Caly zwiazek w rekach kobiety...?

23.02.09, 10:30
Zauwazylam, ze to przewaznie kobiety staraja sie o harmonie w
zwiazku. Wrecz wszystko zalezy od kobiet.
Zadko kiedy facet jest tak wspanialomyslny i stara sie o ciekawe
momenty ( kwiaty, prezenty, kolacje, wyjazdy itp. ).
Czesto jest tez tak, ze dla mezczyzny wszystko jest w pozadku, nawet
kiedy nie jest. Bo po jakims czasie on przewaznie juz nie docenia
tej milosci tak, jak na poczatku, juz stala sie ona dla niego
codzienna. Jezeli ma szczescie, a wiec kobiete ktora stara sie o
zapobieganie rutyny, ma szanse otwozyc oczy. Ale dlaczego to wlasnie
najczesciej kobieta musi mu je otwierac? A moze nie musi, moze
mezczyzni nie maja tych potrzeb, sa bardziej prosci, mniej
wymagajacy. Czy to jednak nie jest troche prymitywne i ma do
czynienia z inteligencja?
    • tytus_flawiusz Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 10:37
      > Zauwazylam, ze to przewaznie kobiety staraja sie o harmonie w
      > zwiazku. Wrecz wszystko zalezy od kobiet.

      no to niech Ci się tak dalej wydaje, tylko nie udawaj zdziwionej potem

      > Zadko kiedy facet jest tak wspanialomyslny i stara sie o ciekawe
      > momenty ( kwiaty, prezenty, kolacje, wyjazdy itp. ).

      jak rozumiem Ty obsypujesz swego starego kwiatami i masowo kupujesz mu prezenty
      ? (na wstęp do klubów nocnych tez mu dajesz ?)

      Bo po jakims czasie on przewaznie juz nie docenia
      > tej milosci tak, jak na poczatku, juz stala sie ona dla niego
      > codzienna. Jezeli ma szczescie, a wiec kobiete ktora stara sie o
      > zapobieganie rutyny, ma szanse otwozyc oczy. Ale dlaczego to wlasnie
      > najczesciej kobieta musi mu je otwierac? A moze nie musi, moze
      > mezczyzni nie maja tych potrzeb, sa bardziej prosci, mniej
      > wymagajacy.

      pierwsze i ostanie zdanie sprzeczność logiczna.

      > Czy to jednak nie jest troche prymitywne i ma do
      > czynienia z inteligencja?

      a to zwykły bełkot.

      A tak przy okazji. Czego ten temat ma dowodzić, dotyczyć ?
      • belldonna Tytus - ewidetnie jestes 23.02.09, 11:44
        zwykla ciota... Reagujesz na kazdy glupi, bezsensowny post babskim
        gadaniem. Masz bardzo duzo cech z
        a- faceta cioty, otyly, male grube palce i krociotkie, malustkie
        paznokcie, usta waskie, pracujesz za 1200 zl miesiecznie i od trzech
        lat myslisz o wyjezdzie do Irlandi. o ile juz nie byles.

        b- kobiety jedzy, ktora ciagle jest niezadowolona.

        Nie masz nic innego do roboty niz bycie24 h online na forum
        gazety...?

        Co ty w swoim zyciu przezywasz? Jaki ty masz widok sponad biurka.

        Ile placisz miesiecznie za internet? Jestes w Orange ?
        masz laptopa, notebooka, czy bialego klocka z allegro? Po znajomosci?

        Jaki kolor maja Twoje majtki? Szorty? Bokserki?

        Jakich uzywasz perfum?

        Jaka dlugosc maja Twoje skarpetki? Czy widac kawalek nogi, kiedy
        siedzisz?

        A buty ? Adidas? Nike? Skorzane ? Timberland ? Jaka maja podeszwe?
        Wiesz po czym poznac jakosc buta?

        Jakim jezdzisz autem? Czy wisi w nim pachnace drzewko?

        Czy w Twojej szafie koszule, o ile je masz - sa powieszone wdlug
        kolorow? Wieszaki sa jednakowe? Czy kazdy ma inny kolor i napewno
        jest z plastiku?

        Twoja kobieta - brunetka, po studiach, urocza, powabna, nietypowe
        zainteresowania, umie cie zaskoczyc, koledzy na jej widok prawia wam
        komplmenty.
        Czy blondynka tego samego kanonu.

        Twoja mama - kobieta z klasa? Czy gruba ze wsi, w sukienkach ze
        szmateksu. A ojciec? Rozpieszczal matke, zabieral ja w podroze,
        kupowal kwiaty. Rodzice umozliwili Ci studia, edukacje, byli dla
        ciebie idealem.

        Tytus .... Skad to imie. jestes fanem komiksow?

        Sciagasz filmy z intenetu? A piosenki?

        Bywasz w teatrze?

        Byles w operze?

        Przeczytales Idiote?

        Twoja lodowka jest pusta, czy wypelniona?

        Jak czesto chodzisz do dentysty. Ile zebow masz z porcelany, a ile
        plomb.

        Jakiej marki jest Twoj papier toaletowy.

        Ile metrow ma Twoje mieszkanie.

        Jak jest uzadzone? Klasyka, retro, styl wloski, mfrancuski,
        neoklasyczny? Jakie obrazy? Kwiaty?

        Masz dywan z prawdziwego jedwabiu?

        Co przygotowujesz na kolacje z kobieta?

        Jaki kolor ma posciel w Twojej sypialni... O pardon- masz sypialnie?
        To znaczy Lozko osobne, funkcji - tylko i wylacznie do spania i
        uprawiania seksu. Czy spisz na wersalce?

        W mieszkaniu tapeta, czy sciany malowane?

        Chodzisz na masaze?

        Biegasz? Silownia? Tenis? Karate?

        • tytus_flawiusz ewidentnie gó... wiesz :-) 23.02.09, 12:35
          belldonna napisała:

          > zwykla ciota...

          tylko nie zwykła, tylko nie zwykła :-)

          > Reagujesz na kazdy glupi,

          nie, nie na każdy głupi, ale cieszy mnie porozumienie w kwestii głupi

          Masz bardzo duzo cech z
          > a- faceta cioty, otyly, male grube palce i krociotkie, malustkie
          > paznokcie, ,

          mylisz mnie, z którymś z Twoich facecików, którzy obiecali dozgonne znęcania się
          psychiczne nad Tobą,

          > usta waskie

          usta mam namiętne jak Grace Jones :-)

          > pracujesz za 1200 zl miesiecznie

          nie :-), mam 450 złotych renty :-) i 300 złotych alimentów za poniesione szkody
          moralne (tak, że jak mnie rwiesz dla kasy możesz sobie darować)

          > i od trzech lat myslisz o wyjezdzie do Irlandi. o ile juz nie byles.

          byłem :-) jeszcze za Wilhelma Orańskiego z Hugenotami

          > b- kobiety jedzy, ktora ciagle jest niezadowolona.

          coś, tak w stylu takiej idiotki pozującej na mądrą jak ty ?

          > Nie masz nic innego do roboty niz bycie24 h online na forum
          > gazety...?

          a nie tak czasem 48h na dobę ? A czy coś mam do roboty, czy mi manna z nieba
          leci... it's not your fucking business.
          Konfabulujesz i wyolbrzymiasz jak typowa histeryczna baba
          >
          > Co ty w swoim zyciu przezywasz?

          cóż za osobiste pytanie, chcesz mi je zadać w twarz ? to może zorganizujemy
          jakieś realne widzonko, z winem, dobrym łóżkiem, być może otworzę się przed Tobą
          (o ile strasznie brzydka nie jesteś)

          >Jaki ty masz widok sponad biurka.

          całą ścianę wylepioną monstrualnymi cyckami, fajnymi dupami w seksi bieliźnie..
          zaspokoiłaś swą ciekawość :-)

          > Ile placisz miesiecznie za internet?

          wcale nie płacę (pit też chcesz do wglądu ?)

          > Jestes w Orange ?

          tak, w Oranżystach :-)

          > masz laptopa, notebooka, czy bialego klocka z allegro? Po znajomości?

          jak będę zmieniał to ci za pół darmo opchnę

          > Jaki kolor maja Twoje majtki? Szorty? Bokserki?

          nie noszę, zupełnie jak w pornosach :-)

          > Jakich uzywasz perfum?

          brzozową na miejscu :-)


          > Jaka dlugosc maja Twoje skarpetki? Czy widac kawałek nogi, kiedy
          > siedzisz?

          białe z napisem "roland gyros" :-), tylko gdy zakładam nogę na nogę :-)


          > A buty ? Adidas? Nike? Skorzane ? Timberland ? Jaka maja podeszwe?

          plastykowe adidasy ze stadionu :-), z podeszwą możesz się zapoznać osobiście
          jeśli tak bardzo pragniesz :-)

          > Wiesz po czym poznac jakosc buta?

          po zapachu :-)

          > Jakim jezdzisz autem?

          nie, na wielbłądzie

          > Czy wisi w nim pachnace drzewko?

          tak dowiązane do ogona

          > Czy w Twojej szafie koszule, o ile je masz - sa powieszone wdlug
          > kolorow? Wieszaki sa jednakowe? Czy kazdy ma inny kolor i napewno
          > jest z plastiku?

          nie wiem, zapytam garderobianą.. i jak mi się zechce to ci odpowiem

          >
          > Twoja kobieta - brunetka, po studiach, urocza, powabna, nietypowe
          > zainteresowania, umie cie zaskoczyc, koledzy na jej widok prawia wam
          > komplmenty.
          > Czy blondynka tego samego kanonu.

          a nie prościej było zapytać "czy masz stałą partnerkę" - nie, nie mam, ale się
          od razu nie nastawiaj, na coś poważnego, pobzykac się możemy ale bez przesady :-)
          >
          > Twoja mama - kobieta z klasa? Czy gruba ze wsi, w sukienkach ze
          > szmateksu. A ojciec? Rozpieszczal matke, zabieral ja w podroze,
          > kupowal kwiaty. Rodzice umozliwili Ci studia, edukacje, byli dla
          > ciebie idealem.
          >

          a fuj, rodzice jakie to staroświeckie, zostałem poczęty i urodzony w
          laboratorium w wyniku badań nad partenogenezą

          > Tytus .... Skad to imie. jestes fanem komiksow?

          nie łuków, szczególnie jak kobieta wygina się w łuk :-)
          >
          > Sciagasz filmy z intenetu? A piosenki?

          a piosenki śpiewam przy goleniu :-)

          > Bywasz w teatrze?

          bywam, jak darmo kawę rozdają

          > Byles w operze?

          tak, na Krawczyku :-) i Just Five

          > Przeczytales Idiote?

          i to nie jednego :-)

          > Twoja lodowka jest pusta, czy wypelniona?

          na darmową wyżerkę nie licz :-)

          > Jak czesto chodzisz do dentysty.
          dentystka przyjeżdża do mnie :-). Mam wygodniejsza "kozetkę"

          > Ile zebow masz z porcelany, a ile
          > plomb.

          poszłem :-) na całość wszystkie mam z kości słoniowej :-)

          > Jakiej marki jest Twoj papier toaletowy.

          gazeta wyborcza

          > Ile metrow ma Twoje mieszkanie.

          które ?

          > Jak jest uzadzone? Klasyka, retro, styl wloski, mfrancuski,
          > neoklasyczny? Jakie obrazy? Kwiaty?

          (jak wyżej)
          nie pamiętam, zapytam dekoratorkę

          > Masz dywan z prawdziwego jedwabiu?

          nie, ale za to dwa latające i jeden podwodny

          > Co przygotowujesz na kolacje z kobieta?

          zwykle zapomnę zaordynować i zdany jestem na kulinarną fantazję służby

          > Jaki kolor ma posciel w Twojej sypialni... O pardon- masz sypialnie?

          wręcz noclegownię :-)

          > To znaczy Lozko osobne, funkcji - tylko i wylacznie do spania i
          > uprawiania seksu. Czy spisz na wersalce?

          to zależy czym partnerka dysponuje :-)

          > W mieszkaniu tapeta, czy sciany malowane?

          (jak wcześniej)

          > Chodzisz na masaze?

          oczywiście :-) ale tylko do panienek, które oferują laskę BG z połykiem :-)

          > Biegasz? Silownia? Tenis? Karate?
          >

          tak biegam, gdy mi ktoś wielbłąda spłoszy :-)


          wiec jak kochasz mnie już i chcesz za mnie wyjść ?



          nie ma takiej opcji w ofercie, panieneczko domorosły psycholog z koziej wólki :-)
          • belldonna Tragiczny... 23.02.09, 19:04
            to slowo pasuje do Ciebie najbardziej...
            • tytus_flawiusz już tylko plucie ci pozostało :-) megalomanko 23.02.09, 19:24
              .. i tylko tyle przewija się przez Twoje ostatnie dwa posty, a miałaś odegrać
              rolę takiej mądrej i rozważającej... :-)
              • belldonna sluchaj dupku 23.02.09, 19:47
                widze ze ty rzeczywiscie nie masz nic innego do roboty, a
                filozofowanie i analizowanie odpowiedzi forumowiczow.

                Mialam odegrac role? Jakie role, o czym Ty gadasz. Mi to, co ty
                piszesz jest naprawde obojetne. Dziwie sie tylko ilu zalosnych
                postaci kryje sie za roznymi nikami. ty jestes jednym z nich.
                Normalny facet z klasa, albo juz chociaz tylko normalny nie siedzi
                calymi dniami przed komputerem i rozkoszuje sie w odpisywaniu na
                glupoty tak jak to robosz ty. Ty jestes naprawde chory - wystukujesz
                tu jakies usmieszki, jakies trzy kropeczki, podajesz jakis
                bezszensowyn link do jakiejs bezsensownej piosenki... Boze
                czlowieku... Ty musisz byc okropny. I wiem, ze ty zdajesz sobie z
                tego sprawe jak zalosny tu w jestes, ale wybrales strategie
                olewania, zlosliwosci i glupkowatych usmieszkow. Myslisz - a tam,
                jestem dupkiem bez powrotu, ale nie dam posobie tego poznac.

                Siedzisz calymi dniami na tym forum jak zgnily smiec... Obrzydliwe
                to jest. Doprawdy obrzydliwe.

                Maly, bezmyslny, idiotyczny dupek. Zalosna postac.
                • tytus_flawiusz ujadaj, ujadaj bezsilna frustratko 23.02.09, 20:01
                  belldonna napisała:

                  > widze ze ty rzeczywiscie nie masz nic innego do roboty, a
                  > filozofowanie i analizowanie odpowiedzi forumowiczow.

                  a co cie to obchodzi :-), to moje życie prawda ?
                  (szczególnie jest bolesne to "analizowanie", w twoim przypadku niewykonalne, prawda ? :-)
                  >
                  > Mialam odegrac role? Jakie role, o czym Ty gadasz.

                  nie rozmyślaj już nad tym, to przekracza możliwości twej łepetynki

                  > Mi to, co ty piszesz jest naprawde obojetne.

                  tak, to widać gdy dostajesz piany i zaczynasz bluzgać jak byle smarkula z gimnazjum :-)

                  > Normalny facet z klasa, albo juz chociaz tylko normalny nie siedzi
                  > calymi dniami przed komputerem i rozkoszuje sie w odpisywaniu na
                  > glupoty tak jak to robosz ty.

                  masz się za znawczynię i wyrocznie, prawda ? Nikt tak dobrze nie wie, co powinien robić "prawdziwy facet z klasą". No zamieniam się w słuch, megalomanko (zgadzam się z tym, że w przypadku TEGO tematu odpowiadam na głupoty :-)

                  >Ty jestes naprawde chory

                  no proszę, za lekarza już też się uważasz :-)

                  > jak zgnily smiec...maly, bezmyslny, idiotyczny dupek. Zalosna postac. <

                  hau, hau.. bezsilna, sfrustrowana, megalomanka
                  • belldonna Chory 23.02.09, 20:19
                    Smierdz dalej w swoich kropeczkach, usmieszkach, myslnikach i
                    nawiasach.
                    Mam nadzieje ze twoje smierdzenie na forum odbija sie na twoim zyciu
                    realnym. Ale ze ma ono miejsce i czas w smierdzacych czterech
                    scianach w ktorych stukasz jak idiota calymi dniami w klawiature,
                    odbija sie to szczegolnie ewidetnie na twojej wadze.

                    Kiedy tu do ciebie pisze wyobrazam sobie jak musisz wygladac, jak
                    glupio musisz tam stukac jak idiota i chichotac jak kompletny dupek
                    i robi mi sie zle, wiec to ostatnie slowa do ciebie. I wrecz szkoda
                    tego straconego czasu poswieconego twoim bezsensownym glupowatym
                    postom.

                    Bezsilna? Sfrustrowana ? Czy ty wogole wiesz o czym ty piszesz, czy
                    ty wogole czlowieku kiedykolwiek sie obudzisz ze swojego koszmaru
                    ktory sie odgrywa w tym pomieszczeniuw korym siedzisz...

                    Cieszyc sie, bo napisalo sie komus kogo nie znasz ze jest
                    bezsilny...

                    Koniec.

                    • tytus_flawiusz biedna obrażlaska dziewczynka :-) 23.02.09, 20:34
                      belldonna napisała:

                      > Smierdz dalej w swoich kropeczkach, usmieszkach, myslnikach i
                      > nawiasach.
                      > Mam nadzieje ze twoje smierdzenie na forum odbija sie na twoim zyciu

                      i jeszcze pełna życzliwości :-)

                      > realnym. Ale ze ma ono miejsce i czas w smierdzacych czterech

                      masz jakiś szczególny sentyment do słowa "śmierdzący" i wszystkich jego odmian ? Jakaś odtrącona miłość, jakieś wspomnienia domu rodzinnego z dzieciństwa, jakieś wspomnienie męża, chłopaka... widać straszne piętno wywarł na tobie jakiś smród. :-)

                      > scianach w ktorych stukasz jak idiota calymi dniami w klawiature,
                      > odbija sie to szczegolnie ewidetnie na twojej wadze.

                      całymi latami, masz jakiś kompleks wagi, pączuszku ?

                      > Kiedy tu do ciebie pisze wyobrazam sobie jak musisz wygladac, jak
                      > glupio musisz tam stukac jak idiota i chichotac jak kompletny
                      > dupek i robi mi sie zle,

                      Ale jednak działam, na Twoją wyobraźnię, co ? Będziesz się masturbować myśląc o mnie ?

                      > wiec to ostatnie slowa do ciebie. wrecz szkoda
                      > tego straconego czasu poswieconego twoim bezsensownym glupowatym
                      > postom.

                      a jednak nie potrafisz w swej BEZSILNOSCI przerwać wylewania tych twych pomyj i rzygowin, co ?

                      > Bezsilna? Sfrustrowana ? Czy ty wogole wiesz o czym ty piszesz,

                      tak, wiem, bezsilna w swej wściekłości, sfrustrowana i głupia jak noga stołowa, mała obrażalska dziewczynka, potrafiąca tylko pluć i ujadać :-)

                      > czy ty wogole czlowieku kiedykolwiek sie obudzisz ze swojego
                      > koszmaru ktory sie odgrywa w tym pomieszczeniuw korym siedzisz...

                      zapomniałaś dopisać "śmierdzącym" :-)


                      > Cieszyc sie, bo napisalo sie komus kogo nie znasz ze jest
                      > bezsilny...

                      bo jesteś :-)

                      >
                      > Koniec.

                      jasne, jasne
                      • caroli_ne_86 Re: biedna obrażlaska dziewczynka :-) 24.02.09, 11:33
                        Przepraszam ale protestuję!- małe dziewczynki nie plują ,nie ujadają itd:)
                        Czy tytuś_flawiusz jest tym z rodu Wespazjan?:)
                        To może jakąś nutke na lirza albo piekny wierszyk dla Kobiet ?,wszak znane sa nam Jego zalety umysłu:)
                        Pozdr:))
                        www.youtube.com/watch?v=wT8D59Uhiss
                        • caroli_ne_86 Re: biedna obrażlaska dziewczynka :-) 24.02.09, 12:07
                          Na lirzE, sorry:)
                          • tytus_flawiusz Re: biedna obrażlaska dziewczynka :-) 24.02.09, 12:13
                            caroli_ne_86 napisała:

                            > Na lirzE, sorry:)

                            Na lirze to chyba Bajor (full ?) wycinał riffy.
                            Ja się raczej specjalizuję w burzeniu świątyń, paleniu, wbijaniu na pal... i
                            gwałtach..... zadawanych :-)
                            • caroli_ne_86 Re: biedna obrażlaska dziewczynka :-) 24.02.09, 12:31
                              Kyryje Elejson!!:)

                              Na szczęście stosy przestały płonąc.....

                              Ma ten tytus_ flawiusz wyobraznię ,oj ma :)To dobrze:)
                              Fantazja,, wyobraznia jest ponoć ważniejsza od wiedzy?:)
                              Miłego dnia :)
                              Zmykam
                              www.youtube.com/watch?v=3RaqzxHOEl0
                              A co z wierszykiem dla Kobiet?:)
                              <grzecznie zapytała>
          • szurum.burum Re: ewidentnie gó... wiesz :-) 13.03.09, 16:05
            chyba się zakochałam w nim

            beladona, dobrze Ci szło do tego momentu,
            • belldonna Re: ewidentnie gó... wiesz :-) 13.03.09, 17:09
              Alez prosze. Zycze oby z wzajemnoscia.

              Tego dnia on mnie srasznie zdenerwowal. Gdyby stal kolo mnie w
              realu - rozszarpalabym go na kawalki.
          • sommernachtstraum Re: ewidentnie gó... wiesz :-) 16.03.09, 00:08
            :D

            gratuluję fantazji.
        • modrooka Re: Tytus - ewidetnie jestes 23.02.09, 23:38
          > zwykla ciota... Reagujesz na kazdy glupi, bezsensowny post babskim
          > gadaniem. Masz bardzo duzo cech z
          > a- faceta cioty, otyly, male grube palce i krociotkie, malustkie
          > paznokcie, usta waskie, pracujesz za 1200 zl miesiecznie i od trzech
          > lat myslisz o wyjezdzie do Irlandi. o ile juz nie byles.
          > >
          > b- kobiety jedzy, ktora ciagle jest niezadowolona.

          A teraz może byś użyła jakiegoś konkretnego argumentu a nie żałosnego ad personam?
        • lupus76 Re: Tytus - ewidetnie jestes 10.03.09, 13:16
          belldonna napisała:


          > Tytus .... Skad to imie. jestes fanem komiksow?
          >
          Aleś się kobito skompromitowała....
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 11:48
        >
        > A tak przy okazji. Czego ten temat ma dowodzić, dotyczyć ?
        >

        Podejrzewam że niczego - ot takie "przemyślenia".
    • set.me.free Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 10:38
      Nie cały, połowa :)
      Czy to źle, ze akurat kobiety dają harmonię, czułość i poczucie
      bezpieczeństwa? Że starają się zachować status quo?
      Nie wydaje mi się, żeby to był skutek braku inteligencji u mężczyzn.
      Raczej to kwestia wychowania do roli społecznej, jaką facet ma pełnić
      jak dorośnie, wyuczenia się funkcji ojca (od swoich rodziców i innych
      znanych rodzin). Kobiety mają większe potrzeby w zakresie poczucia
      bezpieczeństwa, a my większy popęd i potrzebę zmian, stymulacji
      emocjonalnej, ale poza związkiem.
    • fredoo Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 10:59
      To jest dokładnie odwrotnie. Kobiety tego potrzebują i oczekują od
      chłopów. Mężczyzna bardziej patrzy na całokształt a nie na detale.
    • roxana_x Męczennica 23.02.09, 11:15
      Bo go ta kobieta tak umęczy tym swoim poświęceniem,
      zapobiegliwością, wspaniałomyślnością i wszechogarniająca dobrocią,
      że on już na nic siły i ochoty nie ma. Marzy tylko
      nieśmiało o koleżance z pracy, która poświęci mu od czasu do czasu
      chwilę czasu bez żadnego poświęcenia. Oto jego prymitywna potrzeba.
      Oto drań nad dranie niedoceniający nieustannych starań idealnie
      umęczonej żony.
    • tarantinka Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 12:14
      sorry ale to co opisałas to jest harmonja wg. kobiety, dla facetów
      ta harmonja to jeden wielki jazgot zrdzedliwej baby.
    • triss_merigold6 "Moje wielkie greckie wesele" obejrzyj 23.02.09, 13:33
      To bardzo pouczający film. Pokazuje jak pozostają w harmonii ze sobą
      i otoczeniem wyegzekwować pożądane zachowania od mężczyzny.
    • fredoo Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 14:00
      Ona mu "kwiaty prezenty kolacje" a on marzy o odrobinie spokoju.
    • facettt Chetnie sie zgodze :))) 23.02.09, 15:22
      belldonna napisała:
      A moze nie musi, moze mezczyzni nie maja tych potrzeb, sa bardziej
      prosci, mniej wymagajacy. Czy to jednak nie jest troche prymitywne
      i ma do czynienia z inteligencja?

      Biorac pod uwage, ze panowie zazwyczaj (jak widac, a wlasciwie
      nie widac w Necie) nie zawracaja sobie raczej glowy "zwiazkami"
      i ich jakoscia - chetnie sie zgodze z Twoja opcja
      - jezeli tylko moge Ci sprawic tym przyjemnosc :)))

      • belldonna Re: Chetnie sie zgodze :))) 23.02.09, 19:02
        Czy naprawde jakosc zwiazku jest wam obojetna...?
        Jezei tak - czy nie jest to prymitywne...?

        Szczesliwi jestescie, kiedy my kobiety dajemy wam swiety spokoj,
        bedac w zwiazku z wami pozwalamy wam na wszystko, nigdy sie nie
        oburzamy, na wszystko sie decydujemy, wszystko rozumiemy ? Czyz nie
        jest to wtedy strasznie nudny zwiazek...?
        • facettt Re: Chetnie sie zgodze :))) 23.02.09, 19:38
          belldonna napisała:

          > Czy naprawde jakosc zwiazku jest wam obojetna...?
          > Jezeli tak - czy nie jest to prymitywne...?
          >
          > Szczesliwi jestescie, kiedy my kobiety dajemy wam swiety spokoj,
          > bedac w zwiazku z wami pozwalamy wam na wszystko, nigdy sie nie
          > oburzamy, na wszystko sie decydujemy, wszystko rozumiemy ? Czyz
          nie jest to wtedy strasznie nudny zwiazek...?

          - powrocmy do paradygmatow :)))

          - obiad.
          - posprzatane mieszkanie
          - dobry seks z lampka wina
          - dyskusja intelektualna (moze byc o wartossciach hellenizmu
          przeniesionych do Azji Mniejszej (Syria, Mezopotamia) przed
          pojawieniem sie tam falszywego proroka meczo.meta...
          jednak nie wiecej, niz 15 minut dziennie...

          any questions more ? :)
          • belldonna Re: Chetnie sie zgodze :))) 23.02.09, 19:55

            > - powrocmy do paradygmatow :)))
            >
            > - obiad.
            > - posprzatane mieszkanie
            > - dobry seks z lampka wina
            > - dyskusja intelektualna (moze byc o wartossciach hellenizmu
            > przeniesionych do Azji Mniejszej (Syria, Mezopotamia) przed
            > pojawieniem sie tam falszywego proroka meczo.meta...
            > jednak nie wiecej, niz 15 minut dziennie...
            >
            > any questions more ? :)

            Obiad, seks, lampka wina - totalna wiec rutyna...
            15sto minutowe dyskusje na abstrakcyjne tematy - to dla mnie zbyt
            skomplikowane. I ja kobieta chce spokoju, relaksu, zadnego stresu.


            Przedstawiasz tu ekstremalny obraz faceta ? ;-)
            Banalna rutyna i abtrakcyjna filozofia w polaczeniu z przestazala
            strategia wyznaczania czasu.

            Niedawno znajomy - 55 lat, zyje praca, w pracy spi, zyje praca,
            praca to jego zycie, zyje praca - tak tez wyglada - powiedzial mi
            niedawno ze z kobieta nie rozmawia wiecej niz pol godziny... Do tego
            momentu wydawal mi sie bardzo inteligetnym czlowiekiem. Teraz stal
            sie prostakiem. Podejzewam go o homoseksualizm.

            Pytania? Zartujesz.
            • facettt belkot... 23.02.09, 20:27
              belldonna napisała:
              >
              > Obiad, seks, lampka wina - totalna wiec rutyna...

              - ale jednak konieczna :)

              > 15sto minutowe dyskusje na abstrakcyjne tematy - to dla mnie zbyt
              > skomplikowane.

              - toZ to widze, ze to nie twoja dzialka :)))

              I ja kobieta chce spokoju, relaksu, zadnego stresu.

              - wiec nie chciej cudow z drugiej strony :))
              >
              >
              > Banalna rutyna i abtrakcyjna filozofia w polaczeniu z przestazala
              > strategia wyznaczania czasu.

              - belkot bez wyobrazni.
              nadmiar wymagan, z zerem wlasnego wkladu :)))

              PS. Ja to nie Tytus-Flawiusz (coby mi tu bylo jssne),
              lecz podsumowal cie dobrze :)
            • triss_merigold6 Litości, kobieto 23.02.09, 21:18
              3/4 życia to rutyna, chyba, że ktoś lubi rollercoaster.

              Wracam do domu o 17, po drodze zakupy, dziecię z przedszkola,
              dziecię regularnie wkleja się w wystawę kiosku i muszę je odrywać.
              Potem obiad, bo bez żarcia nie funkcjonuję, ogarnięcie poranego
              sajgonu, ogarnięcie dziecka, kąpiel, czytanie, spać. Jest po 20
              czyli na atrakcje osobiste zostaje jakieś półtorej godziny, bo
              wstaję o 6. Na sensowną rozmowę mogę z tego poświęcić jakieś pół
              godziny i lepiej niech facet mówi, bo ja mówię zawodowo mnóstwo
              abstrakcyjnych rzeczy więc chcę odpocząć.
              Tylko w weekendy mogę sobie różnych rzeczy życzyć w kwestii
              spędzania fajnie czasu.P
            • lacido Re: Chetnie sie zgodze :))) 23.02.09, 23:30
              belldonna napisała:

              > Obiad, seks, lampka wina - totalna wiec rutyna...

              chcę takiej rutyny ;)))
    • zeberdee24 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 23.02.09, 21:30
      Przede wszystkim piszemy: "rzadko", "porządku", "otworzyć". Aby prawidłowo
      posługiwać się językiem polskim należy dużo czytać albo zainstalować odpowiednią
      wtyczkę do przeglądarki.
      Natomiast co do treści postu - w układzie partnerskim potrzeby obydwu stron
      muszą być uwzględnione, zatem tak mężczyzna jak i kobieta muszą się dostosować
      do potrzeb swoich partnerów, niestety rutyny uniknąć się nie da, co jest
      szczególnie odczuwalne dla kobiet, ponieważ w naszej kulturze to mężczyzna
      zabiega o względy, zatem wstępny okres jest właściwie okresem kiedy mężczyzna
      spełnia wszelkie zachcianki kobiety aby ją zdobyć. A potem zaczyna się proza
      życia i wiele kompromisów oraz często rozczarowań po obu stronach, jednakże
      kiedy są silne fundamenty czyli wzajemne zaufanie i chęć wspierania się, wtedy
      romantyczne porywy schodzą na plan dalszy choć są miłym urozmaiceniem.
    • nawrotka1 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 24.02.09, 08:00
      > Zauwazylam, ze to przewaznie kobiety staraja sie o harmonie w
      > zwiazku. Wrecz wszystko zalezy od kobiet.
      > Zadko kiedy facet jest tak wspanialomyslny i stara sie o ciekawe
      > momenty ( kwiaty, prezenty, kolacje, wyjazdy itp. ).

      Nie dla wszystkich kobiet ciekawe momenty to prezenty i kolacje.
      Z harmonią w związku również to ma niewiele wspólnego.


      >Czy to jednak nie jest troche prymitywne i ma do
      > czynienia z inteligencja?

      To zdanie nadaje się doskonale na podsumowanie Twojego postu - zarówno z powodu
      zawartych w nim mądrości, jak też gramatyki oraz ortografii. :D
    • caroli_ne_86 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 24.02.09, 11:47


      Różnie w życiu bywa .Pomyśl ile jest małżeństw w tzw. rozłące- mąż tysiące kilometrów od domu a cały dom, wychowanie dzieci wszystko na głowie matki-żony, która musi być silna ,cierpiliwa.Często dochodzą jej jeszcze obowiązki zawodowe .
      Byłam wychowana w takiej Rodzinie . Pokazywanie całego świata , tłumaczenie jak stawiać pierwsze kroki itd to wszystko pokazywała mi Mama:)
      Kiedy Tata wyjeżdzał cały mój świat był smutny ,wszystko we mnie płakało za NIM
      A Mama??Myślę ,ze napewno przeżywała strasznie tą rozłąkę ale odkąd mogę zasięgnąć pamięcią nigdy nie widziałam łez w JEJ oczach.
      Kiedy Tata był w domu bardzo dużo z sobą ..rozmawiali -rozmowy były stałym punktem w ICH relacjach.
      Wszystko w ich małżeństwie było takie proste,spokojne chwilami romantyczne z elementami wzruszenia.Naprawdę nie robili skoków ze spadochronu abym mogła dojrzeć jak bardzo się kochali:)
      Do dziś przechowuje w szufladzie pocztówki od Taty z całego świata:)


      Mężczyzni ... przynac muszę ,ze nic chyba o NICH nie wiem:)

      Nie mam żadnego doświadczenia ,mężatką nie jestem jeszcze ale myślę ,że Mężczyzni nie są prości ,prymitywni jak to ujęłaś ONI mąją potrzeby może troszeczke inne niż My, Kobiety ale napewno potrzebują czułości ,miłości - w tym sie chyba nie różnimy??:)

      No i mysle ,że każda z Nas powinna wiedzieć jakiemu zespołowi sportowemu kibicuje nasz Meżczyzna - nie musimy tak na prawdę wiedzieć o co w tym Jego sporcie chodzi , nie musimy z NIM oglądać meczu jedynie cieszyć sie kiedy Jego drużyna wygra :)

      Życzę Ci powodzenia :)

      Pozdrawiam :)
      www.youtube.com/watch?gl=PL&hl=pl&v=F3TOh252J2E&feature=related
    • matmaker Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 24.02.09, 14:13
      Tak naprawdę kobietom trudno jest zrozumieć psychikę mężczyzn, a mężczyznom psychikę kobiet. A różnice tych psychik są niewątpliwie spore - mentalność, emocje, potrzeby itd.

      Warto się trochę więcej dowiedzieć, jak skonstruowana jest psychika płci przeciwnej. Taka wiedza może pomóc w tworzeniu bardziej harmonijnego związku.

      Polecam Wam książkę "Mężczyzna od A do Z" napisaną przez faceta. Można z niej się naprawdę dużo dowiedzieć. Dostępna jest tutaj:
      zloteslowa.pl/mezczyzna
      Można tam też ściągnąć darmowy fragment, na pewno nie zaszkodzi spróbować, a może pomóc.

    • pa.tryk26 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 09.03.09, 23:08
      Zly wybor:)
      • belldonna Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 10.03.09, 13:11
        Niekoniecznie.
        • lupus76 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 10.03.09, 13:36
          Ależ tak. Facet, który Cię wybierze dokona złego wyboru.
    • mijo81 Re: Caly zwiazek w rekach kobiety...? 10.03.09, 16:45
      Jak facet chce zapobiec rutynie to szuka sobie kochanki
    • polska_potega_swiatowa piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazylas? 13.03.09, 18:48
      belldonna napisała:

      > Caly zwiazek w rekach kobiety...?Zauwazylam, ze to przewaznie
      > kobiety staraja sie o harmonie w zwiazku. Wrecz wszystko zalezy od
      > kobiet.Zadko kiedy facet jest tak wspanialomyslny i stara sie o
      > ciekawe momenty ( kwiaty, prezenty, kolacje, wyjazdy itp. ).


      Harmonia nazywasz sytuacje gdzie facet skacze dookola kobiety jak
      pajac...? A mnie wydawalo sie ze zwiazek kobieta z mezczyzna polega
      na wzajemnosci. A co Ty dla niego robisz takiego specjalnego, jesli
      mozna wiedziec, oprocz tego "ze jestes"? :)


      > Czesto jest tez tak, ze dla mezczyzny wszystko jest w pozadku,
      > nawet kiedy nie jest. Bo po jakims czasie on przewaznie juz nie
      > docenia tej milosci tak, jak na poczatku, juz stala sie ona dla
      > niego codzienna. Jezeli ma szczescie, a wiec kobiete ktora stara
      > sie o zapobieganie rutyny, ma szanse otwozyc oczy.

      A ty sadzilas ze mezczyzna to superman, ktory wszystko moze i jest
      stwozony wylacznie do tego zeby spelniac kazda zachcianke jego
      kobiety...?


      > Ale dlaczego to wlasnie najczesciej kobieta musi mu je otwierac? A
      > moze nie musi, moze mezczyzni nie maja tych potrzeb, sa bardziej
      > prosci, mniej wymagajacy. Czy to jednak nie jest troche prymitywne
      > i ma do czynienia z inteligencja?

      Tak, zgadlas, mezczyzni nie maja kobiecych potrzeb, tylko odmienne
      meskie potrzeby. Wiec inteligentni bo dbaja o siebie, chyba tak samo
      jak "inteligentne" sa kobiety ktore dbaja tylko o siebie, u uwazaja
      ze mezczyzn powinien tez dbac tylko o nia...

      Poczytaj sobie na wikipedi co to znaczy haslo; empatia i tolerancja.
      • pa.tryk26 Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 15.03.09, 16:07
        nie o telerancji watek ,napisz co Ty robisz dla swojej kobiety chlopczyku:)
        • howard.webb1 Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 02:24
          Dlaczego ma pisac?
          Bo Ty tak chcesz?
          Nie ośmieszaj się.
          • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 08:02
            Jak by nie bylo - moze i o swoich, moze i o kogos innego. Faktem
            jest, ze najczesciej to kobieta stara sie o fajna atmosfere w
            zwiazku. Co nie musi od razu znaczyc, ze mezczyzna przestal kochac.
            Pomimo - my kobiety zawsze sie cieszymy widzac jego inicjatywe, jego
            wklad i zaangazowanie. I zauwazylam cos jeszcze ciekawego - kiedy
            facet jest pociagajacy, dobry w luzku, fajnie wyglada, jest wesoly,
            zabawny - przewaznie niczym innym wartosciowym sie nie odznacza. Zas
            mezczyzna, ktoremu tych wszystkich atrakcyjnych optycznie cech brak,
            a ktory i tez czesto z charakteru nie jest taki szalony i wlasnie
            zabawny - posiada inne bardzo cenne wrtosci. Szkoda, ze wszystkiego
            miec nie mozna...

            A moj post - chcialam aby byl malym apelem do Panow - starajcie sie
            o swoje dziewczyny i rozpieszczajcie je na kazdym mozliwym kroku.
            • htoft Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 08:21
              > A moj post - chcialam aby byl malym apelem do Panow - starajcie sie
              > o swoje dziewczyny i rozpieszczajcie je na kazdym mozliwym kroku.

              Dlaczego niby?... A kto będzie się starał o nas i nas rozpieszczał?
              • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 08:29
                Wlasnie te kobiety...

                Przeciez dlatego tak nas rozczarowujecie swoim podejsciem a la -
                niby dlaczego...

                • polska_potega_swiatowa Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 08:35
                  belldonna napisała:

                  > Przeciez dlatego tak nas rozczarowujecie swoim podejsciem a la -
                  > niby dlaczego...


                  No wlasnie, a kobiety z koleji rozczarowuja mezczyzn swoim
                  podejsciem a la - kobieta ma prawo krytykowac mezczyzn, a sama
                  zadnej krytyki nie przyjmuje.

                  Moze laskawie odpowiesz koledze na pytanie; "A kto bedzie nas
                  mezczyzn rozpieszczal"? :)
                  • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 08:50
                    No wiec - my kobiety sie postaramy. Generalnie lezy to w naszej
                    naturze, jest nasza potrzeba rozpieszczac naszych partnerow. Mowie o
                    sobie i o swoich kolezankach. z 10ciu - 8 kobiet ktore znam
                    organizuja jakies niespodzianki, kupuja pretenty bez okazji, gotuja
                    kolacje, podaja sniadania, oprocz tego piora, sprzataja itd. - bo
                    lubia. My kobiety robimy to chetnie. Mnie wszystkie te czynnosci
                    relaksuja. Pozatym nie chcemy byc sprzatajacymi ciotkami, a wiec
                    dbamy o siebie, jestesmy dobre w luzku, studiujemy, pracujemy, mamy
                    wlasne zaintereswania. W sumie - bardzo fajne dziewczyny. Ale - nie
                    nazucam nic nikomu - wiec co kto lubi.
                    I co zauwazamy - dla naszych facetow te wszystkie rozpeszczone gesty
                    po jakims czasie staja sie dniem codziennym, normalnoscia. Przestaja
                    to deceniac, czuja sie pewni i zyja wrecz swoim zyciem. I wszystko -
                    dla nich - jest jak najbardziej w pozadku. Jaki z tego wniosek ?
                    Ona zachowuje sie tak, jak na kobiete w zwiazku przystalo. On ma
                    zwiazek z kobieta ale wraca do stylu zycia za bycia singlem.
                    Najlepiej po wystarczajacym czasie ustalic, lub zauwazyc - czego kto
                    chce i co pod pojeciem "zwiazek" rozumie. Cecha - obojetnosc - w
                    kazdym wypadku, pod kazdym wzgledem nie jest atrakcyjna.
                    • htoft Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 09:37
                      Źle rozumiesz pojęcie ,,rozpieszczania" mężczyzny
                      • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 09:45
                        Te ksiazki wiaza mi sie z desperackim podejsciem - musze zlowic
                        faceta.

                        Byc moze masz racje z rozumieniem tego pojecia. Ale takie incydente
                        zawsze sa mile dla mezczyzny jak i dla kobiety.
                        Co wiec rozumiecie pod tym pojeciem? Zostawienie was w spokoju i
                        akceptowanie takich jakimi jestescie? Jaki to jest wiec zwiazek? Czy
                        to zwiazek? Nie lepiej ustalic aby spotykac sie dla zabawy i nic
                        wiecej?



                        htoft napisał:

                        > Źle rozumiesz pojęcie ,,rozpieszczania" mężczyzny
                        • htoft Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 09:54
                          > Te ksiazki wiaza mi sie z desperackim podejsciem - musze zlowic
                          > faceta.

                          I tu się mylisz! Co, myślisz, że jesteś taka doskonała, że już nie musisz się dokształcać? Kobiety tyle dyskutują, czytają, łażą po psychologach, a nic do nich nie dociera i nic z tego nie ma:/

                          > Byc moze masz racje z rozumieniem tego pojecia. Ale takie incydente
                          > zawsze sa mile dla mezczyzny jak i dla kobiety.

                          Miłe to są może na początku
                          • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 10:05
                            htoft napisał:

                            > > Te ksiazki wiaza mi sie z desperackim podejsciem - musze zlowic
                            > > faceta.
                            >
                            > I tu się mylisz! Co, myślisz, że jesteś taka doskonała, że już nie
                            musisz się d
                            > okształcać? Kobiety tyle dyskutują, czytają, łażą po psychologach,
                            a nic do nic
                            > h nie dociera i nic z tego nie ma:/


                            Zabawne - to samomyslimy o was... ;-)
                            Ciagle sie staram wlasnie tak nie myslec.

                            >
                            > > Byc moze masz racje z rozumieniem tego pojecia. Ale takie
                            incydente
                            > > zawsze sa mile dla mezczyzny jak i dla kobiety.
                            >
                            > Miłe to są może na początku
                            • htoft Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 10:16
                              > Jestem zadowolona i on o tym wie. Jestem zakochana i on o tym wie.
                              > Chwale go, podziwiam, pozadam. On po jakims czasie czuje sie pewny a
                              > ja tak, jak w zwiazku po 50 latach. Nie chce mu tego wyzucac - ma
                              > mnostwo pracy, zajety jest tyloma sprawami, wiec proponuje mu pare
                              > rzeczy - slysze "nie". Ok. Wiec od czego sa kolezanki. Po kilku
                              > tygodniach on twierdzi ze zbyt dczesto wychodze sama, mowie mu wiec
                              > co o tym wszystkim mysle i prosze aby sie troche wiecej staral.
                              > A w glebi serca twierdze ze to prostackie - ma dojsc do tego zebym
                              > ja go przekonywala aby spedzal czas i poswiecal sie nam o ciut
                              > wiecej... Nie o to w zwiazku chodzi.
                              > I tu zaistaniala sytuacja - on jest zadowolony. Ja powatpiewam. To
                              > jest po prostu skomplikowane i meczace.
                              > Staram sie delikatnie go uczyc i delikatnie zmieniac, ale to wcale
                              > nie przychodzi nam kobietom lekko. Wszystkim z nas.

                              Czy zawsze w związkach ktoś musi cierpieć? Ja jestem facetem, a po ponad roku związku jestem wrakiem człowieka. Nie mam na nic czasu, a jedyny efekt moich starań to płacz, że ,,było tak miło, a już koniec". Niestety nie jestem tak mądry jak ci faceci, na których tak narzekasz
                              • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 10:33
                                htoft napisał:

                                > Czy zawsze w związkach ktoś musi cierpieć? Ja jestem facetem, a po
                                ponad roku z
                                > wiązku jestem wrakiem człowieka. Nie mam na nic czasu, a jedyny
                                efekt moich sta
                                > rań to płacz, że ,,było tak miło, a już koniec". Niestety nie
                                jestem tak mądry
                                > jak ci faceci, na których tak narzekasz
                                • htoft Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 11:02
                                  Wszystko pięknie wygląda na papierze...

                                  > Alez my was chcemy ze wszystkim - i z tymi negatywnymi i pozytywnymi
                                  > cechami. Ale wy pragniecie pokazac sie albo z jak najlepszej strony,
                                  > albo wcale - i kiedy nastepuje te wcale, to sie po prostu nie
                                  > odzywacie, nie robicie, nie staracie. Slowo - starac sie - wywoluje
                                  > w was jakis lek. Mozna byc wzwiazku i sie nie starac?

                                  Mogę się starać, dopóki mówiąc kolokwialnie nie ,,padam na ryj".

                                  > Chcecie robic to na co wam przychodzi ochota ? Alez prosze - nikt
                                  > nikogo nie bedzie do niczego zmuszal , a podejscie - partner jest
                                  > moja wlasnoscia - jest tylko i wylacznie prymitywne.

                                  O czym Ty mówisz? Jaką własność masz na myśli? Jak nie mam ochoty kompletnie na nic, nie mam ochoty dzwonić i zwierzać się, bo to wywoła jeszcze większy kryzys. ,,Smutek podzielony z facetem dzieli się na czworo. Smutek podzielony z kobietą rośnie cztery razy".

                                  > Wy wychodzicie z tego zalozenia, ze
                                  > skoro macie jej tlumaczyc jak myslicie to ona was juz od samego
                                  > poczatku nie rozumie. Ani wy ani my nie jestesmy prorokami. Nie
                                  > wiemy oco tak naprawde wam chodzi.

                                  Bo to zwykle prawda. I my też nie wiemy, o co wam chodzi. Ja dlatego czytam książki, żeby to zrozumieć.

                                  To, czy mój związek ma sens, czy nie, mnie też zastanawia. Wydaje mi się, że to, że w nim jestem, nie zależy bezpośrednio ode mnie. Wygląda na to, że obowiązuje tu podobna relacja jak w przypadku matki i niemowlęcia
                    • silic Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 10:57
                      > organizuja jakies niespodzianki, kupuja pretenty bez okazji, gotuja
                      > kolacje, podaja sniadania, oprocz tego piora, sprzataja itd. - bo
                      > lubia.

                      Czyli w ramach rozpieszczania kobiety mogę jej umyć samochód, wypastować buty,
                      podlać kwiatki i pozmywać ?

                      >Pozatym nie chcemy byc sprzatajacymi ciotkami, a wiec
                      > dbamy o siebie, jestesmy dobre w luzku, studiujemy, pracujemy, mamy
                      > wlasne zaintereswania. W sumie - bardzo fajne dziewczyny.

                      Z kobiecego punktu widzenia - zapewne. Mnie nie rozpieszczają jej studia, praca
                      czy zainteresowania.
                      • belldonna Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 11:06
                        silic napisał:

                        > > organizuja jakies niespodzianki, kupuja pretenty bez okazji,
                        gotuja
                        > > kolacje, podaja sniadania, oprocz tego piora, sprzataja itd. - bo
                        > > lubia.
                        >
                        > Czyli w ramach rozpieszczania kobiety mogę jej umyć samochód,
                        wypastować buty,
                        > podlać kwiatki i pozmywać ?


                        Watpie aby jakiejkolwiek kobiecie moglo by to okazywac specjalnie
                        chec rozpieszczania jej. Ja sama nie chcialabym aby moj facet
                        pastowal mi moje buty. Jezeli chce podlewac kwatki pozmywac- prosze
                        bardzo. Ale nie musi. On niczego zreszta nie musi.


                        >
                        > >Pozatym nie chcemy byc sprzatajacymi ciotkami, a wiec
                        > > dbamy o siebie, jestesmy dobre w luzku, studiujemy, pracujemy,
                        mamy
                        > > wlasne zaintereswania. W sumie - bardzo fajne dziewczyny.
                        >
                        > Z kobiecego punktu widzenia - zapewne. Mnie nie rozpieszczają jej
                        studia, praca
                        > czy zainteresowania.


                        Nie twierdzilam, ze te cechy maja faceta rozpieszczac. Chodzilo mi o
                        to, ze oprocz tego ze wykonujemy blache czynnosci jak pranie i
                        sprzatanie - jestesmy dla mezczyzn takze interesujace w inny sposob,
                        wiec nie powinien sie nami nudzic.


                        >
                        >
                        • silic Re: piszesz tylko o swoich potrzebach...zauwazyla 16.03.09, 11:13
                          Więc czemu sądzisz, że wykonywanie takich czynnosci jak sprzątanie, gotowanie
                          miałoby być rozpieszczaniem mężczyzn ?

                          >I co zauwazamy - dla naszych facetow te wszystkie rozpeszczone gesty
                          >po jakims czasie staja sie dniem codziennym, normalnoscia.

                          Tak się składa , że pranie i sprzątanie to normalnosć. Potrafiłabys rozpieszczać
                          mężczyznę, który nie potrzebuje służącej ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja