Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny?

16.11.08, 19:52
Panowie,
powiedzcie czy rzeczywiście chcecie być z kobietą, mieć dom, rodzinę i
jesteście gotowi o to dbać i zabiegać (nie chodzi mi o kwestie finansowe,
tylko o poświęcanie czasu, słuchanie, pomaganie w obowiązkach, wspólne
przedsięwzięcia)? Czy to Wam daje szczęście?

Bo ja niestety odnoszę wrażenie, że mężczyźni w związkach czują się
"upolowani" i rodzina prędzej czy później staje im się kulą u nogi.

Czekam na rozjaśnienie kwestii.

Pytam serio, wszystkich żartownisiów ładnie proszę o pominięcie tego wątku.
    • poprioniony Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 20:18
      Ja to bym chcial tak miec domek z grubych bali pod lasem.
      Rozpalac ogien w kominku, a potem przy jego kojacym trzaskaniu
      pomagac wybrance mego serca w swiatecznych przygotowaniach.
      Patrzylibysmy przez oszronione okno jak dziatwa radosnie lepi
      balwana z pierwszego sniegu. Stroili bysmy choinke i spiewali
      koledy a pozniej pojechlibysmy na kulig oswietlony pochodniami
      i skrzacym sie, mroznym niebiem.
      Ale poniewaz jestem brzydki jak szczur po czernej ospie,
      zamiast tego wszystkiego chodze na dziwki.
      • menk.a Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 20:22
        I oto mamy niemal wigilijną opowieść. Jeno spaprałeś końcówkę.;))
        • jacek1982 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:04
          Zakladanie rodziny w dzisiejszych czasach jest niepraktyczne i z czasem jest nudne
          • menk.a Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:06
            jacek1982 napisał:

            > Zakladanie rodziny w dzisiejszych czasach jest niepraktyczne i z czasem jest nu
            > dne

            Całe szczęście nie jest obowiązkowe.;)
            • mis22 Tak, mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny. 18.11.08, 02:20
              Mam 63 lata. Miałem 3 żony i mam czworo dorosłych dzieci - dwoje z pierwszą i
              dwoje z drugą żoną. Obie pierwsze żony i wszystkie dzieci mnie potrzebowały i ja
              ich też. Trzecia żona przestała mnie potrzebować po 8 latach i odeszła. Nie
              mieliśmy dzieci więc nie było z rozwodem większego problemu. Teraz mam
              przyjaciółkę - też nawzajem się potrzebujemy. Problem jest, że dorośli ludzie
              często walczą ze sobą o to kto jest ważniejszy, kto decyduje w związku. Dlatego
              jest tak dużo ludzi samotnych, bo nie mogą się ze sobą dogadać. Nie potrafią
              wspólnie podejmować decyzji i iść na kompromisy. Ale warto spróbować. Człowiek
              jest istotą społeczną i czuje się lepiej, jest szczęśliwszy w bliskich związkach
              z innymi ludźmi.
              • staryigruby Re: Tak, mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny. 09.12.08, 22:28
                Ja i potrzebuje i rownoczesnie zachowuje sie jakbym zyl obok nich. Ale to chyba dlatego, ze z natury jestem egoista :-)
          • spajd Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:43
            Z tym się nie zgodzę, nie jest nudne. :P
        • iwona334 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:59
          on Chcial dobrze. To jeno zycie mu te koncowke spapralo.
      • lacido Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 22:16
        aż mi głupio czytać Twe zwierzenia <lol>
      • nie-naiwniak Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 10:12
        pięknie napisałeś .
        gratuluję i humoru , i kultury i faktu pisania na forum .
        oczywiście jeszcze jedno " i " - i - pozdrawiam .
      • ilonka45 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 15:45
        hihihihi, dobre
      • bombalska Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 19.11.08, 11:58
        > Ale poniewaz jestem brzydki jak szczur po czernej ospie,
        > zamiast tego wszystkiego chodze na dziwki.

        ... a juz zenska czesc forum chciala Ci sie oswiadczyc. :/
    • spajd Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:41
      Tak, część chce, w tym ja. Tylko, że nie jestem pewien czy akurat teraz chcę
      zmienić obecny stan.
    • marchantj Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 21:55
      To analogiczne pytanie, jak "Czy potrzebuje lubić smażone buraczki?".
      Jedne osoby lubią smażone buraczki inne nie. Tylko kwestia proporcji (na
      podstawie mojej obecnej wiedzy o świecie, nie ma miejsca fakt, że wszyscy lubią
      cokolwiek ;)
      Istnieją też kobiety, które nie potrzebują mężczyzny i rodziny.
      Kwestia wychowania itp.
      Poligamia, poliandria, poliamoryzm...
      Tedy podpowiadam, (heteroseksualista) potrzebuje kobiety (natura to natura, geny
      chcą się rozprzestrzeniać i takie tam).
      Co do rodziny, to kwestia proporcji.
      • jan_maliniak Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 00:29
        Dobrze gada, wódki mu dać;-p
        Najrozsądniejszy wpis na forum jaki przeczytałam od baaaarzo dawna.
        • marchantj Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 20:07
          No to trafił Pan/Pani idealnie w moje potrzeby! :)

          Człowiek ma tak wielką ochotę złoić się ja zwierzę(od czasu do czasu trzeba, dla
          zdrowia psychicznego), a tu lekarz przypisuje temu człowiekowi antybiotyk ;(
          Wniosek: człowiek będzie miał zdrowe gardło i problemy z psychiką.

          Życzę zdrowego gardła :)
    • obrotowy tak ale 16.11.08, 22:02
      agullinda napisała:
      > powiedzcie czy rzeczywiście chcecie być z kobietą,


      - to - zdecydoanie !


      mieć dom, rodzinę

      - to ew. tez, ale gdzies tak od 35-go roku zycia
      i ani sekundy wczesniej :)
      _______________________________________
      starosc nie mlodosc - musi sie wyszumiec
      bo zeby szumiec - trzeba miec i umiec

      /Staudynger/

    • andreas3233 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 22:32
      agullinda napisała:

      > Panowie,
      > powiedzcie czy rzeczywiście chcecie być z kobietą, mieć dom,
      rodzinę i
      > jesteście gotowi o to dbać i zabiegać (nie chodzi mi o kwestie
      finansowe,
      > tylko o poświęcanie czasu, słuchanie, pomaganie w obowiązkach,
      wspólne
      > przedsięwzięcia)? Czy to Wam daje szczęście?

      Absolutnie NIE!!! Nie daje to zadnego szczescia, tylko dodatkowe,
      niechciane i nieprzewidywane obowiazki..:(
      Ogolnie: to strata czasu i atlasu..:((
      >
      > Bo ja niestety odnoszę wrażenie, że mężczyźni w związkach czują się
      > "upolowani" i rodzina prędzej czy później staje im się kulą u nogi.

      Niestety...to prawda, masz racje. > Rodzina ogranicza pole manewru
      i rozwoju mezczyzny..:((
      >
      > Czekam na rozjaśnienie kwestii.

      Chyba wyrazilem sie jasno..:))
      >

      • lacido Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 23:28
        > niechciane i nieprzewidywane obowiazki..:(

        jak się z kimś wiąże to się zna konsekwencje więc te obowiązki nie są
        nieprzewidziane
      • na_buncie Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 08.12.08, 11:09
        mozna bylo przewidziec ze i ty tu dorzucisz swoje 4 grosze popaprancu
        kis sie sam do konca swych dni bo nie jestes w stanie stworzyc
        niczego trwalego
        rozwijaj sie , moze to cos zmieni niedorozwoju ha ha ha ;-)
    • masher Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 16.11.08, 22:39
      odpowiem wiec szczerze, jako facet niczego wiecej od zycia nie chce dostac. czy
      dostane, nie wiem, watpie i mimo ze zal to ukladam sobie zycie inaczej niz bym
      chcial.
      co do innych ciezko sie jest mi wypowiadac ale sadze ze tez tego chca. z
      wylaczeniem jednostek uposledzonych i tych faktycznie zlapanych, ktorzy chcieli
      najwyzej poseksic a baba zlapala faceta na dziecko bo inaczej chlopa nie
      potrafila zatrzymac zadnego przy sobie. pozniej nie mozna sie dziwic ze facet
      zle sie z tym czuje mimo ze podjal sie obowiazku. takze szanujcie kobiety
      facetow, szanujcie siebie i swoja rodzine.

      co wiecej mozna na ten temat powiedziec, moze dla rozwiania juz wszystkich
      watpliwosci dodam ze pod tym wzgledem, czyli rodziny, nie roznimy sie od kobiet.
      baaaaa, bym nawet byl sklonny powiedziec ze bardziej sie damy za to pokroic niz
      wy, ale to juz tylko moja opinia ;)
      • agullinda Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 00:08
        Dziękuję za szczere wypowiedzi Paniom i Panom:) widzę, że ja wszytsko w życiu,
        kwestia jest względna.
      • ranita_08 czy facet wie co do czego służy? Nie kumam:-)))) 17.11.08, 15:35
        Kurcze, wszystko rozumiem, ale powiedz mi jak to jest z
        tym "łapaniem na dziecko"? Często słyszę takie oskarzenia wobec
        różnych babek, ale nie kumam. Przecież jak mężczyzna idzie z kobietą
        do łożka, to oboje chyba powinni mieć świadomość że pomimo nawet
        najlepszych zabezpieczeń czasami może się zdarzyć wpadka...

        I to jest wtedy sprawa ich obojga. I ich wspólny problem. Dlaczego
        więc "złapany"? Czy nie wiedział co do czego służy?

        Wyłączam sytuacje w których np. kobieta kłamie że bierze tabletki a
        ich nie bierze celowo. To jest FUJ.
        • elle444 Re: czy facet wie co do czego służy? Nie kumam:-) 17.11.08, 16:28
          Zgadzam się z Tobą, ze zawsze to facet wpadł. O kobiecie się tak
          raczej nie powie, nawet jak fakty sa nieubłagane. Mam wśród
          znajomych małzeństwo. Ona 24 lata on 34. Wpadli jak ona miała 19 lat
          i dopiero zaczynała studia. Bardzo ładna, mądra (nie przemadrzała),
          sympatyczna. On fakt nieżle zarabiający, całkiem przystojny ale bez
          tego czegoś, trochę mizogin, na ogół naburmuszony, traktuje ja z
          góry, w stosunku do innych bywa że rodzaj kanalii (np. jak sie
          dowie, ze rozsyłasz CV to rozbębni wszystkim wkół łącznie z Twoim
          szefem). Do prawdy wg mnie to ona wpadła bardziej.
          W dodatku wszyscy widzą w niej kure domową, która sie dobrze
          ustawiła, bo facet zaradny. To akurat argument na jego wpadkę, że
          ona przecież w życiu nic nie osiagnęła. Ja im zawsze mówię odczepcie
          się. Osiagnęła dwoje dzieci, skończyła studia (choć za parę lat się
          pewnie dowie, że to mąż ją wykształcił i bez niego byłaby nikim) i
          to wszystko jednoczesnie piorąc męzusiowi skarpetki i gotując mu
          obiadki (jest dosyć wymagający). Wy w tym czasie byliście karmieni i
          opierani przez mamusie, a ona od 5 lat jest dorosłą kobietą.

          Ludzie jednak myślą stereotypami (choć myśleniem bym tego nie
          nazwała, ale tak sie mówi).
          • ranita_08 Re: czy facet wie co do czego służy? Nie kumam:-) 17.11.08, 20:32
            No więc o tym pisałam. Rozumiem, że są kobiety, które
            faktycznie "wpadkę" uważają za świetny sposób na wyjście za mąż,
            jednak jest cała masa kobiet, które wpadły na prawdę i zdecydowanie
            tego nie chcąc.
            Przecież kiedy dwoje ludzi decyduje się na sex nie będąc sobą na
            dłużej zainteresowani to tak czy inaczej oboje podejmują ryzyko.

            Wydaje mi się że to wynika ze stereotypu, że kobieta bez mężczyzny
            sobie w życiu nie poradzi i po prostu musi jakiegoś mieć. A ludzie
            są różni.
        • masher Re: czy facet wie co do czego służy? Nie kumam:-) 17.11.08, 16:37
          zlapani to okreslenie wlasnie na przypadek ze niby kobieta sie zabezpieczala a
          fizycznie nie. kazdy inny przypadek jest odpowiedzialnoscia dwojga.

          a teraz ty mi odpowiecz, jak to jest ze kobieta mowi o ciazy ze to jej dziecko,
          ciaza i ona bedzie decydowala co z >tym< zrobic. a gdzie decyzje ojca dziecka?
          bo chyba kobiety wiatropylne nie sa ;) takze dlaczego niektore kobiety
          zawlaszczaja sobie prawa rodzicielskie, decydujac czy ojciec ma wiedziec o
          dziecku czy ma miec ojca itd...
          • ranita_08 hm pół na pół się zgadzam:-) 17.11.08, 20:42
            Tutaj masz rację. Wiele, jeśli nawet nie większość kobiet uważa się
            za może nie lepszego, ale wartościowszego rodzica. Wynika to chyba z
            tego że ciąża i sam poród wytwarzają między matką i jej dzieckiem
            ogromną więź emocjonalną.

            Poza tym, nie oszukujmy się z obserwacji najbliższego otoczenia
            wiem, że kobiety często (nie chcę tutaj obrażać mojej płci więc
            przepraszam te, które są inne:-))) traktują dziecko jako narzędzie
            zemsty np. za zdradę, odejście, zranienie itp.

            Częśc kobiet boi się również, że jesli partner skrzywdził je same to
            skrzywidzi również dziecko. To wszystko zależy od sytuacji.

            A co do ciąży to hmm tutaj nie do końca się zgodzę. Kobiety owszem-
            wiatropylne nie są:-), jednak to one chcąc nie chcąc ponoszą większe
            konsekwencje macierzyństwa i ciąży przede wszystkim.
            Meżczyzna gdy dowiaduje się o ciąży partnerki może się cieszyć i
            przyjąć nową rolę, ale to kobieta przez najbliższych kilka lat
            (średnio) bedzie musiała zmienić swoje życie w 80%. Mężczyzna może w
            20...
            • masher Re: hm pół na pół się zgadzam:-) 17.11.08, 22:16
              ciezko mi mowic jak to jest byc ojcem nie bedac ojcem a tym bardziej mowic o tym
              jak jest chocby ogolnie. ale z obserwacji moich wynika ze w czasie ciazy wiez
              powstaje takze miedzy ojcem a dzieckiem. oczywiscie dziecko slyszy serce matki,
              slyszy czesciej jej glos niz glos ojca bo jest w niej. ale wiez jest mysle
              identyczna dla obojga plci i zalezna tylko od modelu czlowieka. jeden przejmie
              sie rola bardziej inny mniej, tak samo kobiety panikuja, poddaja sie abrocji a
              inne czule glaszcza brzuchy i spiewaja czy opowiadaja bajki. przylad z zycia
              niemowlecego- gdy placze czesto kladzie sie dzieciaczka na piersi matki. jednak
              tak samo polozne dziecko na pierci matki zasnie jak i na piersi faceta. wiez
              takze powstaje przez codzienne kontakty i naturalna rzecza jest to ze bardziej
              sie przyzwyczai do matki ktora ma 24 na dobe niz do ojca marynarza. gdyby to
              jednak facet zostal w domu a kobieta poszla pracowac wieksza wiez powstalaby z
              ojcem.
              tak samo, dlaczego do tej pory nie ma rownoupawnienia w maciezynstwie i ojcowie
              sa poszkodowani. bo tak sie to ulozylo w spoleczenstwie... na szczescie zaczyna
              sie to zmieniac i maja wprowadzic urlopy taciezynskie. teraz kto bedzie chcial
              bedzie mogl zostac w chalupie i zajac sie dzieckiem.

              nie wiem jaka wiez moze porod stworzyc procz dawki bolu ;) ale jak ojciec stoi i
              pomaga to chyba wcale sie tez nie rozni, moze nawet wiekszy stres maja ojcowie
              bo mdleja na potege a kobiety nie mimo ze je rozrywa ;)

              dla mnie modelem wlasciwym jest maz, zona, dzieci i pies. kazde kazdego
              potrzebuje, rodzice sie wspieraja, dzieci dorastaja a pies jest psem ;) i tego
              bede sie trzymal mimo iz sie mi nie spelnia w zyciu, ale moze kiedys jeszcze sie
              uda
              mielgo wieczora/dnia
              • mis22 Więź matki z dzieckiem jest biologiczna i silna 18.11.08, 02:37
                masher napisał:
                > z obserwacji moich wynika ze w czasie ciazy wiez powstaje takze
                > miedzy ojcem a dzieckiem. oczywiscie dziecko slyszy serce matki,
                > slyszy czesciej jej glos niz glos ojca bo jest w niej. ale wiez
                > jest mysle identyczna dla obojga plci

                Badania biologiczne mówią, że jeśli zaraz po porodzie kobieta opiekuje się swoim
                dzieckiem to w jej mózgu wydzielają się biochemiczne substancje wytwarzające
                silne przywiązanie matki do dziecka na całe życie. Zdarzają się od tego wyjątki
                ale w znacznej większości przypadków tak jest.

                Dojrzali mężczyźni też są przywiązani do rodziny i za nią odpowiedzialni.
                Bilogiczny mechanizm tego jest inny. Nie sądzę aby był on tak dobrze zbadany jak
                macierzyńskie przywiązanie do dziecka.
              • ranita_08 Re: hm pół na pół się zgadzam:-) 18.11.08, 09:34
                Racja, są różni ludzie i różni rodzice. Troszkę to chyba jest tak,
                że kobiety oczekują pewnego uprzywilejowania związanego ze swoją
                rolą ponieważ więcej już z racji natury muszą poświęcić i
                jednoczesnie więcej od nich wymaga tak zwane społeczeństwo.
                Przyznasz mi chyba rację, że gdy ulicą idzie brudne, obsmarkane
                dziecko to każdy przechodzień z oburzem pyta" A gdzie matka?!",
                lub "co za matka!" a o ojcu jakoś nikt nigdy....i to mi się nie
                podoba.

                PD.
                a czemu nie kot? :-)

                Miłego dnia
                • masher Re: hm pół na pół się zgadzam:-) 18.11.08, 11:56
                  niestety ale tak to jest jakos w glowach ludzi i nic sie na to nie poradzi. moze
                  z czasem znormalnieje spoleczenstwo i zaczna mowic 'gdzie sa rodzice'.

                  pies bo pies, kot nie bo to wredne nieprzydatne chodzace dywaniki ;) psa
                  nauczysz wszystkiego, pogada, rozweseli, nawet ci z lodowki cos przyniesie jak
                  trzeba i smieci do kosza wywali. prawie jak kobieta tylko poseksic z kim nie ma ;)
                  • ranita_08 Re: hm pół na pół się zgadzam:-) 18.11.08, 15:28
                    oj co do kotów to się aboslutnie całkowicie i kompletnie nie
                    zgadzam:-))))

                    A z tymi stereotypami to już walczymy od przynajmniej 100 lat, więc
                    chyba człowiek tyle nie żyje aby doczekał:-)
              • agnieszkagryczon Re: hm pół na pół się zgadzam:-) 18.11.08, 12:09
                Fajny z Ciebie gość:)
      • yrene Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 17:26
        masher napisał:
        baba zlapala faceta na dziecko bo inaczej chlopa nie
        > potrafila zatrzymac zadnego przy sobie.

        no i dorzuce jeszcze pytanie czy to kobieta ma sie starac o "zatrzymanie
        "faceta, hmmm dlaczego? i własciwie to dlaczego?
        węszę tu jakieś stereotypy
        A tak swoja droga straszne ofermy ci faceci co sie dają złapac. Tak sie w trąbę
        dać zrobic babie! Nic o życiu nie wiedzą. O poczynaniu tez nic?
        • masher Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 19:28
          wesz skoro masz taka dziwaczna nature. daleko zajdziesz, tylko chyba w zlym
          kierunku.
    • ryganta Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 15:33
      Ja sądzę, ze nie każdy!
    • loca_ines Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 16:04
      Mam w sobie coś takiego, co sprawia, że ludzie płci obojga zwierzają mi się z
      tajemnic/uczynków/myśli/marzeń, nawet jeśli nie zdążą mnie dobrze poznać (czemu
      sami dziwią się niezmiernie).
      Dzięki temu wiem, że mężczyźni (być może nie wszyscy, ale jako ogół) bardzo
      potrzebują rodziny; własnego domu, kochanej i kochającej kobiety, dzieci, z
      których mogliby być dumni. Owszem, nie od razu wiedzą, że tego potrzebują - do
      wszystkiego trzeba dojrzeć (to samo dotyczy kobiet). I często najbardziej pragną
      tego mężczyźni, którzy uchodzą za "twardzieli" ;-)
      Wiadomo jednak, że wyobrażenia o szczęściu mijają się niekiedy z
      rzeczywistością, gdzie obowiązki i problemy dnia codziennego, niekiedy bolesne
      wyrzeczenia, przytłaczają, sprawiają, że czujemy rozczarowanie. Do znalezienia
      Szczęścia w szarej rzeczywistości także dojrzeć trzeba. A to już niektórych
      przerasta...
    • 4v mężczyźni są różni. 17.11.08, 16:14
      to jest problem nie na krótką wypowiedź na forum, tylko na pracę doktorską i to
      z wielu dziedzin.

      przede wszystkim: facet to mieszanka gada, ssaka, naczelnego, człowieka i istoty
      wyższej (którą powoli się stajemy :) w każdym kotłuje się wiele instynktow,
      uczuć, popędów, do tego dochodzą wzorce z rodziny, z wychowania, własne
      przemyślenia i chwilowe impulsy.

      i w zależności od tego, jak te proporcje różnych istot ułożą się w poszczególnym
      facecie, jeden będzie szukał seksu jak najwiecej z byle kim, inny seksu mało ale
      wyrafinowanego, jeszcze inny przelotnych romansów ale z wielką dozą "chemii",
      jeszcze inny przede wszystkim stałości i zaufania, dla kolejnego najważniejsza
      będzie rodzina a seks to wręcz tylko dla prokreacji itd itp

      nie można zgeneralizować facetów. po prostu nie da się. każdy jest inny, choć
      oczywiście jakieś typologie i dominujące wzorce można wyprowadzić.

      a na koniec, odpowiadając niejako "za siebie": wymarzona partnerka nie jest
      kamieniem u nogi. choć fakt, nie mogła to być "pierwsza lepsza". dom? zależy co
      przez to rozumiesz. rodzina? nie ciągnie mnie zbytnio. tatuśki przeważnie
      kapcieją...
      • inzynier2 To nie jest problem na pracę doktorską 18.11.08, 02:50
        4v napisał:
        > to jest problem nie na krótką wypowiedź na forum, tylko
        > na pracę doktorską i to z wielu dziedzin.

        Jest to znacznie bardziej skomplikowane zagadnienie niż kilka prac doktorskich
        mogłoby rozwiązać. Są na świecie prowadzone intensywne prace nad zrozumieniem
        funkcjonowania mózgu zwierząt i ludzi od wielu dziesiątków lat. Zaangażowane są
        w nie tysiące pracowników naukowych. Myślę, że potrzeba będzie jeszcze
        kilkudziesięciu lat aby dobrze zrozumieć jak nasz mózg działa.

        Psychologia zajmuje się naszym umysłem. Ale nasze tabu społeczne, nasze religie
        itp utrudniają postęp. Tak jak kiedyś kościół umieścił na spisie ksiąg
        zakazanych publikacje opisujące system heliocentryczny tak teraz ciągle wielu
        ludzi jest w opozycji do naukowego badania "duszy ludzkiej" traktując to za
        ingerencję w sferę zastrzeżoną dla Boga.
    • witleg Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 17:26
      Tak sobie myślę, że teraz coraz mniej. W sklepach jest żarcie jakie się tylko zamarzy (pierożki, naleśniczki, ciasta, kotlety, krokiety, barszcze...), sprawy damsko - męskie też się da załatwić bez problemu, osoba do posprzątania domu czy podania herbatki też się znajdzie, więc uważam, że panie które chcą mieć mężczyznę na stałe mają dość wysoko ustawioną poprzeczkę. Niestety nie wszystkie to rozumieją i na zasadzie teorii doboru naturalnego osobniczki nieprzystosowane odpadają. Przykre może, ale prawdziwe .
    • daariusz Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 17:41
      Mam 33 lata. Żonę i trójkę dzieci i niewyobrażam sobie już zycia bez
      mojej czwórki. Rodzina to jest to co mnie najlepszego w życiu
      spotkało. Oczywiście że nie zawsze bywa kolorowo. Dzieci są
      zagłośne, a z żonką mamy "odmienne" zadanie na różne tematy. Ale
      generalnie to jestem szalenie szczęsliwy że mam swoją rodzinkę i
      naprawdę ją kocham i za nic niechciał bym zamienić swojego życia na
      nic innego. Bez rodziny nie ma dla mnie sensu żyć. To jest to co mam
      najlepszego. Pozdrawiam
    • zly_misio Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 17:52
      agullinda napisała:

      > Panowie,
      > powiedzcie czy rzeczywiście chcecie być z kobietą, mieć dom, rodzinę i
      > jesteście gotowi o to dbać i zabiegać


      zdecydowanie tak, problem pojawia się jednak już w twoich następnych słowach


      (nie chodzi mi o kwestie finansowe,
      > tylko o poświęcanie czasu, słuchanie, pomaganie w obowiązkach, wspólne
      > przedsięwzięcia)? Czy to Wam daje szczęście?


      nie. poświęcanie czasu - na co? na zachcianki naszych wybranek? to na co my byśmy poświęcili chętnie czas, nie odpowiada paniom.
      słuchać kobiet z wiecznymi projektami zmian i polepszeń w związku - zdecydowanie nie. my biorąc sobie dziewczynę za partnerkę chcemy aby została zarówno ona jak i układ bez zmian a nie ciągła karuzela.


      >
      > Bo ja niestety odnoszę wrażenie, że mężczyźni w związkach czują się
      > "upolowani" i rodzina prędzej czy później staje im się kulą u nogi.
      >


      fakt. ze względu na to, że nasze umiejętności sterowania emocjami na co dzień są nikłe w porównaniu ze zdolnościami pań, zostajemy z czasem wprowadzeni w układy, których wcale nie chcieliśmy na początku. jest to też moment, w którym zaczynamy się dusić.
      z kolei ciągłe bronienie się przed wmanewrowaniem w jakiś niekorzystny dla nas układ to też nie jest miód. raczej stan ciągłego napięcia i obserwacji, tym bardziej trudnej, że panie zazwyczaj ukrywają swoje zamiary w nieabsorbowalnym potoku słów.

      odbijam pałeczkę. twierdzę, że gdyby kobiety zrezygnowały z ciągłych prób "ulepszania" modelu mężczyzna to w bardzo wielu związkach było by jaśniej i weselej.


    • rudolf.ss żona tak, dzieci razej nie 17.11.08, 17:53
      żona się przydaje do regularnego sexu i spędzania czasu. Dzieci
      przydaja się jak ktoś ma daleko do sklepu po fajki i piwo, albo jest
      rolnikiem i potrzebuje pachołków.
    • michaelrym Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 18:11
      Nie potrzebuje, ale czesto chce. Czlowiek to takie bydle, ktore chce
      miec wszystko - niewazne czy to dla niego dobre, czy nie.

      Tlumaczenie tego na inne sposoby to czysta sofistyka.
    • swojski_fr_1 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 18:48

      Ja uwielbiam swoja rodzine, mam 33 lata i trojke dzieci. Nie
      mieszkamy w PL-u, bo tam sie tak nie da. Ja pracuje i utrzymuje
      calosc, zona jest w domu i zajmuje sie domem. Bylo super sielankowo,
      dopoki nie zorientowalem sie, ze romansuje. Zrobilem awanture jak
      diabli, przestala, ale we mnie cos sie obudzilo...

      Od jakiegos czasu lacze obowiazki domowe z przyjemnoscia posiadania
      kochanki, dla bezpieczenstwa kobiety rowniez w 'stalym zwiazku'.
      Jest idealnie: w domu poswiecam sie rodzinie, pomagam w praniu,
      gotuje, z dzieciakami organizujemy wicieczki, sklejanie modeli,
      parki rozrywki, z zona uprawiam domowy seks, a z kochanka najdziksze
      figle, lub z zazdrosci klocimy sie zaciekle, by znowu wyladowac w
      lozku, w aucie, w parku, toalecie, wszedzie. Czuje, ze zyje. Nie
      potrafilbym zrezygnowac, ani z zony, dzieci i rodziny, ani z
      kochanki.

      Odkad pojawila sie 'ta inna', zona wciaz zadaje mi pytanie: skad tys
      taki mily sie zrobil ;-) Odpowiadam, ze po prostu odkad nie-
      romansuje, jestem najszczesliwszym facetem na swiecie ;-))



      • dwoch_mezczyzn Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 19:40
        Pewien informatyk, spytany, czy lepiej mieć żonę, czy kochankę, odpowiedział:
        "Najlepiej i żonę, i kochankę. Kochanka myśli, że jestem u żony, żona, że jestem
        u kochanki, a ja w tym czasie mogę sobie spokojnie posiedzieć przy kompie" :D
      • kag73 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 09:12
        swojski_fr_1 , podwojna moralnosc. Jej zabroniles a sam romasujesz. Fuj!
    • de.bill Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 20:26
      Nie.

      Facet, spotkajac kobiete swoich marzen, MUSI zapomniec o jego innych marzeniach.

      A jak myslisz, skad to sie wzielo?

      Przed ślubem - Czarodziejka
      Po ślubie - Czarownica
      Przed ślubem - Skarb
      Po ślubie - Skarbonka
      Przed ślubem - Urocza żabka
      Po ślubie - Wstrętna ropucha
      Przed ślubem - Budzi pożądanie
      Po ślubie - Budzi do roboty

      Z ww powodow kobiet potrzebuje jedynie w celach seksualnych.
      Bylem juz w kilku zwiazkach, i mam serdecznie dosc takich transformacji.
      Nastepujacych nieodmienie PO glosniejszym zastanawianiu sie ze byc moze nasz zwiazek zmierza do slubu, rodziny i dzieci.
      Ot, taki papierek lakmusowy dla potencjalnej kandydatki.

      PS. Zauwaz tez, ze wielkich/slynnych naukowcow/odkrywcow/noblistow itp znasz tego co zrobili genialnego a nie z ich zon lub dzieci ktore posiadali.
      Wniosek - chcesz zapracowac na slawe, nie pakuj sie w zwiazki, bo wtedy juz na nic nie bedziesz mial czasu.
      Dlatego mowie NIE.
      Permamentny zapie*l dla nigdy nienasyconej babory i bandy bachorow NIE daje mi szczescia.
      • nico73 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 22:35
        zdaje się czytałam kiedyś artykuł o tym, że teorię względności odkryła żona
        Einsteina. Była podobno wybitnym naukowcem, ale niestety też kobietą. A Einstein
        stał się nagle genialny po ślubie. Hmmm.... czyżby regularny sex tak na niego
        działał?
        • de.bill Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 23:54
          sila i konkretnosc argumentow nie do podwazenia ....

      • dopaminka Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 23:33
        ale się uśmiałam. A ja przytoczę inne zdanie "Cały problem polega na tym, że
        kobieta nie może mieć żony". I oto przyczyna, czemu wicej jest naukowcow
        meżczyzn, a tak mało kobiet. Nikt nie jest w stanie spędzać 16 godzin na dobę w
        pracy i na wlasnym rozwoju i tyluż poświęcać rodzinie. Kiedy Einstein myślał,
        jego żona prała i prasowała, po to by on mógł w spokoju pracować. Związek daje
        też coś, czego nie można kupić - bliskość i wsparcie. Jak to się mawia, dziwka
        nigdy nie całuje w usta. Bliskości nie da sie kupić, a to m. in. ona zapewniała
        spokój i czystość umysłów wynalzców i naukowców.

        Laureatka Nobla z Niemiec, profesor medycyny, zorganizowała stypendia dla
        młodych kobeit pozwalające im na wynajęcie niani i sprzątaczki. Ona wie, że
        bliskość i wpsracie rodziny zapewnia czystość umysłu i stymuluje rozówj
        intelektualny, natomiast nie da sie być równocześnie profesorem, osobą do
        sprzątania, gotowania i dbania o dom.

        Więc jak chcesz coś Wielkiego w życiu odkryć, lepiej poszukaj bratniej duszy...
        • de.bill Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 00:09
          taaa, jasne, wszystko przez tych zlych facetow co te biedne kobiety wykorzystuja.
          Niewazne, ze od dziesiatek lat kobiety maja rowny (jesli nie lepszy - np. stypendia TYLKO dla kobiet) do nauki, ale jakos wynikow specjalnie nie widac ....

          i kto ci powiedzial ze od razu musze potrzebowac bliskosci?
          nie mowiac o tym jak to czesto kobieta potrafi 'wesprzec' mezczyzne.
          a fragment dziwce i calowaniu w usta to zaslyszane czy praktyka?
          ;)

          Co do paragrafu o laureatce nobla ....
          Podalas doskonaly argument na potwierdzenie MOJEJ tezy - rodzina to BALAST z ktorym NIE DA SIE zrobic czegos sensownego w zyciu.

          PS. Dopamina zostala odkryta przez 2 facetow.
          Nie obrzydza Cie to ze promujesz samcow i ich osiagniecia?
          ;)
          • kag73 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 09:26
            "Co do paragrafu o laureatce nobla ....
            Podalas doskonaly argument na potwierdzenie MOJEJ tezy - rodzina to BALAST z
            ktorym NIE DA SIE zrobic czegos sensownego w zyciu."

            Zalezy co w zyciu uwaza sie za sensowne.
            Dla niektorych sensem ich zycia jest rodzina. Kto wyznacza i okresla co jest
            najwiecej warte? Kariera, bo to czesto mezczyzni robia kariere, bo nie moga
            rodzic dzieci? To ciagle jeszcze meski swiat, Najwiecej warte jest to co ja
            (mezczyzna) potrafie i robie najlepiej.
            A prawda jest taka, ze bardzo rzadko ludzie z wyboru zostaja sami, bo wczesniej
            czy pozniej kazdy chce miec przy sobie kogos bliskiego, tacy juz jestesmy my
            ludzie.
      • kag73 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 09:19
        de.bill to ze ich z tego znasz nie znaczy, ze to wlasnie przynioslo "IM" szczescie.
        Watpie, ze ktos na lozu smierci powiedzial z melancholia "Ach, jaka szkoda, ze
        nie pobylem jeszcze z 5 lat dluzej w biurze" Raczej wazny dla niego jest czas,
        ktory przezyl albo i zaprzepascil z bliskimi.
    • myszowata.mysza Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 20:36
      Ja tam szukam takiego co to by chcial myszę i młode ale jakoś brak kandydatów.
      Musze się wybrać na polowanie bo zbieractwo jakoś mi nie idzie
      • inzynier2 Szukaj a znajdziesz 18.11.08, 03:00
        myszowata.mysza napisała:
        > Ja tam szukam takiego co to by chcial myszę i młode ale jakoś brak
        > kandydatów. Musze się wybrać na polowanie bo zbieractwo jakoś mi
        > nie idzie.

        Wytrwałość zapewnia sukces. Szukaj a znajdziesz. Sam zgłosiłbym się na
        ochotnika. Ale pewnie jestem za stary. Aczkolwiek Woody Allen był starszy ode
        mnie gdy się ożenił.
    • siwy_dzban Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 21:10
      chyba sie starzeje, bo jakos ostatnio mnie nachodzi ochota zeby sie ustatkowac:)
      mysl ktora wczesniej w ogole mi nie przychodzila do glowy :P
    • agullinda Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 21:23
      Widzę, że większość Panów trafiła na istne wampirzyce energetyczne i
      finansowe....ehh.

      Ale po kolei.

      Za cały przelany jad dziękuję,w zasadzie nie spodziewałam się niczego innego.
      Uważam, Panowie, że powinniście utworzyć jakieś stowarzyszenie pokrzywdzonych,
      zacząć nosić jednakowe koszulki na znak solidaności i jedności, to może dadzą
      Wam rabaty na sprzątaczki, tirówki, a potem testy na HIV. Dzięki temu wiele
      kobiet się na Was "nie natnie", a i wy będiecie mieli od nas święty spokój.

      Kilku wypowiedziom, które zabłysnęły dla mnie światełkiem w tunelu dziękuję
      jeszcze bardziej i pozwolę sobie cicho pohodować ziarenko nadziei. Mimo wszystko:)

      • agullinda Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 21:30
        Co do kapcanienia tatuśków - No nie wiem, nigdy nie zauważyłam, żeby mój
        osobisty ojciec był skapcaniały w jakimkolwiek względzie. W końcu to dziecko ma
        zakładaną pieluchę i je kaszkę, nie tatusiek.

        Co do dbania o rodzinę - idąc za jedną z wypowiedzi o tym, że facet przeciez nie
        będzie robił tego, co chce baba, a baba nie chce tego, czego chce on. Facet -
        jażkżeś Ty się związał z babą, z którą nie potrafłeś znaleźć ani jednej rzeczy,
        która cieszyłaby was oboje?!
      • de.bill Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 00:17
        swietna charakterystyka kobiet na poczatku ;)
        zapomnialas jeszcze dodac ze wiekszosc z nich ma swiad macicy.
        wtedy wszystkie chwyty dozwolone, lacznie z 'kochanie, zapomnialam ci powiedziec ze 2 mies temu odstawilam pigulki ....'

        Co do stowarzyszenia ....
        dziekuje, nie potrzebuje.
        Jedyne czego oczekuje to zeby ktos nie wpie*dalal sie w moje zycie i USZCZESLIWIAL MNIE NA SILE.

        A te kilka swiatelek w tunelu - faceci w tych zwiazkach maja dobrze nie dlatego ze ONI sa facetami.
        Oni najprawdopodobniej maja zony/partnerki NA POZIOMIE.
        Pomyslalas o tym?
        No ale przeciez znakomita wieszkosc kobiet to idealy bez wad, a swiat bylby taki piekny gdyby nie ci wstretni faceci .....
        • agullinda Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 19:37
          Gładko ominąlęś fakt, że większość problemów damsko - męskich, a już zwłaszcza
          wpadki, wynika ze świądu męskiego organu,a nie macicy.

          Nikt nie chce, żeby ktoś mu się wpie*dalał w życie i uszczęśliwiał na siłę, to
          akurat żadne odkrycie, płeć nie ma tu nic do rzeczy.

          Miło mi, że zauważyłeś istnienie kobiet NA POZIOMIE. Nie bardzo rozumiem
          dlaczego z góry założyłeś, że ja nią nie jestem. Wyobraź sobie,że nie założyłam
          tego wątku, po to by sie dowiedzieć czy mogę radśnie i bez wyrzutów sumienia
          wrobić facet w dziecko.

    • bronimir Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 21:24
      Potrzebuje, zgłupiał by od nadmiaru pieniędzy.
    • triss_merigold6 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 21:45
      Oczywiście, że potrzebuje. Ktoś musi mężczyźnie sensownie
      zagospodarowywać czas i kanalizować energię.
      Mój aktualny też twierdził, że absolutnie nie potrzebuje a teraz
      zmierza w kierunku uświadomienia sobie, że zawsze marzył o domku z
      ogródkiem i stadku uroczych dzieci. Jeszcze trochę potrwa zanim
      sobie to uświadomi trwale ale jest na świetnej drodze.
    • ovejanegra Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 17.11.08, 22:07
      Czytając te "wynurzenia" skrzywdzonych przez kobiety, wiecznych
      ofiar utwierdziłam się tylko w moim wyborze. Od 13 lat jestem żoną
      mężczyzny z kraju, gdzie rodzina jest prawdziwą wartością, a
      posiadanie dzieci powoduje, że mężczyzna rozkwita a nie kapcanieje.
      Dzięki temu, że jesteśmy razem i pomagamy sobie w obowiązkach, każde
      z nas ma czas na realizację swoich pasji, nikt nie czuje się
      pokrzywdzony. Prawdziwy mężczyzna podejmuje świadome, przemyślane
      decyzje i godzi się na ponoszenie ich konsekwencji, dlatego
      założenie rodziny nie jest dla niego kulą u nogi tylko wyzwaniem.
      Całe szczęście, że są jeszcze na tym świecie mężczyżni a nie tylko
      rozkapryszeni chłopcy! Szkoda tylko że tak daleko trzeba ich szukać.
      • bonzo_madrid A co to za kraj? 18.11.08, 09:22
        A co to za kraj, gdzie są tacy mężczyźni (rozumiem, ze w znacznej
        liczbie, bo precież chyba nie wszyscy?)
      • ilonka45 Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 16:27
        To napewno Szwed.....najprawdopodobniej Utopijczyk z kraju Utopia
    • wiracha Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepiej? 17.11.08, 22:39
      Czy gorzej? Z odpowiedzi często wynika, że jest gorzej, w dodatku samo pierwotne pytanie jakby zawierało w sobie tę wątpliwość.

      Nota bene: jestem mężczyzną, mimo 'a' na końcu nicka ;-)

      Moim zdaniem każdy mężczyzna powinien zadać sobie to pytanie przed założeniem rodziny i jeśli uzna, że jest gorzej to nie powinien zakładać rodziny. Mam taki apel do każdego faceta: jeśli nie jesteś przekonany, że chcesz spędzić z tą kobietą resztę życia to nie żeń się, nawet jeśli kobieta zaszła w ciążę. Rozważ zalety tego podejścia:
      - na alimenty wydasz ułamek tego, co wydałbyś na rodzinę, nie mówiąc o poświęconym czasie
      - będziesz robił to, co chcesz
      - Twoje dzieci i potencjalna żona nie będą tracili zdrowia psychicznego tkwiąc w związku z facetem, który uważa rodzinę za kulę u nogi i pasmo kompromisów
      - Twoja żona i dzieci będą miały zdecydowanie większą szansę na znalezienie prawdziwego męża i ojca
      - itd, itp.

      Ja jestem głęboko przekonany, że lepiej mieć towarzyszkę życia, równorzędną partnerkę, z którą będziemy się wspierać we wspólnych przedsięwzięciach i realizować swoje pomysły. Nie rozumiem za bardzo dlaczego związek miałby niby być pasmem kompromisów - w końcu we dwoje powinno być lepiej niż w pojedynkę. Czy tenisiści grający w debla uważają, że ich gra to jest pasmo kompromisów? Wydaje mi się również, że dzieci - te chciane, a nie te, które były przynętą do upolowania męża - dają ogromną radość i dlatego każdy będzie chciał poświęcać im czas i dbać o nie. Z kolei pomaganie w obowiązkach wygląda z mojej perspektywy tak: mieszkam sam, zatem muszę sobie poradzić ze wszystkimi obowiązkami prowadzenia gospodarstwa, część z nich zrzuciłem na barki pomocy domowej, która przychodzi raz w tygodniu: sprząta, prasuje, zmywa itp. Gdyby teraz do tego układu doszła żona to mogłoby być tylko lepiej, bo prowadzenie gospodarstwa jedno czy dwuosobowego nie różni się aż tak bardzo pod względem ilości obowiązków.

      Hm, znów wychodzi na to, że nie rozumiem problemów, z którymi borykają się ludzie :-) Ja z kolei mam inny problem: bardzo chętnie założyłbym rodzinę, naprawdę dojrzałem do tego pod wieloma względami i bardzo się cieszę, że nie zrobiłem tego wcześniej, ale nie mogę znaleźć właściwej kandydatki na towarzyszkę życia: pięknej, inteligentnej, pewnej siebie kobiety, która nie chce wejść w rolę kucharko-sprzątaczki, która ma pomysł na życie, nie ograniczający się do prowadzenia domu, która nie będzie mnie hamować tylko wspierać i która będzie ode mnie oczekiwała analogicznego wsparcia. Takich kobiet - wbrew pozorom - jest niewiele.
      • kati353 Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepie 18.11.08, 01:57
        Dzieki za ten post, Wiracha. Powialo nadzieja. Z tej dyskusji wynika
        jedno, ze ludzie maja kompletnie sprzeczne oczekiwania wocec siebie
        i raczej nie potrafia dobrac sie pod wzgledem zainteresowan czy
        osobowosci. To blad popelniany u podstawy nawiazywania relacji.
        Niestety ludzie popelniaja go godzac sie na bycie z kimkolwiek zeby
        tylko byc a pozniej narzekaja na jakosc zwiazku. Mimo ze wiem
        dokladnie czego chce i z kim chcilabym sie zwiazac nie spotykam
        wlasciwych kandydatow. Mezczyzn swiadomych siebie, rozumiejacych
        czym jest zwiazek partnerski, jest niewielu. Szczerze piszac nie
        wiem nawet gdzie takich szukac. Mezczyzni z mojego srodowiska to
        wcielenie Piotrusia Pana szukajacego wiecznie pretekstu do zabawy,
        rece opadaja. Lepiej juz poczytac ksiazke niz tracic czas na
        takich. :-)
        • wiracha Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 18.11.08, 08:15
          Z Twojego postu, Kati, też powiało dla mnie nadzieją :-) Może powinnaś poszukać
          starszego mężczyzny?
          • bonzo_madrid Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 18.11.08, 09:28
            Powodzenia Wam obojgu! :)
          • kati353 Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 18.11.08, 10:13
            Bycie dojrzalym nie zalzy od wieku tylko od stanu swiadomosc i
            zgromadzonych doswiadczen. Zreszta ludzie ktorych znam majac okolo
            38-40 lat dopiero zaczynaja sie budzic i rozgladac za zwiazkiem na
            serio. Wszystko zalezy od tego gdzie sie zyje i jakie sa
            okolicznosci. Nie chce byc ze starszym od siebie o 8 czy wiecej lat
            bo dla mnie to zbyt wiele. Tak wlasciwie to, Wiaracha, idac za
            impulsem, moze wymienimy sie mailami w jakis sposob.
            • wiracha Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 18.11.08, 11:49
              Tu nie można - zdaje się - wprost podać maila, ale jeśli do mojego nicka
              dołożysz małpkę a potem o2 kropka pl to powstanie mój mail :-)
      • purchawkapuknieta Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 18.11.08, 09:42

        ja też miałam towarzysza życia. to był chomik. ja mu dawałam marchewkę, a on
        kręcił się w tym swoim "młynku". kręcił się, a potem mu dawałam marchewkę. on
        sobie żył kręcąc się, a ja- dając mu marchewkę. bardzo mnie lubił za tę
        marchewkę, a ja cieszyłam się, kiedy się kręcił. było nam dobrze. po dwóch
        latach zdechł. dobrył był z niego towarzysz.

      • bombalska Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 19.11.08, 12:19
        > ie :-) Ja z kolei mam inny problem: bardzo chętnie założyłbym rodzinę, naprawdę
        > dojrzałem do tego pod wieloma względami i bardzo się cieszę, że nie zrobiłem t
        > ego wcześniej, ale nie mogę znaleźć właściwej kandydatki na towarzyszkę życia:
        >

        Cos mi sie nie chce wierzyc... Nie wiem ile masz lat oraz ile zwiazkow za soba,
        ale generalnie w dzisiejszych czasach taki facet jak Ty (dojrzaly, samodzielny)
        dziala na samotne kobiety jak lep na muchy. No, chyba ze masz 80 i nie jestes
        milionerem...
        • wiracha Re: Z rodziną, kobietą, dziećmi i domem jest lepi 22.11.08, 00:33
          > > nie mogę znaleźć właściwej kandydatki na towarzyszkę życia
          >
          > Cos mi sie nie chce wierzyc... Nie wiem ile masz lat oraz ile
          > zwiazkow za soba, ale generalnie w dzisiejszych czasach taki
          > facet jak Ty (dojrzaly, samodzielny) dziala na samotne kobiety
          > jak lep na muchy. No, chyba ze masz 80 i nie jestes
          > milionerem...

          Z tym lepem na muchy to nieco przesadziłaś, ale coś w tym jest. Mój problem nie polega na tym, że żadna kobieta mnie nie chce. Mój problem polega na tym, że nie mogę znaleźć takiej kobiety, jaką opisałem w poprzednim poście.

          Nota bene: nie mam 80 lat (na pewno) i nie jestem milionerem (najprawdopodobniej).
    • grzehuu Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 00:01
      agullinda napisała:

      > Panowie,
      > powiedzcie czy rzeczywiście chcecie być z kobietą, mieć dom, rodzinę i
      > jesteście gotowi o to dbać i zabiegać (nie chodzi mi o kwestie finansowe,
      > tylko o poświęcanie czasu, słuchanie, pomaganie w obowiązkach, wspólne
      > przedsięwzięcia)? Czy to Wam daje szczęście?
      >
      > Bo ja niestety odnoszę wrażenie, że mężczyźni w związkach czują się
      > "upolowani" i rodzina prędzej czy później staje im się kulą u nogi.
      >
      > Czekam na rozjaśnienie kwestii.
      >
      > Pytam serio, wszystkich żartownisiów ładnie proszę o pominięcie tego wątku.

      Nie wiem jak inni faceci ale ja bardzo chcę mieć żonę dziecko dom i psa a
      właściwie to kota ;p w sumie od dłuższego czasu mam takie zachcianki na żonę a
      szczególnie na dziecko :) Ooo tak, uważam że mając dziecko, żonę i całkiem dobry
      dochód był bym bardzoooo szczęśliwy, wiem ze poświęcał bym mojej rodzinie dużo
      czasu :) Dopieszczał żonkę i dobrze wychowywał swoje dziecko - jak by mi się
      trafiła dziewczynka to był bym szczęśliwy do kwadratu - ukochana córeczka
      tatusia :D
      Poza tym jestem jednym z nielicznych facetów, którzy wytrzymują w sklepie z
      ciuchami a nawet chętnie tam chodzą, lubie też czytać te wszystkie etykietki na
      produktach w Rosmanie :D
      • smok_sielski Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 07:52
        > Poza tym jestem jednym z nielicznych facetów, którzy wytrzymują w
        > sklepie z ciuchami a nawet chętnie tam chodzą, lubie też czytać te
        > wszystkie etykietki na produktach w Rosmanie

        Widze, ze juz cie jakas baba przerobila :) Kolejny stracony towarzysz...
        smok
      • lacido Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 12:47
        lubie też czytać te wszystkie etykietki na
        > produktach w Rosmanie :D

        o matko, kto Ci takie pranie mózgu zrobił? :)))
        • grzehuu Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 16:20
          lacido napisała:

          > lubie też czytać te wszystkie etykietki na
          > > produktach w Rosmanie :D
          >
          > o matko, kto Ci takie pranie mózgu zrobił? :)))

          nie no ok... trochę przesadziłem ;D za to nie lubię sklepów z butami :DDD
          • lacido Re: Czy mężczyzna potrzebuje kobiety i rodziny? 18.11.08, 21:08
            ufffffffffff
Pełna wersja