Gość: Ala2
IP: *.chello.pl
11.11.03, 21:04
Czytając wypowiedzi tu i w innych podobnych tematycznie postach, zauważam
pewną prawidłowość. Dlaczego osoby skarżące się na związek, i śmiało mówiące
że chcą z tym skończyć, zaraz są krytykowane i oskarżane. Czy w tym cholernym
kraju pokrzywdzonemu koniecznie trzeba przypisywać winę? Czy my to mamy we
krwi?