Czy faceci po 40 dziecinnieją?

21.01.09, 14:27
...albo może głupieją?

Bo ja czegoś nie rozumiem. Znam jednego faceta po 40, fajny facet,
można z nim pogadać, z poczuciem humoru i ze swoją pasją...no
właśnie i ta pasja, czyli jego zabaweczki (motocykle) są dla niego
najważniejsze... Spotykamy się od czasu do czasu, bo mamy, że tak
powiem wspólne sprawy służbowe, ale polubiłam go bardzo i chciałam
go poderwać, ale chyba nic z tego i się zastanawiam czy to może moja
wina, a może jego, bo czegoś nie rozumiem. Wczoraj ręce mi opadły
jak z nim rozmawiałam, jakoś nie miałam odwagi z nim pogadać na żywo
więc zaczepiłam go na internecie, zapytałam co robi, taka gadka
szmatka, a on, że nic ciekawego, a ja, że pewnie laski podrywa, a
on, że jestem jedyną laską jaką ma na swojej liście kontaktów i, że
chyba zwariowałam jak pomyślałam, że on i podrwy, bo jemu tylko jego
motocykle teraz w głowie, no ta ja palnęłam mu, że szkoda, a on, że
one też są ładne i zajebiste...no ręce mi opadły... No fajny,
ciekawy facet, ale chyba cofnął się do 5 roku życia spowrotem :)
Chyba trzeba dać sobie spokój z nim...bo ja to wytrwała nie jestem i
szybko się zniechęcam, a myślałam, że mu się podobam. Wiem, że uważa
mnie za ładną i fajną więc o co chodzi? Dzieli nas ok. 15 lat
róźnicy i może ja czegoś tu nie rozumiem jeszcze... Facet jest po
rozwodzie, towarzyski, ale zawsze sam, to znaczy bez kobiet, bo
wszystkie swoje koleżanki chyba traktuje jak kolegów... A myślałam,
że po 40 to się właśnie chce świeżej krwi :) a tu nie, bo zabaweczki
dają mu wszystko, co chce...
    • no_okki Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:31
      prawdziwy facio tak ma i tylle.../;p
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:35
        Czyli prawdziwego facia kobiety nie interesują? :) A może powinnam
        go jakoś umiejętnie podejść zamiast od razu się poddawać? :) Czy
        może lepiej dać sobie spokój? :)
        • lupus76 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:54
          Mogą w danym momencie nie interesować. Pięknych motocykli po prostu jest mniej
          niż pięknych kobiet, ot i cała tajemnica.
          Poza tym motocykl daje więcej adrenaliny przy mniejszej, niż związek z kobietą,
          dozie ryzyka.
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:59
            No masz może i rację. Czyli dać sobie z nim spokój? :(
          • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:03
            lupus76 napisał:

            > Mogą w danym momencie nie interesować. Pięknych motocykli po prostu jest mniej
            > niż pięknych kobiet, ot i cała tajemnica.
            > Poza tym motocykl daje więcej adrenaliny przy mniejszej, niż związek z kobietą,
            > dozie ryzyka.
            ======
            a moze inaczej???? po co dzielic czas między zainteresowaniem a spełnieniem oczekiwań kobiety???
        • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:01
          malena_79 napisała:

          > A może powinnam
          > go jakoś umiejętnie podejść zamiast od razu się poddawać? :)
          ========
          Dobrze myślisz, Jasiu, dobrze... (z kabaretu Dudek) Wężykiem!!!
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:32
            A może jakieś konkrety? :) Bo ja w zasadzie to już się chyba
            poddałam z prostego powodu - nie chcę być natrętna.
    • tytus_flawiusz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:39
      > Bo ja czegoś nie rozumiem. Znam jednego faceta po 40, fajny facet,
      > można z nim pogadać, z poczuciem humoru i ze swoją pasją...no
      > właśnie i ta pasja, czyli jego zabaweczki (motocykle) są dla niego
      > najważniejsze...

      A co niby ma być, pewnie panienek już się nastukał na kopy.
      Nowego modelu pochwy już nie zobaczy, a nowy model Hondy jak najbardziej !

      Facet jest po
      > rozwodzie, towarzyski, ale zawsze sam, to znaczy bez kobiet, bo
      > wszystkie swoje koleżanki chyba traktuje jak kolegów... A myślałam,
      > że po 40 to się właśnie chce świeżej krwi :) a tu nie, bo
      > zabaweczki dają mu wszystko, co chce...

      patrz wyżej.

      to tyle na szybko
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 14:43
        No to super :)
        Też bym tak chciała nie mieć takich problemów i nie potrzebować
        facetów, ale jeszcze chyba trochę lat mi do tego brakuje...
        • tytus_flawiusz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:04
          malena_79 napisała:

          > i nie potrzebować facetów, ale jeszcze chyba trochę lat mi do tego brakuje...

          A co jakoś masowo wyginęli, czy jak ?
          A Twój kumpel tez pewnie od czasu do czasu se bzyknie, tylko unika tej całej
          "dętej" otoczki. Po co mu efekty uboczne w postaci jakiejś baby snującej się
          cieniem, tylko dla tego, że umoczył.
          Być może i byłaby super partnerką, ale to rzadkie zjawisko. Po co ryzykować i
          psuć sobie pogodną drugą połowę życia.
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:20
            Masowo wyginęli hahaha... :) Nie, może nie wyginęli, ale akurat on
            mi się podoba i na niego się uparłam :)
            Ok, ale może niech rzeczywiście nie psuje sobie końca swojego
            życia :) i zajmuje się swoimi zabaweczkami.
        • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:09
          malena_79 napisała:

          >>Czyli prawdziwego facia kobiety nie interesują? :)

          Nieprawda!

          >>A może powinnam go jakoś umiejętnie podejść zamiast od razu się
          poddawać? :)
          >>Czy może lepiej dać sobie spokój? :)

          Jak najbardziej powinnas poprobowac podejsc go inaczej wlasnie
          dlatego ze jak twierdzisz:
          >>(...)Wiem, że uważa mnie za ładną i fajną więc o co chodzi?

          oraz z powodu jak nizej:

          >>a on, że jestem jedyną laską jaką ma na swojej liście kontaktów i,
          >>że chyba zwariowałam jak pomyślałam, że on i podrwy, bo jemu tylko
          >>jego motocykle teraz w głowie, no ta ja palnęłam mu, że szkoda,
          >>a on, że one też są ładne i zajebiste...no ręce mi opadły...

          Pomysl sobie: Jesli juz Ci sie owa sztuka poderwania tego kolesia
          powiedzie to nie bedziesz miala wiekszych obaw o to ze Cie kiedys
          zdradzi:
          - primo - on chyba nie zna zbyt wielu kobiet (jestes jedyna na
          liscie gg)
          - secundo - bedzie sie dalej pasjonowal motocyklami (oraz
          ewentualnie TYLKO Toba)

          a do Tytusa:

          >>Nowego modelu pochwy już nie zobaczy, a nowy model Hondy jak
          najbardziej !

          Stare powiedzenie rasowych harleyowcow brzmi:
          Lepiej miec siostre w burdelu niz brata na Hondzie! ;-)
          • tytus_flawiusz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:21
            > Stare powiedzenie rasowych harleyowcow brzmi:
            > Lepiej miec siostre w burdelu niz brata na Hondzie! ;-)

            Laska, nie sprecyzowała w jakich motórach siem ukochany lubuje. Może Suzuki albo
            Jawa ?
            • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:29
              Nieważne jakie, ważne, że już nowej pochwy nie chce oglądać haha...
              >>Nowego modelu pochwy już nie zobaczy, a nowy model Hondy jak
              najbardziej !

              Stare powiedzenie rasowych harleyowcow brzmi:
              Lepiej miec siostre w burdelu niz brata na Hondzie! ;-)

              :)))
              • romarrio eeee 21.01.09, 19:12
                eee...
                chopery sa dla babyboomers i innych dziadkow,
                mlodzi jezdza na sportowych bike'ach...
            • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:54
              > Laska, nie sprecyzowała w jakich motórach siem ukochany lubuje.
              Może Suzuki alb
              > o
              > Jawa ?


              SAM w poprzednim poscie wspominales o Hondzie, wiec dla rozluznienia
              forumowej atmosfery pozwolilem sobie przytoczyc owo powiedzenie w
              ktorym Honda jest jedynie synonimem swiszczacych
              japonskich "wysokoobrotowcow". Prawdziwe motocykle - te posiadajace
              dusze - maja niskoobrotowy klasyczny dwucylindrowy silnik w ukladzie
              V lub ewentualnie boxer (vide motocykle marki BMW).
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:27
            No, ale może ja go nie interesuję, po co mu jakieś kłpoty w postaci
            młodej, ładnej i fajnej (jak sam twierdzi) baby? Jak ma ładne
            motocykle :) Nie wiem jak go podejść, szybko się zniechęcam, po za
            tym nie mam zamiaru być natrętna. A niech się pasjonuje swoimi
            zabawkami, ja też mam swoją pasję, na punkcie której mam bzika :) On
            zna dużo kobiet, tylko chyba wszystkie traktuje jak kolegów,
            nieważne, że ma cycki i dupę, to tylko taki ładniejszy kolega :) Już
            jakiś czas temu zauważyłam znaki, że jemu nie w głowie baby, jak
            kiedyś ktoś coś wspomniał o jakiejś imprezie z kobietami, to
            powiedział "e tam z kobietami, z motocyklami to by było coś", ja nie
            wiem czy on ma takie poczucie humoru, czy mówi poważnie, ale pośmiać
            się z nim można :)
            • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:33
              malena_79 napisała:

              Już
              > jakiś czas temu zauważyłam znaki, że jemu nie w głowie baby, jak
              > kiedyś ktoś coś wspomniał o jakiejś imprezie z kobietami, to
              > powiedział "e tam z kobietami, z motocyklami to by było coś"

              Owszem. Pasje cenna rzecz, ale u niego to jest jakies chorobliwe i
              motocykl przeslania mu normalne relacje towarzyskie.
              Sam mam wiele roznych zainteresowan lecz imprezek ze znajomymi to
              sobie przez to nie odmawiam! :)
              • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:47
                Ale on sobie wcale nie odmawia imprezek, sam jeszcze mi powiedział,
                że teraz to go tylko motocykle interesują i czasem jakaś imprezka
                jeszcze. On jest towarzyski i ma mnóstwo znajomych. Odkąd go
                spotykam, to on wcale nic nawet nie pije dla towarzystwa,
                powiedział, że nie pije od jakiegoś czasu, bo najpierw musi
                pozałatwiać swoje sprawy (motocyklowe oczywiście). A jak ostatnio
                chciałam go namówić żebyśmy się upili hehe... bo miałam doła, to
                nawet powiedział, że może może już wkrótce, ale przecież nie będę go
                namawiać do złego żeby potem nie mieć wyrzutów sumienia haha... :)
                Nie pije (nie mówię o jakimś chlaniu na umór, tylko towarzysko),
                kobiety go nie interesują...i co tu zrobić? :)
                • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 15:56
                  Jesli tak, to przyjdzie Ci sie chyba rozejrzec za
                  innym "towarem"... ;-)
                  • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:01
                    Ja to myślę, że to ja go nie interesuję... :( Ale odniosłam inne
                    wrażenie. Nie chcę innego towaru, chcę ten :)
                    • teklana Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:25
                      zostaw go,a on zainteresuje sie kobietą ,która zasługuje na fajnego
                      faceta.;-)
                    • mruff Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 29.01.09, 11:34
                      Malena, odpuśc sobie tego 40 letniego Pana
                      nie chce 25-tki, świeżutkiej,młodziutkiej...to nie! Jego strata!!!
                • silic Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:09
                  >i co tu zrobić? :)

                  Może zacznij być interesująca bo jak do tej pory to próbujesz jakiś prostackich
                  zagrań - a to infantylna pogadanka przez internet, a to próba wzięcia go na chlanie.
                  On nie dziecinniej a jedynie jest poważnym mężczyzną, który nie pieprzenie
                  swojego zainteresowania bo jakaś panienka myśli, że wszyscy ją chcą.
                  • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:18
                    Daruj sobie te chamskie teksty. Infantylna pogadanka przez internet?
                    Zwykła gadka i próba nawiązania kontaktu, a Ty o czym rozmawiasz?
                    Próba wzięcią go na chlanie? Czytaj z uwagą i nie koloryzuj jak Ci
                    akurat pasuje, bo ja go na żadne chlanie nie chciałaś wziąć, tylko
                    spotkać się w przyjemnej atmosferze i pogadać, tyle.
                    Nikt mu nie każde pieprznąć swoich zainteresowań, bo ja też mam
                    swoje i też dla żadnego faceta bym z nich nie zrezygnowała, ale co
                    tobie tu tłumaczyć, jak Ty wiesz i tak lepiej.
                    • silic Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:27
                      >Infantylna pogadanka przez internet? Zwykła gadka i próba nawiązania kontaktu,

                      Bo nie miałaś odwagi porozmawiać twarzą w twarz. Czy to nie dziecinne ?

                      > Próba wzięcią go na chlanie? Czytaj z uwagą i nie koloryzuj jak Ci
                      > akurat pasuje, bo ja go na żadne chlanie nie chciałaś wziąć,

                      No patrz. Czyli ktoś inny napisał "A mieliśmy się upić w ten weekend... " o,
                      podpisane twoim
                      nickiem...forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=90143012&a=90158733 a
                      chlanie to picie w celu upicia.

                      Ja nie wiem lepiej, czytam jedynie co napisałaś.
                      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:05
                        Tak, może to i dziecinne, ale naprawdę jakoś nie było okazji żeby
                        pogadać jak się spotykaliśmy ostatnio, bo nie było odpowiedniego
                        momentu, dlatego chciałam się z nim spotkać w wyluzowanej
                        atmosferze, może się źle sprecyzowałam z tym upiciem, nie miałam na
                        myśli jakiegoś chlania (nigdy tego nie robię). Źle się
                        sprecyzowałam, a Ty wziąłeś to dosłownie i tyle.
                  • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:36
                    silic napisał:

                    > >i co tu zrobić? :)
                    >
                    > Może zacznij być interesująca bo jak do tej pory to próbujesz jakiś prostackich
                    > zagrań - a to infantylna pogadanka przez internet, a to próba wzięcia go na chl
                    > anie.
                    > On nie dziecinniej a jedynie jest poważnym mężczyzną, który nie pieprzenie
                    > swojego zainteresowania bo jakaś panienka myśli, że wszyscy ją chcą.
                    >
                    >
                    =====
                    Też uważam, że nasza Malena zabiera sie do sprawy " od doopy strony".
                    To podejście zarezerwowane jest dla facetów...
                    • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:42
                      Więc jak mam się do tego zabrać nie od dupy strony? :)
              • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:32
                A może to jest własnie zastępstwo, i wymówka aby nie chodzic na imprezki???
                • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:33
                  Ale on na imprezki chodzi :) To bardzo towarzyski człowiek :)
            • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:31
              malena_79 napisała:

              > No, ale może ja go nie interesuję, po co mu jakieś kłpoty w postaci
              > młodej, ładnej i fajnej (jak sam twierdzi) baby? Jak ma ładne
              > motocykle :)
              No własnie. Facet jest bardzo zborczy jeśli chodzi o swoje zainteresowania i wykorzysta kazdą wolną chwilę by się temu oddać.
              Kobieta to złodziej czasu. Chyba że.... okaże sie tego warta...

              Nie wiem jak go podejść, szybko się zniechęcam, po za
              > tym nie mam zamiaru być natrętna. A niech się pasjonuje swoimi
              > zabawkami, ja też mam swoją pasję, na punkcie której mam bzika :)

              Więc powinnaś go zrozumieć i tak zagrać, aby nie poczuł, ze czas z Tobą jest zmarnowany, bo akurat miał w planach regulację gaźnika;
              On
              > zna dużo kobiet, tylko chyba wszystkie traktuje jak kolegów,
              > nieważne, że ma cycki i dupę, to tylko taki ładniejszy kolega :)

              Może żadna nie dostrzegła w nim partnera do łóżka???
              Już
              > jakiś czas temu zauważyłam znaki, że jemu nie w głowie baby, jak
              > kiedyś ktoś coś wspomniał o jakiejś imprezie z kobietami, to
              > powiedział "e tam z kobietami, z motocyklami to by było coś", ja nie
              > wiem czy on ma takie poczucie humoru, czy mówi poważnie, ale pośmiać
              > się z nim można :)

              czyli że ma poczucie chumoru, jeśli >>pośmiac się z nim można<<<
              • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:40
                Ale on mi się właśnie podoba przez to, że ma te swoje
                zainteresowania, a wręcz pasje, ja go rozumiem, bo też mam swoją
                pasję :) i też mnie pochłania czasem do reszty :)

                No może żadna za nim nie lata, tego nie wiem. Ale ja latać też nie
                mam zamiaru i nie mam zamiaru byń natrętem, bo nawet zwykła
                znajomośc koleżeńska opiera się na wzajemności...

                No ma poczucie humoru i to też mi się w nim podoba, po za tym jest
                też dobrze wychowany, przynajmniej ze mną się tak zachowuje :)
          • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:22
            maxlikaz napisał:


            > >>A może powinnam go jakoś umiejętnie podejść zamiast od razu się
            > poddawać? :)

            No proszę...widzę że nie tylko ja tak myśle....
            >
            > Jak najbardziej powinnas poprobowac podejsc go inaczej wlasnie
            > dlatego ze jak twierdzisz:
            > >>(...)Wiem, że uważa mnie za ładną i fajną więc o co chodzi?

            Ale to za mało, niestety. Też wiele kobiet uważam za ładne i seksowne , ale nawet nie pomyślę by zaciągnąć je do łóżka...
            Bo o czym z nimi rozmawiać przed tym łóżkiem???


            • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:46
              Jak mam z nim pogadać na różne tematy jak on właściwie nie daje mi
              na to szansy? Dlatego chciałam się z nim umówić i spokojnie pogadać,
              bo jak się spotykamy to właściwie nie ma odpowiedniego momentu, bo
              albo są inni znajomi jego albo moi, albo mało czasu...a on wiecznie
              gdzieś goni :) No jak mam go podejść żeby równocześnie nie być
              natrętem? :)
          • mruff Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 29.01.09, 11:32
            maxlikaz napisał:

            >
            > Stare powiedzenie rasowych harleyowcow brzmi:
            > Lepiej miec siostre w burdelu niz brata na Hondzie! ;-)

            Wymiękłam :)))))
            rewelacyjny tekst, lol
            hahaha
        • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:11
          malena_79 napisała:

          > No to super :)
          > Też bym tak chciała nie mieć takich problemów i nie potrzebować
          > facetów, ale jeszcze chyba trochę lat mi do tego brakuje...
          =======
          Rozumiem...Ale walczyć z zainteresowaniami mężczyzny możesz tylko wtedy, gdy sama potrafisz wzbudzić jego zainteresowanie. Chocby przez wspólny temat: motocykle. Wyedukuj sie trochę, pokaż, ze Cie to NAPRAWDĘ wciaga... Tylko broń Boże nie oczekuj od niego, ze nauczy Cie jeździc na swoich cudeńkach... wtedy masz na pewno przechlapane...
          Ale po owocnie spędzonym dniu na dyskusji przewagi wału korbowego w niektórych motocyklach nad zwykłym łańcuchem padniecie wyczerpani rozmową do... łóżka...
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:49
            Mam udawać, że pasjonują mnie motocykle? :) No wiesz, podobają mi
            się, ale się nie znam tak jak on :) Po za tym my mamy też inną pasję
            i to wspólną - muzykę więc o tym możemy rozmawiać :) i właściwie to
            to nas połączyło :)
    • skorpionica11 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:16
      malena79
      zapamietaj sobie ze faceci sa wiecznymi "duzymi"dziecmi :)
      • grassant Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 19:57
        skorpionica11 napisała:

        > malena79
        > zapamietaj sobie ze faceci sa wiecznymi "duzymi"dziecmi :)

        Dorośli są nadmuchanymi latami dziećmi :))
      • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:47
        skorpionica11 napisała:

        > malena79
        > zapamietaj sobie ze faceci sa wiecznymi "duzymi"dziecmi :)
        ========
        Masz absolutna rację. Gdyby nie praca poza miejscem zamieszkania i kompletny brak mozliwości to może wróciłbym do budowania makiety kolejki???
        Do 16-go roku życia tym sie pasjonowałem. Kumple chodzili na pierwsze doopy, a ja rozgryzałem problem automatycznego załączania semaforów i zmiany nastawienia zwrotnic:)
        Teraz mam mozliwości finansowe ale ogólny brak czasu. Dlatego tez zazdroszczę po cichu tym, którym udało się pogodzić jedno z drugim...
        za wyjatkiem znalezienia miejsca dla kobiety... ja musze znaleźć, bo jestem żonaty.
        Dlatego nie mam swojej wymarzonej w dzieciństwie makiety... hehehe...
        • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:53
          No, a on ma swoje motocykle i sie nimi bawi...
          Teraz mam mozliwości finansowe ale ogólny brak czasu. Dlatego tez
          zazdroszczę po cichu tym, którym udało się pogodzić jedno z
          drugim...za wyjatkiem znalezienia miejsca dla kobiety... ja musze
          znaleźć, bo jestem żonaty." - ale to zabrzmiało, musisz czy chcesz?
    • silver.london Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:25
      > wszystkie swoje koleżanki chyba traktuje jak kolegów... A myślałam,
      > że po 40 to się właśnie chce świeżej krwi :) a tu nie, bo zabaweczki
      > dają mu wszystko, co chce...

      1. Motor nie zażąda alimentów.
      2. Jeśli on ma 40 a ty 25, to właściwie
      niegłupio byłoby, żebyś sobie ułożyła
      już życie na stałe: mąż, dzieci, dom...
      zamiast tymczasowo wiązać się z takim
      starym (jak ja ;-) facetem.
      3. Romans w pracy to świetny sposób
      na popsucie stosunków międzyludzkich
      w pracy.

      Jak chcesz się z nim trochę zbliżyć, to
      kup sobie jednoślad. Obawiam się jednak,
      że do prawdziwego zbliżenia nie dojdzie,
      gdyż jest to wbrew rozsądkowi. Rozsądek
      nie jest objawem zdziecinnienia.
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:37
        1. Nie przesadzaj :)
        2. Czy wszyscy muszą mieć życie na stałe, czyli męża i dzieci, bo
        tak akurat trzeba? Wcale nie uważam go za starego :)
        3. Nie pracuję z nim.

        O jakim Ty rozsądku myślisz?
      • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:52
        silver.london napisał:


        > 2. Jeśli on ma 40 a ty 25, to właściwie
        > niegłupio byłoby, żebyś sobie ułożyła
        > już życie na stałe: mąż, dzieci, dom...
        > zamiast tymczasowo wiązać się z takim
        > starym (jak ja ;-) facetem.

        też o tym pomyślałem. Bo co będzie za 20 lat??? świadomość, ze ktoś dupczy moja kobietę, bo ja już jej zadowolić nie mogę???

        > Jak chcesz się z nim trochę zbliżyć, to
        > kup sobie jednoślad. Obawiam się jednak,
        > że do prawdziwego zbliżenia nie dojdzie,
        > gdyż jest to wbrew rozsądkowi. Rozsądek
        > nie jest objawem zdziecinnienia.

        Zgadzam sie... może jedynie tak faceta skołować, ze na pewien czas straci rozsądek...
        • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 23:57
          No dobra, to sobie tak myślcie, w takim razie on nie dla mnie, a ja
          nie dla niego...
          To przyjaźnić się też nie można? Ja bym chciała mieć w nim chociaż
          przyjaciela - naprawdę.
    • tarantinka Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:39
      to mi raczej wygląda na doświadczenie życiowe i niechęć do pakowania
      się w popaprane związki. i uwierz On się zainteresuje ale kobieta
      odpowiednią dla niego.
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 16:59
        A skąd Ty wiesz, że ja chcę z nim związek stworzyć, co? :) Może mi
        chodzi tylko o romans haha... :)
        • teklana Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 17:48
          widać nie bez powodu zagłebia się facet w maszyny-puściutka Ty
          jesteś jak bęben;-)
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 18:06
            I po co mi dowalasz? Lepiej Ci z tym? Bo nie rozumiem czasem pewnych
            zachowań na forum. Niekórzy to tylko czekają żeby się na kimś wyżyć.
            Jestem puściutka, bo po co? Bo mimo wszystko mam jeszcze poczucie
            humoru, a nie jęczę, że mi coś nie wychodzi?
            • tytus_flawiusz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 20:51
              a ja tam lubię takie konkretne dziewczyny i jasne postawienie sprawy.
              Bęben, bo nie pieprzy patetycznych komunałów i nie robi sobie idiotycznych złudzeń ?
              Albo nie próbuje facetowi wmawiać, że teraz to nie szczęście, a szczęśliwy
              będzie dopiero jak się z nią zwiąże małżeńskim węzłem.
              • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:32
                Konkretne dziewczyny i jasne postawienie sprawy czyli jak?
                • tytus_flawiusz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:36
                  np. takie
                  "A skąd Ty wiesz, że ja chcę z nim związek stworzyć, co? :) Może mi
                  chodzi tylko o romans"

                  Oczywiście usuwamy wyraz "może". Czy to aby nie przypadkiem Twoje słowa (powyżej)
                  • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:18
                    No ok, ale ja mówię Wam tutaj, a nie jemu :) Myślałam, że masz na
                    myśli konkretne dziewczyny, które mówią prosto w oczy facetowi, że
                    im się podoba itd.

                    A po za tym na forum to chyba można być szczerym, no nie? Może mi
                    też się nie chce żadnego związku z obietnicami i deklaracjami, z
                    których potem i tak niewiele wychodzi. Tylko po prostu przyjaźń i co
                    ma być, to będzie...
                    • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 07:47
                      malena_79 napisała:

                      >Może mi
                      > też się nie chce żadnego związku z obietnicami i deklaracjami, z
                      > których potem i tak niewiele wychodzi. Tylko po prostu przyjaźń i
                      co
                      > ma być, to będzie...

                      No to chyba obecnie masz taki zwiazek ze jest przyjazn. A co ma byc
                      to I TAK bedzie wiec nie masz sie co szarpac ponad sily.
                      Chyba ze cos nie tak z Twoich slow zinterpretowalem...

                      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 13:45
                        No nie jest to przyjaźń, tylko koleżeńska znajomość i spotykanie
                        się, bo akurat on mi w czymś pomaga, a ja jemu i pewnie potem jak
                        się sprawy zamkną, to już nie będzie pretekstu żeby się tak
                        spotykać, bo teraz to się spotykamy tak ok. raz na tydzień. Nie
                        chcę żadnego związku do grobowej deski, obietnic i deklaracji -
                        akurat w jego przypadku nie o to mi chodzi. Po prostu bardzo go
                        polubiłam i dobrze się czuję w jego towrzystwie, a nie często mi się
                        to zdarza i tyle, a co miało by być, to by było, ale chciałabym się
                        z nim dalej spotykać, ale w koło tych spotkań nie będę inicjować,
                        mimo, że mówił żeby się odzywać kiedy chcę.
    • tarantinka Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 18:31
      malena: 15 lat roznicy nie kazdego kręci, dla wielu to problem,
      wbrew streotypom nie kazdy facet ma ochote na romanse czy luźne
      zwiazki czy jakiekolwiek zwiazki. I moze akurat ten jest na takim
      etapie w zyciu ze woli motocykle.
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 19:00
        Czyli lepiej odpuścić? :/
        • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 19:21
          Wobec argumentow, ktore przytoczylas w kolejnych postach to raczej
          odpusc sobie. Rzeczywiscie jestes dla niego jedynie "ladniejszym
          kumplem" i tyle... Twoja niecierpliwosc bedzie tu tylko Twoim
          sprzymierzencem.
          A juz na pewno nie staraj sie zbyt natretnie zabiegac o jego wzgledy.

          PS. A swoja droga - tak z ciekawosci pytam - czego oczekujesz w
          przypadku nawiazania relacji? W poprzednim poscie piszesz ze moze
          tylko romans (jest ryzyko ze bzyknie i odjedzie w sina dal a Ty sie
          niepotrzebnie zaangazujesz) bo jesli liczysz na powazniejszy zwiazek
          to chyba nie z nim a juz na pewno nie teraz kiedy rzeczywiscie gosc
          jest bardziej zaabsorbowany motocyklem niz zwiazkiem z kobieta.
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 19:52
            "jest ryzyko ze bzyknie i odjedzie w sina dal a Ty sie niepotrzebnie
            zaangazujesz" i odjedzie w siną dal hahaha...no zajebisty tekst :)
            Nie, nie interesuje mnie jedno bzyknięcie :) Czego oczekuję?
            Przyjaźni? :)
            Moja niecierpliwość jest moim sprzymierzeńcem? Nie rozumiem.
            No właśnie - nie mam zamiaru zabiegać już o jego względy chyba
            wcale, bo nie wiem co bym mogła jeszcze zrobić, teraz to już nawet
            nie wiem czy on będzie się chciał ze mną spotykać po koleżeńsku :( A
            koleżanka radzi mi żeby go po prostu uwieść :) Ale ja nie mam
            zamiaru być natrętna, zresztą nie uważam żebym była, raz on się do
            mnie ozdzywa i sam chce się spotkać, a raz ja, może ostatnio
            częściej ja, ale bez przesady, tym bardziej kiedy mi jeszcze mówi,
            żeby się odzywać kiedy chcę, to się odzywam. Ale już chyba
            przestanę, może trochę pomilczę, bo nie mam pomysłu teraz żadnego...
            A mieliśmy się upić w ten weekend...
            • maxlikaz Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 08:39
              malena_79 napisała:

              > Moja niecierpliwość jest moim sprzymierzeńcem? Nie rozumiem.

              Po prostu - widzac brak zainteresowania z jego strony rozwinieciem
              tej znajomosci w cos wiecej - szybciej i latwiej sie
              zniechecisz... ;-)

              PS. Moze on ma jakichs fajnych kolegow? Nie pomyslalas o tym...? ;-)
              • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 19:21
                Już się zniechęciłam...
                Ma fajnych kolegów, ale to on mi się podoba.
        • tarantinka Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:33
          malenka jasne że nie odpuszczaj, po prostu nie zakładaj że za
          tydzień bedzie Twój a jak nie to masz doła, ciesz się ze masz z kim
          pogadać, czasami takie relacje dają więcej niż romans/związek czy
          jak to zwał. Na moje oko to na więcej ten facet sobie nie pozwoli :)
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:39
            Zgadzam się z Tobą w zupełności, że czasem pewne relacje są o wiele
            bardziej cenne niż jakieś głupie układy... Ale po tym co wczoraj mu
            palnęłam, że niby szkoda, że on tylko motocykle i, że mnie nie
            podrywa (chociaż cała rozmowa była w żartobliwym tonie, bo jak mu
            powiedziałam, że jest nienormalny z tymi motocyklami to powiedział,
            że wreszcie usłyszał ode mnie jakiś komplement :)), to myślę, że on
            się w ogóle wycofa ze znajomości, skoro sama uważasz, że on sobie na
            więcej nie pozwoli... :(
    • lacido Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:25
      jeśli grę w Heroesów (w każdej wolnej chwili) można uznać za zdziecinnienie to
      na podstawie jednego przypadku mogę stwierdzić że tak, dziecinnieją :)
      • silic Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:30
        Gra w Heroes to poważna sprawa. Jesli przejdziesz taką jedną planszą będę ci
        sprzątał mieszkanie przez miesiąc.
        • lacido Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 21:57
          co Ty gadasz
          myślisz, że w to nie grywałam?
          Kampanie czasem są trudne
          • silic Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:02
            trudne to nie jest odpowiednie słowo. Niektóre są moim zdaniem nie do przejścia.
            • lacido Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 21.01.09, 22:16
              wg mnie na każda jest sposób tylko trzeba go znaleźć (np mieć 4 poziom magii
              ziemi i zamek z gildią w której będzie portal ziemi)
    • realnymen Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 00:31
      A policzyłas, ile razy użyłas zwrotu "nie rozumiem"???
      Jesli tak z nim gadasz jak piszesz, to nie dziwię się że nie chce oderwać się od swoich zabawek.
      Pisze Ci to facet po czterdziestce...
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 00:50
        Nie policzyłam :) Nie gadam z nim tak jak piszę, nasze relacje są
        czysto koleżeńskie i w zasadzie jeszcze nawet nie mieliśmy okazji
        pogadać na poważne tematy, a chciałabym. Chciałabym się z nim
        zaprzyjaźnić, ale chyba nic z tego nie będzie.
    • julka1800 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 11:05
      malena_79 napisała:

      "...albo może głupieją?
      Bo ja czegoś nie rozumiem. Znam jednego faceta po 40, fajny facet,
      można z nim pogadać, z poczuciem humoru i ze swoją pasją...no
      właśnie i ta pasja, czyli jego zabaweczki (motocykle) są dla niego
      najważniejsze... Spotykamy się od czasu do czasu, bo mamy, że tak
      powiem wspólne sprawy służbowe, ale polubiłam go bardzo i chciałam
      go poderwać, ale chyba nic z tego i się zastanawiam czy to może moja
      wina, a może jego, bo czegoś nie rozumiem. Wczoraj ręce mi opadły
      jak z nim rozmawiałam, jakoś nie miałam odwagi z nim pogadać na żywo
      więc zaczepiłam go na internecie, zapytałam co robi, taka gadka
      szmatka, a on, że nic ciekawego, a ja, że pewnie laski podrywa, a
      on, że jestem jedyną laską jaką ma na swojej liście kontaktów i, że
      chyba zwariowałam jak pomyślałam, że on i podrwy, bo jemu tylko jego
      motocykle teraz w głowie, no ta ja palnęłam mu, że szkoda, a on, że
      one też są ładne i zajebiste...no ręce mi opadły... "

      Ha, ha, ha, mi tez rece opadły słowo:)

      "No fajny, ciekawy facet, ale chyba cofnął się do 5 roku życia
      spowrotem :) Chyba trzeba dać sobie spokój z nim...bo ja to wytrwała
      nie jestem i szybko się zniechęcam, a myślałam, że mu się podobam.
      Wiem, że uważa mnie za ładną i fajną więc o co chodzi? Dzieli nas
      ok. 15 lat róźnicy i może ja czegoś tu nie rozumiem jeszcze... Facet
      jest po rozwodzie, towarzyski, ale zawsze sam, to znaczy bez kobiet,
      bo wszystkie swoje koleżanki chyba traktuje jak kolegów... A
      myślałam, że po 40 to się właśnie chce świeżej krwi :) a tu nie, bo
      zabaweczki dają mu wszystko, co chce..."

      Posłuchaj, facet z krwi i kości, w pewnym mozna powiedziec wieku,
      ciekawy i towarzystki (jak sama napisałas) na pewno wie czego chce i
      wie jak poderwac kobiete, ktora mu sie spodoba.
      To mezczyzni podrywają, nie kobiety. One moga odpowiedziec
      pozytywnie lub negatywnie na zaproszenie/podryw.
      Jesli Ci na nim zalezy to odsuń sie od niego. Jesli sam przyjdzie -
      good, jesli nie - znaczy nigdy nie mial zamiaru.

      PS.
      kiedys zrobilam taki eksperyment (troche na przekór sobie:D):
      wysylalam do faceta smsy, ot roznej tresci i roznej czestotliwosci,
      takie tam, o wszystkim i niczym, facet zareagowal PRAWIDŁWO tzn
      wycofal sie.
      Tak to sie wlasnie dzieje.
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 22.01.09, 13:49
        I chyba tak też zrobię - odsunę się i nie będę się odzywać,
        przynajmniej jakiś czas...
    • naprawdetrzezwy Tak, jak dziecko - ma hobby. 22.01.09, 11:50
      Wszystkie dzieci mają hobby, któremu się oddają.

      A z toboą to pewnie o wszystkim z zwyjątkiem szminek i ubrań można
      pogadać?
      • malena_79 Re: Tak, jak dziecko - ma hobby. 22.01.09, 13:47
        Pie...sz jak potłuczony :)
        Ze mną można pogadać nie tylko o szmatach i szminkach :) Mam też
        swoją pasję, taką samą dużą jak i on :) i też bym z niej nigdy nie
        zrezygnowała.
    • realnymen Twój pierwszy błąd to pytanie zawarte w tytule 22.01.09, 22:58
      Hmmm... sorry...
      Przyznaję, że czytając Twój pierwszy wpis wyobraziłem sobie słodką trzpiotkę-idiotkę.
      Tekst lekko chaotyczny, wnioski jak u dorastajacej panienki... jeszcze raz: sorry...
      Ale pomyśl, jeżeli ja, facet po 40-stce tak to odebrałem, to czy podobnie nie odbiera Twojej osoby ów przedmiot Twoich pragnień i westchnień???
      Ale czytając cały wątek zmieniłem zdanie o Tobie... Po prostu, jesteś nieporadna w tym co robisz, nie znasz potrzeb dojrzałych facetów, być może do tej pory spotykałas się tylko z takimi, którym wystarczał Twój uprzejmy uśmiech by pała sterczała?
      Z wiekiem wymagania rosną, nie wystarczy zgrabny tyłeczek, sterczące sutki pod bluzeczką, nawet widoczne spod stanika i zachęcający uśmieszek...Bo co Ty o nim wiesz??? Że ma swoje hobby??? Może to być pasja, a może też być ściana, którą chce się odgrodzić od czegoś, o czym tylko On wie...
      Piszesz o zniechęceniu... tu jednak, na tym forum walczysz prawie jak lwica by odeprzeć zarzuty wobec Ciebie.
      Czy to nie marnotrawstwo energii? Facet Ci sie podoba, pomyśl więc, jak go podejść... może zagoogluj, dowiedz się czegos o motorach, zaskocz go znajomością historii Junaka... (pewnie nawet nie wiesz co to jest?.. hehehe..)
      Osobiście uważam, ze nie ma takiej baby, która nie postawi na swoim. Wypatrzyłem w Tobie upór, ważne więc, abyś umiała go ukierunkować...
      Jeśli, powtarzam: JEŚLI! facet jest "zdrowej" orientacji i zagiełąs sie na niego to tylko z Twojej inicjatywy może dojść do zaiskrzenia, jednak zamiast koncentrować sie na sobie, że niby taka to pokrzywdzona jesteś, bo inni sie do Ciebie ślinią, ale ich odrzucasz,(przynajmniej tego się domyslam), a ten do którego Ty się ślinisz dostrzega tylko motorki i ma Cię tylko za kumpelę raz w tygodniu.... zacznij myśleć.
      W zasadzie wszystko, o czym pomyslałem zostało poruszone we wpisach innych... nie bede więc pisał eseju, a postaram odpowiadac na poszczególne wpisy. Może to troche potrwac, bo czas mam tylko wieczorem, wpisów mnóstwo, a wieczory krótkie, bo jako że po 40stce jestem i to z okładem, to czasami spac sie zachce po męczącym dniu...
      A poza tym... planowana przerwa w kontaktach osobistych z kobietami, (tak, niech to będzie dla Ciebie jednym z tematów do przemysleń) pozwala mi posiedzieć przy kompie i poklikać o pierdołach... sorry, dla Ciebie to wazna sprawa.
      Aha, może jeszcze wyjaśnienie: dlaczego?
      Przypomniałaś mi pewne zdarzenie z mojego życia... Jednak muszę podkreslić, ze zakończenie tego nie było jak zamknięcie przeczytanej książki... mimo, ze układ był jasny od samego początku, trudno było określić dzień, kiedy miało to nastapić... a gdy w końcu nadszedł... cóż... mimo ze to był TYLKO romans, (jak sama określasz swoje zamiary), to ciężko było nam obojgu odwrócić sie do siebie plecami i pójść każde w swoja stronę... przemyśl to jeszcze...
      A może ON ma juz coś takiego za sobą? Ja też nigdy juz tego nie powtórzę...

      79 to Twój rocznik??? to Ty już stara doopa jesteś, hehehe... sorry. taki sarmacki żart.
      • malena_79 Re: Twój pierwszy błąd to pytanie zawarte w tytul 23.01.09, 00:17
        realnymen no no no :) dzięki za wszystko :) rzucasz mi trochę
        światła na to jak on może myśleć, bo ja zawsze albo czarne albo
        białe, albo komuś się podobam, albo nie... I tak naprawdę to nie
        wiem co on sobie myśli, czy on w ogóle wie, że ja tak go bardzo
        lubię, może tej gadce na internecie wie, a może i nie...nie wiem...
        Co ja o nim wiem? No niestety mało, ale też na tyle dużo, że
        chciałabym go lepiej poznać, ale co - mam mu to powiedzieć wprost?

        Nie wiem jak go podejść żeby równocześnie nie być natrętną, a to
        chyba cienka granica...

        I wiem co to jest Junak :)

        A jeśli chodzi o słowo ROMANS - to tak przyznaję się bez bicia, że
        pierwszy raz w życiu pomyślałam o takim zwykłym romansie bez
        specjalnych deklaracji i obietnic do grobowej deski... Czy to coś
        złego?

        Nie wiem co ma za sobą, wiem tylko, że chyba małżeństwo ma za sobą i
        jakiś kilkuletni związek też i to chyba z kimś też młodszym, ale
        widzę, że Tobie to też jest znane? :) Zaciekawiła mnie Twoja
        historią tego Twojego TYLKO romansu :)

        Tak, 79 to mój rocznik :) Lada dzień dopiszę sobie 3 zamiast 2 w
        wieku...i przygnębia mnie to :)

        Fajnie piszesz realnymen i jeszcze raz dzięki :)
    • realnymen ufff... widzę, że śledzisz moje wpisy 22.01.09, 23:55
      ... ale na dzisiaj mam dość.
      Idę pośnić o mojej niezrealizowanej pasji:)
      do jutra, papa.

      • malena_79 Re: ufff... widzę, że śledzisz moje wpisy 23.01.09, 00:02
        Tak, wszystkie wyśledziłam i dzięki za nie :)
    • lucysol Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 23.01.09, 21:33
      To może trzeba taktycznie do faceta podejść, sprawdź jaki jest jego
      znak zodiaku i będziesz wiedziała jaki to typ, co go najbardziej
      kręci, poczytasz horoskopy i masz gościa w garści :)
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 24.01.09, 00:04
        Ale zabawne :) Zapytam go o znak zodiaku i wszystko będzie jasne
        hehe... :)
        • lucysol Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 24.01.09, 15:32
          No nie wszystko będzie jasne, ale są pewne typy ludzi, np.
          zodiakalny lew lubi takie kobiece kobiety, rak to uosobienie
          subtelności i trzeba go otoczyć opieką i wiedząc to,
          można "przemówić" do niego we właściwy sposób.
          Nie każdy mężczyzna pociąga każdą kobietę, zaś reaguje ona na pewne
          typy, np.ja nie lubię takich delikatnych, pociąga mnie bardziej
          władczy typ, no tak mam, i o ile mi wiadomo to tak ma każdy człowiek.
          • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 25.01.09, 01:42
            Jakby tak wszyscy polegali na horoskopach, to nie byłoby
            problemów :) Aczkolwiek przeważnie jestem ciekawa kto jest spod
            jakiego znaku zodiaku :) ale nie sądzę żeby to w czymkolwiek
            pomogło :)
    • hydromil-2 Widocznie jest mądrym, przewidującym 25.01.09, 09:09
      i rozsądnym człowiekiem :-)
      • malena_79 Re: Widocznie jest mądrym, przewidującym 25.01.09, 14:07
        Taaa...zapewne ;)

        A ja nie robię nic w tym temacie, milczę...
        • lucysol Re: Widocznie jest mądrym, przewidującym 25.01.09, 14:16
          Życzę powodzenia w uwiedzeniu, ale jeśli się nie uda to też dobrze,
          znak że los tak chciał :) Ale walcz jak byk :):):)
          Ja też mam kogoś na oku :) stąd moja rada.
          • malena_79 Re: Widocznie jest mądrym, przewidującym 25.01.09, 14:25
            A co to znaczy walczyć jak byk? :) Bo przyznam szczerze, że jeszcze
            mi się nie zdarzyło specjalnie o kogoś walczyć, zawsze jakoś samo
            wychodziło. A wiesz - ja nie chcę być natrętna więc milczę, bo wiem,
            że faceci nie znoszą natrętnych bab. Niby raz się żyje, ale po co
            robić z siebie kretynkę? Ale może jest jakiś sposób, bo ja zawsze
            widzę tylko skrajności, albo natręt, albo milczenie :) a jeszcze
            pewnie jest coś pośrodku :) A Ty jak będziesz walczyć? :)
    • cloclo80 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 26.01.09, 22:31
      Kobiety z kolei ok. 25 roku życia mają "przeskok", który powoduje że mentalnie
      doskakuje im 10 lat. A to przecież tragedia by w wieku 26 lat mieć myślenie
      starej baby.
      • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 26.01.09, 23:25
        Tak samo jak faceci w wieku lat 40 myślą jak 5 latkowie :)
        • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 26.01.09, 23:26
          Nie dołujcie mnie dziś, bo się źle czuję... :/
          Milczę, on też milczy i nie wiem co mogłabym jeszcze zrobić...
          • dluk222 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 26.01.09, 23:49
            Dla pocieszenie proponuję przeczytać:
            www.prawdziwymezczyzna.to.pl
            • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 28.01.09, 13:01
              No i pomilczałam trochę i zdecydowałam, że się odezwę do niego jak
              będę miała coś ciekawego mu do powiedzenia, pod jakimś pretekstem.
              No i znalazłam pretekt, że tak powiem pod kątem jego zainteresowań i
              się odezwałam, a on do mnie na dzień dobry gdzie ja się podziewam,
              że w weekend były takie fajne imprezy, a mnie nie było. Trochę mnie
              zamurowało, bo jakby chciał, to by się odezwał i bym wpadła i mu
              powiedziałam to samo. Zaczęliśmy gadać i on wyraźnie zaciekawiony
              mówi, że do mnie zadzwoni i pogadamy. No i fajnie sobie pogadaliśmy
              i się pośmialiśmy :) Ma facet poczucie humoru i strasznie go lubię.
              Szkoda tylko, że tak to tylko wygląda kolega-koleżanka, a jak ja się
              sama nie odezwę, to on milczy...
              • kozica111 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 29.01.09, 16:22
                Bo ma Cie w....Co wiecej......Nie jest dziecinny tylko mało
                zainteresowany.
                • malena_79 Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 29.01.09, 20:44
                  Twoje życie kozica musi być bardzo proste, a wszystko w nim
                  oczywiste - zazdroszczę. Ale niestety możesz mieć rację...
    • panna_kot Re: Czy faceci po 40 dziecinnieją? 29.01.09, 11:52
      Marlena
      daj mu siana,korzystaj z życia
      szkoda cennego czasu na psychoanalizę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja