_maly napisała:

        > Re: nieznosze kobiet...

        > Powiedz to żonie.
        > I idź człowieku z tego forum.
        > Nie masz z kim rozmawiać??

        A po co jest to forum jak nie do rozmowy z obcymi ludzmi? Przeciez
        to nie jest forum dla sasiadow z Koziej Wolki, ani tez ludzi ktorzy
        rozmawiaja na "jedynie sluszny temat" czyli "jaki mezczyzna powinien
        byc zeby uszczesliwic kobiete" tak jak Mala Kitka...

        Kazdy moze rozmawia na forum, a nie tylko ci ktorych tematy
        akceptuje Mala Kitka..:)

    • showmessage Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 04:56
      Sorry, ale mam wrażenie że masz potworne wręcz kompleksy. Nie wiem co Cię tak
      dziwacznie nastawiło, ale trochę wyluzuj. Jesteś inteligentnym gościem,
      posłuchaj się przez chwilę. Mówisz o manipulacji, o tym ze kobiety wykorzystują,
      jest w tym taki ładunek emocjonalny... tylko po co? To tak jak by się wkurzać,
      że deszcz pada zamiast iść w nim wziąć prysznic. ;) Cały smak życia w tej
      rozgrywce, w tym zmaganiu a Ty poddajesz się na starcie, lub co gorsza
      podchodzisz do tego ze złością zamiast czerpać przyjemność i cieszyć się każdym
      drgnieniem. Coraz bardziej mam wrażenie że Polacy to jednak strasznie ponury
      naród. Grobowe wyznania "kocham Cię", zamiast spojrzenia, dotyku,
      niedokończonego zdania, kwiatów, gestów, które znacznie więcej mówią o uczuciu
      niż ciężkie słowa. Mówisz że jesteś romantyczny, nie widzisz w tym wszystkim
      tego romantyzmu? Przecież kobiety to największy dar jaki otrzymali faceci, tylko
      trzeba go jeszcze rozpakować. ;)
      • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 07:45
        chyba zupelnie zle mnie zrozumiales. Ja uwielbiam jak pada deszcz,
        lubie jak cos sie dzieje, cieszylbym sie jakby padal deszcz bedac z
        nia problem w tym ze z moja ex, bardzo malo sie dzialo. Przez 2 lata
        nie potrafila napisac nawet; "Tesknie" choc raz, nie mowiac juz
        o "Kocham Ciebie"...Pisala jedynie o sobie, jedyna aluzja do mojej
        osoby to "co tam slychac, jak praca, nie martw sie, kiedys sie
        jeszcze zobaczymy, trzymaj sie." Czy to wedlug Ciebie to jest
        romantyczne? Wiesz, ja rozumiem jesli ktos nie kocha, kazdy ma prawo
        wyboru, ale ona powiedziala mi ze chce byc ze mna zebysmy byli
        kochankami/ chlopakiem i dziewczyna i zapytala sie czy moge na nia
        poczekac?

        Chyba nie oczekiwalem zbyt wiele? No dobra, niepootrzebnie
        powiedzialem ze ja kocham na samym poczatku, ale potm juz nie
        mowilem, mowielem tylko ze za nia tesknie, pisalem milosne listy do
        niej. Powiedz mi ktora kobieta by tego nie chciala? Owszem moje eks
        Junko bardzo lubila moje listy i dziekowala, ale nie zorientowala
        sie wogole ze ja moze tez potrzebuje cos od niej uslyszec wiecej
        niz; "Take care of yourself/Uwazaj na siebie" i "We will see each
        other some day/ Spotkamy sie kiedys..." i po dwuch latach ona pisze
        mi ze przez nastepne 3 lata bedzie studiowac nie w moim miescie
        tylko na drugim krancu USA...

        No dobra, czekac 2 lata, na kogos mozna jesli jest taka potrzeba,
        ale nie mozna czekac na kogos kto niczego nam nie obiecuje, oprocz
        nastepnej randki, lub kilku dni spedzonych razem. Przeciez sa
        miliony innych kobiet ktore z radoscia przyjelyby mozliwosc bycia z
        facetem ktory je kocha, poza tym jestem calkiem przystojny, nawet
        jak czekalem na Junko kilka dziewczyn chcialo byc ze mna, ale
        zupelnie nie bylem nimi zainteresowany...

