kata.la
27.02.09, 11:28
... pomijajac sposob tradycyjny...:) Moj facet ma w zwyczaju zamykac sie w
sobie gdy pojawia sie jakis problem... gdy sie pokloci z szefem lub gdy my
mamy sprzeczke on woli zostawac sam, nie chce sie ze mna widziec, mowi ze ma
pelno mysli w glowie ktore musi przetrawic i ze nie bedzie dla mnie dobrym
kompanem w takiej chwili... zdarza sie ze nie widzimy sie przez tydzien... a
ja za nim tesknie, chce go pocieszyc, chce zeby czul sie lepiej... ale nie ma
sposobu zeby go wyciagnac z domu lub wogole go zobaczyc jak jest smutny... czy
mozna to jakos zmienic, czy facet nie poczuje sie lepiej kiedy bedzie ze swoja
dziewczyna? ...Czy poprostu musze go zaakceptowac taki jaki jest...?
momentami zastanawiam sie czy jak on tak znika na tydzien to czy nie znika z
jakas inna... no ale chyba nie zakladam takiej sytuacji...
Jakies rady??