Wielka dyskusja o mężczyznach w GW.

06.03.09, 09:37
Wielka dyskusja o mężczyznach w Gazecie Wyborczej.
Ja musiałem zostawić gazetę w domu, ale czy ktoś już czytał?

Idę o zakład że myślą przewodnią tego cyklu nie będzie "Jak umożliwić
mężczyznom rozwój i satysfakcję w życiu" ale raczej "Jak ukształtować mężczyzn
zgodnie z naszymi oczekiwaniami"
    • kotek.filemon Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 09:50
      g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

      > Wielka dyskusja o mężczyznach w Gazecie Wyborczej.
      > Ja musiałem zostawić gazetę w domu, ale czy ktoś już czytał?
      >
      > Idę o zakład że myślą przewodnią tego cyklu nie będzie "Jak umożliwić
      > mężczyznom rozwój i satysfakcję w życiu" ale raczej "Jak ukształtować mężczyzn
      > zgodnie z naszymi oczekiwaniami"

      Też przypuszczam, że "idealny mężczyzna" to po prostu baba z qtasem...
    • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 10:51
      właśnie czytam i ciekawie się zapowiada

      A więc: jak to już wcześniej zauważył angielski antropolog społeczny Geoff
      Dench, sam pozostając niezauważonym, przyroda doprowadziła gatunek ludzki do
      stanu, w jakim samce pozostały niejako bez przydziału, z wyjątkiem konieczności
      zapłodnienia samic. Istotnie, wśród warunków gatunkowego przetrwania, takich jak
      zbieranie jadalnych korzonków czy jagód, polowanie na drobnego zwierza, obrona
      przed drapieżnikami itp., nie było żadnego, z którym samice, równie dobrze jak
      samce, nie mogłyby się uporać.

      wyborcza.pl/1,75248,6348927,Zygmunt_Bauman__Mezczyzni_to_trutnie.html?as=2&ias=3&startsz=x
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 11:22
        > właśnie czytam i ciekawie się zapowiada
        "Zygmunt Bauman Mezczyzni to trutnie"

        Ech, jednak GW przerosła moje oczekiwania. Spodziewałem się tekstów o tym że
        mężczyźni marnują swój potencjał i muszą się bardziej starać, a oni od razu z
        grubej rury polecieli :D
        Pozdrawiam
        Wesoły Truteń.

        A z tym artykułem nie widzę sensu dyskutować, tak samo jak nie będę o biznesie
        dyskutować z pijaczkiem spod monopolowego.
        • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 11:27
          jak ktoś ma potencjał to go nie marnuje, czasem nie ma czego marnować ;)

          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:
          > A z tym artykułem nie widzę sensu dyskutować, tak samo jak nie będę o biznesie
          > dyskutować z pijaczkiem spod monopolowego.

          nie spodziewałam się że z braku argumentów będziesz próbował deprecjonować
          przeciwnika ;)
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 11:44
            Ja się nie odnoszę do osoby rozmówcy(fakt że jest komunistycznym agentem i
            fascynatem komunistycznego totalitaryzmu nie jest istotny w kwestii tego
            artykułu) - odnosiłem się jedynie do jakości przedstawionych argumentów.

            Bo jeśli teorie o "trutniowatości" mężczyzny oprzeć na fakcie że kobiety mogą
            wszystko robić tak samo dobrze a mężczyźni są niezbędni do zapłodnienia, to bez
            większego trudu mogę zbudować teorię że kobiety są niezbędne jedynie do
            produkcji jajeczek oraz leżenia w ciąży i połogu.
            Bo całą resztę mężczyźni mogą robić tak samo dobrze.
            • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 11:59

              g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

              >to bez większego trudu mogę zbudować teorię że kobiety są niezbędne >jedynie do
              produkcji jajeczek oraz leżenia w ciąży i połogu.

              a wiesz na czym polega różnica?
              takie zdanie o kobietach funkcjonowało od zawsze :) więc nic nowego nie
              wymyśliłeś, tylko okazuje się że z biegiem czasu kobiety wyszły z tych kuchni,
              kościoła i od tych dzieci :) i to rola mężczyzny została mocno ograniczona
              • pusinella Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:09
                stereotypy

                głupoty

                a fuj a fuj!

                • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:20
                  a co konkretnie?
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:12
                > a wiesz na czym polega różnica?

                A wiesz na czym polega różnica?
                Świadomi i otwarci ludzie(a szczególnie "autorytety") przyznają że społeczne
                ograniczenia nie powinny być narzucane kobietom odgórnie(z czym nie sposób się
                nie zgodzić), to ci sami światli i otwarci ludzie opowiadają się za
                ograniczaniem mężczyzn :D,
                • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:21
                  czytałeś ten artykuł? On nigdzie nikomu żadnej roli nie narzuca, przedstawia jak
                  zmieniają się ludzkie postawy
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:35

                    > czytałeś ten artykuł? On nigdzie nikomu żadnej roli nie narzuca, przedstawia ja
                    > k
                    > zmieniają się ludzkie postawy

                    No, jeżeli postawa zmienia się z "KKK-kuchnia,kościół,dzieci" na "mężczyźni to
                    trutnie" to nie jestem przekonany czy jest to zmiana jakościowa :D
                    • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:37
                      widzisz i znowu wprowadzasz swoje wątpliwości :) w artykule nie ma chyba żadnej
                      oceny tych zmian :)
                      wg mnie te zmiany to raczej z żywiciela i głowy rodzina na "trutnia"
                      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:43
                        > widzisz i znowu wprowadzasz swoje wątpliwości :) w artykule nie ma chyba żadnej
                        > oceny tych zmian :)

                        Ależ artykuł sam w sobie jest pozytywną oceną tej zmiany. Tak samo jak
                        nobilitacją dla rasizmu byłby wywiad z gościem który twierdziłby że czarni to
                        szkodniki i zakała ziemi.
                        No, ale miałem z tym artykułem nie dyskutować. Z niecierpliwością czekam na
                        następne :)
                        • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 13:06
                          Uważam że to Twoja nadinterpretacja :) no sam powiedz, dziś kobieta może sama
                          zadbać o to, żeby w domu było co jeść i w co się ubrać (kiedyś to było
                          niemożliwe) więc rola mężczyzny zmalała

                          trutnie nie są szkodnikami tak poza tym :)

                          chyba nie dyskutujesz z artykułem tylko ze mną :)
              • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 10:22
                >i to rola mężczyzny została mocno ograniczona

                No własnie - jaka rola?. Ja nigdy żadnej roli nie miałem i pewnie nie będę miał
                więc niczego nie można było mi ograniczyć. Żyję tak jak chcę. Jestem przede
                wszystkim człowiekiem. Jaka jest rola człowieka ?
                • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 13:35
                  nie wiem czy czytałeś artykuł ale tam wyraźnie zostało napisane ze to ludzie
                  narzucili sobie pewne role

                  "Te nowe funkcje, przeobrażające trutnie w pełnoprawnych członków stada,
                  przepraszam, społeczeństwa, a potem i w jego podporę, nasi prarodzice musieli
                  wymyślić i wprowadzić na własną rękę. Rej wśród tych nowo wynalezionych funkcji
                  wodziły czynności polityczne i wojskowe. Czyli czysto ludzkie wynalazki:
                  utrzymywanie sztucznie wykreowanego ładu oraz wojna wewnątrzgatunkowa."

                  (...)

                  "Mówiąc prościej, mężczyźni wynieśli się z gospodarstw i warsztatów rodzinnych
                  do biur i kantorów, pozostawiając kobiety w domu i ograniczając ich funkcje
                  życiowe do Kinder, Küche i, pewnie na pociechę, Kirche [niem. dzieci, kuchnia i
                  Kościół]. "
                  • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:46
                    Czytałem artykuł.
                    Skoro jacyś ludzie narzucili sobie takie role - to niech w nich trwają.
                    Istnienie tych ról jest podstawą to powstania tych rozważań o mężczyznach.
                    Odrzucenie (a raczej nie przybieranie) tych ról odsyła cały problem w niebyt.
                    Co właśnie robię.
                    • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 21:59
                      Silic, nie osłabiaj mnie i Ty :) nie jacyś, to są pierwotnie narzucone role
                      przez naszych przodków, oczywiscie na przestrzeni wieków się one zmieniały :)
                      (choć do znam facetów którzy mówią żonom: masz dziecko to je wychowuj, ja będę
                      zarabiał)

                      Pytanie czy to jest problem? Dla mnie nie, ot opis pewnego zjawiska :)
                • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 17:40
                  Skoro nie masz roli to właściwie jesteś zbędny.
                  • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:43
                    Dla ciebie - zapewne. Całe szczęście.
                    Mogę spokojnie cieszyć się życiem.
      • poprioniony Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:10
        > samce pozostały niejako bez przydziału,
        > z wyjątkiem konieczności zapłodnienia samic.

        Jakie odkrywcze! Rozumujac w ten sposob, samice gatunku ludzkiego
        poza urodzeniem i nakarmieniem cycem nie maja innego przydzialu.
        Ponadto, u innych gatunkow tez taki "podzial robot" jest i nazywa
        sie po prostu rozmnazaniem dwuplciowym, dzieci w podstawowce to
        juz wiedza. Najwyrazniej, ta wiedza do pana antropologa spolecznego
        jeszcze nie dotarla.
        • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 06.03.09, 12:23
          Przeczytaj cały artykuł tylko skup się :)
      • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 10:35
        Nic się ciekawie nie zapowiada
        "U naszych bliskich kuzynów, małp człekokształtnych, "zbędni" samce zmuszane są
        do wleczenia się w ogonie stada, na bezpieczną odległość od jedynego arcysamca,
        który zdobył sobie prawo do kopulacji."

        Bez arcysamca ani rusz. Q.E.D.
        • lacido Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 13:35
          samiec alfa <lol>
    • corgan1 to kiedy kobiety będą pracować w kopalniach? 07.03.09, 02:11
      na platformach wydobywczych, budować domy, drogi, mosty, tunele, przejmą w
      zarządzanie branżę informatyczną...?

      • silic Re: to kiedy kobiety będą pracować w kopalniach? 07.03.09, 10:29
        Chłopie... takie zadania ograniczałyby ich wewnętrzne "ja", nie pozwalałoby na
        rozwinięcie skrzydeł...opcja - to nie dla nas, za trudne - nie przejdzie.
      • qw994 Wtedy, kiedy mężczyźni zaczną karmić piersią 07.03.09, 11:04
        Argument o pracy w kopalniach zawsze mnie powala. Swoim kretynizmem.
        • poprioniony Re: Wtedy, kiedy mężczyźni zaczną karmić piersią 07.03.09, 15:53
          > Argument o pracy w kopalniach zawsze mnie powala. Swoim kretynizmem.

          Teksty o rzekomej glupocie argumentu o kopalniach powalaja
          kretynizmem. Panie technicznie sa jak najbardziej w stanie
          wydobywac wegiel. Moga wziac go na lopate mniej, ale jednak
          moga, co zreszta, nie wprost, ale napisano w przytoczonym
          fragmencie. Technicznie, my nie jestesmy zdolni do ciazy
          i karmienia cycem, wy do zaplodnienia, i tylko tyle, cala
          reszta to tylko "glupie konwenanse". Dlatego panie zapraszmy
          serdecznie do kopaln a panow do garow.
          • qw994 Re: Wtedy, kiedy mężczyźni zaczną karmić piersią 07.03.09, 17:05
            > Panie technicznie sa jak najbardziej w stanie
            > wydobywac wegiel. Moga wziac go na lopate mniej, ale jednak
            > moga

            Brawo. Kolejny zwalający z nóg argument. Chyba się do kopalni zgłoszę, do
            fedrowania. Ciekawe, czy ktoś by mnie zatrudnił, gdybym powiedziała, że na
            łopatę wezmę dwa razy mniej, więc moja wydajność będzie dwa razy mniejsza. Weź
            się, człowieku, nie ośmieszaj.
            • corgan1 jeśli załadujesz mniej urobku na taśmociąg 07.03.09, 17:14
              to przecież kopalnia się od tego nie zawali. Po prostu tak jak dziś matki mają
              być "wystarczająco dobre" dla rodziny bo już bycie doskonałym jest passe tak ty
              będziesz wystarczająco wydajną górniczką.

              No ale skoro pracujecie lepiej niż mężczyźni... to to chyba szybko to nadrobisz,
              prawda?

              Wiem wiem... nas biednych trutniów zmywanie garów albo łazienki i podłóg
              "wystarczająco dobrze" nie dotyczy, zniesiemy upokorzenia ale przecież - czego
              się nie robi dla postempu i wyrównywania statusu obu płci :)))

              • qw994 Re: jeśli załadujesz mniej urobku na taśmociąg 07.03.09, 17:31
                > to przecież kopalnia się od tego nie zawali. Po prostu tak jak dziś matki mają
                > być "wystarczająco dobre" dla rodziny bo już bycie doskonałym jest passe tak ty
                > będziesz wystarczająco wydajną górniczką.

                Świetnie, w takim razie kup kopalnię i mnie zatrudnij.



                > No ale skoro pracujecie lepiej niż mężczyźni...

                Kto tak powiedział? Ja?



                > Wiem wiem... nas biednych trutniów zmywanie garów albo łazienki i podłóg
                > "wystarczająco dobrze" nie dotyczy, zniesiemy upokorzenia ale przecież - czego
                > się nie robi dla postempu i wyrównywania statusu obu płci :)))

                Czy ja kogoś nazwałam trutniem?
              • lacido Re: jeśli załadujesz mniej urobku na taśmociąg 07.03.09, 22:03
                czytałeś artykuł?

                troszkę dalej jest napisane:
                "
                Zygmunt Bauman: Mężczyźni to trutnie
                Z prof. Zygmuntem Baumanem* rozmawia Tomasz Kwasniewski
                2009-03-05, ostatnia aktualizacja 2009-03-06 01:46

                Jeśli ci nie w smak życie dróg rozstajnych pełne, życie z niepewnością z mozołem
                na co dzień pokonywaną, zapomnij o miłości
                Jeśli ci nie w smak życie dróg rozstajnych pełne, życie z niepewnością z mozołem
                na co dzień pokonywaną, zapomnij o miłości
                Rys. Marek Oleksicki
                Prof. Zygmunt Bauman
                Fot. Michał Mutor/AG
                Prof. Zygmunt Bauman
                ZOBACZ WIDEO

                *
                Dlaczego mężczyźni to trutnie?

                Dlaczego mężczyźni to trutnie?

                ZOBACZ TAKŻE

                * Jak rozpętałam kryzys męskości (07-03-09, 12:00)
                * Moje małżeństwo jest jak swing (07-03-09, 11:35)
                * Co gra w duszy Waglewskiego (06-03-09, 00:00)
                * Jesteście mistrzami kłamstwa (06-03-09, 00:00)
                * Jestem męską świnią (06-03-09, 00:00)
                * To weźmy się za facetów, weźmy się za siebie (05-03-09, 20:43)

                SERWISY

                * Męska muzyka

                Inaczej mówiąc: gdy normy uznawane przedtem za niezłomne zdradziły skrzętnie
                dotąd ukrywaną kruchość, zaczęła się era wojen podjazdowych i bitew
                zwiadowczych, w których idzie nie tyle o podbój cudzych terenów, ile o
                wybadanie, na jak wielkie ustępstwa przeciwnik skłonny jest się zgodzić lub do
                jakich uda się go za pomocą takich lub innych wybiegów zmusić.

                Rozumiem, że jesteśmy na etapie wojen podjazdowych. To znaczy kobiety wysyłają
                zagony w stronę męskich twierdz i namierzają nasze słabe punkty?

                - Właśnie.

                I w tych warunkach nic nie jest dane raz na zawsze i na żadne precedensy nie
                można się z ufnością i nadzieją na posłuch powołać. Nakazy i zakazy, tradycją
                uświęcone przywileje i upośledzenia trzeba wciąż na nowo negocjować, a żadne
                rozwiązanie konfliktu nie jawi się już jako ostateczne i nie kostnieje w nową normę.

                Czyli jaka jest obecna sytuacja między kobietą i mężczyzną?

                - Taka, że niepewność co do tego, "jaka jest sytuacja", "o co idzie gra" i
                "jakie działają siły", rodzi się nie tylko na styku, pograniczu bądź froncie
                między płciami. Choć tu sięga głębiej niż na innych kwestionowanych obszarach -
                takich na przykład, jak relacje między rodzicami a dziećmi, dorosłymi a
                młodzieżą i szefami a podwładnymi.

                Pozwoli pan, że odwołując się do "II Manifestu futurologicznego", zapytam
                pierdołowato i pełen bojaźni: co teraz z nami będzie?

                - Nie zdziwiłbym się, jeśli podział pracy wedle płci się zatrze, jeśli się
                okaże, że kobiety stać na to, by robić wszystko nie gorzej, a czasem i lepiej od
                mężczyzn. Runą wtedy z mozołem wznoszone, troskliwie doglądane i pieczołowicie
                przez tysiąclecia umacniane mury ochronne i ukaże się w całej swej szpetnej
                goliźnie przyrodzona zbędność męskiego gatunku.

                Ukaże się naga prawda o tym, że nie ma nic takiego poza jednorazowym aktem
                zapłodnienia, w czym mężczyzna byłby niezastąpiony, a więc niezbędny. A jeśli są
                takie czysto męskie czynności, jak wojaczka, to bez szkody dla przetrwania
                gatunku ludzkiego, a może i z pożytkiem dlań, można się ich pozbyć.

                Straszne.

                - Straszne czy nie, ale wiarygodne. Tym bardziej że w naszym coraz ciaśniejszym
                świecie specjalizującym się w produkowaniu ludzi zbędnych strach przed
                odtrąceniem lub wypadnięciem jest najdotkliwszą z udręk. Twardym jądrem
                wszystkich innych strachów.

                Gdzie szukać pomocy?

                - Jak na razie strachy, o jakich rozmawiamy, są w znacznej mierze na wyrost.

                Narzekają mężczyźni na zacieranie się podziału prac w gospodarstwie domowym, na
                rosnącą zadziorność partnerki, na jej upieranie się przy osobistej wolności
                wyboru, na pchanie się do enklaw uznawanych niegdyś za wyłączną domenę męskiego
                rodu, ale prawda jest taka, że opcje na razie podzielone są nierówno, jak
                dawniej uprzywilejowując męską stronę małżeńskiego stadła.

                Z ostatnich badań nad separacją małżeńską prof. Stephena Jenkinsa z Krajowego
                Instytutu Badań Społecznych i Ekonomicznych w Essex wynika np., że w Wielkiej
                Brytanii dochody mężczyzn po rozstaniu z partnerką skaczą w górę przeciętnie o
                25 proc., gdy 27 proc. kobiet po rozstaniu pogrąża się w nędzy. A wszystkie dane
                statystyczne wskazują i na to, że wieści o wyparciu mężczyzn przez kobiety z co
                intratniejszych i bardziej wpływowych pozycji społecznych są, delikatnie mówiąc,
                grubo przesadzone.

                Inaczej mówiąc: na męskich boiskach i poligonach mężczyźni nadal są górą i nie
                zanosi się na to, by mieli rychło stracić swój stan posiadania na rzecz damskich
                intruzów ani nawet po równo podzielić się władzą. Monopol mężczyzn został co
                najwyżej lekko nadgryziony, ale daleko mu jak dotąd do upadku."
        • corgan1 skoro jesteśmy trutniami jako rzecze pan Bauman 07.03.09, 17:09
          nasza rola polega (jeszcze) na zapłodnieniu kobiety, no może dostarczeniu
          niektórym kasy i trochę przyjemności i zmartwień i jako rzecze pan Bauman:

          "Nie zdziwiłbym się, jeśli podział pracy wedle płci się zatrze, jeśli się okaże,
          że kobiety stać na to, by robić wszystko nie gorzej, a czasem i lepiej od
          mężczyzn. Runą wtedy z mozołem wznoszone, troskliwie doglądane i pieczołowicie
          przez tysiąclecia umacniane mury ochronne i ukaże się w całej swej szpetnej
          goliźnie przyrodzona zbędność męskiego gatunku."

          Skoro pan Bauman ocenił że kobiety stać na to żeby pracować lepiej od mężczyzn
          to chciałbym wiedzieć gdzie i kiedy tysiące kobiet pracowało w kopalniach, na
          platformach wiertniczych, w budownictwie, drogownictwie albo nawet metalurgii.

          Rozumiem, że swoje przemyślenia pan Bauman ma poparte jakimiś konkretnymi i
          namacalnymi doświadczeniami?

          Poza tym - w kopalniach ginie co roku w Polsce kilkunastu/kilkudziesięciu
          mężczyzn. W takich Chinach - kilkanaście tysięcy jak nie więcej. Dlaczego mają w
          kopalniach ginąć tylko mężczyźni? Nie sądzisz że to dyskryminacja?

          W budownictwie mężczyźni też giną w czasie pracy ale tutaj zawsze można zwalić
          na to, że sami są sobie winni bo na pewno byli pijani a jak to nie ich wina to
          dlatego że byli tradycyjnie nieodpowiedzialni. Na pewno pani Środa poświadczy to
          swoim autorytetem, w końcu jest niekłamaną ekspertką od ułomności męskiego
          rodzaju. No i pewnie gdyby kobiety pracowały w budownictwie wypadków by nie było.

          Dlatego drogie panie - kopalnie czekają!!!!
          • qw994 Re: skoro jesteśmy trutniami jako rzecze pan Baum 07.03.09, 17:13
            Mało mnie obchodzi, co mówi pan Bauman. Odnoszę się do twojej wypowiedzi.
            • corgan1 prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 17:23
              i nim się podpieram. Podobnie jak prof. Magdaleną Środą która jest autorytetem
              wszelakim i bezdyskusyjnym.

              Nie uważasz chyba ww. obu autorytetów za kompletnych idiotów?

              > Odnoszę się do twojej wypowiedzi.

              No i ok. Ale powiedz - dlaczego nie chcecie zdobywać kolejnych męskich twierdz i
              nie chcecie iść do pracy kopalni? Czyżbyście uważały że to praca poniżająca,
              niebezpieczna, brudna, szkodliwa dla zdrowia i niosąca zagrożenie dla życia?
              Zatem dlaczego tę brudną, niebezpieczną itp.. robotą mają wykonywać tylko faceci?

              Przecież tez wy kobiety chcecie mieć ciepło w domu a czy potraficie docenić że
              każdą odnoszącą sukcesy w cieple biura kobietą stoi 1 górnik który wydobywa
              surowce kopalne aby w biurze było ciepło? :)))))
              • qw994 Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 17:27
                > No i ok. Ale powiedz - dlaczego nie chcecie zdobywać kolejnych męskich twierdz
                > i
                > nie chcecie iść do pracy kopalni? Czyżbyście uważały że to praca poniżająca,
                > niebezpieczna, brudna, szkodliwa dla zdrowia i niosąca zagrożenie dla życia?

                Może pozwolisz, że będę mówiła w imieniu swoim, a nie kobiet?
                Nie pójdę do pracy w kopalni jako górnik, bo:
                - w promieniu jakichś 200 km żadnej nie ma,
                - jestem na to za słaba fizycznie,
                - nikt by mnie nie przyjął,
                - chcę pracować umysłowo, a nie fizycznie.

                Mam nadzieję, że to wystarczy.
                • triss_merigold6 Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 17:39
                  Ja jeszcze dodam, że nie po to kończyłam studia, żeby pracować
                  fizycznie, zwłaszcza skoro ma wybór jeśli chodzi o miejsca i komfort
                  pracy.
                  Nikt nikogo nie zmusza do bycia górnikiem i panowie idą na dół
                  bynajmniej nie z poczucia misji.
              • triss_merigold6 Ale to już byyyłoooo 07.03.09, 17:37
                Kobiety i dzieci pracowały w kopalniach - odświeżamy wiedzę o
                europejskim przemyśle wydobywczym połowy XIX w. Czytamy "Germinal"
                Zoli. W sortowniach węgla pracują do dziś, też w Polsce. Do
                przemysłu zbrojeniowego kobiety masowo trafiły podczas I wojny
                światowej, jak również do transportu i każdej gałęzi przemysłu, bo
                panowie albo na frontach albo inwalidzi.
                BTW ciepło z różnych źródeł może pochodzic, nie tylko z węgla.
                Węgiel jest passe, obecnie stawia się na pozyskiwanie energii z
                odnawialnych źródeł.
                • triss_merigold6 Budownictwo 07.03.09, 17:51
                  Proponuję obejrzeć kroniki filmowe z lat powojennych.
                  Obecnie na rynku także są kobiece ekpiy robiące wykończeniówkę
                  dużych powierzchni w tym murowanie, karton gipsy, malowanie etc.
              • poprioniony Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 17:48
                > prof. Bauman to autorytet

                Prof Bauman to Balwan.
                • triss_merigold6 Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 17:52
                  Gratuluję zwięzłej i jakże wnikliwej oceny. A czytales coś Baumana,
                  przepraszam? Taką "Socjologię" na przykład, przystępna jest w
                  porównaniu z publikacjami na temat ponowoczesności.
                  • poprioniony Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 18:01
                    Nie zachlystnij sie tylko Panem Balwanem, wez zacytowany wyzej
                    fragment, nie wiem jakim cudem czlowiek, ktory nie potrafi ogarnac
                    naprostszych, fizycznych faktow ma tytul profesorski.
                    To znaczy wiem, w poprawnie politycznej durniokracji takie
                    rzeczy sa na porzadku dziennym, ale to oddzielna historia.
                    • triss_merigold6 Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 18:09
                      Ja się nim nie zachłystuję, trendów w socjologii jest do cholery i
                      trochę, Bauman reprezentuje jeden z wielu kierunków. Niemniej
                      argumentacja ad personam jest cokolwiek dziecinna.
                      Których fizycznych faktów profesor nie potrafi ogarnąć? Że
                      statystyczna kobieta jest słabsza od statystycznego mężczyzny? No
                      jest. Koń waży średnio 600 kg i jest silniejszy od człowieka tylko
                      czy sam taki fakt o czymś przesądza?
                      • poprioniony Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 19:12
                        > Koń waży średnio 600 kg i jest silniejszy od człowieka tylko
                        > czy sam taki fakt o czymś przesądza?

                        Tak, to znaczy, ze czlowiek konia we wszystkim nie zastapi,
                        a jak twierdzisz inaczej, to dam Ci plug czteroskibowy i sprobuj
                        pociagnac. I to jest ta prozaiczna, fizyczna rzeczywistosc
                        ktora najwyrazniej do Pana Balwana nie dociera.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: prof. Bauman to autorytet 07.03.09, 19:35
                          A ja ci dam konia i pług czteroskibowy i spróbuj pociągnąć :) Konia szkoda :)
    • kol.3 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:00
      W sobotniej Wyborczej na str. 6-7 zamieszczono wynurzenia jakiejś
      pani na temat "ona-jej faceci", który kończy się słowami "Ja tu
      żądzę" (nie zmyślam). Dalej kobieta pisze, że ma wszystko pod
      kontrolą. Nie wszystko.
      • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:05
        Błąd korektorski, nie pierwszy nie ostatni.
        Do pani autorki listu już dotarło, że to co brała za własną kontrolę
        nad sytuacją i władzę było iluzją.
    • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:18
      Myślą przewodnią jest chyba mniej więcej "Czy mężczyźni w XXI wieku
      są w stanie uwolnić się od mitu jaskini i mamuta i czy nie zginą
      nagła śmiercią podczas desperackich prob redukcji dysonansu
      poznawczego".
      • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:49
        Chyba raczej " Co zrobią kobiety ze swoim biologicznym uwarunkowaniem gdy
        mężczyźni odrzucą archetyp mamutowo-jaskiniowy ?".
        • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 18:59
          Pigułka antykoncepcyjna rulez. Kobiety już wyszły poza swoje
          biologiczne uwarunkowanie przynajmniej jeśli chodzi o kontrolę nad
          płodnością. Mogą mieć dzieci albo zrezygnować z rozrodu albo odłożyc
          na później.
          Tak, generalizuję, bo są tysiące wyjątków zwłaszcza w tym kraju.
          • silic Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 19:13
            Myślałem o szerszych uwarunkowaniach. To, że potrafią regulować swoją płodność
            nie znaczy jeszcze , że potrafią regulować swoją chęć do rozmnażania się. Chęć
            ta, poganiana uwarunkowaniem ,domaga się odpowiedniego kandydata do płodzenia
            potomstwa. Wyzbywanie się przez panów zachowań z epoki mamuta i jaskini powoduje
            zamieszanie u pań (objawiające się już prawie klasycznym " Gdzie ci
            mężczyźni?"). Stąd biorą się te lamenty, że "nikt mnie nie chce".
            Też oczywiście generalizuję.
            • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 19:41
              Zakładasz, że mężczyźni nie chcą się rozmnażać? Bardzo wielu prędzej
              czy później jednak chce stabilizacji i normalnego domu. Układów,
              kiedy facet jest jedynym żywicielem jest na szczęście coraz mniej
              więc obciążenie finansowe i psychiczne mężczyzn w rodzinie też jest
              mniejsze.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 19:44
              Ja bym powiedział inaczej.
              Mężczyźni nie mają problemów z mężczyznami.
              W przeciwieństwie do kobiet. Feminizm i postmodernizm stanął w opozycji do
              uwarunkowań natury i tysięcy lat kultury. W rezultacie oczekiwania współczesnych
              kobiet wobec mężczyzn są wewnętrzenie
              sprzeczne.
              Z jednej strony mamy naturalne, żeby nie powiedzieć atawistyczne oczekiwania
              związane z rozmnażaniem i potomstwem(które oznaczają mężczyznę o określonych
              cechach) a z drugiej wszystko to czego uczy współczesny publiczny dyskurs dot.
              kobiet i mężczyzn, a z niego wyłania się obraz mężczyzny o cecha zupełnie
              przeciwnych od tych "naturalnych".
              • triss_merigold6 Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 19:54
                A zmiany ekonomiczne umożliwiły opozycję wobec "uwarunkowan natury i
                tysięcy lat kultury" i pociągnęły zmiany w sferze społeczno-
                obyczajowej. Te se ne vrati, gatunek musi sie modyfikować.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Wielka dyskusja o mężczyznach w GW. 07.03.09, 20:09
                  > Te se ne vrati, gatunek musi sie modyfikować.
                  Żeby gatunek zmodyfikował się w ciągu 100 lat, czyli jakiś 5-6 pokoleń to
                  musielibyśmy mieć BARDZO dużą selekcję naturalną. Może ze 100 do 1 by
                  wystarczyło, ale wątpię.

                  Zgoda, zmieniło się otoczenie cywilizacyjno-ekonomiczne, ale natura człowieka
                  się nie zmieniła(ja jestem zdania że nie zmieniła się od czasów rzymskich).
                  Potrzeby i pragnienia pozostały zasadniczo bez zmian, jednakże dołączyły do nich
                  naciski wynikające ze zmian w kulturze.
                  I to właśnie oczekiwania kobiet(a szerzej mówiąc współczesnej kultury
                  zdominowanej przez kobiecy punkt widzenia) wobec mężczyzn są aktualnie
                  wewnętrznie sprzeczne.
                  Oczekiwania mężczyzn wobec kobiet nie zaznały na przestrzeni wieków większych
                  wstrząsów.
Pełna wersja