jak radzić sobie z fochami faceta?

23.03.09, 00:09
Mój facet strzela fochy. Na okrągło, nieustannie. Najczęściej
wybiera sobie weekend, gdy mamy dużo do roboty a on chce mieć
tzw. "święty spokój", tzn. np. popykać w jakąś głupią gierkę,
pogrzebać w internecie. Fochy oojawiają się również wtedy, gdy coś
jest nie po jego myśli i/lub nie daj boże - po mojej! Jego fochy to
oczywiscie - według niego - zawsze uzasadnione żale, któe mają mnie
wychować, spowodwać, ze sę zmienię, bo przecież to zawsze ja robię
coś źle! Nigdy on. Nie ukrywam, ze mam już tego dość! Nawet jeżeli
ma do mnie żal "o coś tam" to niech ze mną porozmawia! Kolejne
weekendy ciszy, kolejne "nauczki", które mają mi coś pokazać...
tylko co?? jak sobie radzicie z fochami partnera? bo ja zaczęłam to
już po prostu zlewać. Ile można?!?!?! Najbardziej wkurzajace jest
to, gdy on urządza focha wtedy, gdy mamy coś razem zrobć:
posprzątać, pojechać po coś, iść na wcześniej umówione spotkanie...
Wszystko mam z nim konsultować najlepiej z co najmniej tygodniowym
wyprzedzeniem, on natomiast nie widzi potrzeby konsultowania ze mną
swoich decyzji i wyborów. Coraz częściej utwierdzam się w
przekonaniu, że strzelając mi focha leczy swoje kompleksy, pokazuje
swoją wyższość nade mną, niszczy mnie... Jak sobie radzicie w takich
sytuacjach z partnerem i ze swoimi uczuciami?
    • tytus_flawiusz Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 00:12
      po jaką cholerę Ty w ogóle z nim jesteś ?
      Tylko błagam, nie pisz, że go kochasz bo puszczę ze śmiechu szczocha w majty :-)
      • totoc To ja jestem tym facetem!Albo podobnym przynajmnie 23.03.09, 14:11
        j. Przyznaj się jednak, że czasem odstawiasz naprawdę głupotę i nic do Ciebie
        nie dociera. Jakbyś miała w głowie puste miejsca. Mam rację? No właśnie. Wtedy
        mnie szlag trafia. To druga strona medalu. A sam...no, cóż, ideałem nie jestem.
        Doradzam Ci, abys moje fochy zwyczajnie przeczekiwała w ciszy. Potem
        możesz...khm, na zgodę. Szybciej zaczniemy rozmawiać.
      • kretynofil Prosta odpowiedz... 23.03.09, 14:18
        Moze ktos to juz zaproponowal w tym watku, nie wiem, nie wszystko czytalem.

        Odpowiedz jest bardzo prosta: wiecej (lepszego) seksu.

        Ja jeszcze nie spotkalem sie z marudzeniem u facetow z innego powodu, zawsze
        fochy to objaw niedopchniecia.

        No, a z tego co przeczytalem ponizej to najbardziej zgadzam sie z opinia ze
        pewnie sama swieta nie jestes, nic z nim nie uzgadniasz a potem sie dziwisz ze
        on tez ma swoje plany. I nawet jesli to sa "glupie gierki" to on ma do nich
        prawo - bo sorry, ale skakac wokol egocentrycznej baby mozna duzo, ale czasem
        trzeba sobie to jakos odreagowac.

        Ciekawe jakie Ty masz hobby?

        Moze nie powinienem tego pisac, ale co mi tam, i tak jestem tu uwazany za chama
        i prostaka, wiec mojej reputacji ta wycieczka osobista nie zepsuje: tak na moje,
        to Twoje hobby to spacer po hiper-super w nowych kozaczkach, uwieszona u
        ramienia swojego misia, ktorego uleglosc trzeba tamze zaprezentowac - a facet to
        nie pies, zeby go na spacer wyprowadzac jak sie ma ochote z kolezaneczkami
        poplotkowac.

        Powiedzialem.

        Zycze Wam szczesliwego, udanego pozycia :))))
        • hagi_no pytanie retoryczne 23.03.09, 14:51
          żal mi Cię że jesteś nadal z tym facetem. Kopa na drogę i życie robi
          się prostsze.
          • kretynofil To do mnie?! 23.03.09, 14:59
            A moze do autorki watku?!

            Tak zupelnie powaznie - gdyby faceci mieli takie podejscie do kobiet jak
            przedstawiaja tutaj Szanowne Forumowiczki (kopa w tylek, krzyzyk na droge,
            wymien na lepszy model...) - to to forum byloby Dolina Placzu Nad Niegodziwoscia
            Mezczyzn I Samotnoscia Z Niej Wynikajaca :)

            Troche zrozumienia, cierpliwosci i otwartosci to podstawa komunikacji bedacej
            podobno fundamentem zwiazku...

            Najwyrazniej Szanowne juz o tym nie pamietaja i tyle stad feminizmu, singielstwa
            i ogolnej szczesliwosci z nieposiadania partnerow; szczesliwosci manifestowanej
            rzewnymi lzami radosci wylewanymi co wieczor w zimna z singielstwa poduszke ;)
            • forum-voice Re: To do mnie?! 24.03.09, 09:29
              kiepski seks lub jego brak to podstawa focha u faceta.
              jesli kobieta gania ze scierą po domu, rozstawia wszystkich po
              kątach, ubierze sie w łachmany, gdera i oczekuje entuzjazmu ze
              wspólnego działania, zapominając, że są też inne sfery wspólnego
              życia, to niech się nie dziwi, że facet przejawia takie
              zaangażowanie. Też wybrałbym gierkę...

              • chomsterek Re: To do mnie?! 24.03.09, 11:16
                A może by tak samemu pobiegać trochę ze ścierą, hę? Żona mniej by gderała, a i
                czas na zadbanie o wygląd by się znalazł...
        • elegia Re: Prosta odpowiedz... 23.03.09, 23:41
          aaa, znow ci zalazla za skore...one wszystkie takie sa;)
    • gloriss Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 00:18
      powiem jedno: uciekałabym od takiego faceta gdzie pieprz rośnie!
      niestety miałam z takim do czynienia, oni się nigdy nie zmieniają, jak zobaczy,
      że sobie na to pozwalasz, wejdzie ci na głowę (co w twoim przypadku chyba już
      zrobił), a tedy to już tylko...
    • vuh_popol Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 00:29
      > Najczęściej
      > wybiera sobie weekend, gdy mamy dużo do roboty a on chce mieć
      > tzw. "święty spokój",

      > Najbardziej wkurzajace jest
      > to, gdy on urządza focha wtedy, gdy mamy coś razem zrobć:
      > posprzątać, pojechać po coś,

      > Wszystko mam z nim konsultować najlepiej z co najmniej tygodniowym
      > wyprzedzeniem

      Piszesz "mamy" - a czy możesz potwiedzić, że rzeczywiście wspólnie
      planujecie i ustalacie co będziecie razem robić ?
      Bo z ostatniego zacytowanego zdania pośrednio wynika, że
      niekoniecznie.

      Pomyśl, czy to nie tu leży problem. Sposób jego komunikowania jest
      marny, ale może o to chodzić.
      • lucusia3 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 13:06
        Moim zdaniem coś jest w opinii vuh_popola. Jesteście parą dość skoncentrowanych na sobie samych ludzi. Ty uznajesz co "macie" zrobić, a on po protu tego nie robi. Ewidentnie gość sobie Ciebie już odpuścił i robi sam co sobie planuje, Twoja postawa jest inna, bo Ty planujesz co masz zrobic Ty i co ma zrobić on.
        Oczywiście z daleka nie widac zbyt dokładnie wielu rzeczy, ale sprawa też może też wyglądać inaczej. Tak na oko, to tylko Ty masz potrzeby sprzątania, kupowania itd. On nie. Więc robisz to sama, a jemu bardziej się opłaca obrazic, bo ty pogadasz z 15 minut i zrobisz to, co miał niby zrobic on, a na co nie ma chęci ani potrzeby. Nie rób więc nic na co Ty nie masz ochoty. Nie pierz jego ciuchów (w końcu to głupio jak się rano nie ma czystej bielizny czy koszuli), nie kupuj jedzenia, zjesz sobie cos na mieście, nie gotuj, bo czytasz książkę (jak wyżej). Zwlaszcza niczego nie rób, jak maja przyjśc jego goscie. Jak chce sprzątac i dac im jeśc, to się obraź,jedź odwiedzic ciocie w Ciechocinku i będzie robił to sam. I nie można sie litować, bo to nie przyniesie żadnych efektów. Zastanów sioe tylko, czy rzeczywiście pasuje do siebi i chce Ci sie inwestowac w związek z człowiekiem, ktory nie ma do Ciebiue ani szacunku, ani sympatii. Nie mogę dociekać, czy z Twojej przyczyny, czy nie, ale fakt pozostaje faktem. Jak znajdziesz sobie innego faceta, to nie ucz go, że zrobisz i tak za niego, jak nie będzie on miał ochoty. Najlepiej wunajmij osobe, która zrobi rzeczy, których on i Ty nie chcesz, wtedy będzie widac ile to jest warte.
    • qw994 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 00:30
      Ja bym z takim pajacem nie wytrzymała, podziwiam.
      • markac28 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 07:34
        Byłam z takim "modelem faceta", wyjście jest jedno - uciec jak
        najdalej od niego, albo sprawić zeby on to zrobił. Przede wszystkim
        nie miej złudzeń, że on się zmieni, bo ten typ tak ma, do końca
        życia będzie sfochowanym, rozpuszczonym bachorem, inaczej EGOISTĄ,
        pępkiem świata itd. itp. Tylko od ciebie zależy czy dasz radę tak
        żyć, czy raczej ile wytrzymasz.
        • turbo_wesz Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 11:41
          ee, niekoniecznie - znam przypadek wyleczenia z takich fochów poprzez ich
          ignorowanie (u kobiety co prawda, ale to raczej bez różnicy).
          tylko musi twojemu facetowi na tobie zależeć, ale z drugiej strony jak nie
          zależy to nie tylko pozbędziesz się marudy, ale i osoby, która nie darzy cię
          takim uczuciem jakie zakładasz (o ile to zakładasz, różnie to w związkach bywa -
          czasem nawet seks nie jest spoiwem, tylko poczucie że facet powinien mieć kobietę)
          • scarlett.o-hara Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 25.03.09, 14:24
            Zgadzam się. Focha można "wyleczyć" poprzez ignorowanie. Wyleczyłam tak męża.
            Chyba odziedziczył to po swojej mamie, bo ona to ma do dziś. Pierwszy rok
            naszego małżeństwa był bardzo trudny, ale już jest ok. Trzeba olewać te fochy i
            tłumaczyć, że zachowuje się jak dzieciak, który obraził się, więc zabiera swoje
            zabawki i idzie z piaskownicy. U mnie pomogło.
        • haritka To zalezy jak kto pracuje 23.03.09, 13:15
          Jesli pracuja oboje to oboje rozkladaja obowiazki domowe i trzeba
          faceta wyleczycz fochów na zawsze.
          Jesli pracuje on a ona zajmuje sie domem to sorki weekend powinien
          byc tylko na przyjemnosci a nie na wspolne sprzatanie, zakupy itp.
          Wszystko innre pwoinno byc zalatwione w tygodniu

        • sikorka68 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 13:05
          markac28 napisała:

          > Byłam z takim "modelem faceta", wyjście jest jedno - uciec jak
          > najdalej od niego, albo sprawić zeby on to zrobił. Przede wszystkim
          > nie miej złudzeń, że on się zmieni, bo ten typ tak ma, do końca
          > życia będzie sfochowanym, rozpuszczonym bachorem, inaczej EGOISTĄ,
          > pępkiem świata itd. itp. Tylko od ciebie zależy czy dasz radę tak
          > żyć, czy raczej ile wytrzymasz.

          Może tak "daj sobie na luz". Tak naprawdę, to nie znamy całości problemu. W-g
          mnie, tu jest brak umiejętności dogadania się. Może wystarczyłoby zmienić sposób
          "podania problemu". Panowie w większości niekoniecznie widzą, że coś jest
          potrzebne. Oni oczywiście uważają, że jest inaczej, ale to tylko im się tak
          wydaje. Nie migaliby się. Twój najwyraźniej się miga. Co z tym zrobisz, jak
          załatwisz problem, to już Twoja sprawa. Gderaniem raczej się nie da. Znajdź na
          niego tzw. "chytry sposób". Zrobi i jeszcze będzie zadowolony. Jak trafiony,
          każdy "kupi". On na Ciebie też pewnie już takie sposoby już ma.
          • krzysztof-lis Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 13:30
            > Panowie w większości niekoniecznie widzą, że coś jest potrzebne.

            Mylisz się
            • sikorka68 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 13:45
              krzysztof-lis napisał:

              > tylko coś jest potrzebne zdaniem partnerki, którego zdania panowie nie podziela
              > ją.

              A to naprawdę taki problem zrozumieć, że to dla partnerki jest ważne. Zresztą
              słusznie zauważyłeś, dla partnerki, anie "pani do ściery", spełniania życzeń
              "pana i władcy". Może to partner się myli, uważając, że coś jest nieważne. A
              może racja jest gdzieś po środku. Może, zamiast się zaperzać, warto pójść na
              kompromis- dotyczy to obu stron. Czy sprawić komuś przyjemność, tym, że się go
              nie "zlewa" to dla faceta taki obciach? Ja na jedno szczęście, nie mam takich
              problemów. Mój bardzo lubi grywać i wierz mi, że gdyby mógł, to spędzałby cały
              wolny czas przy komputerze. Na całe szczęście są dla niego ważne też inne sprawy
              i wolny czas sobie dzieli, można? Tylko trzeba chcieć myśleć...
              • krzysztof-lis Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 14:57
                > A to naprawdę taki problem zrozumieć, że to dla partnerki jest
                > ważne.

                Mniej więcej taki sam, jak dla partnerki zrozumieć, że dla tego faceta
                ważniejsze jest granie na komputerze.

                > Może to partner się myli, uważając, że coś jest nieważne. A może
                > racja jest gdzieś po środku.

                Racja na pewno jest po środku.

                > Na całe szczęście są dla niego ważne też inne sprawy i wolny czas
                > sobie dzieli, można? Tylko trzeba chcieć myśleć...

                Ale nie twierdzisz chyba, że wszyscy faceci, którzy nie popierają zapędów swoich
                kobiet do porządków i nie sprawiają im przyjemności sprzątając z nimi są bezmyślni?
    • joao_goncalves Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 11:53
      Jest tylko jedna rada: dać do zrozumienia, że masz potąd i uciekać.
      Jeśli uzna, że nie byłaś go godna a przy tym nie dawałaś żadnej nadziei na
      wychowanie i obrazi się: ciesz się, zdjęłaś sobie garotę z szyi i wygrałaś życie.
      Jeśli uzna, że coś musiał zrobić nie tak, będzie szukał zgody i zastanowi się co
      zmienić: można dać mu szansę, być może będą z niego jeszcze ludzie, jeśli
      zacznie nad sobą pracować.
      Koniecznie trzeba go wytestować, bo facet z trwałą i nieusuwalną skłonnością do
      fochów zasługuje na wyniszczającą samotność: przynajmniej nie przekaże tego
      dalej w genach. Zatem w Twoich rękach nie tylko los związku, ale i dalszych pokoleń.
    • cartman71 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:00
      zmienić na lepszy model. no chyba, że masz coś z masochistki.
    • mam.problem Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:01
      A kazdy kij ma dwa konce...

      ...ale kazdy ma swoj kij. U mnie wygladaloby to mniej wiecej tak:

      Gry komputerowe czy przegladanie internetu to strata czasu wg mej pieknej. Czas
      ten uwazany jest przez nia za wolny, a tyle pozyteczniejszych rzeczy mozna
      zrobic. No i zapewne przekonywanie jest do skutku - brzeczac, meczac i dla
      swietego spokoju sie zgadzam ;)

      To tak w skrocie - po prostu Twoj facet musi sie Tobie postawic i byc asertywny.
      A Ty musisz zrozumiec, ze on moze nie chciec partycypowac w Twoich niecnych
      planach ;)
      • turbo_wesz Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 13:34
        no ale to nie o granie chodzi, tylko o marudzenie.
      • sikorka68 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 13:33
        mam.problem napisał:

        > To tak w skrocie - po prostu Twoj facet musi sie Tobie postawic i byc asertywny
        > .
        > A Ty musisz zrozumiec, ze on moze nie chciec partycypowac w Twoich niecnych
        > planach ;)

        Bez sensu, są razem, więc problemy są wspólne. Aczkolwiek: ma prawo do
        przyjemności (ona zresztą też), ale też ma obowiązek brać czynny udział w
        "sprawach" domowych. Może tak coś pośrodku, a nie kto silniejszy, ten ma rację.
        Jedno robi jedno, drugie co innego, a potem oboje mają czas wolny. Tylko trochę
        pomyśleć...
        • krzysztof-lis Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 24.03.09, 14:59
          > Bez sensu, są razem, więc problemy są wspólne. Aczkolwiek: ma prawo
          > do przyjemności (ona zresztą też), ale też ma obowiązek brać czynny
          > udział w "sprawach" domowych.

          Podział obowiązków domowych powinien być równy. Ale nie na tej zasadzie, że
          dzielimy po równo to, co zdaniem strony bardziej wymagającej powinno być zrobione.

          No chyba, że gotujemy wspólnie zarówno obiad dla dwojga jak i podwieczorek tylko
          dla faceta. Albo wspólnie myjemy samochód, którym jeździ tylko facet.
    • bbborsuczyca Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:03
      uciekaj!! moj byly byl taki-fochy byly na porzadku dziennym,tak samo uczenie
      mnie,co wypada,a co nie;/ to byl taki konserwatywny chlopak,co nie uznawal
      odstepstw od "glownego nurtu",czyli jak jego wszystkie kolezanki ubieraly sie
      jak suczki,to ja tez powinnam byla. wytrzymalam z tym psycholem poltora roku i
      zaluje,ze tak dlugo;/
      twoj facet chce cie zdominowac,pokazac,ze to on jest "panem domu". nie daj sie;)
      ja dopiero przy moim narzeczonym zaczelam patrzec na siebie przez pryzmat tego
      jaka jestem,a nie jaka powinnam byc. trwalo troche zanim wrocilam do pelnej
      formy(jak ktos ci wmawia codziennie,ze jest z toba cos nie tak,to po pewnym
      czasie zaczynasz uwazac,ze cos w tym jest;/)
      badz silna i daj sobie z nim spokoj. on sie raczej nie zmieni;/
      powodzenia!
      • racetam Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:35
        Popieram! nie daj się! pokaż mu kto tak naprawdę jest Panem tego domu! pokaż że
        masz więcej jaj niż on!
    • izia3 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:18
      niech da kasę na panią sprzątającą, przyjdzie w piątek, posprząta mieszkanie a
      on będzie miał czas dla siebie, a i ty się zrelaksujesz
    • durneip Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:28
      jak sobie radzimy? zapodajemy panu potężnego bodźca w rewers i zajmujemy się
      ciekawszymi sprawami.

      ps. dla wojujących - nie chodzi o granie, a o dawanie nauczek.
    • tojatojatoja Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:28
      Polecam Ci szczerze lekturę tej książki:

      www.jsantorski.pl/inf.php?id=nr422
      Konsekwencją jej przeczytania będzie Twoja większa świadomość, która pozwoli Ci dokonać wyboru, czy masz ochotę być z takim facetem, czy nie.
    • weev Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:30
      A po co ma sprzatac?

      Ty lubisz zyc w porzadku; on lubi zyc w nieporzadku. Dlaczego Twoja
      decyzja mialaby byc bardziej wiazaca od jego decyzji? Jemu nie
      przeszkadza nieporzadek w ogole, lub, przeszkadza w mniejszym stopniu;
      Tobie przeszkadza nieporzadek w ogole, lub, przeszkadza w wiekszym
      stopniu.


    • towditowdi Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:35
      Jak nastęnym razem strzeli focha to Ty włóż jakąś sexy kiecke i idź
      na spacer albo na obiad w mieście. Nie sprzątaj aż sam się złapie za
      łopatę, olej go totalnie, przestań pokazywać że ci zależy. Albo się
      zmieni albo się rozstaniecie. Innej rady nie ma, chyba że chcesz tak
      już do końca życia chodzić na paluszkach, żeby nie urazić pana i
      władcy.
    • misiekfm Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:43
      ma_gala napisała:

      > Mój facet strzela fochy. Na okrągło, nieustannie. Najczęściej
      > wybiera sobie weekend,


      foch = fachowe obrabianie ch**a ??

      proponuje zmiane faceta na mniej fochującego :)
    • katastrofa4rp Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 12:47
      Od 15 lat mam taki model w domu. Jestem z nim, bo sa dzieci. Nie
      licze na niego. Jedyne na co moge z pewnosci z jego strony liczyc to
      to ze nic nie zrobi aby pomoc czy cos zorganizowac. Od pewnego czasu
      ucze sie realizowac moje plany, ktorych nie omawiam z nim zbyt
      dokladnie. Bo jek chce omawiac to zwykle nie jest wlasciwy czas. Od
      czasu jak na niego zasadniczo nie licze jest mi latwiej. A iczesem
      on mnie nawet pozytywnie zaskakuje.

      To prawda, dla takiego typa motorem bycia "razem" jest przekonanie
      ze trzeba miec zone i dzieci. A poza tym realizuje on tylko swoj
      plan wycieczki przez zycie.
      Jego partnerka zyciowa to jest telewizor. A reszta to dodatki.
      Coz zbyt pozno pojelam ze konsekwencje bede ponosic przez lata.
      Ludzilam sie ze zle widze, tlumaczylam zmeczeniem. Teraz wiem, ale
      po doswiadczeniach ponad 15-to letnich.
    • beztroska Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 13:03
      >>jak sobie radzicie z fochami partnera? bo ja zaczęłam to
      >>już po prostu zlewać. Ile można?!?!?!

      A czy jestes gotowa zlać swoje życie znosząc jego fochy? Dostaniesz drugie? (on na pewno - w grach komputerowych zdobędzie jeszcze masę żyć)
      Co jeszcze łączy Cię z tym facetem?
      A może facet dostał ciepłe bambosze, osiadł na miękkich poduchach, bo wie, że Ty go nigdy nie opuścisz, ba - nawet Ci to przez myśl nie przejdzie, bo... i tu wpisz ewentualne powody dla których musisz(?!), chcesz(!?) z nim być.

      Jak znajdziesz czas, rzuć okiem na artykuł:
      www.pozaschematy.pl/2008/11/23/komunikaty-ja-i-rozwazania-o-pokojowej-komunikacji/
      Komunikacji ludzie się uczą jak wszystkiego innego. Inna sprawa czy chcą się jej nauczyć. Nikogo bowiem nie można do tego zmusić.
      • dioskorides aby na pewno? 23.03.09, 13:32
        Czytam te komentarze i widze że komentarze pań raczej nie
        pozostawiają złudzeń i bez zagłebiania się w temat, sprawa jest
        prosta-daj se siana.
        Czy aby napewno ?
        Widac jak z miejsca podchodzisz pejoratywnie do jego działań,
        siedzenie przed netem jest głupie, pykanie w gierki też. No może i
        faktycznie łupanie w gry trudno zaliczyć do rozwijających działań,
        ale czy to taki problem, żeby sobie w to popykał kiedy ma ochotę?
        Nie bądźmy ambitni na siłę każdy czasem ma ochotę się odmóżdzyć
        zwłaszcza po ciężkim tygodniu
        Rzecz leży w częstotliwości, bo jeżeli facet faktycznie siedzi
        wiecznie przed kompem to rzeczywiście nie halo, ale jak ty też co
        weekend go wiecznie gdzieś ciągasz to mamy przegięcie w druga
        stronę.
        Też staram się nie siedzieć wiecznie przed kompem ale nie przeginam
        tez w druga stronę nie będę chory jak raz na jakiś czas spędze
        weekend na zwyczajnym błogim lenistwie zamiast latać po knajpach,
        robić imprezki, spraszać znajomych, chodzić na domówki czy
        przeprowadzac generalne porządki połączone z przemeblowaniem, bo sie
        znudziło. Czasy gdy weekend bez wyjścia był weekendem straconym u
        mnie już minęły.
        Zadaj sobie , ale rzetelnie, pytanie na temat częstotliwości twoich
        i jego działań i dajcie sobie troszkę luzu w swoich działaniach.
        • katastrofa4rp Re: aby na pewno? 24.03.09, 10:51
          No coz nie zapominaj ze tez bym chetnie porobila to na co mam ochote
          wtedy jak mam na to ochote. Ale: 3 dzieci, praca zawodowa, dom z
          ogrodkiem, pranie, sprzatanie, gotowanie- jak tego nie zrobie i bede
          czekala na jego pomoc to po tygodniu zginiemy w brudzie z glodu:)
          Sa priorytety, niestety sa to tylko moje priorytety i od 15 lat
          jakos moj nie zauwazyl ze jego pomoc jest niezbedna. On przychodzi
          zmeczony z pracy 30 minut po mnie i musi sie polozyc i poogladac
          wiadomosci. A ja juz w domu jestem w jego wyobrazeniu od wiekow i
          nie potrzebuje odpoczynku.
    • brak.polskich.liter Zamieniajac go na lepszy model n/t 23.03.09, 13:31

    • buraczana.lejdi Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 13:42
      Nie wiem jak sobie z tym radzic, ale moj chlop tez strzela fochy; wlasnie w
      sytuacji gdy mamy cos zrobic, jak mu mowie, ze wychodzimy sie spotkac z moimi
      znajomymi to on na to, ze go nie uprzedzilam duuzo wczesnije i ze on nigdzie nie
      idzie i sie boczy, a jak sam ma ochote gdzies isc to lezie i sie na mnie nie
      oglada:) niektorzy chyba taka maja nature
    • zeffi Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 13:53
      Jakbym czytała o swoim obecnym :/ jego bezustanne fochy doprowadzały mnie do
      szału. Olewam, są lepsze rzeczy do robienia.
    • mieciu452 Re: drogie Panie - a z fochami u kolezanki ? 23.03.09, 14:12
      kolegi. pytanie tez do facetow. zarowno, gdy jest tez tej samej plci.

      a wiec pan-pan, pani-pani.

      jesli znacie sie 2-3 lata i nagle kolega/-zanka zaczyna fochy walic, obrazac sie, to tez konczyc znajomosc ?
      • adikos Kobieta - ideał :) : ) : ) 23.03.09, 15:05
        Drogie panie :)
        Jestem facetem i czasami sobie zaglądam na forum,żeby zobaczyć co
        Was boli i jak się żalicie.I dalej nie potrafię Was zrozumieć:)Czy
        ktoś wogóle potrafi?!

        Najgłupsze rady oczywiście kobiety dają:"rzuć go" itp. itd.
        Tylko zastanówcie się także nad sobą czy Wy jakiś błędów nie
        popełniacie? Bo facet fochów od tak sobie nie robi...
        Ja się nie dziwię facetowi,że po tyg.pracy w weekend chce sobie
        polenichować...nie znam faceta,który by chciał ze swoją panną chasać
        w weekend parę godzin po supermarkecie!
        Pozatym nie musicie wszystkiego RAZEM zrobić bo to po czasie robi
        się bardzo nużące (znam to z autopsji).
        Facet nie każe Wam oglądać meczów piłki nożnej,siatkówki czy
        ręcznej.Dlatego nie każcie facetom iść na zakupy bo każdy jest
        dorosły i chyba sam potrafi z głową robić zakupy...no chyba,że
        kobieta żaląca się tutaj jest tzw.house wife:),czyli kobieta nie
        pracująca i licząca tylko na wypłatę swojego faceta:)

        Nikt nie jest idealny i Wy kobiety nie jesteście bezbłędnymi i
        nieskalanymi wzorami dla ludzi:)

        PS.Takie problemy się rozwiązuje między sobą,a nie pisaniem na
        forum...Gdybym ja przeglądając ten portal zauważył jakieś żale na
        forum to po prostu natychmiast bym powiedział:"Keep out me,girl"

        Zgodzę się tam z kimś powyżej...chyba swojego faceta nie
        uszczęśliwiasz w łóżku...:)
        • chomsterek Re: Kobieta - ideał :) : ) : ) 24.03.09, 11:11
          Zaraz zaraz, a te zakupy same się zrobią? Naprawdę wydaje Ci się, że ganianie po
          hipermarkecie z kalkulatorem w ręku to dla kobiety czysta przyjemność? Skoro
          wspólne zakupy są takie nużące, to dlaczego mężczyzna nie miałby się sam
          zatroszczyć o sprawunki? Czy wszystkie zajęcia związane z prowadzeniem domu
          muszą spadać właśnie na kobietę? (zwłaszcza jeśli oboje pracują).
          Każdy ma czasem ochotę poleżeć do góry brzuchem, ale niektóre sprawy same się
          nie załatwią. Cztery przemeblowania na miesiąc i cotygodniowe czyszczenie sreber
          szczoteczką do zębów to przesada, ale już obiad chciałoby się jeść codziennie,
          prawda?
          Zgodzę się, że takie sprawy należałoby omówić między sobą. Dobre planowanie
          przede wszystkim. Jeśli jednak facet dalej będzie stroił fochy, ewidentnie w
          celu uniknięcia wysiłku, to rozwiązanie widzę jedno - też przestać się starać.
    • aalula Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 15:13
      ja się rozwiodłam i jestem z facetem ktory mnie słucha a nie pierdzi w wyro cały
      weekend jeszcze fachowcy radzą żeby go zabawić, kretyni
    • amira43 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 15:21
      kobieto,masz "anioła" w domu,nie chce wyjsc,idz sama;DDD kup sobie jakas
      fajna bielizne,umow z kolezankami na plotki,idz do kina,kosmetyczki:-D
      facet chce troche "intymnosci",badz łaskawa uszanowac to:-)
      • zigzac1 Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 16:30
        Szalg czlowieka moze trafic....
        Do wszystkich moralistów, oceniaczy kobiet, wielbicieli nieporzadku - czytac prosze dokladniej!
        Foch to przypadek nastepujacy :
        RObimy razem plany, kazdy zajmuje sie swoimi obowiazkami. Ona zazwyczaj zajmuje sie planowaniem domowym, bo lepiej to kobietom wychodzi.
        Dochodzą do wniosku (wspolnie), że należy usunąć z podlogi kable, bo ich male dziecko zaraz zacznie raczkowac.
        (BTW - do tych, ktorzy twierdza, ze kobieta siedząca z malym dzieckiem w domu nie pracuje - wypchajcie sie. Sprobujcie sami.)
        FAcet patrzy na kable i stwierdza, ze to zrobi. Nie ustala terminu. ALe dwa kobiety jasne jest, ze trzeba o zrobic zanim dziecko zacznie raczkowac.
        Mija miesiac - kobieta zazwyczaj czeka i nic nie mowi. Potem zadaje pytanie. I wtedy zaczyna sie klasyczny meski FOCH.
        Meżczyzna uznaje, ze sie go molestuje, narzuca mu terminy. KObieta mowi, ze tylko pyta, ze jesli on nie ma weny, to ona to zrobi.
        Nie - mowi Facet. Ja zrobie,zrobie. ale juz jest obrazony. I nastepuje eskalacja tej sytuacji, ktora owocuje tym, ze on to w koncu robi, ale jest wsciekly, dziecko juz dawno o kable zaczepia, zrzuca przedmioty. A facet wypomina cala sytuacje, jak to byl zmuszany, przez koejne miesiace. To jest FOCH.
        I niech sobie gra w gierki, nic nie robi i ma wolnz czas. Ale jak sie zobowiazal, to niech zrobi. A nie sie obraza.
        • scarlett.o-hara Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 25.03.09, 14:30
          zgadzam się w 100O%
    • grzes510 Sluchaj, z mojego doswiadczenia to............. 23.03.09, 15:53
      powaznie, wyglada na to, ze leczy te kompleksy, dobrze,
      kompleksy......jesli wiesz o jakie kompleksy chodzi, dostrzegasz je,
      to pokaz mu, ze dla Ciebie to bez znaczenia, ze te niby jego
      kompleksy, problemy...to moze cos nieúpotrzebnie wyolbrzymianego,
      postaraj sie...bo inaczej bedzie sie mozna zastosowac do brutalnie
      realnego komentarza "TYTUSA_FLAWIUSZA" na poczatku watku, pozdrawiam.
      • ferro2 Re: Sluchaj, z mojego doswiadczenia to........... 23.03.09, 15:58

    • samson.miodek Re: jak radzić sobie z fochami faceta? 23.03.09, 16:56
      NAlezy porozmawiac i ustalic pewne sprawy.Koles moze byc typem ze
      zapomina i nalezy mu przypomniec o pewnych sprawach ktore sie
      wczesniej ustalilo.I czy korona ci z glowy spadnie jak we czwartek mu
      przypomnisz ze macie do zrobienia to i to na weekend i czy o tym
      pamieta?
      Jak koles chce ciebie tez troche ustawic to warto sie zastanowic czy
      nie moznabyloby sie odrobuine zmienic, bo w sumie moze to jemu
      przeszkadzac, a jak tobie dana zmiana nie bedzie przeszkadzala to
      wyjdzie waszemu zwiazkowi na lepsze i moze o kilka mniej fochow
      bedziesz miala.
      A jak jednak bedzie dalej strzelal swoje fochy to moze jest to znak
      dla ciebie ze jestes niereformowalna, on takze i wasze drogi sie
      wlasnie rozchodza i nie ma sensu sie meczyc we wlasnym towarzystwie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja