Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmienili

    • leeloo2002 Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 16.01.09, 20:26
      zebyś nie maiła takich dylematów może po prostu się zwiąż z facetem?
    • fashka Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 17.01.09, 09:24
      Cóż, wnioskuję, że dla Ciebie (i z moich prywatnych obserwacji wynika, że nie
      tylko dla Ciebie, bo to staje się powszechne) świat kręci się wokół penisa;p
    • ursyda Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 17.01.09, 14:51
      Proponuję żebyś zmienił jak najszybciej. Uszczęśliwisz obecną żonę.
    • anathesis za kilka lat na nowa zamieni ciebie 17.01.09, 17:50
      na nowyszy egzemplarz, a ty stracisz rodzine.
    • na_buncie Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 17.01.09, 21:10
      za mna tez lataja , ale kocham nad zycie moja zone i nie zostawie
      jej bo takie kobiety jak ona to rzadkosc
    • guido_contini Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 17.01.09, 23:57
      Jezeli juz wymienic to tylko na kochany i kochajacy model
    • pszekora Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 01:09
      Ta druga sie szybko postarzeje i też będzie miała kiepskie ciało. Po
      niedługim czasie seks będzie do bani i znowu dostaniesz "flutracji".
      Będziesz musiał sprzatac, prać i gotować, dowiesz się co to mycie
      okien, zakupy i takie tam. Twoje dziecko cie znienawidzi a jej
      dziecko cie nigdy nie zaakceptuje. Po paru latach zapragniesz wrócić
      ale już nie będzie dokąd.
      Wróżka Pszekora.
    • stara-a-naiwna Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 12:34
      nie ma ideałów
      i jak będzie lepszy sex będzie gorsze coś innego (moze więcje
      obowiazkó domowych, moze mniej kasy w budżecie domowym?)

      nie wierzę, że zamienisz świat "taki sobie" na "lepszy = cudowny"

      Tylko kwestria Twoich priorytetów - co wyżej cenisz.

    • realnymen Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 14:50
      drsamaprawda napisał:

      Wow... odpowiedzi tyle, ze nie mam siły wszystkich przeczytać...

      > Czy sa tacy co zmienili zone na ladniejsza?

      I co Ci to da??? Kiedy stwiedzisz, ze obrazek kreowany przez godzinę+ po przebudzeniu mija sie z rzeczywistością???

      > A wiec mam dylemat
      > Moja obecna jest taka sobie i ma kiepskie cialo. W czym upatruje
      > przyczyny swoich seksualnych flutracji i czesto szukam kogos na
      > boku.
      Mnie tez sie to zdarza, i to nie dlatego, ze nie doceniam ciała mojej obecnej....

      ale choc czasem sie trafiaja to to meczace.
      > poza tym faktem to wszsytko ok. dobrze zarabia, w domu nic nie musze
      > robic praktycznie, sprzata pierze gotuje itd. ja nie wiem co to
      > mycie okien, zakupy i takie tam.

      Też uważałem, ze to normalka...

      poza seksualnymi sprawami zyje sie
      > calkiem ok.

      hmmmm... takie nasze męskie podejście: szybko nudzi się to, co pod ręką...

      > No i teraz byc moze mam mozliwosc zamiany na taka bardzo atrakcyjna
      > tez z dzieckiem. Lata za mna strasznie. wie za mam dziecko ale nie
      > wie ze mam zone i jeszcze nic nie bylo miedzy nami tylko takie
      > tulanko. ona chyba mysli ze juz jestem sam - gdybym dzis wyszedl z
      > domu to by tak przeciez bylo. niewazne.

      Oj, czyżby??? A spróbuj ją wprowadzić w temat. Rozwiazania są dwa:
      1. Albo bardzo szuka chłopa i nie będzie jej to przeszkadzać, a co za tym idzie chętnie przyczyni sie do rozbicia obecnego zwiazku, albo
      2. Jesli ma jakieś zasady, kopnie Cię w doopę i wylądujesz z ręką w nocniku, hehehe...
      >
      > I teraz pytanie czy jest tu ktos kto zmienil kogos z kim mu bylo w
      > miare ok, ale kiepski seks lub jego brak wszsytko rozwalal, na kogos
      > atrakcyjnego?
      > I czy to poprostu nie bedzie tak ze sie przywyknie i wyjdzie na to
      > ze zamienil stryjek siekierke na kijek?

      Juz sam przyjąłeś prawdopodobne wnioski po pierwszych uniesieniach "nowością"...

      > A moze wrecz przeciwnie ze to co latami przygniatalo zniknie i
      > czlowiek wrecz bedzie z kolejnymi latami znowu rozkwital?

      mało prawdopodobne...
      >
      > jak ktos to przezyl to prosze o doswiadczenia.
      >

      Nie należę to świętoszków, więc nie bierz tego co piszę, ze chcę Cię "nawracać"... Mam po prostu doświadczenie...
      Mam żonę bez zarzutów... Atrakcyjna, gospodarna, mądra, i.... lojalna, czego (samokrytycznie przyznając) nie mogę powiedzieć o sobie...
      Sprowadzasz wszystko do seksu...
      Mnie też to, czy tamto nie pasowało. Stąd skoki w bok, by było "po mojemu"... ale latka płyną... i ani sie obejrzysz, jak to, co teraz Ci pasuje zmieni sie na niekorzyść...
      A jeśli do tego kilka lat młodsza... trudno później żyć ze świadomościa, że skoro ja jej nie zadawalam, zadawala ja ktoś inny...
      Może to samolubne, ale po "wyżyciu się" w trakcie zwiazku wolę wrócić do starego i sprawdzonego... I wole żyć z nieczystym sumieniem, niż ze świadomością, że żonka zbyt późno wraca z nieplanowanych zakupów....
      Ale sam dokonasz wyboru...
    • mesgo Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 14:55
      Bardzo zaskakujące jest to , że meżczyźni mogą mieć skoki w bok i
      wracac do wygonego zycia z małzżonką, ale nie daj Bóg zeby żobna tak
      zrobiła!
      • realnymen Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 15:04
        mesgo napisała:

        > Bardzo zaskakujące jest to , że meżczyźni mogą mieć skoki w bok i
        > wracac do wygonego zycia z małzżonką, ale nie daj Bóg zeby żobna tak
        > zrobiła!
        =====
        zasada jest prosta: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...
        Nie potępiam "skok w bok" przez kobietę. Nie chciałbym sie jednak o takim skoku dowiedzieć... I staram sie zaoszczędzić mojej żonie podobnego zaskoczenia....
      • n.i.p.69 Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 19.01.09, 11:49
        Może Cię to zaskoczy, ale nie trzeba mieć czyjejś zgody na skoki w bok, bez
        wzgledu na płeć(?)
        ... wystarczy mieć przyzwolenie wewnętrzne żeby się szmacić ale trzeba też być
        bezwzglednym zakłamanym egoistą zeby wracac w domowe pielesz i nie dać po sobie
        poznać.... to wszystko nie jest takie proste jak Ci sie wydaje :-)
    • nnonsens Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 18.01.09, 15:18
      Zaskakuje mnie jedno : pytanie było skierowane do tych ,co zmienili .
      Może to wina mojej spostrzegawczości , ale wśród komentujących nie znalazł się
      nikt taki! Byli krewni i znajomi ,ale adresatów brak .
    • pantajemniczy przemysl to jeszcze raz, bo jak 19.01.09, 16:25
      nowa tez sie zestarzeje, a przypadkiem majatku troche podchwyci to co wtedy?
    • bene_gesserit Warto! 20.01.09, 22:10
      Odejdz do tej slicznej. Mysle, ze twoja zona by na tym bardzo
      dobrze wyszla.
      • ankas4 Re: Warto! 21.01.09, 06:02
        Ja mysle ,ze ten watek to zart... nie wierze, ze ktos dorosly, majacy dziecko
        moze byc az tak durny... sorry, ale nie umiem i nie chce inaczej tego
        okreslic... wiesz co wez Ty ja chlopie zostaw...wyjdzie jej to tylko na dobre,
        teraz jest zdradzaną zoną o której mąż pisze, że zastnawia sie czy ją zamienic
        na nowszy model... a tak jak ja zostawisz to zapewne uchronisz ją od jakiejs
        choroby wenerycznej, ktora ja zapewne za ktoryms razem zarazisz... bo te skoki w
        bok to rozumiem ze rownie bezmyslne jak ten post- czyli bez zabezpieczenia...?
        Poza tym jak ja zostawisz ma szanse na spotkanie kogos wartosciowego , kto ja
        bedzie docenial, kochal, dla kogo nie bedzie tylko sprzataczka i praczka!
        dlatego chlopie zostaw ją - tak będzie lepiej dla niej! a ty... pewnie sobie za
        kilka lat zmienisz nowa Pania na jeszcze nowsza...
    • mysia-mysia Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 21.01.09, 14:20
      ale jesteś palant
      jeszcze nowej nie powiedziałeś że masz żonę a już było tulenie, powiedz jej
      prawdę to takiego kopa w d... dostaniesz że dolecisz na księżyc
      a jak chcesz ratować małżeństwo to żonie powiedz: kochanie, dzisiaj ja gotuję,
      zmywam i sprzątam, a ty może idź sobie na siłownię w tym czasie
      tylko zanim zaczniesz gotować to poczytaj coś o niskokalorycznym jedzeniu, bo
      jak wlejesz do mięsa szklankę oleju i ci żona po takim gotowaniu przytyje to
      pewnie stwierdzisz że to jej wina
      • jedynyjerzyk Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 24.01.09, 16:02
        > ale jesteś palant

        A ja mysle, ze to "ponury gajowy" sie odezwal
    • paulina607 Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 26.01.09, 23:33
      Uważaj Don Juanie żeby to Ciebie ta brzydka żona nie zamieniła na kogoś innego.
      Podejrzewam,że z drzewka Bonsai jest więcej pożytku niż z Ciebie. Skoro taka
      brzydka to po co z Nią brałeś ślub? To nie Ona będzie za kilka lat faszerowała
      się viagrą tylko Ty. Dziecko własne zostawisz? Jesli wydaje Ci się,ze rola ojca
      konczy sie na udostepnieniu kobiecie swojego nasienia to jesteś w błędzie. Na
      miejscu Twojej żony za samo pisanie takich bzdur bym Cię zostawiła i wiodła
      życie- również seksualne- z facetem,który jest tego wart. Życzę sukcesów w
      rozwoju umysłowym i szczęścia w Nowym Roku. Pozdrawiam
    • grore Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 24.05.09, 01:08
      byłes u psychiatry ????
    • ferero Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 28.05.09, 13:58
      znane są przypadki kobiet które zmieniają mężów z nadmiernym przyrodzeniem jest
      dziwna zależnośc bo tacy najdłużej czasu spędzają w necie. ja takim kobietom
      wcale się ni dziwie, dziwą sie mężowie ale oni tak generalnie reagują na
      wszystko ;-)))
    • pasiol2 [...] 30.05.09, 18:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • grenzoid Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 04.06.09, 09:47
      Ostatnio interesuję się historią strefy czarnobylskiej i tak patrząc na tytuł
      wątku zastanawiałem się chwilę: "jak to zmienić zonę" ? :D
    • papryczka.chili Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 12.06.09, 16:00
      pewnie za mało zarabiasz skoro twierdzisz że żona kiepsko wygląda albo jest z
      Ciebie taki frajer że ma innego a Ty tego nie widzisz:)
    • nechka Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 12.06.09, 17:17
      Każdy ma swoją historię i własne podejście do tego, czego potrzebuje
      w związku i co może dać. Historia ku przestrodze: pan po
      czterdziestce poznaje atrakcyjną panią około trzydziestki. Naprawdę
      atrakcyjną. On żonaty i dzieciaty. Żonę w końcu zostawia, bo
      przecież żona nieatrakcyjna. Co ciekawsze, kochanka ma na ten temat
      inne zdanie: żona wcale nie była nieatrakcyjną kobietą, choć na
      pewno inną niż ta, dla której ją zostawił.
      Finał był taki, że nikt już nie jest z nikim, oprócz żony, która
      znalazła nowego partnera, dla którego okazała się być wyjątkowo
      atrakcyjna, szczególnie, że na rozwodzie nie straciła... Facet błąka
      się teraz, coraz starszy, bardziej łysy, mniej zamożny i mniej
      atrakcyjny dla pań młodszych i starszych.
      Są też przykłady, z których wynika, że warto - takie też znam. Tyle,
      że akurat w tych przypadkach nikt nie kierował się seksem w wyborze
      partnera.
    • skarpetka_szara Re: Czy warto zmienic zone?Pytanie do tych co zmi 12.06.09, 18:00
      Stary post, ale fajna dyskusja sie zrobila.

      A moim zdaniem w TYM przypadku nie mozna miec wszystkiego. Jezeli
      kobieta ma tak duzo obowiazkow, no i nie oszukujmy sie - tyra! - to
      oczywiste jest ze nie ma czasu aby o siebie zadbac ani nie chce
      miec seksu bo mamiskuje dla mezulka - a miec seks z "synkiem"?
      bleee

      Te bardziej zadbane kobiety, ktore maja na to czas - nie opiekuja
      sie domem tak jak "prawdziwe gosposie". Wtedy pan drsamaprawda
      bedzie musial jednak nauczyc sie myc okna, zalatwias sprawy,
      poodkurzac od czasu do czasu a nawet czasami zrobic obiad.

      Tak wiec tutaj jest niesprawiedliwe porownanie. w tej sytuacji ja
      bym najchetniej widziala aby pan nauczyl sie pare domowych
      sztuczek, odciazenie zony, a wtedy zona bedzie miala czas na dbanie
      o siebie i bedzie wypoczeta na seks.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja