sylwka25
25.11.03, 19:45
Mam problem,faceci którzy mi się podobają i mam wrażenie że ja im też się
podobam są zwykle strasznie onieśmieleni mną . Spotkałam się nawet z taką
opinią że się mnie boją... czemu? nie wiem, może dlatego że jestem (albo
wydaję się być ) silna i twarda. A mnie tak by sie pragnęło żeby to facet
wyszedł najpierw do mnie, żebym to nie ja musiała go prowokować czy też
zachęcać. No więc jest taka sytuacja: jest facet który strasznie mnie kręci i
poważnie mi na nim zależy (odbieram go jako wspaniałego kandydata na
życiowego partnera). No ale też jest onieśmielony, nie może wykonać
zdecydowanego ruchu. No to co ja mam zrobić? Powiedzcie mi bo nie chcę
zchrzanić tego i spłoszyć go a nie mogę już tego wytrzymać, tego wyczekiwania.
Dzięki za pomoc. Pozdrówki