małżeństwo - tak czy nie?

20.11.03, 09:17
Proszę, powiedzcie mi, co tak na prawdę myślicie o małżeństwie. Czy jest to
przeżytek, czy może jednak ten związek sprawdza się w życiu. Co według was
daje, co odbiera? Jeśli ożeniliście się lub planujecie - to jaki był powód -
bo przecież musieliście przemyśleć tę decyzję. Proszę raczej o uzasadnione
wypowiedzi a nie teksty typu " bo tak" "bo nie" " głupia jesteś" ;-))
Chciałabym poznać męski punkt widzenia.. :-)
    • Gość: rufus Re: małżeństwo - tak czy nie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 16:30
      Kasa, obiad na wyznaczoną godzinę, wyprane i wyprasowane, sex na życzenie. Wsio.
      • astrit Re: małżeństwo - tak czy nie? 20.11.03, 16:39
        Rufus, ty i twoje poglądy są mi bardzo dobrze znane, Czy zna je też twoja
        żona? A'propos - pozdrów ją ode mnie i daruj sobie następne posty.
        • Gość: rufus Re: małżeństwo - tak czy nie? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.03, 16:42
          Ojoj, dzidzia nie wyspała się dzisiaj ? Nie denerwuj się - weekend niedługo,
          WYPOCZNIESZ. A jak tam mężuś, słodki gołąbek..?
          Hehe.
          • astrit NOT YOUR BUSINESS. e.o.t. 20.11.03, 16:43

      • sarna2003 Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 04:15
        Gość portalu: rufus napisał(a):

        > Kasa, obiad na wyznaczoną godzinę, wyprane i wyprasowane, sex na życzenie.
        Wsio
        > .

        ok, to jest co mezczyzna z tego ma ale co baba z tego ma??????

        pieniadze jezeli on pracuje, obiad jezeli go sama ugotuje, pojdzie do sklepu,
        pozmywa po obiedzie, wyprane jezeli sama upierze i wyprasuje, a sex/????????
        moze sobie tylko o tym pomarzyc bo mezowi nie staje........a jezeli staje to
        opada za szybko, dlatego tez sama musi sobie dogodzic, dlatego pytam jeszcze
        raz co baba z tego ma?????????? a wiem dziecko co rok.
        • babik Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 09:37
          Pytanie było do facetów .
          Twoja wypowiedź wobec powyższego nie ma sensu , ale tak to jest z
          rozhisteryzowanymi samotnymi babami. Kogoś przecież trzeba obarczyć winą.

          A wracając do tematu.
          Małżeństwo to tak naprawdę związek dwojga zalegalizowany w majestacie prawa.
          Więc jeżeli ktoś chce być z kimś to papier do tego nie jest potrzebny. Mówię to
          jako małżonek od siedmiu lat.
          Najważniejsze jest to , że wracając z pracy do domu wiem , że czeka na mnie i
          cieszy się jak przekraczam próg swojego mieszkania.
          A przy okazji stabilizacja uczuć i spokój w głowie.
          • sociopata Babik, masz psa czy kota? ntxt 21.11.03, 11:58
    • Gość: dady Malzenstwo to ciezka robota... IP: *.dialsprint.net 21.11.03, 04:56
      jak jestes leniwa to sobie odpusc
    • Gość: sylwia Re: małżeństwo - tak czy nie? IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 09:49
      Nie jestem facetem ...ale jesli pozwolisz ..odpowiem tez na to pytanie.Wzięłam
      ślub z milości (mozecie się smiac....mam to gdzieś...) z PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI!!!
      I choć wielu w to nie wierzy tak było naprawdę.I jest nadal.Dla mnie małżeństwo
      to nie tylko obiad, sprzątanie, prasowanie...itp. aczkolwiek to zajmuje dużo
      czasu...sex, no cuż nie mam powodów do nażekań. Mam przy sobie wszystko...Mój
      mąż jest moim przyjacielem moją opoką ,ostoją spokoju...czasami też powodem
      łez..ale to nie wazne bo dla mnie złe chwile szybko odchodza w zapomnienie.
      Wiem że jestem kochana, wiem że ktoś sie o mnie troszczy i o mnie dba...Wiem że
      dla kogoś jestem wazna i na odwrót....Ja tęsknię za moim męzem już kiedy
      zamknie za sobą drzwi...
      Małżeństwo to dla mnie tylko papier...i najcudowniejszy dzień w zyciu...bo tak
      naprawdę to co czuję czułam już przed ślubem...i za wiele się nie zmieniło...no
      może jakaś pewność siebie...która czasami nas gubi....bo myślac ze już
      jest "po" wydaje nam się że już nie musimy dbac i zabiegac o ukochanego ,
      ukochaną...na szczęście te momenty należą do rzadkości....

      pozdrawiam
      • babik Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 10:06
        Coś takiego właśnie chciałem przeczytać :)))))
        • sylwka_w Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 11:17
          ciesze się ;-)

          pozdrawiam
    • maretina Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 10:15
      mam podobne odczucia co sylwia. z tym, ze dla mnie malzenstwo to nie tylko
      papier przypieczetowujacy milosc. to tez sakrament, czyli uswiecenie milosci.
      malzenstwo to nieustanna praca, ciagla dbalosc by ogien nie
      przygasal.malzenstwo to ciagle kompromisy.
      w malzenstwie czuje sie bardziej komfortowo psychicznie, mniej sie boje
      codziennosci itd.... wiem, ze nie jestem sama, ze jest nas dwoje i ze podazamy
      w tym samym kierunku.
      • Gość: sylwia Re: małżeństwo - tak czy nie? IP: *.wloclawek.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 11:16
        dołączam się do tego......racja!!!!pozdrawiam
    • sociopata Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 12:12
      astrit napisała:

      > Proszę, powiedzcie mi, co tak na prawdę myślicie o małżeństwie.
      =Jest tym czym okres niewolnictwa byl w historii ludzkosci.

      Czy jest to
      > przeżytek,
      =Odpowiedz jak wyzej.

      czy może jednak ten związek sprawdza się w życiu.
      =Tak, sprawdza sie u Sylwii. Trzeba jeszcze zapytac jej meza pod nieobecnosc
      tejze.



      Co według was
      > daje, co odbiera?
      =Komu? Jej: nazwisko, tlusta dupe, zmarszczki, dzieci, 'status' wsrod glupiej
      rodziny na wsi zupelnie jak u Arabow. Oraz upragnione PIENIADZE. Daje rowniez
      papier zeby panswo moglo na podstawie tego swistka nakopac do dypy
      nieszczesnemu zlowionemu na lep watpliwej jakosci cipy.

      Jeśli ożeniliście się lub planujecie - to jaki był powód -
      =pieniadze i uklady.

      > bo przecież musieliście przemyśleć tę decyzję.
      =Tak, przemyslane bylo ze bedzie forsa, 'a co, zle mi bedzie?'

      Proszę raczej o uzasadnione
      > wypowiedzi a nie teksty typu " bo tak" "bo nie" " głupia jesteś" ;-))
      > Chciałabym poznać męski punkt widzenia.. :-)

      Nie jestes glupia, nie, jestes po prostu bardzo mloda i niedoswiadczona. Jak ci
      oczy spuchna i bedziesz wygladala jak wiewiorka to szybko zrozumiesz dlaczego
      dla kobiety jest to jedyna szansa na przezycie w zyciu a dla mezczyzny jest to
      naprawde nikomu niepotrzebne dzielenie sie z pieniedzmi. Kobieta sama nie
      istnieje bez mezczyzny, starzeje sie szybciej i po 25 roku zycia nalezy do
      kasty 'starszych pan'.
      • sylwka_w Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 12:30
        socjopato drogi....masz jakieś dziwne pojęcie o małżeństwie albo twoja żona
        wykorzystało cię i zabrała ci kase....nie rozumiem jak możesz wszystkich
        wkładac w jeden rozdział....głupota...wybacz....ja nie hajtłam sie dla
        pieniędzy...BYNAJMNIEJ!!!!sama pracuję i nie nazekam na zarobki...noi może cię
        zaskoczę ale z powodzeniem sama bym się utrzymała....pozatym to pewnie będzie
        dla ciebie kolejny szok...ale czasami zdarza się że męzczyzna równiez chce
        bardzo się ożenić...I wierz mi MAŁZEŃSTWO NIE JEST DLA KOBIETY JEDYNYM SPOSOBEM
        NA PRZEZYCIE ...KOMPLETNA BZDURA!!!!!!Pewnie że lepiej jest jak sie ma przy
        sobie kogoś dla kogo nie jest sie obojętnym ale ładowanie sie w związek dla
        zasady jest gorsze niż zycie w samotności.....a zresztą...chyba ktoś cie
        cholernie zranił skoro uwazasz wszystkie kobiety na świecie za wyzyskiwaczki a
        wszystkich mężczyzn za guru.....
        no cuz
        życzę szczęścia w kolejnych związkach i więcej wiary w ludzi


        p.s.
        a mojego męza nie musisz o nic pytać, czy będzie ze mną czy bezemnie powie to
        samo co ja wyżej na temat małżeństwa....TAK TRUDNO CI UWIERZYĆ ŻE MĘŻCZYZNA
        MOŻE BYĆ SZCZĘSLIWY W MAŁŻEŃSTWIE???MOŻE WCIĄŻ SPOTYKASZ NIEWŁASCIWE KOBIETY...
        • sociopata Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 14:26
          Droga Sylwio,

          Czy sa mezczyzni szczes,iwi w malzenstwie? O, tak. Nazywa sie ten
          typem 'zonkosia'. Trafilas osla do ujezdzania a wiec zrobilas kawal dobrej
          roboty i o reszte nie musisz sie na razie nic a nic martwic. Czy kobiety moga
          byc same? O tak, sa to tzw lsby albo osoby starsze ktore wpadly w dewocje. O
          przypadkach anatomicznych nie wspominam. Tak w malzenstwie jest 2x wiecej
          peiniedzy... Ale 4 razy wiecej pomyslow na ich wydawanie. Jako bezskutecznie
          leczony od lat socjopata powiem ci ze cieszy mnie ze osiagnelas stan
          zadowolenia bo jestes marzeniem kazdej kobiety-dzokeja-amatora.
      • astrit Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 14:45
        sociopata napisał:

        > astrit napisała:
        >
        > > Proszę raczej o uzasadnione
        > > wypowiedzi a nie teksty typu " bo tak" "bo nie" " głupia jesteś" ;-))
        > > Chciałabym poznać męski punkt widzenia.. :-)
        >
        > Nie jestes glupia, nie, jestes po prostu bardzo mloda i niedoswiadczona. Jak
        ci
        >
        > oczy spuchna i bedziesz wygladala jak wiewiorka to szybko zrozumiesz dlaczego
        > dla kobiety jest to jedyna szansa na przezycie w zyciu a dla mezczyzny jest
        to
        > naprawde nikomu niepotrzebne dzielenie sie z pieniedzmi. Kobieta sama nie
        > istnieje bez mezczyzny, starzeje sie szybciej i po 25 roku zycia nalezy do
        > kasty 'starszych pan'.


        Hahaha! Rozczuliłeś mnie, omal się nie popłakałam... Tak sie składa, że ani nie
        jestem niedoświadczona, ani - przynajmniej wg. twoich standardów - młoda. Mam
        również całkiem spory staż w małżeństwie, dodam - co może będzie dla ciebie
        trudne do uwierzenia - udanym małżeństwie. Nie wyszłam za mąż dla pieniedzy, bo
        akurat przypadkiem mam swoją firmę, która całkiem nieźle prosperuje. Szczerze
        wątpię również, by ktokolwiek nazwał mnie starsza panią ;-) Przypuszczam
        natomiast, że ty raczej 20 lat jeszcze nie skończyłeś, może się mylę, ale twój
        styl pisania na to wskazuje. Poza tym, jak wynika z twoich postów - masz jakąś
        obsesję "cipy".... Niedobór....? No, ale uzasadniłeś swoją wypowiedź jak
        umiałeś. Brawo!
        • frisky2 Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 15:04
          Malzenstwo to nie jest najlepsze wyjscie przynajmniej dla mezczyzn. jednak nikt
          nie wymyslil chyba lepszego modelu na zwiazek 1 mezczyzny i 1 kobiety.
          • sociopata Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 16:47
            masz racje w 50%. Dlaczego jest najlepszy? Bo pozwala sypnac d. na zadanie. Ale
            czy wiesz ze faeci zonaci mniej wala niz samotni? Czy ty wiesz jak to ciezka i
            odpowiedzialna praca obskoczyc wszystkie potrzebujace panie i z kazda sie
            trzeba starac.A z zona to wszystko rutyna. Lepszy model to jak sie dwoje
            spotyka razem no lae trzeba umiec lawirowac jak sie ponawia pytanie: a co z
            nami? Ale kiedys bedziemy razem, nie? Dlaczego ty sie ze mna nie ozenisz?
            Wszyscy sie dziwia dlaczego ja jeszcze z toba jestem. Jakbys sie ozenil to
            tatus by mi dal "...".

            itp.
            • frisky2 Re: małżeństwo - tak czy nie? 21.11.03, 18:50
              socio, mowie akurat nie o waleniu. bo walenie nie jest zbyt wielkim problemem,
              czy to w malzenstwie, czy poza. ale jak np. masz dzieci i chcesz, zeby byly
              szczesliwe, to jednak latwiej im to zapewnic w malzenstwie niz poza nim. a
              dzieci to tylko jeden aspekt. wspolne planowanie przyszlosci itp tez inaczej
              wygladaja w malzenstwie niz poza.
              no a pomysl, co sie dzieje jesli naprawde sie zakochasz. wtedy wlasciwie takie
              dylematy jak malzenstwo czy nie malzenstwo nie sa dylematami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja