von-hayek
25.02.09, 17:55
Witam wszystkich. Od dawna podejrzewałem żonę o romanse. Stworzyłem
zatem fikcyjny profil na jednym z serwisów społecznościowych,
ściągnąłem zdjęcie przystojnego mężczyzny, wpisałem dane, które, jak
słusznie sądziłem, mogły jej zaimponować i wysłałem, jako ów
fikcyjny mężczyzna, wiadomość z kurtuazyjnym tekstes "jakaś piękna"
itd. W odpowiedzi już w drugiej wiadomości zaproponowała spotkanie.
O wszystkim ją oczywiście poinformowałem. Był płacz, histeria, mocne
postanowienie poprawy itd. Ale ja czuję, że nie byłbym w stanie już
nigdy jej zaufać.
Dzieci nie mamy, ale mamy mnóstwo wspólnych interesów finansowych
typu dwa kredyty hipoteczne, firmy i wiele innych, zatem rozwiązanie
wszystkiego ot tak pochopnie nie wchodzi w rachubę. Na razie jestem,
śpię w osobnym pokoju, nie odzywam się i rozważam wszystkie opcje.
Dodam tylko, że żona jest niezależna ode mnie finansowo, co chyba
również istotne w tym przypadku. Cóż byście uczynili na moim
miejscu, Panowie???