grenzik
04.02.09, 14:09
Z tym rozdwojeniem jaźni to nieco przesadzam, ale mój kumpel dziwnie się
zachowuje.
Od kilku lat jest w związku z kobietą. I od tych kilku lat jest dwóch kumpli.
Jeden, to ten stary, dobry, od lat. A drugi to jej chłopak. Ten pierwszy
śmieje się do rozpuku z jakiegoś kawału, a ten drugi (przy niej oczywiście)
kwituje go jakimś dziwnym grymasem i kiwnięciem głowy. Ten pierwszy
najnormalniej w świecie idzie się napić, ten drugi "może innym razem". Ten
pierwszy jest na luzie, a ten drugi na sam widok kumpli (w jej towarzystwie of
course) spina się i zamyka.
Powiedziałem mu to. Oznajmił, że to nie moja sprawa i że o tym nie rozmawiamy.
Czy on zwariował, czy może... ona go bije ?