Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach?

11.01.09, 15:21
Witam,mam poważny problem z żoną.Otóż mieszkamy w moim
(odziedziczonym przeze mnie) mieszkaniu;żona ma także swoje,które
wynajmuje.Otóż problem polega na tym,e nie mogę jej w żaden sposób
skłonić,by partycypowała w opłatach.Ona twierdzi że to moje
mieszkanie;jak mi brakuje (z mojej niezbyt wysokiej pensji) na
opłaty,to nieraz bezczelnie wysyła mnie do moich rodziców po
pieniądze.Mówi mi,że jak chciałem żonę,to muszę ją utrzymywać!Jest
to tym bardziej denerwujące,że łączne dochody żony są wyższe od
moich!Sama sobie w ubiegłym półroczu nakupowała ciuchów,a ja (z niby
wspólnego budżetu!) nie mogę uzyskać na głupie spodnie nawet 1/15
tych pieniędzy,które w w/w okresie władowała w swoją garderobę!Jak
tak dalej żyć?!Przecież to nie jest normalne,żona tak chyba nie
powinna postępować!Nie chce inwestować w wyposażenie mieszkania,w
którym aktualnie mieszkamy (mówi,że JA mam kupić potrzebne rzeczy ZE
SWOJEJ PENSJI,ale DOMAGA się wpływu na wybór tych
elementów!).Wsystkie opłaty muszę robić ze swojej pensji,bo inaczej
nie zostaną opłacone (kiedyś dawałem jej pieniądze na ten cel,ale
wielokrotnie nie płaciła,jeśli tylko brakowało jej na jakiś jej
cel).Co robić?
    • singielka33 Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 15:35
      skoro mówi że to Twoje mieszkanie to niech się wyprowadzi bo nie
      mieszka u siebie:) cóż moge napisać współczuje życia z taką kobietą
    • wanilinowa Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 17:24
      może podać o alimenty? to nie wymaga rozwodu ani separacji. choć jeśli do tego
      dojdzie to małżeństwo i tak nie ma sensu
    • marzeka1 Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:40
      "Mówi mi,że jak chciałem żonę,to muszę ją utrzymywać!"- a cierpiałeś na
      zaćmienie umysłowe, biorąc kogoś takiego za żonę?
    • lacido Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:42
      normalnie nie wierzę,

      a przed ślubem byłą hojna?
      • wanilinowa Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:43
        ojtam, przed ślubem to zupełnie co innego. to oczywiste że przed ślubem każdy
        zmienia się na lepsze: alkoholik zostaje abstynentem, brutal barankiem, a
        zadufana księżniczka wspaniałą żoną ;)
        • wanilinowa Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:44
          wanilinowa napisała:

          > ojtam, przed ślubem to zupełnie co innego. to oczywiste że przed ślubem każdy
          > zmienia się na lepsze:

          PO ślubie miało być :)
          • lacido Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:46
            no tak, ciągle o tym zapominam
            i te różowe okulary gdzieś się zapodziewają ;)
    • lacido Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 19:48
      Chyba nawet na tym forum to było

      Przed ślubem - Czarodziejka
      Po ślubie - Czarownica
      Przed ślubem - Skarb
      Po ślubie - Skarbonka
      Przed ślubem - Urocza żabka
      Po ślubie - Wstrętna ropucha
      Przed ślubem - Budzi pożądanie
      Po ślubie - Budzi do roboty
    • masher Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 20:18
      coz mozesz zrobic, jak ktos nie rozumie prostych slow: rodzina, partner, maz,
      zona. nie rozumie ze ma takze dbac o ciebie, o dobro wpolne. nic nie
      wytlumaczysz bo trzeba by wziac cos ciezkiego i zdzielic. zima tez jest wiec do
      lesniczego nie masz po co isc bo nikt nie uwierzy w wypadek na polowaniu ;)

      odciac ja od kasy nie odetniesz bo mowisz ze zarabia wiecej niz ty tylko sie nie
      doklada do wspolnego budzetu. moze rob zakupy tylko dla siebie i sam siebie zyw,
      pierz swoje pranie w swojej pralce i tylko pozwalaj na pranie swoich rzeczy. nie
      pozwalaj jej na uzywanie twoich rzeczy- komputer, tv, lozko, szafka, fotel,
      krzeslo itd. to za co zaplaciles jest twoje i mozesz ale nie musisz uzyczyc
      zonie. zonie uzyczysz wtedy kiedy bedzie zona i bedzie dbala o meza :] konieczna
      bedzie chyba do tego prosta rozmowa ktora nakresli nowe zasady wspolistnienia i
      konsekwencja :)

      aha, kup to co masz kupic, jakies meble chyba... ale tylko takie ktore ty
      chcesz. ty placisz? to TY WYMAGASZ, TY WYBIERASZ. albo zrozumie znaczenie slowa
      MY albo bedzie wiecznie tylko ty ty ty ty ty... a ja? jaaaaaaaa
      nieeeeeeeeeeeeeeeeeee ;)

      powodzenia, w ostatecznosci na wiosne do lesniczego za flaszke po natychmiastowy
      rozwod sie zglos ;)
    • lacido Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 21:32
      powiedz żeby Ci płaciła za wynajem pokoju :) skoro to Twoje mieszkanie (nie
      zapomnij o kaucji) :)))
    • tami-lla Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 11.01.09, 21:38
      Uuu, nie zazdroszcze sytuacji i żony- niech Ci opłaca połowe mieszkania, a jak
      nie to wypad... Swoją drogą szkoda, że nie dba o Ciebie i nie zauważa Twoich
      potrzeb.. Na Twoim miejscu afera i nakaz wspólnego życia i funkcjonowania- jak
      nie separacja itd..
    • qw994 Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 00:09
      Co robić? Przede wszystkim zastanów się, czy ona jest ci do czegokolwiek
      potrzebna. Ja bym z pijawką nie wytrzymała.
    • samanoca Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 08:28
      żartujesz, prawda?
    • dzikoozka Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 09:24
      Czy jak sie zeniłeś, wcale jej nie znałeś?
      Chyba z katalogu ją sobiw wybrałeś bo miała duze cycki?
      Sorry za ironie, ale nikt Ci nie wciskał na siłę tego darmozjada.
    • rozczochrany_jelonek Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 09:30
      kopnij ją w dupę , po co Tobie pasożyt ;P
    • lupus76 Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 09:58
      Zmienić zamki w drzwiach i głodem morzyć.
    • tapatik Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 12.01.09, 20:07
      Małżeństwo to jest związek dwóch osób, które nawzajem się wspierają (oczywiście jest to jedna z wielu cech małżeństwa). Tutaj nie ma czegoś takie jak "Twój samochód", "moje mieszkanie". Tym bardziej, że w tym mężowym mieszkanku żoneczka jednak mieszka. I korzysta z kupowanego do tego mieszkania wyposażenia.
      W życiu bywa różnie. Może być tak, że stracisz pracę albo zachorujesz (życzę abyś zawsze miał dobrze płatną pracę i abyś był zdrowy). I co wtedy? Komornik wejdzie na mieszkanie, bo żoneczka nie będzie płacić? Małżeństwo jest po to, aby razem iść przez życie i razem dzielić ze sobą nie tylko dobre chwile, ale i troski.
      Jeśli Twoja zona tego nie rozumie, to może zmień ją na inny model?
      Tylko najpierw dopytaj się dobrego adwokata jak to jest z tym mieszkaniem, bo jeśli Ty je odziedziczyłeś, to chyba nie wchodzi w skład masy rozwodowej, ale szczegóły będzie znał dobry prawnik.
      • wozkarz Re: Jak zmusić żonę by partycypowała w rachunkach 15.01.09, 16:49
        jesli zachoruje i nie bedzie zarabial kasy zona go blyskawicznie kopnie w pupe i
        znajdzie sobie innego sponsora..Proste...
Pełna wersja