po SPR-rze na ćwiczenia

IP: *.crowley.pl 27.10.03, 22:33
Podchorąży po SPR z 1997 r.
Od kilku miesiecy dostawalem na moj staly adres[ nie mieszkam tam] wezwania
do wojska na cwiczenia.
Zadnego listu poleconego z wezwaniem na cwiczenia nie odebralem i nic nie
podpisywalem. Fizycznie to jest nie mozliwe, poniewaz z powodu pracy
mieszkam 400 km od miejsca stalego zameldowania.
Ostatnia rozmawiajac telefonicznie z siostra dowiedzialem sie, ze WKU
powiadomilo policje, ze uchylam sie od obowiazku cwiczen wojkowych.
Wnerwilo mnie to strasznie, tupet i bezczelnosc. Swoje juz odsluzylem, sadze
ze powinni mi dac spokoj, poza tym zadnego listu poleconego nie otrzymalem,
a nie mam obowiazku przebywania tam, gdzie jest sie zameldowanym.
Przyznam, ze do reszty stracilem ziarenko sympatii do WKU.
Aha, z tym straszeniem policja mam sie zmartwic, czy sie śmiac z pomyslow
natowskich oficjerow?

    • Gość: Con Amore Re: po SPR-rze na ćwiczenia IP: k2:* / 10.112.0.* 28.10.03, 08:27
      Gość portalu: podchorąży rezerwy napisał(a):

      (...)
      > Przyznam, ze do reszty stracilem ziarenko sympatii do WKU.
      (...)
      Jak je miałeś, to znaczy, że byłeś psychopatą. Gdzie zaczyna się wojsko, kończy
      się rozum. A WKU jest po prostu WKUrwiającą kolekcją zbędnych tłustych ryjów,
      które do kupy mają IQ ok. 0.0001
      Pozdrawiam.
    • Gość: Stary wiarus Re: po SPR-rze na ćwiczenia IP: 213.17.244.* 28.10.03, 22:04
      Wypytaj czy nikt z domowników nie odbierał listu poleconego adresowanego na
      Twoje nazwisko.
      To, że Ty nie kwitowałeś odbioru listu jeszcze nie oznacza, że list nie
      doszedł do adresata. Jeżeli odebrał go domownik to uważa się, że doręczenie
      było skuteczne. I wtedy możesz mieć kłopoty.
      Pozdrawiam

Pełna wersja