Czy to moga byc sygnały, że on zdradza?

    • madmanu Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 01:14
      Jeśli facet jest nagle strasznie rozkojarzony, to znaczy, że zapragnął jakichś
      zmian, a w temacie zmieniania jest zupełnie zielony- tzn. może Cię nie zdradza,
      ale co najmniej chce odejść.
    • misiu-1 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 08:55
      Nie macie ślubu, więc właściwie o jaką zdradę chodzi? Facet miał jedną kochankę
      (i dwoje z nią dzieci), teraz ma drugą. Jedyna jego powinność, to utrzymanie
      dzieci. Zobowiązaniem do wierności jest właśnie ślub. Nie zgadzałaś się na to,
      więc świadomie zadziałałaś na rzecz nietrwałości waszego związku i możliwości
      zakończenia go z dnia na dzień, z woli dowolnej ze stron.
      • viviene Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 08:58
        ślub nie jest żadną gwarancją,masz Misiu błędne pojęcie,niestety
        i dziwię się ,że są jeszcze tacy co myślą w ten sposób.
        • misiu-1 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:05
          Dziwić się sobie możesz, ile chcesz. Pewną jest rzeczą, że ślub daje daleko
          większą gwarancję niż brak ślubu. Jak kupujesz mieszkanie, to zawierasz akt
          notarialny, prawda? A po co? Nie można byłoby tego załatwić na gębę?
          • viviene Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:11
            partnerstwo to nie zakup,reklamacji się nie przyjmuje.
            To szacunek,odpowiedzialność,zaufanie itd. jak ktoś tego nie pojmuje
            nie jest w stanie stworzyc żadnego związku czy to ze ślubem czy bez.
            • misiu-1 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:31
              viviene napisała:

              > partnerstwo to nie zakup,reklamacji się nie przyjmuje.
              > To szacunek,odpowiedzialność,zaufanie itd. jak ktoś tego nie pojmuje
              > nie jest w stanie stworzyc żadnego związku czy to ze ślubem czy bez.

              Takich dyrdymałów lewicowa myśl społeczna wymyśliła sporo i zadbała o to, żeby
              duża część ludzi przyjęła je za własne. Chcesz w nie wierzyć, to sobie wierz.
              Przy zakupie domu też mogłabyś się powoływać na szacunek, odpowiedzialność i
              zaufanie, i że jak ktoś tego nie pojmie, to nie jest w stanie dokonać żadnej
              transakcji, czy to z umową na piśmie, czy nie.
              • viviene Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:39
                gdyby ślub był gwarancją czegokolwiek,liczba rozwodów z powodu
                zdrady równałaby się 0.
                owszem jest zabezpieczeniem,dzieci,majątku itd.jednak żaden dokument
                nie zagwarantuje,że nie zdradzi się partnera,wiesz o tym tak dobrze
                jak ja.
                • misiu-1 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:50
                  viviene napisała:

                  > gdyby ślub był gwarancją czegokolwiek,liczba rozwodów z powodu
                  > zdrady równałaby się 0.

                  Gdyby prezerwatywa była gwarancją czegokolwiek, to liczba [niechcianych
                  dzieci/zakażeń HIV] byłaby równa 0. Czy to oznacza, że nie ma znaczenia - z
                  prezerwatywą czy bez?

                  > owszem jest zabezpieczeniem,dzieci,majątku itd.jednak żaden
                  > dokument nie zagwarantuje,że nie zdradzi się partnera,wiesz o tym
                  > tak dobrze jak ja.

                  Ale w wysokim stopniu zmniejsza ryzyko. Zwiększa też szansę naprawy tego, co się
                  zdradą zepsuło.
    • nikita70 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:02
      Dziewczyno jestes niesamowita a ten facet to zwykla swinia nie
      obrazajac swini . Kazdy ma potrzeby , ale faceci prawdy nie powiedza
      tego bądź pewna .A to co mowisz wystaczy i po co szukac wiecej oznak
      zdrady.Bo ona niestety ale jest i uwierz mi wiem co mowie
      • viviene Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:03
        też tak myślę.
        • viviene Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:04
          nie można uogólniać ale w większości przypadków,związków,
          zdrady były,są i bedą.
    • nikita70 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 09:21
      Faceci to samce zrozumiale , ale tacy faceci to ludzie bez
      kregoslupa , jedynym ich kregoslupem a moze jego brakiem jest ich
      wlasny czlonek. Sory ale to nie jest czlowiek i to akurat nie
      pozostawia wątpliwosc a czy slub jest czy nie to nie ma
      znaczenia .Slub to potem wiecej problemow przy rozwodzie szkoda
      tylko Twojego cierpienia bo czy powie czy nie powie co za roznica i
      tak cierpienie jest takie samo , chyba ze inaczej podchodzisz do
      uczuc , ale z tego co pisalas to wątpie jestes normalna zdrowa
      kobieta i matka zaslugujaca na czlowieka nie na przedluzony kregoslup
    • leeloo2002 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 05.04.09, 23:33
      Noemi,

      Udaj załamanie nerwoer i zażadaj aby to on na full zajął się dziećmi przez 2-3
      tygodnie. To znaczy żeby on sam został z niemi w domu, Ty gdzieś wyjedź.
      Na razie mu się wydaje że nie ma zobowiązań wobec dzieci bo ty na full sie nimi
      zajmujesz. A tak nie jest.
      Ta Pani też o tym nie pamięta
      Ta sytuacja powinna nim potrząsnąć.
      Jeśli upewnisz się że Ta Pani jest jego kochanką możesz uprzykrzyć jej życie:
      spreparować niewybredne ulotki z podaniem do niej numeru telefonu, są rózne metody.
      Nie bądź bierna, bądź jak czołg.
    • oliweczka81 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 12:40
      a co myślicie o zdradzie internetowej??
      siedzenie na czatach, wysyłanie zdjęć i takie tam???
      • jakaja72 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 22:14
        Mega związków rozpadło sie własnie przez "takie tam"...
        Przykre,ale prawdziwe...niestety:(
    • r.ob Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 12:41
      Napewno zdradza .Szukaj sobie juz innego .hehe
      • oliweczka81 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 12:51
        ale nie chodzi mi o spotkania w realu z tymi osobami, tylko czatowanie,
        • rachela25 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 12:54
          Uważasz że pisanie z kimś o seksie to zdrada ? hahahahaha
          • oliweczka81 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 06.04.09, 12:57
            właśnie tak uważam, jeśli ktoś z kimś się wiąże to są pewne granice
            • kinia72 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 11.04.09, 13:06
              kobieto - autorko wątku
              jesteś z facetem będąc jeszcze młodą kobietą - jesteście oboje młodzi
              i nie sypiacie ze sobą z przyczyn
              fizycznych jak piszesz
              przyczyny mogą być różne i trzeba coś z tym robić - jeżeli nie da
              sie jak sobie to wyobrazasz? zycie młodych ludzi w zwiazku bez
              seksu???
              jak długo
              nie sypiasz z nim
              chcesz wiedziec jak piszesz czy ma kochankę a jezeli tak to co?
              zgodzisz się z tym... czyzby??

              jezeli facetowi zalezy na tobie i dzieciach, jezeli kochał cie i
              moze kocha a kocha tez moze dzieci to jest w kropce
              bo byc moze nie wyobrazał sobie takiego związku i nie chce zyc jak
              zakonnik (a i Ci mają czasami bardziej rozbudowane życie)
              z jednej strony chcesz zeby był z tobą , nie jest Twoim męzem i to
              ze jak piszesz "podatkowe plusy" są to są niewspólmierne z minusami
              dla ciebie z powodu braku tego ślubu

              tak czy inaczej to tylko kwestia czasu ze twoj związek umrze
              smiercią naturalną i facet odejdzie
              ty zas zostaniesz sama z dwóją nieślubnych dzieci (to akurat nie
              musi byc problem ale moze dla niektorych jest) i bez mozliwosci
              znalezienia faceta - bo jaki facet chce byc w związku z kobietą bez
              zadnego seksu? juz pomijajac kwestię dzieci - albo gej albo ten
              który sam ma problemy i bedziecie zyc na etapie "braterstwa" a nie
              związku pomiedzy kobietą i facetem

              z jednej strony chcesz z nim byc i aby był Twoim panem do płacenia
              rachunków, dzieci (owszem ma dzieci i z pewnościa jezeli je kocha to
              czuje sie bardzo odpoweidzialny za nie i bardzo mu współczuje jezeli
              jest w takiej kropce)
              ma znosic twoje nastroje, fanaberie, zycie z tobą
              z drugiej ma prowadzić podwójne zycie mając kochankę( a jezeli sie
              zakocha ? albo juz zakochał?? - nawet ci ktorzy znajdują takie
              rozwiązania - ci faceci to tez ludzie którzy chcą miłości i
              normalnego związku
              ja nie twierdze ze seks jest najważniejszy - i nie popieram zdrad
              ale uwazam ze we wszystkim wskazana jest jakas normalność i normalną
              rzeczą w związku pomiędzy kobietą i facetem jest seks - a jeżeli go
              nie ma to poszukanie przyczyn i rozwiązań
              wiadomo ze masz małe dzieci i ze ciąża, karmienie itp. ale tez w tym
              czasie mozna kochac sie z facetem na tysiace sposobów bez uzycia tej
              czesci ciała o ktorej piszesz - nie chcac napisac jaki masz fizyczny
              problem i ze to jego wina? (chyba nie pociął cię tam? bo tu jeszcze
              jego o to oskarzasz)

              wiadomo ze zycie nie jest łatwe
              ale naprawde współczuje facetom -
              muszą być jak to tu jeden napisał tymi od płacenia, zamiatania,
              zrobienia dziecka i bycia - i finito - a małego chyba wrzucać w
              kompa...:((

              jak pisałam seks nie jest najwazniejszy ale jest częscią związku i
              bliskosci pomiedzy ludzmi - zycie w związku bez seksu to nie
              zwiazek - tylko utrzymywania atrapy gdzie facet robi za kogos w
              stylu dobrego wuja czy ojca ktorzy płaci za dach nad głową,
              sprzątanie i dzieci ktore jakims cudem udało mu sie zrobić

              wiec teraz nie masz czasu na zastanawianie sie nad zosiami tylko nad
              tym co zrobic z całym zwiazkiem i swoim (problemem technicznym)...

              kobiety czesto sie zasłaniają - ja sprzątam ja gotoje, ja zajmuje
              sie naszym dzieckiem itp - i co z tego? taka jest kolej rzeczy -
              kobiety robią jedne rzeczy faceci inne - czasami dzielą się
              niektórymi obowiązkami
              ale takie gadanie i potem obarczanie winą tylko faceta za cos
              przypomina mi tylko gadanie matek ze ich syn nie umie gotowac a
              niedopuszczanie go od dziecka do kuchni nawet na zrobienie herbaty

              ogolnie twoj zwiazek jezeli nie zmienisz czegos legnie w gruzach a
              ty jak wyzej zostaniesz sama z dziecmi
              facetowi wspolczuje bo pewnie wtedy bedzie mial opinie sku...e...la
              ktory zostawil biedna kobiete i potomstwo a ty postarasz sie o to
              zeby takim skurww.. byl tez w oczach swoich dzieci


              tak jak tu juz jedna pani pisała ze "wykryła" ze on ją zdradza itp.
              owszem nie popieram zdrad - ale wy kobiety nie dajecie facetom tego
              czego same potrzebujecie a potem macie pretensje wyzywajac inne
              kobiety od kkk. tylko dlatego ze sa czy proboja z jakims facetem
              (niestety waszym byłym) byc szczesliwe w miare w normalnym związku
              wpierw spojrzcie na siebie a potem robcie z tych facetow jeleni
              • jakaja72 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 13.04.09, 21:35
                Hmmmm......pouczające:)Ale musze przyznać że dużo w tym prawdy co
                piszesz kinia72
                Zdrada nie bierze się z niczego....jest skutkiem braku czegoś w
                danym związku i to nie podlega żadnej dyskusji...
              • whenshewasgood Kinia72 - swietny post! 21.04.09, 11:37
                Podpisuje sie pod tym, co napisalas. Dla mnie ten "zwiazek" to juz
                teraz fikcja. Chociaz tez nie popieram zdrady jako rozwiazania
                problemow, to nie dziwie sie, ze facet doszedl do wniosku "to nie
                tak mialo byc". Nawet jesli mial super zacne intencje na poczatku
                zwiazku, to to, w co ten zwiazek ewoluowal, moglo przerosnac jego
                nocne koszmary - zero seksu, poczucie winy ze "to przez niego nie ma
                seksu", dwojka dzieci z czego jedno wymagajace ekstra opieki,
                samodzielne utrzymywanie 4-osobowej rodziny... OK, rozumiem, ze
                zycie pisze takie (i gorsze) scenariusze, ale po to jestesmy w
                zwiazku, zeby przejsc przez zycie z usmiechem, a nie tylko
                obciazeniem.

                Ktos juz to napisal - dla mnie znaczace jest jak Autorka sie
                podpisuje: nie "zakochana-w-partnerze" ani "crazy-for-him",
                ale "mama-dwojki". Moze wlasnie taki jest Twoj stosunek do tego
                zwiazku? Moze jemu brakuje poczucia, ze jest dla Ciebie wazny jako
                mezczyzna, a nie tylko jako platnik rachunkow? Moze tego szuka na
                zewnatrz? No i co z tego czy sie przespal z inna czy nie - jesli
                Wasze relacje, cieplo, intymnosc, poczucie ze sie jest kochanym i
                pozadanym - jesli to nie istnieje, to jaka Ci robi roznice, czy on
                spal z inna?

                Moim zdaniem, zamiast sledzic go i zadreczac siebie, powinnas
                zastanowic sie, czego Ty faktycznie chcesz od niego i Waszego
                zwiazku. Jesli Ty chcesz byc wylacznie "mama dwojki", to juz lepiej
                sie rozstancie, niech on placi alimenty (w koncu placi i teraz, wiec
                co za roznica), i daj mu szanse na zbudowanie prawdziwego zwiazku,
                dajacego szczescie i poczucie spelnienia obojgu partnerom.
    • Gość: kochammojegomisia Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 07:35
      Jeśli nie prowokujesz i to co piszesz to prawda to pogadaj z gościem albo wybij
      klina klinem. Pozdrawiam poświątecznie:)

      ----------------------------------------------------
      "Dlaczego Pan Bóg najpierw stworzył Adama/meżczyznę/?Bo musiał zaczynac od zera";-)
    • szyszeczka_234 Re: Czy to moga byc sygnały, że on zdradza? 16.04.09, 18:27
      Mamo dwojki.

      Przykro mi, ale rzeczywiscie wyglada na zosie.
      Moim zdaniem, to:

      1) nieprawda, że "jak zdradza to znaczy ze nie kocha, a wiec nie ma o co walczyc" - bo takie mniej wiecej zdanie gdzies w dyskusji sie pojawilo. Moze byc tak, ze on sam w tym momencie nie wie, czy kocha czy nie, jesli nie bedziesz walczyc, a zosia tak, to przegrasz walkowerem. Walczenie o niego to teraz Twoja jedyna szansa, bo moze sie okazac, ze strategia "przeczekania" zaowocuje tym, ze on po prostu Cie/Was zostawi i zacznie nowe zycie z zosia.

      2) to, ze rzadko sie kochaliscie, moze byc co najwyzej JEDNA Z PRZYCZYN zwrotu "ku zosi". Wydaje mi sie, ze choroba Waszego dziecka mogla takze byc czynnikiem stresujacym i zwiekszajacym jego chec ucieczki. Stwierdzenie "okazja czyni zlodzieja" byloby tu chyba takze adekwatne. Zdrada po prostu sie zdarza i jest wieloczynnikowo uwarunkowana - wiec nie obwiniaj sie przesadnie. W tej sytuacji to jednak on jest winny i nie daj na siebie zrzucic odpowiedzialnosci.

      3) Zgadzam sie, ze Twoja reakcja, zeby byla skuteczna, powinna byc "halasliwa i stanowcza", ale jednoczesnie chyba szczera. To znaczy raczej mow mu co widzisz i czujesz, krzycz ze sie nie zgadzasz, niz wynajmuj detektywow. Niech wie, ze nie wierzysz w wypadki na drogach i kolejne reklamowe smsy, skoro to reklama, niech pozwoli Ci odczytac smsa, ktory wlasnie przyszedl. Takie traktowanie wydaje mi sie bardziej powazne...

      A gdyby sie okazalo, ze on chce byc z Toba, Ty z nim, ale sam fakt zdrady jest dla Was trudny i stoi miedzy Wami (choc piszesz, ze to Cie nie dotyka, moze sie okazac, ze trudno Ci sie bedzie z tym pogodzic), warto moze byloby wybrac sie na dobra terapie malzenska.

      Ten link byl juz tu wklejany, ale moze przeoczylas. Ten artykul wydaje sie byc komentarzem profesjonalisty do Twojego przypadku - wlacznie z radami jak reagowac:
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53664,1626405.html
      Bardzo mi przykro ze tak Wam sie podzialo.
      Mysle, ze zawsze warto walczyc.
      Trzymam kciuki! I przepraszam ze taki elaborat napisalam ;)

      Pzdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja