szczesliwamezatka
26.01.09, 18:38
Co sądzicie na temat małżeństw i związków, w których kobieta "upada"
na brodę, żeby zarobić na dom, dzieci i męża, który niezbyt potrafi
odnaleźć się w pracy. Mam kuzynkę, której matka kupiła nowe
mieszkanie, do którego moja siostra cioteczna wprowadziła się ze
swoim mężem. Ona wstaje rano dojeżdża samochodem do pracy, rozwozi
po drodze 2 dzieci do przedszkola, podczas gdy on śpi dokąd chce,
albo ma pracę albo jej nie ma i są to usługi wykonywane przez
Internet. Czy na tym polega równouprawnienie, że i kobieta powinna
zapierniczać na to by zapewnić facetowi w miarę komfortowy byt?
Chyba wolałabym już być sama.