        Po prostu Junko byla niedojrzala na milosc, owszem nie miala
        obowiazku mnie kochac, ale wiesz, jesli sie kogos nie kocha to
        powinno sie miec na tyle empati zeby pomyslec ze facet ktory kocha
        potrzebuje milosci, a nie trzymac go tylko dla poprawienia swojego
        samopoczucia i swiadomosci ze ktos gdzies daleko na nia czeka, i ze
        moze jeszcze ze mnie skorzystac.
        • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 10:45
          a ty jesteś dojrzały przeżywając to wciąż na nowo jak rozbuchany nastolatek?
          waldek, każdy przeżył zawód miłosny, ale nie każdy od tego wariuje. poczytaj
          siebie: po tylu latach pamiętasz dokładnie każde zdanie i że maniakalnie
          tłumaczysz każdy szczegół tej znajomości. przyjaciele mają ciebie już dosyć, mam
          rację? pozostało tylko forum gdzie nowi ludzie tego wysłuchują i podrzucają
          jakieś nowe spojrzenie na sprawę. smutne, idź może do psychologa bo szkoda życia
          • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:11
            jesli nie przewywalbym zawodu milosnego to swiadczyloby ze jestem
            emocjonalnie...niezywy.

            wanilinowa napisała:

            > waldek, każdy przeżył zawód miłosny, ale nie każdy od tego
            > wariuje. poczytaj siebie: po tylu latach pamiętasz dokładnie każde
            > zdanie i że maniakalnie tłumaczysz każdy szczegół tej znajomości.

            w takim razie zycze tobie zeby twoj ukowacny ciebie porzucil i potem
            zapomnial na drugi dzien wszystko co dla ciebie bylo najpiekniejsze,
            wszystkie cudowne rzeczy ktore dla niego zrobilas, zeby wzucil
            wszystkie wspomnienie o was do smietnika?

            To ty sama pomysl co mi tutaj wypisujesz. Czy chcialabys zeby ktos
            potraktowal twoja piekna milosc ktora mu ofiarowlas jak niewygodny
            smiec?
            • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:13
              polska_potega_swiatowa napisał:
              >
              > w takim razie zycze tobie zeby twoj ukowacny ciebie porzucil i potem
              > zapomnial na drugi dzien wszystko co dla ciebie bylo najpiekniejsze,

              To jednak cierpienie nie uszlachetnia, bo byłbyś dziś najszlachetniejszym ze
              szlachetnych. :D
              • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:29
                menk.a napisała:

                > To jednak cierpienie nie uszlachetnia, bo byłbyś dziś
                > snajszlachetniejszym ze zlachetnych. :D

                jestem szlachetny, co zreszta wlasnie bardzo irytuje liberalnych
                ludzikow, jak czytelnicy tego forum. Gdybym mowil kobietom
                wykorzystaj i rzuc faceta to bilbyby mi brawa. Ale ze mowie; kocham
                kobiete i wymagam od niej tego samego to; jestem wrogiem obludnych
                kobiet, bo wiadomo ten ktory chce posprzatac balagan zawsze jest
                wrogiem numer 1.
                • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:30
                  nie jesteś szlachetny, waldek, jesteś "brzydki" w środku
                  • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:37
                    wanilinowa napisała:

                    > nie jesteś szlachetny, waldek, jesteś "brzydki" w środku

                    dlatego ze smiem kochac kobiete ktora mnie nie kochala, a nie kochac
                    ktora mnie kocha? Pewnie, wedlug was kobiet, kiedy jest milosc
                    decyduje jedynie kobieta? Egoistka.
                    • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:42
                      Bzdura. Kochaj kogo chcesz. Możesz kochać i nogę od stołu. Tylko nie oczekuj, że
                      za miłość zawsze otrzymasz miłość. Bo Ty kochasz X, a X kocha Y. I nikt nie ma
                      obowiązku odwzajemniać Twojej miłości. Wbij to sobie, gdzie możesz.
                      • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:46
                        menk.a napisała:

                        > Bzdura. Kochaj kogo chcesz. Możesz kochać i nogę od stołu. Tylko
                        > nie oczekuj, że za miłość zawsze otrzymasz miłość. Bo Ty kochasz
                        > X, a X kocha Y. I nikt nie maobowiązku odwzajemniać Twojej
                        > miłości. Wbij to sobie, gdzie możesz.

                        Sprobuj to samo powiedziec kobietom ktore zostaly odrzucone...Zaloze
                        sie ze nie przyszlo by ci to nawet na mysl. Bo kobiety takie zasadu
                        juz nie obowiazuja, prawda? Jesli facet zlamie kobiece serce to jest
                        od razu "palant" :)
                        • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:51
                          I kolejne pudło. Żadnego z facetów, którzy poharatali mi serducho nie nazwałam
                          palantem. Natomiast nie mam pewności, czy inni nie nazwali mnie np 'liberalną
                          szmatą' po tym, jak odrzuciłam ich awanse.
                          • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 15:29
                            > Natomiast nie mam pewności, czy inni nie nazwali mnie np 'liberalną
                            > szmatą' po tym, jak odrzuciłam ich awanse.

                            to akurat prawie pewne, faceci generalnie* mają przyduże mniemanie o sobie i nie
                            rozumieją dlaczego ich nie chciałaś. to już nawet nie jest zranienie tylko
                            rozpaczliwe "DLACZEGO"? :P lepiej ich pobić niż zachwiać wiarą w to że są zajebiści


                            * uogólnienie zastosowane jedynie dla potrzeb tego ambitnego wątku;)
                            • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 15:45
                              wanilinowa napisała:

                              > to akurat prawie pewne, faceci generalnie* mają przyduże mniemanie o sobie i
                              nie rozumieją dlaczego ich nie chciałaś. to już nawet nie jest zranienie tylko
                              > rozpaczliwe "DLACZEGO"? :P lepiej ich pobić niż zachwiać wiarą w to że są
                              zajebiści
                              >
                              >
                              > * uogólnienie zastosowane jedynie dla potrzeb tego ambitnego wątku;)

                              Ojjjj to akurat jest charakterystyczne wyłącznie dla kobiet, prawda Piotruś? ;)
                    • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:56
                      > dlatego ze smiem kochac kobiete ktora mnie nie kochala, a nie kochac
                      > ktora mnie kocha? Pewnie, wedlug was kobiet, kiedy jest milosc
                      > decyduje jedynie kobieta? Egoistka.

                      zmieniam zdanie, jesteś po prostu mało inteligentny i drzesz się jak zdarta
                      płyta. po raz ostatni napiszę: nie waldek twoją zbrodnią nie jest miłość do
                      kogokolwiek tylko posrany charakter
                • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:45
                  Nie lubię bałaganu i sama sprzątam wokół siebie nie licząc na nikogo. Paniał??

                  Nie nauczyłeś się jeszcze, ze miłości się nie wymaga, nawet jeśli samemu się
                  kocha???? Albo inaczej: możesz wymagać, liczyć na to, prosić, żebrać, ale
                  głupotą jest liczyć, że ktoś Cię pokocha tylko dlatego, że Ty go kochasz.
                  • qw994 Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:48
                    Menk.a, szkoda zachodu. Przecież to psychol.
                    • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:54
                      qw994 napisała:

                      > Menk.a, szkoda zachodu. Przecież to psychol.

                      Dostałam fazy, więc klepię w klawiaturę z nim.
                      Nie znam nikogo drugiego z taką perseweratywnością. Zdarzenie miało miejsce lata
                      temu, a ten przezywa jak mrówka okres do dzisiaj. Straszne. ;)
                  • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:49
                    menk.a napisała:

                    > Nie nauczyłeś się jeszcze, ze miłości się nie wymaga, nawet jeśli
                    > samemu się kocha???? Albo inaczej: możesz wymagać, liczyć na to,
                    > prosić, żebrać, ale głupotą jest liczyć, że ktoś Cię pokocha tylko
                    > dlatego, że Ty go kochasz.

                    A teraz pomysl ile jest kobiet ktore codziennie na tym forum i
                    forach kobiecych publicznie krzyzuja mezczyzn, za to ze odwazyli sie
                    jest "takie cuda" odrzucic...

                    • menk.a Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:52
                      I siebie stawiasz w jednym rządku z tymi, którymi gardzisz.
            • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:16
              dzięki waldek, ja do ciebie rękę wyciągam a ty mi źle życzysz.

              > To ty sama pomysl co mi tutaj wypisujesz. Czy chcialabys zeby ktos
              > potraktowal twoja piekna milosc ktora mu ofiarowlas jak niewygodny
              > smiec?

              przykro mi ale nie widzę łącznika logicznego w tej wypowiedzi
              • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:25
                ty sugerujesz mi zebym o wszystkim co bylo dla mnie kiedys bardzo
                wazne, ot tak po prostu zapomnial i przeszedl do porzadku dziennego.
                Wiesz co to chyba wierutna bzdura co mowi sie o kobietach; "ze
                saemocjonalne, i kochaja gleboko" Bzdura!!! Kochaja ale chyba tylko
                wtedy gdy jest to im wygodne. Gdy im zegar tyka, jest na to pora
                to; "Kochaj mnie mezczyzno!!". A jesli nie to; "zawracasz mi
                duupe"...
                • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:29
                  no to ślęcz w tym, przeżywaj codziennie od nowa że junko użyła wyrażenia
                  "chłopak i dziewczyna" w znaczeniu "kochankowie" i że pisała "take care" zamiast
                  "i love you" I BAW SIĘ DOBRZE :-)

                  A jesli nie to; "zawracasz mi
                  > duupe"...

                  a ty nie zawracasz dupy żonie?
                  • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:34
                    nadal nie widzisz zwiazu z wartoscia twojej milosci do twojego
                    partnera, i mojej milosci do mojej bylej partnerki? Nie ma zwiazku?

                    Ja mam zapomniec bo kobieta ma prawo wyboru? Ale sugerujac ze
                    czulabys sie tak samo gdyby twoj facet gdyby odszedl to juz "zle
                    tobie zycze"? Egoistka.


                    • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 11:52
                      "w takim razie zycze tobie zeby twoj ukowacny ciebie porzucil i potem
                      zapomnial na drugi dzien wszystko co dla ciebie bylo najpiekniejsze,
                      wszystkie cudowne rzeczy ktore dla niego zrobilas, zeby wzucil
                      wszystkie wspomnienie o was do smietnika"

                      tak napisałeś więc nie pieprz że: "tylko sugerujesz że czulabym sie tak samo
                      gdyby twoj facet gdyby odszedl"

                      sam się gubisz w swoich manipulacjach, chłopcze :)
                      • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 12:08
                        moge jeszcze raz podpisac sie pod tym co napisalem i co ty
                        zacyfowalas. Tak, ty mowisz mi zebym zapomnial o wszystkim co kiedys
                        byla dla mnie bardzo wazne o mojej milosci do kobiety.

                        A cyz ty bylabys wstanie zapomniec o twojej milosci do twojego
                        partnera, gdyby on ciebie zostawil? Nie, nie wykrecaj sie ze tego
                        nie zrobi. Wiem ze nie odpuscilabys mu tego tak latwo, nawet nie
                        musze powiedziec ze znam kobiety, wystarczy wejsc na forum FK i
                        przeczytac co panie pisza o swoich eksach...
                        • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 12:12
                          a mówimy o "paniach" czy o mnie? nie odpowiadam za wątki na FK, tak jak ty nie
                          jesteś reprezentantem wszystkich mężczyzn (i dzięki Bogu!!) oczywiście że
                          przeżyłam zawód miłosny. jak każdy - pisałam to już. ale życie toczy się dalej i
                          znalazłam szczęście gdzie indziej. jeszcze jakieś pytania?
                          • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 12:24
                            wanilinowa napisała:

                            > oczywiście że przeżyłam zawód miłosny. jak każdy - pisałam to już.
                            > ale życie toczy się dalej i znalazłam szczęście gdzie indziej.
                            > jeszcze jakieś pytania?

                            Tak, kobiety z bardzo duza latwoscia przechodza z jednego zwiazku do
                            drugiego, bardzo latwo zapominaja o jednym mezczyznie, jesli drugi
                            zaoferuje im cos co jest dla kobiet w tej chwili wygodniejsze.
                            Gardze takim zachowaniem, nie ma w nim ani szczypty honoru....

                            • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 14:18
                              hahaha czyżbyś sobie zaprzeczał?

                              "Wiem ze nie odpuscilabys mu tego tak latwo, nawet nie
                              musze powiedziec ze znam kobiety, wystarczy wejsc na forum FK i
                              przeczytac co panie pisza o swoich eksach... "

                              jesteś jak chorągiewka, walduś

                              > Gardze takim zachowaniem, nie ma w nim ani szczypty honoru....
                              >

                              i vice versa:-)
        • showmessage Re: nieznosze kobiet... 16.11.08, 15:24
          Czekaj, ta twoja Junko to czasem nie była azjatka?
          • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 06:21
            showmessage napisał:

            > Czekaj, ta twoja Junko to czasem nie była azjatka?

            Tak, a czy to w jakis sposob zmienia istote rzeczy, czy to ja w
            jakis sposob usprawiedliwia? Junko poznalem gdy bylem przez rok w
            Japoni z US Marines, mieszkam na stale w USA, wlasciwie jestem
            obywatelem. Fakty ktore irtytuja wielu rodakow, i czesto niestety i
            eliminuja mozliwosc obiektywnej rozmowy na wlasciwy temat, zwlaszcza
            na Polskim forum...

            Wiem, slyszalem ze przepasc kulturowa, zupelnie inna mentalnosc
            oraz podejscie do sfery milosci i zwiazkow miedzyludzkich...Ale
            milosc nie wybiera..
            • wanilinowa Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 08:14
              > Junko poznalem gdy bylem przez rok w
              > Japoni z US Marines, mieszkam na stale w USA, wlasciwie jestem
              > obywatelem. Fakty ktore irtytuja wielu rodakow, i czesto niestety i
              > eliminuja mozliwosc obiektywnej rozmowy na wlasciwy temat, zwlaszcza
              > na Polskim forum...

              taaak waldek, właśnie o to chodzi :DDD
              • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 10:17
                wanilinowa napisała:

                > taaak waldek, właśnie o to chodzi :DDD


                To bardzo odwaznie z twojej strony ze sie przyznajesz do takiej
                negatywnej postawy, ale czy jest sie czym chwalic..?
    • qw994 Śmietnik, trollu (n/t) 16.11.08, 10:48

    • obrotowy ja tez nie znosze kobiet...:) 16.11.08, 15:39
      "Po fakcie", to juz do licha niech nie grają ksiezniczek
      i same schodzą ? :)
    • pyzz Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 09:51
      "Nie" z czasownikami pisze się osobno, a "znoszę", przez "ę".
    • doti0708 Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 12:11
      Wiesz, jeszcze jakiś czas temu czytając Twoje posty myślałam, że mam
      do czynienia z inteligantnym, doświadczonym przez los facetem.Teraz
      jest mi Ciebie najzwyczajniej szkoda.Sam sobie,świadomie sypiesz sól
      na otwartą rane-Twoja sprawa.Czemu jednak prawie codziennie starasz
      się udowodnić nam kobietą jakie to jesteśmy beznadziejne, zakłamane,
      podstępne manipulantki.Tylko kobieta wie jak ciężko jest sie przebić
      w męskim świecie.Dlaczego istnieją podwójne standardy w ocenie
      kobiet i mężczyzn. Od kobiet wymaga się by były zawsze lepsze od
      mężczyzn, nieustannie udowadniały swoją wartość, efektywniej
      pracowały, popełniały mniej błędów. Z kolei męskie wpadki
      • polska_potega_swiatowa Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 13:15
        doti0708 napisała:
        > Tylko kobieta wie jak ciężko jest sie przebić w męskim świecie.

        w meskim swiecie??? Masz dwie rece i glowe tak samo jak mezczyzna,
        wiez zrob z tego uzytek. A co ty myslisze ze Bog czy natura dala
        mezczyznie nieziemska sile czy cos? Nie, jesli mezczyzna ma lepiej
        to chyba jedynie jego zasulga...


        > Dlaczego istnieją podwójne standardy w ocenie kobiet i mężczyzn.

        Ty chyba nie sluchasz to co mowia i pisza kobiety, a jesli tak to
        zupelnie na dowrot to ewaluujesz co slyszysz. Przeczytaj sobie rozne
        fora, to mezczyznie sa wciaz napastowani, wysmiewani oraz obrazani
        przez kobiety, ze niby nie robia niczego normalnie (czyli w/g
        kobiet, po kobiecemu)...To wy jestescie stronnicze, duzo gadacie,
        malo robicie. A z tym meskim swiatem to przesadzilas, ja mowilem o
        swiecie uczuc, zwiazkow miedzy kobieta a mezczyzna, a w tym swiecie
        jak widac rzadza kobiety. Kobiety wciaz czegos od mezczyzn oczekuja,
        wymagaja oraz chca wymusic, ale gdy mezcyzni czegos oczekuja to od
        razu "maly zepsuty chlopczyk"...Jestescie obludne.
    • doti0708 Re: nieznosze kobiet... 17.11.08, 12:14

      ..przyjmowane są „z przymrużeniem oka”,

      Widać, że część mężczyzn zatraca swoją tożsamość,przechodzi kryzys
      męskości.Kobieta wcale nie oczekuje, że mężczyzna spełni wszystkie
      jej zachcianki. Kobieta pragnie, by facet wziął ster w swoje ręce i
      poprowadził ją w swojej mądrości przez skomplikowane ścieżki życia.
      Tylko niech stara się być przewodnikiem a nie władcą!!!

      Pomyśl czy jest sens wałkowania tego samego tematu na okrągło
      podczas kiedy Ty sam liczysz tylko na to,że znajdą się tacy którzy
      Cie w Twoim zdaniu utwierdzą .A może warto dać szanse płci
      przeciwnej i spojrzeć na nią pod innym kątem.....w Twoim jednak
      przypadku prędzej dwie niedziele do kupy się zejdą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja