symetria w kontaktach 2.

18.01.09, 11:20
Pytanie w nawiązaniu do tego wątku:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=89720666&a=89720666

Zaproponowałam to jedno spotkanie na jakieś 10. Spotkań - nie randek, bo
między nami długo nic nie było.

Okazało się, że facet oczekiwał ode mnie tylko seksu, na moją odmowę
zareagował "więc dlaczego przyszłaś, skoro nie chcesz ze mną do łóżka?" :)

I tak się zastanawiam, czy Wy też jesteście w stanie "urabiać" mentalnie
kobietę przez 1,5 miesiąca, żeby wylądować z nią w łóżku. Bo zawsze wydawało
mi się, że seks akurat towarem deficytowym już tu nie jest i można go
niewielkimi staraniami dostać. Półtora miesiąca spotkań, mnóstwo czasu, nie
rozumiem jak się to kalkuluje.

Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi.
    • samanoca Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 12:12
      było iść z nim do łóżka, przynajmniej jakąś przyjemność byś z tego miała, a tak...
      • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 12:22
        :D Nie miałabym. Facet przejmował się, że współlokator usłyszy... Naszą rozmowę
        :) Tak samo ograniczony stosunek miałby pewnie podczas. Stosunku. Więc: nie
        miałabym :0
        • samanoca Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 13:15
          czyli niewiele straciłaś:)
          spokojnie możesz cieszyć się wygraną. nie dałaś dupy prostakowi:)
          • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 13:24
            Cieszę się, tylko... To już drugi raz w ostatnim czasie, kiedy dochodzę do
            wniosku, że mu tylko na seksie zależało. Aż drugi raz.

            I coraz mniej ufam, że na świecie są też normalni faceci, stwierdzenie w które
            nigdy wcześniej nie wątpiłam :( Źle mi z tym.
            • grz.egorz Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 14:09
              Są normalni i dobrzy faceci, wierz mi słońce.
              • poprioniony Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 19:07
                > Są normalni i dobrzy faceci, wierz mi słońce.

                Ale co to ma do watka? Ci co chca tylko seksu to przestepcy?
                Chcenie tylko seksu jest jakims wykroczeniem?
                Jesli chce tylko chleb bez masla to tez jestem zly i nienormalny?
                • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 19:13
                  > Chcenie tylko seksu jest jakims wykroczeniem?

                  Nie, manipulacja też nie jest wykroczeniem w sensie prawnym. Tylko
                  nieodpowiedzialnością i chamstwem.

                  Mógł spytać na początku czy seks bez związku mi odpowiada, wtedy byłoby to ok.
                  • samanoca Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 19:18
                    marchewka321 napisała:

                    > Mógł spytać na początku czy seks bez związku mi odpowiada, wtedy byłoby to ok.

                    wtedy byś się spłoszyła, a tak...miał jeszcze nadzieję i dobrą zabawę.
                    • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 19:22
                      No właśnie dobrej zabawy nie miał. Urabianie było czysto platoniczne.
                • grz.egorz Re: symetria w kontaktach 2. 23.01.09, 22:33
                  Tak.
    • rumunska_ksiezniczka Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 12:18
      chyba chodzi o to by gonić króliczka. złapanie go też jest ważne i nie można
      gonić w nieskończoność. ale ta gonitwa daje 90% frajdy. ale nie wiem, facetem
      nie jestem.
      • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 12:43
        No i właśnie o to pytam, czy rozciągnięcie etapu gonienia króliczka na blisko 2
        miesiące jest normalne i często spotykane. Skoro facet przystojny, elegancki,
        bogaty, kobiety się do niego kleją. Po jaką chole.rę tracił mój czas.

        Próbuję wypracować jakąś metodę weryfikacji mężczyzn, z którymi się spotykam:
        chodzi mu o mój tyłek czy o mnie. I właśnie doszłam do wniosku, że kwestia czasu
        (jeśli o tyłek, ucieknie po kilku spotkaniach na których do niczego nie dojdzie)
        ma wątpliwą skuteczność.
        • ewelline Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 14:02
          Daj spokój, to prostak i tyle. Szkoda czas na takiego, nie widzisz
          tego?
        • swinka.w.koronie Re: symetria w kontaktach 2. 22.01.09, 14:49
          marchewka321 napisała:

          > No i właśnie o to pytam, czy rozciągnięcie etapu gonienia
          króliczka na blisko 2
          > miesiące jest normalne i często spotykane.

          byłam bajerowana 11 miesięcy,
          opierałam sie straszanie ale doszlam do wniosku ze chyba mu zależy...
          I co?? i dupa!!
          Dwa spotkania i deklaracje ze nie che się wiązać...
          Nie szkoda tyle czasu na takie głupoty...?
          • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 23.01.09, 22:28
            współczuję Ci, wiem jak to boli.
      • grz.egorz Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 14:12
        Sprawa z tym gonieniem króliczka jest przereklamowana i to mit.
        Każdy facet lubi dogonić to o co zabiega i na czym mu zależy.
    • grz.egorz Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 14:07
      Dziwne z jego strony podejście. Swoją drogą musisz być niesamowicie
      atrakcyjna i niedostępna, skoro trzeba Cię 1,5 mieś. urabiać.
      Pozdrawiam.
      • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 15:18
        1,5 miesiąca spotkań, maili, rozmów o wszystkim, również sprawach bardzo
        osobistych - on je rozpoczynał, nie ja. Ufałam mu i uważałam przynajmniej za
        przyjaciela. I nagle coś takiego.
        • grz.egorz Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 15:25
          Myślę, że tylko nieliczni faceci zasługują na kobiece zaufanie,
          serio. Stan normalny powinien być: zaufanie sceptyczne, czas, który
          to zweryfikuje jest konieczny.
          • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 15:52
            Jasne, ale tylko w teorii. Bo jak długo to "zaufanie sceptyczne" ma trwać?
            Miesiące small talk i dawania sygnałów, że on mnie nie obchodzi?
        • ewelline Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 15:33
          Ja też się spotykam z jednym facetem od ponad miesiąca i on nie chce
          ode mnie żadnego seksu :) Jesteśmy tylko kumplami, a ja się głowię
          co on sobie myśli w głowie :)
    • lacido Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 16:03
      bo to jest tak, jeśli inwestycja dobrze rokuje to warto ponieść duże koszta :)))
      jest ryzyko jest przyjemność
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 18:09
      Widać miał ochotę na seks właśnie z Tobą.
      Więc uznał że się urabianie kalkuluje, ale też do czasu, jak widać :)
      • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 18:22
        Nie mieści mi się w głowie, że można udawać sympatycznego, pomocnego i
        zainteresowanego rozmową ze mną tak długo. Smutne to bardzo :(
        • ewelline Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 18:58
          No można, można, po za tym 1,5 miesiąca to wcale nie jest tak długo.
          Spotykałaś się z nim codziennie?
          • elife Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 19:51
            Hmmm... ja tez się spotykam z jednym delikwentem już jakiś czas, ale w
            przeciwieństwie do omawianej sytuacji - miałam ochotę na seks, do którego doszło
            -przy czym uczciwie ostrzegł mnie, że raczej tylko tyle. Pomyślałam, że lepszy
            rydz niż nic. Sytuacja jest (nie)pokojąca, gdyż od tego czasu seksu nie
            inicjował, a spotkania są coraz częstsze, zachowuje się bardzo miło, opiekuńczo
            i zaczynam widzieć w nim prawdziwego przyjaciela. Z tym, że boję się
            zaangażować, po tym jak miesiąc temu postawił w końcu sprawę jasno.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 20:07
          Ale dlaczego uważasz że udawał i cię oszukiwał.
          On był zainteresowany seksem ORAZ rozmową z Tobą.

          Zrozum że w przeciwieństwie do kobiet(które mogą przyjaźnić się z facetami
          nieseksualnie) mężczyźni tak nie mają - poza wypadkami skrajnymi KAŻDA bliższa
          znajomość z kobietą ma kontekst seksualny.

          A twoje oburzenie na jego pytanie jest dokładnie tak samo uprawnione jak jego
          oburzenie że przyszłaś do niego i nie chcesz iść do łóżka.
          Ty nie rozumiesz facetów, on nie rozumie kobiet.
          • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 20:12
            Mam wielu przyjaciół - mężczyzn, niektórych znam równie krótko jak jego, i oni,
            kiedy ich odwiedzam nie myślą, że chcę z nimi się przespać.

            Atmosfera nie była moim zdaniem w ogóle seksualna. A stawianie pytania "więc po
            co przyszłaś, przecież nie wypić herbatę?" jest chamstwem.
            • ewelline Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 22:07
              Tak, na pewno atmosfera nie była wcale seksualna, tęskniłaś za nim
              jak cholera i nie wiedziałaś czy zadzwonić do niego czy nie :) I
              jeszcze z tego co pamiętam jak pisałaś, to całowałaś się z nim więc
              atmosfera wcale, a wcale nie była seksulna :)
              No, ale fakt, jeśli on zadał takie pytanie, to jest to zwykły
              prostak...
          • ewelline Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 22:04
            "Zrozum że w przeciwieństwie do kobiet(które mogą przyjaźnić się z
            facetami nieseksualnie) mężczyźni tak nie mają - poza wypadkami
            skrajnymi KAŻDA bliższa znajomość z kobietą ma kontekst seksualny."
            Oo, czyli jest dla mnie może jeszcze jakaś nadzieja hehe...bo ja też
            się spotykam na gruncie koleżeńskim z kimś od miesiąca więc może
            jeśli Twoja teoria jest prawdziwa, to znaczy, że skoro się ze mną
            widuje, to znaczy, że mu się podobam? :)
        • lacido Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 20:51
          e tam smutne, popatrz ile wytrzymał ;)
          • marchewka321 Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 20:55
            Tj. mam dumnie wypiąć pierś? ;) No ok, taka interpretacja zdarzeń przynajmniej
            mi pochlebia.

            Kończę wątek i idę flirtować z innymi. Pozdrawiam.
            • lacido Re: symetria w kontaktach 2. 18.01.09, 20:57
              marchewka321 napisała:

              > Tj. mam dumnie wypiąć pierś? ;) No ok, taka interpretacja zdarzeń przynajmniej
              > mi pochlebia.
              >
              > Kończę wątek i idę flirtować z innymi. Pozdrawiam.

              reasumując szczęśliwe zakończenie ;)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja