mesgo
21.01.09, 00:33
Forumowicze,po krotce opisze zdarzenie i prosze o
konstruktywne/jednoznaczne opinie:
1. Moj przyjaciel-bliski-slucha pewnego wykonawcy- ukazala sie
płyta,kupil ale niestety zagubil.
2. Był struty-postanowilam kupic gdzies te plyte i
sprezentowac tym bardziej ze pojawila sie okazja.Znalazlam po
dlugich staraniach,zamowilam.
3. Przyjaciel tez znalazl ukochana plyte w innym portalu z
multimediami po czym mnie poprosil o zamowienie,gdyz jestem tam
stalym nabywca.Zamowilam.Ustalilismy ze kiedy przyjdzie druga to ja
sprzedamy.
4. Jedna z zamowionych dotarla i ja dalam przyjacielowi.On
zareagowal tak-dawal mi pieniadze,za obie plyty.Odmowilam,obrazil
sie.Płyta jest obecnie u mnie.
5. Dlaczego odmowilam?To byl prezent.Jak moglabym brac pieniadze.
Doszla dopiero jedna i nie wiem czy dojdzie druga.Zreszta wobec tej
sytuacji ustalilismy sprzedaz.
Przyjaciel nadmienil ze kasa jest zamiast prezentu dla mnie,ktorego
nie ma czasu nabyc.To prawda ale ja chce prezentu,chocby byle
jakiego,nie kasy.
On jest obrazony ze nie wzielam od niego pieniedzy,a ja mam wyrzuty
sumiena- slusznie czy nie?