Gaz czy guz?

IP: *.acn.waw.pl 02.12.08, 15:10
Przecież ten tekst to kryptoreklama w ujęciu typu ,,jak się boimy" o zdrówko naszych rodaków. Militaria.pl już zacierają łapki, żeby wcisnąć tą kupę bubli frajerom. Kupiłem kiedyś najmocniejszy ich gaz od nich ( nie wymieniam specjalnie nazwy). Facet, który mało nie przejechał mi dziecka na parkingu dostał w matoli pysk niezłą dawkę tego kolorowego sprayu. Gaz gó... zadziałał. Bandzior dostał szału i zdemolował kilka samochodów na ślepo.
Jest tylko jedna broń na debilnego osiła z wygoloną dyńką - pistolet na ostrą amunicję! I tyle co mam do powiedzenia w tym w kraiku, gdzie psy zjawiają się po godzinie od zgłoszonego napadu!
    • Gość: antyant Re: Gaz czy guz? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 02.12.08, 15:13
      święte słowa koleś/
    • Gość: Marek Re: Gaz czy guz? IP: *.lodz.mm.pl 02.12.08, 15:18
      Przypomniała mi się sytuacja sprzed kilku lat. Jechaliśmy znajomym samochodem, w pewnym momencie jakiś koleś mało nas nie staranował - wyprzedzał na trzeciego, prawie skończyliśmy na słupie. Co najmniej kilka przepisów złamał. Kolega się wk..ł na maksa, dopadł go na światłach, wyjął ze schowka pistolet gazowy, wycelował w kolesia i strzelił mu w szybę. Został tylko ślad ale wrażenia z tej sytuacji, jak to mówią, bezcenne :) Ta panika na twarzy. Wiem że może przykład nie najlepszy, pewnie nawet nie bardzo zgodny z prawem ale mogę się założyć że na drugi raz pomyślał i może to uratowało komuś życie.
    • Gość: Shapiro Re: Gaz czy guz? IP: 83.238.100.* 02.12.08, 15:23
      A wy się leczcie.
    • Gość: Gość Re: Gaz czy guz? IP: *.chello.pl 02.12.08, 15:23
      ta a oczywiście reklamą tego wszytskiego musi być laska w krótkich spodenkach
    • Gość: nord Re: Gaz czy guz? IP: *.wp-sa.pl 02.12.08, 15:24
      A na stronie militariów same pozytywne komentarze. Wszyscy klienci zadowoleni, ba - zachwyceni. Prawie każdy spróbował na sobie i "to był największy błąd w jego życiu". Takiej hucpy autoreklamiarskiej dawno nie widziałem.
    • Gość: Neon Re: Gaz czy guz? IP: *.agora.pl 02.12.08, 15:24
      Gaz czy guz? Po obejrzeniu zdjęć wybieram - sex!
    • Gość: AntyLewak Re: Gaz czy guz? IP: *.gsz.pl 02.12.08, 15:24
      święte słowa koleś
    • Gość: welcometohell Re: Gaz czy guz? IP: 193.254.155.* 02.12.08, 15:25
      wszystko wielkie G... i nie zastapi 9mm
    • Gość: d Re: Gaz czy guz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 15:28
      na szczęście nikt w polsce nie nosi przy sobie 9mm
    • pocalujta_wujta Re: Gaz czy guz? 02.12.08, 15:40
      Na psy to niezawodnie dziala to:

      www.lentek.com/dog-off.html


      Przyslane z USA. Sprawdzone w Polsce na szwendajacych sie psach. Wyja i spierniczaja z podkulonym ogonem niezaleznie od tego jak byly duze czy agresywne.

      Na czlowieka tez dziala bo na kazdego syrena 110-120dB dziala jak szok przez te trzy sekundy wiec troche czasu daje na ucieczke albo przylozenie w nos napastnikowi.
      Natomiast to ze Polska jest krajem liberalnym w tych sprawach to nowosc dla mnie. Mieszkam w USA i wydaje mi sie ze tutaj jest liberalnie. Przykladowo w stanie Pennsylvania pozwolenie na bron krotka wydaje sie do pozwolenia na wedkowanie ze wzgledu na zagrozenie przez wszechobecne niedzwiedzie, ktore nie boja sie ludzi ani samochodow.

      Poza tym tzw. polski strzal na postrach w ramach obrony mozna tutaj oddac napastnikowi prosto w cialo bez cacakania sie a jesli napastnik padnie martwy to w przypadku obrony wlasnej nie bedzie odpowiedzlnosci karnej. Liberaliszm polega tutaj na zasadzie: "jak chcesz byc caly to nie napadaj nikogo". Wyjatkiem jest listonosz i funkcjonariusz FBI jako urzednicy federalni - oni sa nietykalnie. Natomiast strzelac mozna nawet do policjanta ktory wkracza bez nakazu na czyjs teren. Sasziad o malo co nie spral policjanat kijem nbbejsbolowym kiedy bez powiadomienia zaczaili sie na kogos na jego posiadlosci. Tylko zona sasasiada uratowala dwoch mundurowych przed rozbitymi lbami.
    • handlaz Re: Gaz czy guz? 02.12.08, 15:48
      Po kolei.
      Po pierwsze : "Jest tylko jedna broń na debilnego osiła z wygoloną dyńką" - czy jak ktoś jest ogolony na łyso, to zaraz musi być debilem?
      Po drugie: "w tym w kraiku" - troche szacunku dla Kraju, w którym ja również mieszkam i jestem z tego powodu dumny!
      Po trzecie : "na szczęście nikt w polsce nie nosi przy sobie 9mm" - a byś sie zdziwił koleś. Też chciałbym w to wierzyć, ale to niestety nieprawda.
    • handlaz Re: Gaz czy guz? 02.12.08, 15:56
      a kolege pocalujta_wujta popieram. W Polsce prawo bardziej popiera napastnika niż ofiarę - i jest to złe prawo. Jak mnie ktoś napada - a czasami ma to miejsce, to nie zastanawiam się, czy to będzie przekroczenie obrony koniecznej, tylko obijam pyska, aż sobie odpuści. W USA jest to normalne
    • Gość: hard cunt Re: Gaz czy guz? IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 02.12.08, 15:57
      wbijam w rozpylacze, mój miecz samurajski działa zawsze i wszędzie a w knajpie wystarczy wbic szklanę od piwa w ryło
    • Gość: SASASA Re: Gaz czy guz? IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 02.12.08, 16:12
      Z tym seksem to bym nie polecał...taj lasce na 2 zdjęciu widać jądra...hahahah
    • Gość: Mistrz Re: Gaz czy guz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 16:26
      widzę militaria musiało dać bardzo dużo w łapę... Zwłaszcza że połowa tych gazów pochodzi z KOLTER-a (bron.pl) a ich już w podziękowaniach nie uwzględnili...
    • Gość: ona Re: Gaz czy guz? IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.08, 16:35
      Spryskałam kiedys takim gazem psa który sie na mnie rzucał - zezłościł sie jeszcze bardziej :] Zignorował zupełnie to że uzywam gazu obronnego.
    • Gość: gienek Re: Gaz czy guz? IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.08, 16:39
      @handlaz
      Pomijając to, że nawet swojej ksywki nie potrafisz napisać poprawnie (co już może stworzyć podejrzenia, że ty także jesteś zwykłym drechem), to naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem. Kto napisał, że każdy łysy to kretyn i idiota?
    • Gość: lol Re: Gaz czy guz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.08, 16:42
      plagiat!!!
    • Gość: qwerty Re: Gaz czy guz? IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.08, 16:43
      "Jeśli nie uda ci się choć na chwilę obezwładnić napastnika, ryzykujesz odwet z jego strony - dotkliwe pobicie, a nawet spryskanie twoim gazem. I nie licz na to, że będzie się przejmował zachowaniem zasad bezpieczeństwa (do czego zobowiązana jest osoba, która się broni)."

      I przez takie teksty ludzie później boją się BRONIĆ swojego czy cudzego życia, boją się reagować gdy komuś dzieje się krzywda lub bandyta popełnia przestępstwo. Piszcie o ludziach którzy bronili się przed napastnikiem i spuścili mu łomot zamiast straszyć porządnych obywateli.
    • Gość: gienek Re: Gaz czy guz? IP: *.nsn-inter.net 02.12.08, 16:48
      Akcesoria sportowe 4fanatic.pl
      <a href="4fanatic.pl">sklep kibica</a>
    • Gość: .308 Win Re: Gaz czy guz? IP: *.89.93.22.static.crowley.pl 02.12.08, 16:50
      Bełkot. Polskie przepisy w sprawie broni to jedna wielka afera. W normalnym kraju niekarany obywatel ma prawo do posiadania broni palnej. W Polsce odmowę dostają wszyscy. Natomiast gangsterzy jakimś cudem dostają pozwolenia, o czym co pewien czas donosi prasa ;-)))
    • Gość: Gosc Re: Gaz czy guz? IP: *.nethop.ie 02.12.08, 17:21
      najlepsza ciagle jest tradycyjna gazrurka...
    • Gość: Mistrz Re: Gaz czy guz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.08, 17:22
      Do 308 win - przepisy są w miarę jasne. Co do broni palnej - zgadzam się dostęp powinien być szerszy. W kwestii gangsterów przyczyna tkwi w tym, że ich stać na wręczenie pokaźnej łapówki. Obywatela nie
    • Gość: Gosc Re: Gaz czy guz? IP: *.nethop.ie 02.12.08, 17:23
      Tylko gazrurka!
Pełna wersja