Co gorsze?

18.02.09, 17:57
Rozmawiałam ze swoim chłopakiem przez tel. On stwierdził, że idzie dzis do
kolegi. Na co ja zapytałam go normalnym, lekko ironicznym tonem "będziecie
pić?" Zapytałam grzecznie, nie miałąbym nic przeciwko temu, tylkoc hciałam po
prostu wiedziec, czy w związku z tym wróci później i czy zdzwonimy się
wieczorem. Jego to rozwścieczyło wykrzyczał do mnie "tak najebie się" itd. po
czym krzyknął jeszcze " jesteś pojeb.ana?!". Ja się rozłączyłam.

Dobrze wiem, że czego bym nie powiedziała, on nie ma prawa do mnie wyklinać, a
jeśli już to zrobił to niezwłocznie powinien przeprosić. Nie mówię, że ja nie
muszę go przeprosić, ale to jest jeszcze sprawa dyskusyjna. Ale za "jesteś
poje.bana" nie ma wytłumaczenia i trzeba przeprosić!

Chciałabym jednak jeszcze poznać waszą opinię na ten temat...
    • bertrada Re: Co gorsze? 18.02.09, 18:27
      Może nie będą pić, bo są abstynentami i on był przekonany, że o tym wiesz.
      Dlatego się wkurzył. Może po prostu na seks się umówili. ;))
    • bugmenot2008_2 Re: Co gorsze? 18.02.09, 21:23
      > Dobrze wiem, że czego bym nie powiedziała, on nie ma prawa do mnie wyklinać, a

      ale tobie za to zawsze mozna byc zlosliwym, niektorym to jednak nalezaloby
      jezory przyciac zeby zaczeli zwracac uwage co chlapia

      sprowokowalas go na wlasna prosbe wiec o co ci chodzi?
    • poszerzenie-pola-walki Re: Co gorsze? 18.02.09, 21:52
      hehe
      nie da sobie w kasze dmuchać
      pasujecie do siebie
    • modrooka Re: Co gorsze? 18.02.09, 22:30
      Ewidentnie ma PMSa
      A teraz wracaj do książek bo klasówki nie napiszesz
    • htoft Re: Co gorsze? 19.02.09, 09:05
      Wyczuł Twoją próbę manipulacji. Po jego reakcji można wnioskować, że to nie pierwsza taka próba i że koleś jest już mocno sfrustrowany. Nikt nie lubi, jak się go tak traktuje. Moim zdaniem on powinien przeprosić za użyte słowo i uciekać, gdzie pieprz rośnie (szkoda zdrowia).
    • doti0708 Re: Co gorsze? 19.02.09, 09:33
      Może i grzecznie zapytałaś, ale to była raczej forma kontroli nad
      nim.Żaden facet nie lubi, kiedy się go kontroluje.Zresztą ma prawo
      do swojej prywatności tak samo jak Ty.Gdyby miał ochote, sam by Ci
      powiedział o szczegółach tego spotkania.To wszystko jednak nie
      usprawiedliwia jego wyzwisk.Chyba oboje powinniście nauczyć się
      wzajemnego szacunku.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Co gorsze? 19.02.09, 09:49
      Tobie wydawało się że spytałaś się "lekko ironicznym tonem",
      ale dla faceta to był ton "powalonej, kontrolującej jędzy".

      A że facet zareagował wyzwiskami, tego nie rozumiem - widać jest po...ny
    • zuzann-a Re: Co gorsze? 19.02.09, 13:11
      Cham i prostak. Ani minuty bym się nie zastanawiała nad zakończeniem
      takiego "związku".
    • winnix Re: Co gorsze? 19.02.09, 13:14
      A nie można było się zapytać "Zdzwonimy się jeszcze wieczorem, czy
      planujesz dłużej posiedzieć?" Normalnym tonem?
    • tarantinka Re: Co gorsze? 19.02.09, 13:44
      bo to tak już jest że formy męskiej agresji są proste i czytelne:
      walnać i zaklnąć, a żeński to fiu fiu fiu pracę doktorską można by
      napisać. A że kolega cię zan to wyczuł że własnie zaprezentowałas 34
      zestaw z katalogu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja