kompletnie go nie rozumiem

17.11.08, 01:18
eh i mnie przyszlo szukac porady na forum. tydzien temu poznalam chlopaka na imprezie. mimo ze wcale wtedy ze mna nie gadal wzial moj nr. przysylal smsy codziennie, wczoraj sie spotkalismy. i sama nie wiem co o tym sadzic. na poczatku nawet sie niebardzo przywital, wcale nawet na mnie nie patrzyl. potem zaczal sie usmiechac, sympatycznie spedzilismy razem 7 godzin, ale w przyjacielskiej atmosferze, z jego strony nie dostalam zadnych sygnalow ze jest zainteresowany. dzis znow przysylal smsy, spotkalismy sie na imprezie, porosil nawet kolege by mnie na nia dowiozl. ale znowu jak go zobaczylam to samo co wczoraj, nawet sie usmiechnal. gadal glownie z kumplami. w pewnym momencie bylam zmeczona i sobie poszlam, jestem a autobusie i dostaje sms ze gdzie jestem czy wszystko ok ze mnie szukal. no kuźwa przez 1,5 godziny nie interesowal sie mna zbytnio a jak wyszlam to mnie zaraz szuka? nie rozumiem jego zachowania. chwilami mysle ze nawet mnie nie lubi, nie zwraca zbytniej uwagi, a poterm jest az nazbyt mily (jak zalatwienie mi podwozki bym dojechala na impreze) jakby to bylo cos wiecej z jego strony. nie wiem czy on traktuje mnie po prostu jak kolezanke, wcale mnie nie lubi czy jest moze niesmialy, nie wiem. nie wyglada na niesmialego w zadnym razie, a przeciez usmiecham sie do niego chyba wie ze go lubie. po prostu od tygodnia dreczy mnie niepewnosc bo z mojej strony jest cos wiecej niz sympatia do kumpla, z jego nie mam pojecia czy po prostu jest mily czy niezdecydowany czy cos jeszcze innego. przez ten tydzien przyslal mi 30 smsow, wiec chyba powinien mnie troche lubic? codziennie zastanawiam sie czy sie jeszcze w ogole odezwie czy ma mnie gdzies, meczy mnie ta sytuacja. co mam o tym sadzic, co robic? to swietny chlopak. eh jutro znow bede sie wpatrywac w telefon czy po dzisiejszym sie obrazi i nie odezwie wiecej, a jesli sie odezwie znowu bede sie cieszyc jak pijana caly dzien. prosze faceci, doradzcie cos.
    • niewinnyczarodziej Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 16:22
      Wygląda na to, że jest nieśmiały i niedojrzały. Z pisaniem smsów jest podobnie
      jak z rozmowami na czacie. Pisze się łatwo, o wiele łatwiej niż przy spotkaniu w
      4 oczy. Stąd wniosek o nieśmiałości. Jeżeli nie potrafi się zachować w twoim
      towarzystwie na imprezie, to znaczy że jest po prostu niedojrzały.
      • poisonous_rat Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 17:23
        Eh mozliwe ze jest niedojrzały, ma 19 lat (ja 21), choc sprawia wrazenie starszego niz jest. on ma naprawde poukladane w glowie czym zrobil na mnie duze wrazenie. ogolnie jest bardzo ciepłym, inteligentnym gosciem, bardzo fanie mi sie z nim spedza czas, tylko czasem zachowuje sie wlasnie tak dziwnie, ze nie wiem czy moje towarzystwo mu odpowiada czy przeszkadza. no i co ja mam z nim zrobic? zeby wiedzial ze go lubie ale zeby sie nie narzucac, nie zrazic? jak postepowac?
    • myszowata.mysza Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 20:29
      Ten koleś to na pewno szczur! Spotkał się na 7 godzin i wydaje majątek na smsy
      bo sobie z ciebie jaja robi. Rzuć go!! I daj mi jego telefon. Albo nie, bo
      pewnie za mlody
      • poisonous_rat Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 20:49
        a w jaki sposob mialby sobie robic jaja bo nie rozumiem? dlaczego tak uwazasz?
        • myszowata.mysza Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 20:52
          Oj Ty to jesteś za młoda na randki. Marsz do lekcji, bo jutro klasówka!
          • poisonous_rat Re: kompletnie go nie rozumiem 17.11.08, 20:58
            pasjonujaca teoria ale nieszczególnie pomocna
            • poisonous_rat Re: kompletnie go nie rozumiem 18.11.08, 01:11
              no tak teraz załapałam ze twoj pierwszy post byl ironią, przepraszam zmeczona jestem. no i zmylilo mnie to o robieniu sobie 'jaj', bo ja nic takiego nie sugerowałam. pytalam tylko czy jego zachowanie wskazuje raczej ze mu sie podobam jako nie tylko kolezanka czy raczej ze mam zachowac dystans. no i co moge zrobic jesli wynika to z niesmiałosci. nie oczekuje oczywiscie ze na forum ktos odczyta jego mysli, prosilam tylko o opinie czy jakies porady.
              • bonzo_madrid Moja opinia 18.11.08, 10:23
                Koleś bardzo dziwny - ja też go kompletnie nie rozumiem. Uważaj na
                niego.
                • pancwynar Twoja opinia 19.11.08, 10:38
                  Ale czego 'kompletnie nie rozumiesz'?
                  Wystarczy przeczytać tę odp. (pod którą mógłbym się podpisać):
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=87307154&a=87330167
                  ... i wszystko wyjaśnione.
                  Nie ma tu drugiego dna, niedomówień, zagadek.

                  A do Autorki.
                  Najlepszy (jedyny) sposób na rozwiązanie Twoich rozterek - rozmowa.
                  Po prostu powiedz mu to co nam napisałaś. Że nie rozumiesz jego
                  zachowania. Poproś o wyjaśnienie czemu tak różni się jego postawa
                  przy bezpośrednim kontakcie od "telefonicznej spontaniczności".
                  Wyjaśnij, że taka huśtawka Cię męczy. A najlepiej przeczytaj jeszcze
                  raz swój początkowy post i powtórz mu główne tezy.:)
                  Niestety bez dozy asertywności z Twojej strony się nie obejdzie.
                  Może nawet nie otrzymasz na swoje pyt. jasnych odpowiedzi (skoro
                  kolega taki nieśmiały), ale zapewniam, że przynajmiej postara się
                  inaczej zachowywać.
                  p.s.
                  A swoją drogą asertywności i jasnego artykułowania potrzeb i
                  problemów w relacjach damsko-męskich często Wam, Sz. Panie, brakuje.
              • qrnamol Re: kompletnie go nie rozumiem 18.11.08, 16:01
                Kobiety dojrzewają szybciej emocjonalnie od mężczyzn, a jak dodatkowo jesteś od niego starsza o 2 lata to serio - daj sobie spokój bo to dzieciak jeszcze jest. Za przeproszeniem, oboje jeszcze jesteście... Ale miałem 19 lat i jak patrzę na to z perspektywy czasu to bym się pod ziemię najchętniej zapadł. Poszukaj sobie kogoś starszego od siebie, komu nie będzie zależało tylko i wyłącznie na seksie, chyba że i Tobie na tym zależy, bo niestety z 19-sto letnim dzieciakiem który w tym wieku jest jednym wielkim chodzącym hormonem stanowiącym zagrożenie dla wszystkeigo co się rusza i na drzewo nie ucieka, na nic więcej liczyć nie możesz...
    • kotka_w_marcu Re: kompletnie go nie rozumiem 18.11.08, 15:53
      po prostu od tygodnia
      > dreczy mnie niepewnosc bo z mojej strony jest cos wiecej niz sympatia do kumpla
      > , z jego nie mam pojecia czy po prostu jest mily czy niezdecydowany czy cos jes
      > zcze innego. przez ten tydzien przyslal mi 30 smsow, wiec chyba powinien mnie t
      > roche lubic? codziennie zastanawiam sie czy sie jeszcze w ogole odezwie czy ma
      > mnie gdzies, meczy mnie ta sytuacja. co mam o tym sadzic, co robic? to swietny
      > chlopak.
      Po prostu kwintesencja "jak wyrwać laskę do łóżka".
      Naprawdę masz 21 lat? I taki szczyl Cię robi w konia jak chce?
      Zrozum wreszcie, jego celem nie było poznanie Cię, tylko zdobycie kontaktu do
      Ciebie. Potem Cię olewa tak, żebyś widziała i była tego świadoma, co wywołuje w
      Tobie taka właśnie reakcję: przyslal mi 30 smsow, wiec chyba powinien mnie
      troche lubic?
      Powinien - to traktować Cię jak Kobietę, a nie jak pomiotło. Chyba że to lubisz.
      Świetny chłopak, no rzeczywiście. Czy Ty mieszkasz na pustyni? Wiesz co to jest
      "świetny facet"? To jest ktoś, przy kim czujesz się dobrze i kto nigdy, ale to
      NIGDY nie ignoruje kobiety, na której mu zależy. Ale d*pę, którą chce
      przelecieć, to i owszem, bo jej szanować nie trzeba. Zaliczy i poleci szukać
      następnej. Weź sobie przypomnij, z kim on rozmawia na tych "wspólnych"
      imprezach? Może z kolegami, albo z Twoimi koleżankami? a po co? Po to, żebyś
      była zazdrosna! Żeby Tobie zależało! Jak Cię trochę podkręci, to zrobisz
      wszystko, nawet prosić nie będzie musiał.
      Moja babcia mówiła, że wątpliwości zawsze przemawiają na niekorzyść
      podejrzanego, zwłaszcza w sprawach damsko-męskich. Masz wątpliwości...?
      • poisonous_rat Re: kompletnie go nie rozumiem 18.11.08, 19:00
        szczerze to zdziwily mnie opinie ze chodzi mu tylko o seks. przeciez on mnie nawet nie dotknal, ze mna nie flirtuje, jest po prostu mily, czasem szczegolnie mily. dobrze sie przy nim czuje, o ile oczywiscie akurat zwraca na mnie uwage eh. on naprawde nie jest jakims zarozumialym wyrachowanym dupkiem. boli mnie to bo jak głupia zadluzylam sie jak nastolatka a chyba nic z tego nie wyjdzie. chyba pozostaje mi tylko czekac na ewentualny rozwoj wypadkow. on sie nie odzywa, a ja go i tak lubie. przynajmniej troche sie wygadalam. jest mi dzis strasznie przykro i smutno.
        • bombalska Re: kompletnie go nie rozumiem 19.11.08, 11:39
          Umow sie z nim gdzies, gdzie nikt nie bedzie przeszkadzal i wyloz kawe na lawe.
          Jest w tej sytuacji jakies niedomowienie.
      • kurdelebele Re: kompletnie go nie rozumiem 19.11.08, 13:21
        > Czy Ty mieszkasz na pustyni? Wiesz co to jest
        > "świetny facet"? To jest ktoś, przy kim czujesz się dobrze i kto
        > nigdy, ale to NIGDY nie ignoruje kobiety, na której mu zależy.

