Ufać można psu ale nie kobiecie.

20.01.09, 12:39
Tak jak w temacie. Wczoraj po pracy poszliśmy z kumplami na piwo i jeden
przytoczył owe stwierdzenie.
Panowie czy mieliście sytuacje, że kobiety Was oszukiwały??? Qmpel niestety
miał, a ja miałem wątpliwą przyjemność powiadomienia go o tym. Bo jak inaczej
powiedzieć jeśli kobieta najpierw mówi, ze jest zmęczona i żeby mój kolega do
niej nie przyjeżdżał wieczorem, a później panna baluje w klubie z koleżankami
wyraźnie dając się podrywać???
Jak można opisać "taką"... ???
Mile widziane są wypowiedzi kobiet.
    • tytus_flawiusz Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 12:46
      > Panowie czy mieliście sytuacje, że kobiety Was oszukiwały???

      tu nie chodzi o brak zaufania bo oszukują.

      Tylko o brak zaufania z powodu ich wolt nastrojowych, emocjonalnych, świato,
      dupo i estetopogladowych
      Baba jest w stanie długo i poważnie omawiać, umawiać i ustalać wspólne
      stanowisko wobec jakiejś sytuacji, decyzji, zjawiska by następnego dnia uznać je
      za zupełnie nie wiążące i wyprzeć się wszystkiego.
      • smutna7dwa Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 24.01.09, 02:23
        sytuacja co prawda nieciekawa byla ale nie pomyslales o tym jak jest miedzy
        nimi,czy napewno uklada sie dobrze skoro ona idzie sama sie zabawic
        jako kobieta powiem tak jak jest wszystko wporzadku to baba siedzi przy facecie
    • ewelline Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 12:51
      Ta kobieta najwyraźniej nudzi się w zwiąku i czegoś jej brak,
      dlatego tak postępuje.
      • sibeliuss Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:23
        ewelline napisała:

        > Ta kobieta najwyraźniej nudzi się w zwiąku i czegoś jej brak,
        > dlatego tak postępuje.

        To jej nie usprawiedliwia - a wręcz przeciwnie.
      • skywalker2002 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:38
        Czy zatem uważasz, że to tylko facet ma stawać na głowie aby w związku było
        ciekawie??? Co z równouprawnieniem??? Kobiety tez mogą od czasu do czasu wyjść z
        jakąś ciekawą inicjatywą. Coś się rozleniwiacie.
        • modrooka Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:47
          My zawsze takie byłyśmy (patrząc historycznie kobiety miały pachnieć a facet je
          zdobywać), tylko jakieś głupie feministki zapragnęły równouprawnienia i teraz my
          wszystkie cierpimy, bo też musimy zakasać rękawy i się starć :/
          • skywalker2002 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:50
            I bardzo dobrze. Może jak wreszcie zrozumiecie jakie to trudne to się
            opamiętacie i opuścicie trochę gardę. Bo czasem to się przebić nie można
    • ryganta Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 12:52
      Mam takie samo zdanie!
    • durneip Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 12:56
      i z przykładu tej jednej kobiety wywnioskowałeś, że kobietom ufać nie wolno? no
      cóż, przyjdzie ci przerzucić się na chłopaków. ale i tu rozczarowanie gotowe -
      geje też oszukują. no to nie wiem - owczarka kup może?
      • viviene Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:09
        tak, sama kobieta do klubu ? z kolezankami ?
        to moze tylko jedno oznaczać...:)
        biedny kolega,juz mu rogi w locie rosną..
        a jak myslisz,jak by zareagował,gdyba owa dama wyznała mu ze chce
        czas spedzić z kolezankami ?
        sterczałby wówczas pod dyskoteką z nosem przyklejonym do szyby ?

        zaufanie!!!!!!
        a co to jest ?
        • tytus_flawiusz Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:14
          viviene napisała:

          >
          > zaufanie!!!!!!
          > a co to jest ?

          to zjawisko pozwalające zasnąć, po którymś tam razie, na kształtnych cyckach,
          bez niepokoju, że gdy się obudzisz, to poczujesz zapach rozpoczynającej się
          laktacji
          (achtung ! metafora !)
        • skywalker2002 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:16
          viviene napisała:

          > a jak myslisz,jak by zareagował,gdyba owa dama wyznała mu ze chce
          > czas spedzić z kolezankami ?

          Raczej nie robił by z tego problemu.
      • wanilinowa Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 20:00
        durneip napisała:

        > i z przykładu tej jednej kobiety wywnioskowałeś, że kobietom ufać nie wolno? no
        > cóż, przyjdzie ci przerzucić się na chłopaków. ale i tu rozczarowanie gotowe -
        > geje też oszukują. no to nie wiem - owczarka kup może?

        a może to przejaw doboru naturalnego? jednostki ograniczone, nie potrafiące
        samodzielnie myśleć (dziewczyna kolegi go oszukała => kobietom nie wolno ufać)
        eliminują się same z puli genów :)
        • masher Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 22.01.09, 21:49
          tworzac taka teorie o 'puli genow' szybko bysmy wpadli w idiokracje gdzie co
          bardziej debilny osobnik z jeszcze bardziej debilna partnerka naplodza od groma
          jeszcze wiekszych debili... dziekuje wiec za takie teorie. wole nazywac cos
          chorym, glupim, zlym, niemoralnym itd. kiedys istnialy normy spoleczne wg
          ktorych ludzie starali sie zyc. czlowiek mial honor, godnosc, rozum, kulture...
          dzis... tu opada zaslona milczenia bo po co sie denerwowac przed snem :]
    • modrooka Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 13:38
      Eeee ja myślałam że chodzi o coś poważnego a ona po prostu poszła sobie do klubu
      z koleżankami. Tyle że ściemniać nie musiała. A to, że z kimś flirtowała.. a od
      kiedy to zbrodnia? Flirt to nie zdrada.

      A odwracając zdanie, można powiedzieć:

      "Ufać można psu a nie facetowi" wtedy to sformułowanie będzie tak samo
      prawdziwe, jak to w temacie.
      • samanoca Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 14:30
        ojej zawsze panuje zasada ograniczonego zaufania, nie tylko na drogach, ale i w
        życiu, kolega o tym nie wiedział?
    • siegfriedswaelderin Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 19:45
      To, że Ty i Twoi kumple macie jakieś problemy w swoich związkach, nie uprawnia
      Cię do takiego generalizowania, jakie raczyłeś popełnić w temacie.
    • ranita_08 nie uważasz? 20.01.09, 20:18
      Taką kobietę można nazwać wredną małpą czy jak tam się chce. Takie też są, tak
      samo jak mężczyźni. Tacy sa po prostu niektórzy ludzie niezależnie od płci. Nie
      uważasz?

      Więc z tym psem lekko przesadziłeś.
    • allerune Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 20:40
      wiesz, czasem nawet pies Cię oleje dla kogoś z odpowiednio dużą parówką
      • sumer-time Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 01:43
        10/10
    • stara-a-naiwna Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 20:53
      Ja swojemu psu nawet nie ufam... chwila nieuwagi i mi zżera jedzenie

      ;-)



      A z zaufaniem do płci przciwnej - nie generalizujcie.
      ja w swoich zwiazkahc nie oszukiwałam, ale mialam awantury i sceny z
      powodu "wyjscia z dziewczynami do knajpy" (nie podrywalam facetów -
      byłam naprawde "grzeczna"). Nie wychodziłąm czesto, zdazrało mi się
      raz albo 2 na kwartał, wracałam nie pijana o rozsądnej godzinie...
      Wtedy (po scenahc) sie naprawdę zastanawiałam czy być szczerą.
      On by o niczym nie wiedizal, a ja miala bym spokój.

      Wiem, ze warto było być szczerą, bo cokolwiek się nie działą potem
      nikt nie mógł mi zarzucić kłamstwa - a za kłamstwem idzie brak
      szacunku.
      Be zszacunku nie ma zwiazku.

      A jak opisac taką dziewczynę?
      Nie koniecznie jako najgorszą *** - dla mnie była wygodna, po co
      mówić że się wychodzi z koleżnakami, skoor potem się wysluchuje.
      • szczesliwamezatka Re: Do stara-ale-naiwna 26.01.09, 18:44
        Rozwaliłaś mnie tym nickiem :))))))))))))))))))))))))))))
    • yoko0202 O Jezu 20.01.09, 22:13
      ty akurat miałeś taką sytuację z kobietą w roli głównej, a ja z
      kolei z facetami - wśród znajomych, oraz mój były, który takie
      numery odwalał kilka razy w miesiącu
      jaki morał?
      ufać można psu... i nikomu więcej:)

      a jak taką nazwać? no, rura. Takiego faceta też, tylko nie znam
      rodzaju męskiego od "rura":)
    • lacido Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 20.01.09, 23:57
      pytanie jeszcze jakby facet zareagował na to, że ona woli iść na balety z
      koleżankami niż siedzieć w domu z nim?
      Może miała uzasadnione obawy, że będzie cudował z tego powodu
      Jest jeszcze szansa że poczuła się lepie :))), koleżanka potrzebować wsparcia itp ;)
      • viviene Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 08:28
        Staraj się zostać uczciwym człowiekiem - zyskasz dzięki temu
        pewność, że na
        świecie jest o jednego drania mniej (TC)
        ze specjalna dedykacją dla...

        Piękna dedykacja Lacido!!!!
        pozwolę ją sobie wykorzystać dla....
        • lacido Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 20:56
          a dziękuję :))) wykorzystuj do woli :0 oby więcej ludzi z tego korzystało
          PS dla kogo???
    • grz.egorz Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 13:56
      Tak jak nie należy ufać wszystkim mężczyznom, tak nie należy ufać wszystkim
      kobietom.
    • skorpionica11 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 16:24
      skywalker2002 napisał:

      > > Mile widziane są wypowiedzi kobiet.

      Napewno ta panna nie wiaze z nim powaznych planow,albo koles jest
      zabardzo zazdrosny/zaborczy i dlatego nic mu nie powiedziala.
      A w zwiazkach trzeba miec troche prywatnosci i kobieta powinna wyjsc
      sobie gdzies z koleznkami i tak samo facet powinien od czasu do
      czasu na piwko wyjsc .
      Jesli sie nie ustali jakis "zasad" panujacych tzn.czego sie oczekuje
      w zwiazku partnerskim lub malzenskim to moge byc rozne przykre
      sytacje i niedomówienia.
    • triss_merigold6 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 21.01.09, 20:54
      Faktycznie dramat. Cholerne gimnazja już mają ferie, zgadłam?
    • rudolf.ss Wzór Pakistański - idealny 21.01.09, 21:09
      Jedna sprawa w Pakistanie jest doskonała - prawa kobiet.
      Tępa Europa zamiast to od nich kopiować to z tym walczy.
    • grz.egorz Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 23.01.09, 02:19
      - Mariola, kwiatuszku, czy mogę ci zaufać?
      - Ależ oczywiście kochanie.
      - UFFFF!!!!!!!!!!!!!
    • szczesliwamezatka Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 26.01.09, 12:18
      Może po prostu ją do iebie zraził. Powiedział coś nie tak, albo
      wykonał jakiś głupi gest. (podam przykład: wymachiwanie papierosem
      podczas rozmowy :))))))))). A ona jest na tyle delikatna, żeby mu o
      tym nie powiedzieć wprost. niektórzy facecie celują w zrażaniu do
      siebie kobiet, ale o tym nie wiedzą, gdyż ich odpychające zachowania
      często leżą w sferze niewerbalnej.
    • e.cartman Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 26.01.09, 18:27
      Kochać można wiele razy, ale ufa się tylko raz.
    • no_okki Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 26.01.09, 18:41
      psu - tak; mężczyźnie - nie !
    • dluk222 Re: Ufać można psu ale nie kobiecie. 26.01.09, 23:55
      Dla pocieszenie proponuję przeczytać:
      www.prawdziwymezczyzna.to.pl
Inne wątki na temat:
Pełna wersja