openmyeyes
22.01.09, 20:11
Nie rozumiem swojego faceta...Chciałabym się was zapytać czy Wy też spotkaliście się z taką jak ja sytuacją.
Mój facet pracuje w jednym z hipermaretów.Pracuje tam na nocki, które jak wiadomo są lepiej płatne. No i jak kończy prace to wraca do domu i kładzie się spać. Ne a w tym nic dziwnego ale przesypia on niekiedy 14-15 godzin dziennie. I budzi się dopiero godzinę przed nastepna nocką. Jestem studentką i moj czas na uczelni nie jest az tak napiety jak jego praca ale nie rozumiem zachowania mojego faceta.
Gdy sie umawiam na jakas godzine np na 17 on nic mi wczesniej nie pisze ze sie np spozni lub go nie bedzie..Ostatnio mi napisal ze przyjedzie do mnie o 20 ale tez nie przyjechał. Strasznie sie tym zdenerwowalam bo mógł chociaz puscic jakiegos smsa czy coś..
Nie rozumiem.. dlaczego on mnie rani tym ze tak zlewa nasze spotkania... ech..Poradzcie mi coś..:(