durneip
15.01.09, 14:45
nie, żartowałam, mam lepszy temat :)
rozmawiałam ostatnio z wieloletnim kolegą; łajza z niego niebywała, puszcza
się z kim popadnie, ale lubię go bardzo, bo ma intelekt jak brzytwa. i rozmowa
zeszła na choroby weneryczne.
okazało się, że jego wiedza jest zerowa, testów nie robił, nie zna objawów,
statystyk, nie wie nic.
i teraz pytanie - czy on jest wyjątkiem, czy więcej jest panów, którzy
faktycznie nie wiedzą, co brzydkiego można złapać mimo prezerwatywy?