Żona mnie oszukała

    • agora7 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 14:49
      Przede wszystkim NIE OGLĄDAĆ SIĘ DO TYŁU!!!! Piszesz:
      "spłata długów narobionych przez żonę i wyjście na prostą z jakimiś
      oszczędnościami to 1 rok" .A ja Ci mówię: to tylko jeden rok. Idź do
      przodu, kontrolując wszystko co wokół się dzieje.Metodycznie i
      rozwaznie. Za rok , może za półtora- spojrzysz na to inaczej. Będzie
      dobrze. W końcu to tylko pieniądze !.M.
      • endriuu3 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 15:49
        Witam,
        Głowa do góry - u mnie było podobnie przez 20 lat im więcej na
        koncie tym większe długi (wyjazdy, szkolenia, zakładanie firm, worek
        bez dna itd.)aż odciąłem od konta, wziąłem rozdzielność majątkową i
        dawałem 200 zł tygodniowo jej na zycie. I w końcu wygoniłem do
        roboty tj. sama poszła jak zobaczył, że nie ustąpię.
        I wkońcu się rozwodzę - dzieci mam dorosłe i są na swoim wię mam
        czystą sprawę. Chłopie złodziej zawsze będzie złodziejem i to nie
        jest ważne czy zona czy też rodzina.
    • weev Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 15:53
      Nie ma co filozowac.

      Skontaktuj sie z jakims dobrym prawnikiem, zastanowcie sie wspolnie
      nad tym, jak zamknac te sprawe, co moze zrobic zona; zabezpiecz sie
      juz teraz pod katem jej rozszczen oraz, nawet wyimaginowanych,
      oskarzen. Nie informuj jej o tym; moze juz teraz warto zbierac dowody
      pod katem procesu. To wazne, sam sobie nie poradzisz. Nie zaluj
      pieniedzy na prawnika.

      Pojdz do banku i sprobuj wytlumaczyc sprawe. Jezeli masz konto w
      rozsadnym banku, w ktorym pracuja normalni ludzie, nie powinno byc
      wiekszych problemow z uzyskaniem propozycji kredytu konsolidacyjnego.
      Moze Ci cos doradza. Zloz wniosek o taki kredyt do paru bankow, w
      ktoryms mozesz uzyskac dobra oferte.

      Wszystko to taka najprostsza pragmatyka.
      • llollobrygida Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 16:20
        A może chodzi o tę przemoc i dlatego żona wyprowadziła się z dziećmi
        i szykuje rozwód z winy męża? A on teraz rozpytuje na forum jakby tu
        ją oskarżyć o oszustwo finansowe, żeby rozwód nie był z jego winy i
        miał kontakt z dziećmi.Z tego co pisze o tych machinacjach
        finansowych nic nie trzyma się kupy, natomiast awantury i bicie
        miało miejsce.
        • scibor3 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 20:19
          Wina w rozwodzie ma się nijak do kontaktów z dziećmi. A z życia, to jak chce
          mieć się kontakt z dziećmi w której ex nie utrudnia spotkań, to lepiej z tym ex
          rozstać się bez darcia kotów.
    • martawolpia Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 16:18
      A jestes pewien ze dzieci sa Twoje? Bo jak tak strasznie
      oszukiwala, a ty bywales co drogi weekend.... Wydaje mi sie ze
      trudno jest tak samej dla kobiety.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 16:28
      "Przyznaję, jestem nerwowy, klnę, jak "mieszkałem" z żoną
      robiłem piekło w domu, nawet uderzyłem......"

      Ekhm... Robil pieklo? Uderzyl/bil zone? Pieniadze to nie wszystko, moze ona jest
      bardziej poszkodowana od niego. Jakos kazdy patrzy tylko na aspekt finansowy.
      • jacek226315 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 17:11
        facet robi sobie jaja,a Wy wszyscy dajecie sie nabrac.Niech zyje
        naiwnosc Polakow
    • takajednaania Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 18:19
      Znam takie Panie, które uważają, że zarobione przez nie pieniądze są wyłącznie
      ich, a ich mężów/partnerów.......także ich. I mogą nimi dysponować do woli.
      Najczęściej na własne zachcianki.
      Ostatnio jeden z mężów takiego egzemplarza pogonił babę (mieszkanie było jego
      własnością przedmałżeńską), złożył wniosek o separację (już po sprawie) a
      następnie pozew o rozwód (w toku). I po sprawie. Na szczęście - w nieszczęściu -
      nie mają dzieci.
    • wojt47 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 20:49
      Czytam te wszystkie wypociny i dochodze tylko do jednego wniosku-
      chlopie uderzyles ja-to zle to bardzo zle bo powinienes ja lac ile
      wlezie po kazdym powrocie do domu !!!!!

      I nie sluchaj tych ludzikow malych ktorzy rowniez nauczyli sie
      niezle zyc z nieswoich pieniedzy.A robia wielkie aj waj bo on ja
      uderzyl-a won do roboty nieroby !!!
    • majunia01 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 20:57
      współczuję tak pustej żony, my z mężem poświęciliśmy tez swój
      związek dla pieniędzy - i nie rozumiem twojej zony - mam dwójkę
      dzieci za rok komunia drugie też 2 lata, widuję męża 2 razy do roku
      a konakt mamy tylko przez internet, jedno za drugie poszło by w
      ogień a kłamstwo to gwódź do trumny - na pocieszenie tylko mogę ci
      napisać że rany się zagoją i ułożysz sobie na nowo lepsze życie w
      końcu człoweik uczy się na błędach - uważaj by miłość cię nie
      zaślepiła i kontroluj własne życie a bedzie dobrze - mnie okłamywano
      i zdradzano , pierwszy mąż zostawil z dzieckiem i zostawił z długami
      na dziecko nie dał ani złotówki - wiem dziś że dzięki tamtym
      koszmarnym doświadczeniom dziś jestem szczęśliwą matką żoną - krą
      domową i kochaną dla wspaniałego jednego mężczyzny - mojego męża -
      trzyma kciuki :)))
    • amira43 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 22:10
      zachowałes sie ,jak jeden z braci Kaczynskich:-)
      konto w banku,Twoje...regulujesz wszelkie naleznosci i po problemie:-)
    • grassant Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 22:12
      cóż, kobieta :))
      • amira43 Re: Żona mnie oszukała 03.03.09, 22:27
        chyba ,to juz gdzies "słyszałam":-D
    • petrus_0 Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 02:01
      Jeśli Twoja historia jest prawdziwa to powinieneś pomyśleć o ratowaniu
      małżeństwa... Np. o pójściu do psychoterapeuty z żoną. Małżeństwo to rzecz
      święta, zwłaszcza jeśli to sakrament. Szkoda, że tak wielu ludzi o tym
      zapomina... Wiadomo, że teraz pojednanie nie jest możliwe, ale za jakiś czas?
      • be.e Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 04:02
        scibor3, odpisalam Ci wczoraj, ale mi post wcielo, a byla to dosyc
        mila, wyjasniajaca odpowiedz. Dzisiaj juz na ta "milosc" nie mam
        ochoty. Nikogo nie staralam sie obrazic, a juz tym bardziej
        skrzywdzic. Nie wiem ile masz lat, ale szacunku dla nikogo oprocz
        siebie i pana od postu z Twoich wypowiedzi nie widac. Tak sie
        sklada, ze nie wszyscy sa tak "rozpisani" jak Ty i trudno sie im
        wypowiada na papierze, ale to nie znaczy, ze trzeba ich mieszac z
        blotem. Wydaje mi sie, ze jestes takim kochajacym "mezulkiem" co to
        kazde uderzenie potrafi sobie wytlumaczyc. Patologie swojego
        malzenstwa widzialam, ale moj ex wywodzil sie z bardzo porzadnej,
        katolickiej rodziny, a my obracalismy sie w srodowisku inteligetnych
        ludzi i o to mi chodzilo. Jak sie nie doczytales miedzy wierszami (a
        masz do tego pelne prawo), to trzeba sie bylo po prostu zapytac, a
        nie dowalac slownie. I nie, nawet zdrada nie upowaznia do uderzenia
        kogos, ale do rozwodu to juz jak najbardziej.
        Ludzie, ktorymi w zyciu rzadza tylko i wylacznie pieniadze nigdy nie
        beda szczesliwi i wiecznie im bedzie malo. A dyskusja na podstawie
        tego postu (prawdziwego czy tez nie) ciekawa sie wywiazala. Scibor3
        napisz moze jak Ci ktos przywali raz a porzadnie i moze wtedy okaze
        sie, ze odczucia masz zupelnie inne. Albo sam sobie przyloz i zobacz
        co poczujesz. Tylko chociaz dzieci nie bij, a juz napewno przeczytaj
        sobie artykul o "uderzonych" dzieciach i posty pod nim, zeby sie
        przekonac jaka to krzywde moze czlowiekowi wyrzadzic. Niniejszym
        zegnam. Dzieki dla tych, ktorzy chociaz troche probowali zrozumiec
        moja sytuacje. A pewno w nastepnym poscie poczytam od scibora, ze na
        bicie jak najbardziej zasluzylam. Moge sie tylko z tego smiac, bo
        coz mi innego pozostalo.
    • corgan1 kobiety nie są tyle warte aby się dla nich zabić 04.03.09, 05:15
      > To tyle żalenia - iść do przodu czy rzucić się do Wisły lub pod
      > pociąg?

      Ani mi się waż!!!! Masz dzieci, masz rodzinę, masz bliskich którym na Tobie
      zależy. Wrogom nie pomożesz, problemów nie rozwiążesz, bliskich boleśnie zranisz.

      Umrzeć to można za ojczyznę, w obronie rodziny, za wiarę, za poglądy. Kobieta to
      ostatnia rzecz z powodu którego można sobie strzelić w głowę.
    • j053ph Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 06:35
      To Twoje dzieci wogole sa?

      Masz racje jestes frajer jak sie patrzy, do tego musisz popracowac
      nad wyslawianiem sie.
      • pestka_ks Troll jak nic! 05.03.09, 21:25
        Chciał się znaleźć na pierwszej stronie ze swoim "kontrowersyjnym" tematem.
        Ostatnio coraz więcej takich... :/
    • rychu_taxi_drajwer Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 07:27
      Kolego, a słyszałeś o rozdzielności majątkowej z datą wsteczną? Idź lepiej do
      prawnika, a nie się na necie użalasz że cię jakaś ci... "oszukała". Nawet
      moderatorce urwanej z manify przypadłeś do gustu.
    • mimezis1234 Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 08:00
      TAK SIĘ KOŃCZY GONITWA ZA PIENIĘDZMI!!!!! I bardzo dobrze!!!! Może to Cię czegoś nauczy!!!! W życiu ważniejsze są inne rzeczy: Miłość, małżeństwo, czas dla siebie i dzieci!!!! Pieniądze nie wynagrodzą im bliskośći z jakiej ich nieustannie okradałeś. Ja nie mam nawet połowy z tego co Ty zarabiasz ale jestem bardzo szczęśliwa z mężem i dzieckiem bo mamy dużo czasu dla siebie.
      Może wyciągniesz wnioski. Bo jesteś frajerem, gdybyś nie był gościem w domu, zorientowałbyś się już dawno, że coś jest nie tak. Ale wierzę, że pieniądze potrafią bardzo zaślepić i co teraz z nich masz??????????
    • india70 Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 08:33
      8tys to niewiele na wystawne zycie zwlaszcza ze sie nie ma swojego
      mieszkania.Dziwne taki zarany pracowity facet a nie potrafi rozmawiac z wlasa
      zona.Nie mogliscie kupic mieszkania n araty zeby miec wlasne? z tego co tu
      przeczytalam wynika ze nie obchodzilo Ciebie to co dzieje sie w rodzinie.Byles
      tylko dostarczycielem kasy i reszta Ciebie nie obchodzila.Jak to mozliwe ze
      facet nie wie co sie dzieje w domu? Moze tak bylo wygodnie,moze gdzies tam w tle
      byla inna kobieta ktora zaprzatnela ci glowke?Uderzylem !!-zalosne jak mozna
      podniesc reke na kobiete!!!! Pamietaj ze ludzie czesto klamia ze strachu.Ciekawe
      dlaczego zona nie mogla powiedziec ci prawdy? To nie zona ciebie oszukla tylko
      ty ja zaniedbales.Zostawiles ze wszytkimi problemami.Masz kase zajmoj sie domem
      i dzieciakami sama i najlebiej jescze jakby ja rozmnozyla.Wiesz moze ona sobie
      znajdzie innego faceta,ktory o nia i odzieci zadba emocjonalnie .Pieniadze to
      nie wszytko
      • osa102 nie żona tylko służąca 04.03.09, 09:23
        widzisz zawiodłes sie, ale na własne zyczenie, szkoda mi tylko
        dzieci....może powalcz o nie i zmien pracę, zabierz dzieci do siebie
        żeby nauczyc je uczciwosci na przyszłe dorosłe życie.masz wsparcie w
        rodzicach możesz góry przenosic!
    • tomek693 jesteś rozgoryczony 04.03.09, 09:37
      i na razie emocje biorą góre.Niestety w ten sposób naruszonego
      zaufania nie da się odbudować. Ciesz się, że tak się
      skończyło.Szybko składaj wniosek o separację.Pamiętaj trzymaj nerwy
      na wodzy, bo puści cię z torbami, albo jeszcze teraz narobi na twoje
      konto większych długów.Uważaj ten okres zycia za skończony.Dzieci na
      pewno kiedyś zrozumieją, ba może nawet szybciej, niż myślisz,
      zresztą możesz mieć jeszcze dzieci z jakąś o niebo lepszą(i
      ładniejszą;) kobitką.
    • eew-waa Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 09:56
      Jaja sobie robi... >Wizyta raz w tygodniu i spacer z dziećmi mogą nie
      wystarczyć na podtrzymanie więzi,a finansowo i czasowo nie stać mnie na to żeby
      to było częściej< Przedtem też bywał w domu raz na tydzień ,albo dwa
      i nie bolała go głowa o podtrzymanie więzi-dzieci już wtedy powinny mówić do
      niego "per pan".Nie stać go finansowo na widzenia z dziećmi częściej niż raz na
      tydzień,a te " straszne"długi jest w stanie spłacić w rok.... To co?-płaci żonie
      za te widzenia czy słodycze są tak drogie? ŻAAAAAL........
      • daminikawa Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 11:32
        Kobieta robi długi i nic sobie z tego nie robi. Na wszystkie pytania odpowiada
        tak wszystko w porządku. Nie poniosły by was nerwy?
    • lima Olanie rodziny , przemoc , myślenie tylko o kasie 04.03.09, 12:20
      Grzechy główne.

      I nie zasłaniaj się dziećmi ani nieudaną żoną.
      • wwwybredna ?? 04.03.09, 14:13
        Dyskusja sie ciągnie.Padaja głosy za i przeciw... Tylko głównego
        zainteresowanego mi tu jakos brakuje...
    • karolinax27 Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 16:34
      ale spłata długów narobionych
      > przez żonę i wyjście na prostą z jakimiś oszczędnościami to 1 rok
      dla ciebie tylko rok to się ciesz bo ja z długami to do końca życia
      zostane przez mojego faceta,i co ja mam powiedzieć,też jestem
      wściekła na samą siebie że byłam tak głupia,ufna i naiwna jak
      dziecko.Mateusz dasz rade,niezałamuj sie bo to jest teraz
      najgorsze,głowa do góry i do przodu.
    • Gość: piotrek Re: Żona mnie oszukała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:40
      www.kingplay.pl/?r=432 obejrzyj sobie.. tragiczne ale Ci
      przejdzie..
      • noemip Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 19:40
        Czytam, czytam i... coraz bardziej mnie dziwi ta cala sprawa.
        Dlaczego mateuszlitwin nie odzywa sie od tygodnia?
        Dlaczego godzil sie na taki zwiazek? Przeciez pod zadnym wzgledem
        nie bylo mu dobrze. Harowal jak wol, zone i dzieci widywal bardzo
        rzadko. Wlasciwie juz wtedy nie byly to "jego" dzieci i "jego"
        zona, zyly wlasnym zyciem, z tym ze... kosztem meza. Autor placze z
        powodu dzieci, pisze, ze nie wystarczaja mu spotkania raz w
        tygodniu, ale czy widywal je czesciej, jak jeszcze mieszkali razem?
        I jesli dzieci sa dla niego tak wazne, to dlaczego kasa jest
        wazniejsza ("nie da rady finansowo" czesciej sie z nimi spotykac)?
        Dlaczego sie godzili na taki uklad, ktory wszystkich niszczyl, bo
        obawiam sie, ze i dzieci i zone? Dlaczego nie postapili po
        partnersku: on pracuje za mniejsze pieniadze, a za to mniej, zona
        tez pracuje i oboje spedzaja mniej wiecej tyle czasu z dziecmi?
        Jest to przestroga dla kobiet chcacych zyc za cudze pieniadze - i
        dla facetow, ktorzy uwazaja, ze sa swietni, ze "utrzymuja" rodzine
        i za to wolno im ja zaniedbywac.
        (Sorry za brak polskich czcionek...)
    • latosie Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 20:43
      kasa kasa kasa... facetowi wydaje się,że jak zarabia to mu wszystko
      wolno... przynosi kasę - jest Bogiem... oczywiście,żona nie była
      fer ... ale jeśli mnie facet by bił czy upokarzał "robiłem piekło w
      domu" "czasem uderzyłem" to też zastanawiałabym się czy mówić mu o
      wszystkim... lepiej skłamać niż być bitą czy poniżaną ... i tak się
      zachowuje ojcec i mąż ... może jeszcze powinna ci złozyć gratulacje
      za sumienne zajmowanie się rodziną... może trzeba była się
      zastanowić nad swoją rodziną wcześniej a nie jak wyszło na jaw,że
      żona cię oszukuje ... może twoje dzieci potrzebowały czegoś więcej
      niż tylko pieniędzy... oczywiście nie popieram tego,że jesteś
      odseparowant od dzieci bo one ciebie napewno potrzebują... ale jeśli
      chcesz odbudować Wasz związek to może warto zastanwoić się jak czuła
      się twoja żona .... a nie tylko jak czujesz się ty...życzę
      szczęścia...
    • envi Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 22:31
      jak ja bym byla zona takiego wariata to tez bym sie nie przyznala ze
      na cos tam pieniadze poszly /skoro wiadomo ze bedzie awantura i mnie
      uderzy/. Rzadko ktory sprawca przemocy - moim zdaniem psychol po
      prostu, przyzna sie ze ma problem z kontrolowaniem siebie i bije
      slabsza zone. Ja mialam takiego eks, co podniosl na mnie raz reke i
      jeszcze sie autentycznie wkrw jak zadzwonilam na policje i zrobili
      mi kartoteke /mieszkam w UK/ - bo przeciez nie uderzyl mnie w koncu.
      Psychol i swir konkretny byl z niego.
      • envi Re: Żona mnie oszukała 04.03.09, 22:34
        i zrobili
        > mi kartoteke /mieszkam w UK/

        zrobili *mu* kartoteke rzecz jasna:)
    • sweetjoyce Re: Żona mnie oszukała 05.03.09, 12:55
      a mnie zastanawia co innego...

      jak facetowi po 6 latach nieobecności w domu, nagle zalezy na
      umacnianiu więzi z dziećmi/!???
      Nie bardzo czaję....6 lat go niemal nie było, przyjeżdzał na
      weekend, albo co drugi, robił awantury i wyjeżdzał....;(((
      a teraz się martwi, że mu spotkania z dziecmi raz na tydzień nie
      wystarczą...????

      dzieci pewnie nawet nie zauważą, że tata się wyprowadził...baaa
      nawet dziwne by dla nich było i nienaturalne gdyby nagle zaczęły go
      widywać każdego dnia


      Rozbrajaja mnie niektórzy tatusiowie, jak to w małżeństwach mają
      gdzies dom, dzieci żony....a nagle po rozwodach tacy kochani
      tatusiowie ...tak bardzo im zalezy na dzieciach ;))) śmieszne
    • simona1974 Re: Żona mnie oszukała 05.03.09, 17:48
      Wcale mi Ciebie nie żal - damski bokser. Ja na miejscu Twojej zony poszłabym
      szukac sprawiedliwości w Sądzie i jesli prawdą jest że jestes nerwus i nie
      trzymasz rak przy sobie wystapiłabym o ograniczenie Ci władzy rodzicielskiej. A
      swoją droga tak na marginezsie zakłądając że nie przesadzasz w tych obelgach na
      temat żony - jesteście siebie warci. Biedne te wasze dzieci
    • red.lidka pewnie kazal jej dom w wawie za 500zł znalezc... 05.03.09, 18:25
      Tak wiem ciezko pracowales na rodzine
      ...8tys...

      poczytaj sobie ogloszenia nieruchomosci i poszukaj 3 pokojowego
      CZYSTEGO i ladnego mieszkania... 3tyś jak nic
      w jakim Ty swiecie zyles?? wszystko zwaliles na zone, umyles rece od
      tego czy starczy pieniedzy
      pewnie awantury o wszystko robiles, a kupienie dziecku nowych butow
      Z PRZECENY to ZYCIE PONAD STAN

      gdzies jest wątek "ranking skąpego faceta"
      chce wszystko miec "jak nalezy" ale za darmo
      znajdz dom za 2 tys, a pozniej mozesz robic zonie wyrzuty, ze ona
      takiego nie znalazla ... bo gadac kazdy potrafi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja