zosia_sa_mosia
25.03.09, 15:21
Nie wiem czy dobrze robię wybierając akurat to forum, bo tu różne rozmowy są
prowadzone, ale najbardziej mi zależy na męskiej poradzie, dotyczącej męskiego
problemu.
Dopiero po dwóch latach mój mężczyzna przyznał się że ma problem w toalecie,
tzn. krwawienie z odbytu. Nie są to przelewki, więc po wielkich namowach
poszedł do gastrologa. Dostał tabletki i coś się uspokoiło.
Teraz odkryłam, że znowu coś się dzieje - ma początek wypadania odbytnicy. W
praktyce wygląda to tak, że odbyt po zrobieniu potrzeby się nie zamyka i
wycieka płyn.
Doskonale wiem, kiedy ma ten problem, bo spóźnia się do pracy, zmienia
bieliznę, chodzi nerwowo po mieszkaniu, czasem „odwołuje” nasz seks. On to
bagatelizuje i mówi, że tylko raz-dwa razy w tygodniu ma taką sytuację.
Nie wiem jak go przekonać, żeby poszedł do lekarza - to się leczy opeacyjnie.
Jestem świadoma, że jest to bardzo delikatny temat, wstydliwy i trudno
przyznać się, że ma się problem z odbytem. Ale jeśli nie będzie tego leczył,
będzie coraz gorzej. Nie chcę czekać kolejnych dwóch lat, aż pójdzie do
lekarza, bo już mi się nowotwory jelita grubego śnią po nocach.
Jakie racjonalne argumenty mu przedstawić, aby poszedł do lekarza? Nie chce go
dotknąć, a wiem, że drażni go ten temat. Ma 34 lata i jest to zdecydowanie za
wcześnie na takie problemy.