wiessio
05.11.03, 14:18
Nie wiem czy jest to rzecz normalna, ale uwielbiam patrzeć na moje własne
krety. Są takie wspaniałe i doskonale uformowane. Ich brązowawo-zielony kolor
i wężowaty kształt przyprawia mnie o zawrót głowy. Muszę powiedzieć szczerze,
że jestem w nich zakochany. Ilekroć siadam na sedesie, pierwsze pryknięcie i
ta przyjemna woń wydostająca sie z mojego odbytu, od razu wiem że już
niedługo zobaczę ten znajomy kochany kształt mojego kreta. Podnoszę się lekko
spoglądając na mój odbyt i widzę jak powoli wysuwa się, plaskając w końcu do
muszli. Czuję lekie muśnięcie kilku kropel wody na moich jędrnych pośladkach
i wiem, że oto jest pierwszy mały krecik. Każdego dnia przynajmniej raz
widuję go w mojej białej muszli i cieszę się że do końca życia pozostaniemy
serdecznymi przyjaciółmi. On i ja, Ja i on forever. I ty napisz drogi
czytelniku czy tez masz takiego wiernego przyjaciela. Pozdrawiam Wiessio