przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żony

20.03.09, 22:34

Mam pytanie - głównie do Panów, ale nie tylko.

Mam, a raczej miałam :( przyjaciółkę. Przyjaźń zakończyła się dość
nagle - moja była, długoletnia (od czasów liceum, jest to ok. 10
lat) przyjaciółka kompletnie nie ma dla mnie czasu - zupełnie
zerwała ze mną kontakt kilka tygodni po rozpoczęciu związku z pewnym
facetem.

Tego faceta znamy obydwie już dość długo - wszyscy troje
należeliśmy do tej samej organizacji studenckiej. Była to wtedy
bardzo słaba znajomość (na zasadzie: "cześć, co słychać")- był to po
prostu nasz kolega, jeden z wielu w tej organizacji, nawet nie
należał on do naszej "ściślejszej" grupy znajomych. Każda z nas
miała wtedy swojego chłopaka, on też chyba był z kimś związany.
Za "kadencji" poprzednich chłopaków badzo często spotykałyśmy się,
rozmawiałyśmy także o (naszych) facetach, ale nie tylko - miałyśmy
wiele wspólnych tematów.

Teraz jest inaczej - moja była przyjaciółka po prostu całkowicie
zerwała ze mną kontakt. Trwa to już rok. Jest mi bardzo przykro, bo
bardzo ceniłam tę przyjaźń.

Zupełnie nie wiem, dlaczego tak się stało!

Z góry uprzedzam, że na pewno nie ma miejsca sytuacja, która
pierwsza przychodzi na myśl - ja mu się nigdy nie podobałam, nigdy
mną się nie interesował. Bardziej byłabym skłonna przypuszczać, że
mnie nie lubi, ale jego zachowanie jest trudne do zinterpretowania,
bo jest on raczej małomówny i skryty.

Co o tym myślicie?

    • plisowanka Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 21.03.09, 19:20
      Może ten facet jest typem dominującym, który lubi kontrolować kobietę. Też mam teraz taki problem ze swoją przyjaciółką - wyszła za mąż za manipulatora, który zrobił jej totalne pranie mózgu. Ona zupełnie straciła prawo do własnego zdania. To on wie wszystko najlepiej, on wie, co jest dla niej dobre, a co nie, co ma robić popołudniami, z kim się spotykać itd.
    • embrun Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 23.03.09, 00:12
      to moze byc 1001 roznych rzeczy, moze po proztu spytaj wprost ?
    • tytus_flawiusz Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 23.03.09, 00:36
      lilicziczi napisała:

      > Co o tym myślicie?

      widocznie jesteś rzeczywiście na tyle brzydka i odpychająca, że kategorycznie
      odrzucił (on) możliwość trójkąta z Tobą
      • lilicziczi Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 26.03.09, 02:23
        Wydaje mi się, że napisałam jasno: chciałabym odzyskać albo
        przynajmniej zrozumieć moją przyjaciółkę, a nie odbić jej faceta.

        Chyba, że uważasz, że kobiecie zawsze chodzi o zdobycie
        jakiegoś/kolejnego/jeszcze jednego faceta, czyli:

        jak wychodzę pobiegać - to po to, aby poderwać
        jakiegoś/kolejnego/jeszcze jednego faceta

        jak idę na basen - to po to, aby poderwać jakiegoś/kolejnego/jeszcze
        jednego faceta

        jak idę na studia - to po to, aby poderwać
        jakiegoś/kolejnego/jeszcze jednego faceta

        itd itp życie mi upływa .....

        Są tacy śmieszni Panowie, którzy myślą, że życie kobiety kręci się
        wokół podrywania jakiegoś/kolejnego/jeszcze jednego faceta i dlatego
        tak "czytasz między wierszami"

        lol
    • stara-a-naiwna Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 23.03.09, 16:51
      Pierwsza faza zwiazku; bycia z kimś jest taka, ze chce się spędzać z
      ta osobą jak najwięcej czasu (sam na sam)
      potem sie bardziej otwiera na ludzi - powraca do dalszych
      znajomych...

      Chyba, ze koleżanka założyła sobie klapki na oczy i nic poza nim i
      zcekaniem na niego w domu nie widzi ;-)
      Najprawdopodobnie tak zostanie do czasu aż on jej nie kopnie w
      tyłek, bo nie ma swojego życia ani zainteresowac ;-)
    • lilicziczi Re: przyjaciółka waszej dziewczyny/narzeczonej/żo 26.03.09, 02:15
      Dzięki wszystkim za odpowiedzi.


      Jest jeszcze jedna nowa informacja - podobno wkrótce będzie ślub.


      Ja o tym, oczywiście, dowiedziałam się przypadkowo od osoby, która
      pracuje z moją byłą przyjaciółką, a nie od niej bezpośrednio.


      Jest jeszcze coś dziwnego....Ten facet na pewno nie jest
      typem "tyrana",który mógłby komuś organizować życie, to raczej
      typ "pierdoły" (przepraszam, ale to słowo go chyba najlepiej
      opisuje) - niezaradny, bardzo spokojny, bardzo małomówny, wręcz
      skryty, właściwie zero kolegów.


      Moja przyjaciółka chyba na początku ukrywała przede mną, że zaczęła
      się z nim spotykać (wcześniej to nawet podśmiechiwała się z jego
      zalotów), a potem zerwała ze mną kontakty i ..... przypadkowo
      zobaczyłam ich za rączkę w parku :O


      Tak więc rozmowa z nią nie wchodzi w grę, bo ona o nim od początku
      nie chciała rozmawiać.



      Dziwne to wszystko - chciałabym po prostu mieć przyjaciółkę jak
      dawniej, gdy byłyśmy przyjaciółkami, choć obydwie miewałyśmy
      facetów ....

      Pozdrawiam
Pełna wersja