psc0
03.03.09, 22:45
Drodzy Panowie..
Zadam pytanie wyświechtane, pewnie usłyszę odpowiedź, że to zależy od
konkretnego mężczyzny, ale ja chcę znać tylko waszą opinię.
Otóż, wyobraźcie sobie sytuację, poznajecie na imprezie kobietę, rozmawiacie,
odprowadzacie ją do domu.. gadacie przez jakieś 3godziny stojąc na śnieżycy z
przemoczonymi butami;)
Rozmawiacie, wygłupiacie się, oboje wydajecie się szaleni..
Odprowadzacie kobietę, idziecie do domu..
Piszecie ze sobą sms, ale nie rozwlekłe, po prostu coś w stylu "co u Ciebie"
-"dobrze" kobieta chcę się spotkać..
Napomyka wam o tym, ale nie nachalnie, proponuje, wy.. odpisujecie niby tak
niby nie.. ona się denerwuje pisze, że jeśli nie to ok, ale nie ma zamiaru się
bawić w jakieś gierki..
I tu pierwsze pytanie, jak uważacie, czy postawienie sprawy aż tak jasno
"jesli nie to nie, nie chce się bawić w żadne gierki" - nie jest zagraniem za
ostrym?
Czy wg was kobieta może proponować, pisać pierwsza etc..?
A teraz spotykacie się.. spędzacie miło wieczór na rozmowie,
a kobieta (o której była mowa wyżej) całuje was namiętnie dziękuje za miły
wieczór i odchodzi..
Co wtedy roi się w waszych głowach? Jestem strasznie ciekawa..
Czy wywołuje to reakcje "o k.. jaka p.. dziewczyna" czy w tym momencie zaczyna
coś was w niej intrygować?