Czy wszyscy faceci są niewierni?

22.01.09, 17:24
To jest niesamowite. Dałam na pewnym popularnym portalu z ogłoszeniami swoje,
że poznam fajnego faceta. Mniejsza o powody, po prostu nie mam możliwości
poznania kogoś na żywo, praca praca i praca, i studia.
No i jakies 60% tych odpowiedzi to żonaci :) Lub jeszcze gorzej, w związkach.
Najpierw miałam zamiar ich wykasowac, ale w końcu zaczęłam z niektórymi pisać
i okazało się, że to sa całkiem fajni, sympatyczni i w część przystojni
faceci. Żadni zboczeńcy, żadni okropni, żadni wulgarni. Ale oni w ogóle nic
złego ani niewłasciwego nie widza w tym, że zdradzają swoje żony, narzeczone i
dziewczyny. Normalna sprawa :) Jak to w ogóle jest możliwe? Wydawało mi sie
zawsze że zdrada jest etycznie naganna.
Jeszcze dziwniejsze jest to, że sa to też faceci w związkach, czasami nawet
nie tak długich, to po co oni sa w tych związkach skoro im się nudzi i sex nie
pasuje?? Przeciez można zmienić drugą połowę do związku. Nikt im nie każe z
nią być.
Spotkałam sie z kilkoma z tych facetów, 2 mnie zainteresowało z wzajemnością i
teraz się zaczęłam az zastanawiać co z tym dalej zrobić :) A może po prostu z
braku fajncyh wolnych facetów trzeba ich innym kobietom odbijać?? Mam
wrażenie, że faktycznie wśród tych zajętych jest lepszy wybór.
Zastanawia mnie też beztroska tych facetów, przeciez z sexu biora się dzieci,
wolna kochanka jest na wygranej pozycji - dziecko, alimenty, swoboda, oni mają
do stracenia wszystko (rodziny, czasem dom, wspólne dobra). Zadziwiające :)
    • facettt nie :) 22.01.09, 17:36
      maaamamija napisała:
      , przeciez z sexu biora się dzieci,
      > wolna kochanka jest na wygranej pozycji - dziecko, alimenty,
      swoboda, oni mają do stracenia wszystko (rodziny, czasem dom,
      wspólne dobra). Zadziwiające :)

      Nie, nie wszyscy sa niewierni.. Z moich dlugoletnich obserwacji
      znajomych i przyjaciol wynika, ze gdzies rylko ok. polowy :)))


      Nie wiem - co tu zadziwiajacego ?
      Zycie jest pelne uroku ale i niebezpieczenstw.
      Tu wraz z ryzykiem jest cos wysoce przyjemnego do zyskania
      - w przeciwienstwie do przechodzenia przz ulice, gdzie przyjemnosc
      zadna - a przejechanym i tak byc mozna, czy tez jak z pojsciem do
      drewnianego kosiola - gdzie jak sie pecha - to cegla na glowe
      spasc moze :)

      Powodzenia!
      • maaamamija Re: nie :) 22.01.09, 17:41
        A co ze sprawą etyki? Krzywdzenia rodziny? Żony? To jest fajne ryzykowac, ze sie
        ich straci?:) Ja bym nie ryzykowała bo do stracenia jest zbyt wiele.
        • facettt Re: nie :) 24.01.09, 15:55
          maaamamija napisała:

          > A co ze sprawą etyki? Krzywdzenia rodziny? Żony?

          - ten temat byl juz przerobiony na forum z 1000 razy,
          wiec nie ma sie co nim wiecej zajmowac :)

          To jest fajne ryzykowac, ze sie
          > ich straci?:)
          Ja bym nie ryzykowała bo do stracenia jest zbyt wiele.

          - jasne, ze TYLKO do odwaznych Swiat nalezy.
          dla calej reszty - kapcie i TiVi :)

      • tytus_flawiusz Re: nie :) 22.01.09, 17:57
        > Z moich dlugoletnich obserwacji
        > znajomych i przyjaciol wynika, ze gdzies rylko ok. polowy :)))

        z tym, ze ta druga połowa nie posuwa na boku tylko dlatego, że nie ma do tego
        możliwości (bariery natury fizycznej bądź emocjonalnej; potocznie - łajzy i
        nieudacznicy)
        • tapatik Re: nie :) 22.01.09, 21:45
          tytus_flawiusz napisał:

          > > Z moich dlugoletnich obserwacji
          > > znajomych i przyjaciol wynika, ze gdzies rylko ok. polowy :)))
          >
          > z tym, ze ta druga połowa nie posuwa na boku tylko dlatego,
          > że nie ma do tego możliwości (bariery natury fizycznej bądź
          > emocjonalnej; potocznie - łajzy i nieudacznicy)

          To ja mam jakie bariery: fizyczne czy emocjonalne? :-)))
          • tytus_flawiusz Re: nie :) 22.01.09, 21:55
            > To ja mam jakie bariery: fizyczne czy emocjonalne? :-)))

            daj linka do fotka.pl to Ci odpowiem
            • tapatik Re: nie :) 26.01.09, 23:07
              tytus_flawiusz napisał:

              > > To ja mam jakie bariery: fizyczne czy emocjonalne? :-)))
              >
              > daj linka do fotka.pl to Ci odpowiem

              www.fotka.pl
              • tytus_flawiusz Re: nie :) 31.01.09, 00:28
                ale do twojej facjaty
    • marek_gazeta Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 17:58
      Nie wszyscy. Zwróć jednak uwagę, że na portalach są mężczyźni wolni albo poszukiwacze dodatkowych przygód; przykładnych mężów (czy wiernych kochanków) tam nie ma, bo i czego mieliby tam szukać?

      > Wydawało mi sie zawsze że zdrada jest etycznie naganna.

      Białe jest białe, czarne jest czarne, a czerwone jest wredne. Niewątpliwie tak jest.

      > Mam wrażenie, że faktycznie wśród tych zajętych jest lepszy wybór.

      Wniosek wygląda logicznie. Jeśli facet jest atrakcyjny, szansa, że już ma kobietę, rośnie.
      • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 18:04
        Zgoda, nie wszyscy, 60% :) To i tak strasznie dużo. Portale jedno a życie to
        samo, ileż się słyszy o zdradach i nawet zna z autopsji.
        A skąd, sa jeszcze odcienie szarości :)) Nie bierz mnie pod włos, uważasz ze
        zdrada w naszej kulturze ma przyzwolenie społeczne? Że jest pożyteczna i dobra?
        Czemu wobec tego az taki duży procent facetów idzie pdo prąd?:) Nie mają
        sumienia, uczuć wyższych, nie wstyd im?
        Wniosek jest logiczny, czyli chyba faktycznie wśród zajętych trzeba szukac
        faceta dla siebie ;)
        • bestero Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 14:26
          > Czemu wobec tego az taki duży procent facetów idzie pdo prąd?:)
          Bo jak to powiedział pewien baca, z prądem to gó... płynie, a pod prąd ino
          ślachetna ryba :-)
    • kokoseasy Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 18:13
      faceci maja zdrade we krwi
      • grz.egorz Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 01:47
        We krwi to się ma procenta.
    • messalina2.dwa Re: Ci na których żadna nie leci są wierni n/t 22.01.09, 18:33
      • grz.egorz Re: Ci na których żadna nie leci są wierni n/t 23.01.09, 01:50
        Teza błędna jak sto ch*ji.
        • messalina2.dwa Re: Prawdziwa jak 1000 stojących penisów n/t 23.01.09, 13:18
          • grz.egorz Re: Prawdziwa jak 1000 stojących penisów n/t 26.01.09, 21:41
            Ja jestem wierny, a lecą na mnie jak muchy do g*wna;-).
          • jarektw Re: Prawdziwa jak 1000 stojących penisów n/t 27.01.09, 15:06
            Są też wierni
    • whereisnemo Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 19:30
      maaamamija napisała:

      > teraz się zaczęłam az zastanawiać co z tym dalej zrobić :) A może po prostu z
      > braku fajncyh wolnych facetów trzeba ich innym kobietom odbijać?? Mam
      > wrażenie, że faktycznie wśród tych zajętych jest lepszy wybór.

      Tylko uważaj, żeby tego "lepszego wyboru" Ci nikt nie odbił:) skoro zostawił
      kogoś dla Ciebie, to dlaczego nie miałby zostawić Ciebie dla innej? Myślałaś
      kiedyś w ten sposób? Jeśli nie, to powinnaś zacząć!
      • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 21:41
        Ale mnie to w ogóle nie martwi :) Nie chcę faceta na stałe, chcę zajść w ciążę,
        dostać alimenty dla dziecka i tyle :) Faceci sa przechodni, zniknie jeden
        znajdzie się następny.
        • wanilinowa Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 21:52
          był tu wątek o przekłuwaniu prezerwatyw i zamianie tabletek na witaminkę C.
          poczytaj, pewnie znajdziesz tam sporo inspiracji :D
          • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 22:02
            A jaki ten watek miał tytuł?:) Oszukanie faceta jest bajecznie łatwe, ale sobie
            coś poczytam ;)
            • bugmenot2008_2 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 10:32
              tyle w temacie wszystkich niewiernych facetow - zostal zastapiony egoistyczna
              zachcianka samorealizacji :P:P:P
              • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 14:34
                Samorealizacji? Bez przesady, samorealizuję to ja się w pracy i w zawodzie,
                który lubię :) Dziecko to jest powazna decyzja a nie zachcianka ale w pewnym
                wieku trzeba już o tym pomysleć.
                • bugmenot2008_2 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 17:39
                  co powiesz dziecku kiedy zapyta 'gdzie moj stary'? ze 'zostawil nas'? umarl (to
                  kiedy i gdzie grob)? czy moze '(JA) tak bardzo CHCIALAM miec ciebie zeby nie byc
                  sama (i miec kogos do podania szklanki wody na starosc)? pytam powaznie.
                  • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 24.01.09, 22:02
                    Powiem, że nie mogliśmy ze sobą być. Ale że je (dziecko) bardzo chciałam miec i
                    bardzo je kocham i że najważniejsze ze jesteśmy razem.
                    A argument posiadania dziecka dla podania szklanki wody jest najbardziej
                    kretyńskim powodem jaki sobie można wymyśleć. Dziecko jest szczęściem, małym
                    czlowiekiem któremu mozna pokazac świat i wszystko ci się o nim wie, wszystko co
                    jest piękne i nauczyc go żyć mądrze i dobrze.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 25.01.09, 21:11
                    A co to malo dzieci sie chowa bez ojcow?

                    Z reszta moze jak dziecko autorki bedzie juz na tyle duze zeby zadawac takie
                    pytania rzeczywitosc bedzie juz wygladac inaczej i moze pewne zmiany w
                    mentalnosci zajda, ktore odwioda ludzi od postrzegania rodziny tylko przez
                    pryzmat jednego "prawidlowego" modelu.
                    • bugmenot2008_2 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 26.01.09, 14:20
                      bo ten model JEST jedynym prawidlowym i optymalnym modelem z biologicznego
                      punktu widzenia, gdyby bylo inaczej kobiety bylyby wiatropylne a mezczyzn po
                      prostu by nie bylo
      • tapatik Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 21:53
        whereisnemo napisał:

        > maaamamija napisała:
        >
        > > teraz się zaczęłam az zastanawiać co z tym dalej zrobić :)
        > > A może po prostu z braku fajncyh wolnych facetów trzeba ich
        > > innym kobietom odbijać?? Mam wrażenie, że faktycznie wśród tych
        > > zajętych jest lepszy wybór.
        >
        > Tylko uważaj, żeby tego "lepszego wyboru" Ci nikt nie odbił:)
        > skoro zostawił kogoś dla Ciebie, to dlaczego nie miałby zostawić
        > Ciebie dla innej? Myślałaś kiedyś w ten sposób? Jeśli nie,
        > to powinnaś zacząć!

        Heh, autorka postu myśli o odbiciu czyjegoś faceta w kategoriach teoretycznych. Facet może mieć ochotę na kochankę, ale na rozwód już nie. Oczywiście kochance będzie tłumaczył, że taaaaaaaak, rozwiodę się żoną kotku, dla Ciebie wszystko, ale teraz nie mogę, bo dziecko poszło do szkoły. I tak w kółko przez kilkanaście lat.

        Natomiast z tym odbijaniem, to słyszałem kiedyś historię znajomej mojej mamy.
        Kobita upatrzyła sobie żonatego faceta i zaczęła się do niego przystawiać. Robiła to na tyle skutecznie, że facet wziął rozwód i ożenił się z nią. Po jakimś czasie (ponieważ było to w latach 90-tych, gdy było ciężko z pracą), facet wyjechał na saksy do Ameryki zostawiając żonusię w domu swoich rodziców. Po czym, po roku oznajmił, że poznał kogoś w Ameryce i że chce rozwodu......
        Teraz kobieta mieszka w domu swojej *byłej* teściowej, która jest na nią wkur..., że ta rozbiła pierwsze małżeństwo jej syna, nie ma męża, nie ma kasy, non stop choruje i ląduje u psychiatry.
        • wanilinowa Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 21:56
          przy całym obrzydzeniu do instytucji "odbijania".. śmieszą mnie takie forumowe
          historie o tam jak znajoma znajomej forumowiczki postąpiła tak i tak, a teraz
          jest sama i w psychiatryku :)
          • tapatik Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 26.01.09, 23:11
            wanilinowa napisała:

            > przy całym obrzydzeniu do instytucji "odbijania".. śmieszą mnie takie forumowe
            > historie o tam jak znajoma znajomej forumowiczki postąpiła tak i tak, a teraz
            > jest sama i w psychiatryku :)

            Tak, tylko że mama opowiadając tę historię konkretnie powiedziała o która
            koleżankę chodzi, tak więc ja tę osobę znam osobiście.
            • wanilinowa Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 27.01.09, 16:35
              i czego to dowodzi? ja znam taką co odbiła i ma się dobrze, w
              psychiatryku nie wylądowała
              • tapatik Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 30.01.09, 00:21
                Oczywiście. Ja znam takiego kierowcę, który łamie przepisy, ale wypadku jeszcze
                nie spowodował. Nie mniej myślę, że odbijanie komuś męża/żony jest dość
                ryzykownym zajęciem i na pewno nieetycznym.
                • wanilinowa Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 30.01.09, 00:26
                  kiepski przykład. niebezpieczna jazda jest logicznie powiązana z wypadkami,
                  natomiast związku pomiędzy odbijaniem żony/męża a psychiatrykiem nijak nie
                  dostrzegam :D
        • maaamamija Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 22.01.09, 22:06
          Ale ja nie chce wychodzić za tego faceta :) Odbijanie na jakiś czas, potem się
          znajdzie następny itd. Fafeci sobie wymieniają kobiety ale sa na tej gorszej
          pozycji, że piekielnie boją się zostac sami i bardzo się przyzwyczajaja do wygód
          małżeńskich. Kobiety sa bardziej samodzielne a nawet samowystarczalne.
          Smutne ale to mi nie grozi. Mam swoje mieszkanie, będe budowac dom, mam pracę,
          dobry fajny zawód, grunt to niezależność materialna. Wtedy się jest zawsze na
          wygranej. Mieszkanie u teściowej nigdy w życiu :)
    • grz.egorz Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 01:45
      Wiem jedno, że wszyscy muzułmanie płci męskiej są na pewno niewierni.
    • samanoca Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 23.01.09, 17:14
      95% z nich, to niegroźni erotomani-gawędziarze.

    • ryganta Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 24.01.09, 10:23
      Sa faceci, którzy są wierni. Ale tayc faceci sa przez kobiety
      postrzegani jakomało atrakcyjni i pociagajacy. Znam to z obserwacji
      • bugmenot2008_2 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 24.01.09, 15:47
        Smutne, nie uwazasz?
        • ryganta Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 25.01.09, 17:09
          bugmenot2008_2 napisał:

          > Smutne, nie uwazasz?
          Nie!!! Ja uważam, ze jest to najprwadziwsza prawda! Dzisiaj liczy
          sie kasa i pochodzenie społeczne!
          • kawitator Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 26.01.09, 17:08
            O ile sie orientuje to w Polsce zdradzajacy faceci bzykają się zwykle ze zdradzajacymi kobitkami a nie z kozami jak to ma miejsce w krajach muzułmańskich
            Wobec tego z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że zdradzających facetów bedzie w przybliżeniu tylu ile zdradzajacych kobitek. Jeżeli kobitki zdradzają prawie wszytskie to tak samo faceci zdradzaja prawie wszyscy Jeżeli zdradzają nieliczne kobitki to także nieliczni faceci bzykają na boku. Tu akurat statystyki i badania potwierdzaja równouprawnienie nawet z lekką przewagą kobitek.
    • brak.polskich.liter Wszyscy. Kazden jeden n/t 26.01.09, 17:28

    • no_okki Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 26.01.09, 21:58
      trafi się wierny, jak go nie wykonczy ;[
      • dluk222 Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 26.01.09, 23:52
        Dla pocieszenie proponuję przeczytać:
        www.prawdziwymezczyzna.to.pl
    • rlena Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 27.01.09, 16:16
      Do zdrady trzeba dwoje. Ci mezczyzni zdradzaja przeciez z kobietami!
      wyglada na to,ze ty tez moze przyczynisz sie do podniesienia danych.
      Jesli chcesz miec wiernego faceta,(a tacy istnieja), zmien
      terytorium poszukiwan. Jesli wysylasz anonsy, to szanse,ze spotkasz
      niewiernego sa duze. Problem w tym,ze jak raz zaczniejtego rodzaju p
      rzygody, to mozesz sie od niech uzalaeznic, bo sa latwe,
      ekscytujace, zakazany owoc itp.) Wiele osob bedzie cie zapewniac,ze
      to normalne,i ze wszyscy tak robia. Nic bardzie blednego. Obys sie o
      ty, nie przekonala jako zblazowana podstarzala kobieta.
    • na_buncie Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 27.01.09, 18:34
      nie wszyscy

      > To jest niesamowite. Dałam na pewnym popularnym portalu z
      ogłoszeniami swoje,
      > że poznam fajnego faceta. Mniejsza o powody, po prostu nie mam
      możliwości
      > poznania kogoś na żywo, praca praca i praca, i studia.
      nie masz mozliwosci czy nie potrafisz zorganizowac sobie czasu ?
      > No i jakies 60% tych odpowiedzi to żonaci :) Lub jeszcze gorzej, w
      związkach.
      > Najpierw miałam zamiar ich wykasowac, ale w końcu zaczęłam z
      niektórymi pisać
      > i okazało się, że to sa całkiem fajni, sympatyczni i w część
      przystojni
      > faceci. Żadni zboczeńcy, żadni okropni, żadni wulgarni. Ale oni w
      ogóle nic
      > złego ani niewłasciwego nie widza w tym, że zdradzają swoje żony,
      narzeczone i
      > dziewczyny. Normalna sprawa :)
      > Jak to w ogóle jest możliwe?
      dla niektorych to normalne
      jesli nie kochaja na maksa zon to i zdradzaja je albo robia to bo
      chca posmakowac innych cialek
      > Wydawało mi sie
      > zawsze że zdrada jest etycznie naganna.
      bo jest
      > Jeszcze dziwniejsze jest to, że sa to też faceci w związkach,
      czasami nawet
      > nie tak długich, to po co oni sa w tych związkach skoro im się
      nudzi i sex nie
      > pasuje?? Przeciez można zmienić drugą połowę do związku. Nikt im
      nie każe z
      > nią być.
      widocznie cos ich trzyma z nimi
      > Spotkałam sie z kilkoma z tych facetów, 2 mnie zainteresowało z
      wzajemnością i
      > teraz się zaczęłam az zastanawiać co z tym dalej zrobić :) A może
      po prostu z
      > braku fajncyh wolnych facetów trzeba ich innym kobietom odbijać??
      Mam
      > wrażenie, że faktycznie wśród tych zajętych jest lepszy wybór.
      > Zastanawia mnie też beztroska tych facetów, przeciez z sexu biora
      się dzieci,
      > wolna kochanka jest na wygranej pozycji - dziecko, alimenty,
      swoboda, oni mają
      > do stracenia wszystko (rodziny, czasem dom, wspólne dobra).
      Zadziwiające :)
      jasne , najwyzej bedziesz miala wyrzuty sumienia ;-)
    • milfur Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 31.01.09, 00:25


      gdy zostaniesz kiedyś żoną (albo choć niewiastą w zwiazku) i zaczniesz stroić
      fochy, wyżywać się na lubym, robić z niego niedołęgę to bardzo szybko znajdzie
      on sobie kobietę o której nieoniecznie się dowiesz;)
    • masher Re: Czy wszyscy faceci są niewierni? 31.01.09, 00:53
      nie bede owiajal w bawelne i nazwe rzeczy po imieniu. ktos kto sie pusza jest
      dziwka albo dziwkarzem. procz puszczajacych sie sa i normalni ludzie ktorzy
      sobie cenia swoje zwiazki, sa w nich szczesliwi. a jesli ktos im sie narzuca
      potrafia mocno kopnac w d... i patrzec czy z glodu w locie zdechna, wzglednie
      dobiegna i kopna ponownie :] wiec prosze z laski swojej nie uogolniac bo noz sie
      mi w kieszeni otwiera :]

      a co do tego ze podrywasz zonatych. odpowiedz sobie na proste pytanie, czy tobie
      to potrzebne i jakbys to widziala z drugiej strony. mowia ze przyslowia sa
      madroscia narodow. mamy takie jedno ' nie rob drugiemu co tobie nie mile' :]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja