Gość: Łatwa
IP: *.provider.pl
15.11.03, 20:34
Jestem "łatwa". To mój wybór, nieważne dlaczego taki.
Lubię mężczyzn, mialam wielu chłopaków na jedną noc, o których własciwie nie
myśle. Przychodzili, bo chcieli sesku, mam podobno erotyczą figurę i jest im
ze mną dobrze w łóżku. Wychodzili rano, czasem wracali, czasem coś przynosili.
Wszyscy chłopacy chcieli tylko sesku, nigdy nawet sie nie pytali jak się
czuję, co robię, ja tez ich nigdy nie zatrzymywałam.
Oczywiscie jestem sama. Czasem zadaję sobie pytanie: czy w ogóle jest coś
takiego jak więź? W literaturze, filmie są opisy mężczyzn, którym zależy na
kobiecie, którzy chcą wiedzieć, jak ona się czuje.
Czasem spotykam swoich bylych, najczęsciej udają, że nic nie bylo.
Czy wy czasem myslicie o takich jak ja?
Czy tylko dziewczyny z dobrych domów, te dumne, otoczone miłościa bliskich, te
o któe trzeba się starać, warte są waszej pamięci? Czy trzeba czekac na "cud"
milosci?