wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:)

06.01.09, 14:00
Czy zakochany mężczyzna, oddany swojej kobiecie (słowem i czynem;)) zawsze
pragnie mniej lub bardziej świadomie uprawiać seks z innymi kobietami? Czy
monogamia to jedynie złudna idea narzucona nam przez kulturę, w której
jesteśmy socjalizowani?
Zastanawia mnie również, jak to się ma do jego zadeklarowanej chęci bycia
wiernym swojej partnerce i uszczęśliwienia jej... Czy jest szansa na to, że
przwyiązanie do kobiety (jednej i tej samej przez całe życie) i chęć
pozostania z nią w związku wygrają z naturą?
Ponoć marzeniem każdego mężczyzny jest znalezienie się na bezludnej wyspie z
masą nagich, pięknych kobiet po to, by dać upust swojej chuci;) To oczywiście
przerysowanie, ale może jest w tym ziarnko prawdy...??
    • krzysztof-lis Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 06.01.09, 14:15
      > Czy zakochany mężczyzna, oddany swojej kobiecie (słowem i czynem;))
      > zawsze pragnie mniej lub bardziej świadomie uprawiać seks z innymi
      > kobietami?

      Raczej tak.

      > Czy monogamia to jedynie złudna idea narzucona nam przez kulturę,
      > w której jesteśmy socjalizowani?

      Raczej tak.

      > Czy jest szansa na to, że przwyiązanie do kobiety (jednej i tej
      > samej przez całe życie) i chęć pozostania z nią w związku wygrają
      > z naturą?

      Czym innym jest przywiązanie i miłość do kobiety i ewentualna zdrada a czym
      innym sama chęć zaliczania innych kobiet. Chęci przecież naganne nie są.
    • katz3 Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 06.01.09, 14:54
      black_madonna napisała:

      > Czy zakochany mężczyzna, oddany swojej kobiecie (słowem i czynem;)) zawsze
      > pragnie mniej lub bardziej świadomie uprawiać seks z innymi kobietami? Czy
      > monogamia to jedynie złudna idea narzucona nam przez kulturę, w której
      > jesteśmy socjalizowani?

      Niekoniecznie p r a g n ę innych kobiet ale nie mogę powiedzieć żeby mi nic nie
      chodziło po głowie w tej kwestii ;)

      > Zastanawia mnie również, jak to się ma do jego zadeklarowanej chęci bycia
      > wiernym swojej partnerce i uszczęśliwienia jej... Czy jest szansa na to, że
      > przwyiązanie do kobiety (jednej i tej samej przez całe życie) i chęć
      > pozostania z nią w związku wygrają z naturą?

      Da się być wiernym ale trzeba po pierwsze tego chcieć a po drugie o to się
      starać bo wierność dla normalnego faceta to wysiłek.

      > Ponoć marzeniem każdego mężczyzny jest znalezienie się na bezludnej wyspie z
      > masą nagich, pięknych kobiet po to, by dać upust swojej chuci;) To oczywiście
      > przerysowanie, ale może jest w tym ziarnko prawdy...??

      Nie muszą być od razu nagie. Wszystko w swoim czasie ;)
    • charlie_x Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 06.01.09, 15:12
      black_madonna napisała:

      > Czy zakochany mężczyzna, oddany swojej kobiecie (słowem i
      czynem;)) zawsze
      > pragnie mniej lub bardziej świadomie uprawiać seks z innymi
      kobietami?
      ..skoro oddany slowem i czynem,to w czym klopot?
    • na_buncie Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 06.01.09, 18:48
      wyspa z nagimi kobietami czy skromnie ubranymi to piekne marzenie :-)
      meska wyobraznia wykracza poza seks z jedna kobieta do konca zycia
      ale to nie znaczy ze zostanie wprowadzona w zycie .
      ja jestem wierny mojej zonie i jak na razie nie mysle o innych ani
      ich nie dostrzegam ;-)
    • jurny_koziol_apokalipsy Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 07.01.09, 01:34
      Wspaniała wizja w sferze fantastyczych rojeń typowego przedstawicela zachodniej
      cywilizacji:) I cóż z tego? Bezludna wyspa to ponętna i fantastyczna wizja.
      Problem w tym, że nie może być urzeczywistniona. Trzeba się zdecydować. Albo
      stały związek, albo przelotne romanse na wyspiarskich piaskach:) Taka nasze
      kultura i nasz Świat, w którym żyjemy, a kto się nie dostosuje tego problem. Ale
      czy bedzie szczesliwy... Ha o to jest pytanie...
      • black_madonna Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 07.01.09, 01:38
        Nie pamiętam gdzie, ale dawmo temu spotkałam się z tezą, że podczas gdy żonaci
        mężczyźni zazdroszą kawlerom basenów/ imprez pełnych lasek, ci tak naprawdę
        spędzają wieczory przed tv, redtube.com i puszką konserw:)
    • grz.egorz Re: wyspa pełna nagich kobiet a monogamia:) 07.01.09, 02:20
      Ja jestem wierny, a seks z innymi pozostaje tylko w mocnej klatce moich myśli.
    • gs_win Chcemy spać z około 30% młodej populacji kobiet 10.01.09, 10:25
      Tak na oko jako męzczyzna moge napisać ,ze około 30% populacji ( nie
      piję alkoholu a więc TYLKO 30% - pijący moga osiągać 80% ) młodych
      kobiet wywołuje u mnie marzenia aby się z nimi przespać . Przecież
      jak się jest w jakiejś firmie i widzi się sekretarkę szefa w takich
      obcisłych spodniach , to co ? jak się wraca samochodem to przez pół
      drogi myśli się o sexie z nią . Co do tej wyspy - takie jest chyba
      marzenie wszystkich samców na tej planecie . Jakby można było
      wniknac do mózgu byka , to na pewno marzy sobie o wielkim stadzie
      jałówek , niedźwiedź o stadzie niedźwiedzic a my - męzczyźni o
      pięknej wyspie gdzie nie ma komarów i innych męzczyzn za to jest
      pełno pieknych młodych kobiet o niezbyt wpojonych im zasadach
      moralnych . Oj pomarzyć można . Ale nieraz się udaje z jakąś
      przespać i to jest piękne . Sexu z kobietą nic nie zastąpi .
      Zrozumcie - kobiety nie mają bioologicznej potrzeby spania z
      wszystkim co się rusza , ponieważ mogą urodzić tylko jedno dziecko
      raz na rok , a więc nie ma dla nich sensu ładowanie sie do łóżka z
      kazdym napotkanym samcem . A my - moiżemy miec dzieci tyle na ile
      stan naszego portfela pozwoli . BYc może byli kiedyś męzczyźni
      monogamiści , ale nie przekazali swoich genów takiej ilosci dzieci
      jak śpiacy z każdą ładną .
      • cynta Re: Chcemy spać z około 30% młodej populacji kobi 10.01.09, 10:56

        > Zrozumcie - kobiety nie mają bioologicznej potrzeby spania z
        > wszystkim co się rusza , ponieważ mogą urodzić tylko jedno dziecko
        > raz na rok , a więc nie ma dla nich sensu ładowanie sie do łóżka z
        > kazdym napotkanym samcem .

        Nie z kazdym, ale i kobiety biologicznie poszukuja najlepszego samca na ojca
        swych dzieci wiec paru sprobuja zanim sie dadza zaplodnic i "zalatwic" na rok :-)))
        Czy nie-monogamiczny samiec-mezczyzna mialby problem z zaakceptowaniem podobnej
        nie-monogamicznosci jego partnerki? (zakladajac ze jednak taka ma).
Pełna wersja