Gość: podchorąży rezerwy
IP: *.crowley.pl
27.10.03, 22:33
Podchorąży po SPR z 1997 r.
Od kilku miesiecy dostawalem na moj staly adres[ nie mieszkam tam] wezwania
do wojska na cwiczenia.
Zadnego listu poleconego z wezwaniem na cwiczenia nie odebralem i nic nie
podpisywalem. Fizycznie to jest nie mozliwe, poniewaz z powodu pracy
mieszkam 400 km od miejsca stalego zameldowania.
Ostatnia rozmawiajac telefonicznie z siostra dowiedzialem sie, ze WKU
powiadomilo policje, ze uchylam sie od obowiazku cwiczen wojkowych.
Wnerwilo mnie to strasznie, tupet i bezczelnosc. Swoje juz odsluzylem, sadze
ze powinni mi dac spokoj, poza tym zadnego listu poleconego nie otrzymalem,
a nie mam obowiazku przebywania tam, gdzie jest sie zameldowanym.
Przyznam, ze do reszty stracilem ziarenko sympatii do WKU.
Aha, z tym straszeniem policja mam sie zmartwic, czy sie śmiac z pomyslow
natowskich oficjerow?