        "swietny facet"? to ja od razu proponuje zeby to byl SWIETY FACET. ma byc taki
        smaki, nigdy przenigdy to, zawsze przezawsze tamto...... farmazony do kwadratu.
        wlascicielka tych pogladow zapewne prowadza sie tylko z potomkami faraonow.
        wystrzegajcie sie takich forumowych loch, ktorych ulubionym zajeciem jest sianie
        grozy wsrod mlodziezy (bynajmniej nie atenskiej). tak zwiazek, jak i uwodzenie,
        to proces, w ktorym zdarzaja sie gorki i doliny. wszyscy popelniamy gafy, a
        uwodzenie to lawirowanie na b. cienkiej linie. a tu, kur.wa, jakis nawiedzony
        oszolom bedzie "uczyc" dziatwe, ze swiat jest czarno-bialy - no comments.

        ad rem, jestem daleki od jednoznacznej oceny zachowania twojego obiektu, not
        enough data. z opisu wynika tylko tyle, ze twoj ksiaze wysyla sprzeczne sygnaly.
        teraz sa co najmniej dwie, nawet trzy mozliwosci, ktorych nie chce mi sie
        szczegolowo analizowac.
        jedna z nich: byc moze twoj kochas ma pare asow w rekawie i spokojnie rozgrywa
        swoja partie (wg zlotych regul walkowanych na niezliczonych forach poswieconych
        uwodzeniu swin). cokolwiek by sie dzialo, to gdzie ci sie spieszy - tydzien temu
        sie poznaliscie na imprezie, hello?! sama piszesz, ze iskrzy miedzy wami. wiec
        jesli on nie popelnia przy tobie dziecinnych bledow i umiejetnie buduje
        napiecie, a tak to wyglada, to ciesz sie i rozkoszuj sie ta niepewnoscia, za
        ktora wy kobiety taaaaaaaaaak przepadacie :)

        to oczywiscie optymistyczna wersja. niby serce nie sluga, niby do tanga trzeba
        dwojga. ale jesli nauczysz sie grac z wirtuozeria swoja role, to niewolnicy i
        tancerze beda ustawiac sie do ciebie w kolejce.

        nie musze dodawac, ze jesli chcesz wszystko zepsuc, to faktycznie wyloz mu kawe
        na lawe.... a potem idz plakac w poduszke.
        • siulka27 Re: kompletnie go nie rozumiem 21.12.08, 16:21
          hmm... znam ten problem wlasnie go mam w tej chwili praktycznie
          dokladnie identyczny jak Ty, widac faceci juz tacy sa, ale nie mam
          zamiaru sie tym orac :P
          • miniyupi Re: kompletnie go nie rozumiem 21.12.08, 20:29
            hmm ja bym olała kolesia. Jesli mu zależy to racej coś zrobi w tym kierunku,
            zebys Ty to wiedziała. A jesli od poczatku jest taki niezdecydowany i wycofujacy
            sie, to raczej juz tak mu pozostanie.

            A jesli Ci zalezy to niech tez on troche zawalczy o Ciebie.
            • mijo81 Re: kompletnie go nie rozumiem 22.12.08, 23:35
              Tradycyjnie....ja uciekam a ty za mną biegaj....mądry ten co nie
              biega
    • saksalainen Jest chorobliwie nieśmiały. 23.12.08, 02:16
      Jeżeli chcesz żeby coś z tego było, Ty musisz przejąć inicjatywę. Albo przynajmniej bardzo wyraźnie mu powiedzieć, że jesteś zainteresowana.
      • poisonous_rat Re: Jest chorobliwie nieśmiały. 24.12.08, 22:19
        widze ze watek sie odswiezyl :) a sytuacja wciaz podobna. ostatnio na imprezie robil wszystko byle by tylko ze mna nie gadac, zaraz po niej napisal do mnie ze przeprasza za to ale jest niesmialy. eh i co ja mam z nim zrobic? nie moge za bardzo przejac inicjatywy bo wtedy on sie znowu wystraszy i wycofa. mam ochote wziac i kopnac go w tylek. zostaje mi tylko czekac na rozwoj wypadkow, napisal mi jeszcze ze gdy wroce po swietach (bo teraz wyjechalam do domu) ze musimy pojsc gdzies sobie spedzic dzien na miescie sam na sam. no zobaczymy czy do tego czasu znowu nie postanowi uciekac. no i co ja mam z nim zrobic
    • kurza_stopa Re: kompletnie go nie rozumiem 24.12.08, 05:15
      Mam takiego kumpla, też młody chłopak (22 lata) i wygląda to u niego tak:
      Mądry chłopak, bardzo zabawny, Bradem Pittem nie jest, ale jakiś super brzydki
      też nie. Pierwsze wrażenie: sympatyczny, ułożony, inteligentny młody człowiek. I
      taki jest.
      Ale.... jeśli chodzi o dziewczyny i zwiazki... Co tydzień nowa impreza, nowe
      koleżanki, nowe numery telefonów. Wybiera kilka i z nimi smsuje, dzwoni, spotyka
      się, chodzi na randki, z jedną jedzie na impreze, inną zabiera do kina i tylko
      narzeka, że kiedyś to się na nim zemści. Jest młody, nie porzebuje związku,
      stabilizacji, dobrze się bawi. Kiedy widzi, że któraś dziewczyna się angażuje i
      daje mu do zrozumienia, że chce randkowanie zamienić w coś poważniejszego, lub
      też gdy po prostu "za często dzwoni" to on po prostu ucieka. Jak nie ta to dwie
      inne, różnicy mu wielkiej nie robi. Ja jestem z innego pokolenia i tak słucham
      sobie jego historii, z tego co mówi ( i zresztą też tak myślę) to normalne u
      niego, u jego kumpli, u chłopaków w tym wieku którzy studiują, poznają
      codziennie masę ludzi, do tego są kontaktowi i po prostu czerpią z młodości.
      Może chłopak o którym pisze poisonous_rat rzeczywiście jest po prostu nieśmiały,
      a może jest podobnie jak u kumpla o którym pisałam.
      Tak czy siak, moja rada, to nie robić sobie wielkich nadziei, nie rozmyślać
      dniami i nocami nad chłopakiem którego zna się od tygodnia. Nie gapić się w
      telefon. Coś ma być to na pewno będzie, nie to nie. Baw się dziewczyno i nie
      ograniczaj sobie opcji przez kilka uśmiechów.
    • grz.egorz Re: kompletnie go nie rozumiem 24.12.08, 15:34
      Ku..., oddałbym krew, nie wiem czy z dziarą można...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja