majula06
03.04.09, 11:07
Nie gderam, nie mam focha, nie boli mnie głowa:-) czyt. chętna
jestem zawsze do seksu, inne sprawy jak pyszne gotowanie,
posprzątanie również (bo tylko ja umiem niestety więc nie "męczę"
męża tym robótkami) On biedak wraca taki zmęczony z pracy ,że nie ma
siły ani ręką ani nogą ruszyć, rozmawiać też nie bo w pracy rozmawia
( więc nie przeszkadzam, nie zaczepiam) nie mówiąc o jakiś wyczynach
łóżkowych. Obalam mit!,że to kobieta jakaś zmora nie chce seksu, ja
chcę , myślę ( jak to mądrzy powiedzieli z dużą częstotliwością ,
kilkanaście razy na dzień)- chyba jakaś nienormalna jestem , prawda?.
Konkluzja jest taka,że wychowuję czyt. "siedzę" w domu 3 dzieci,
ukończyłam studia , staram się prowadzić firmę , i mam przeogromną
ochotę i gotowość na seks , ale mąz zmęczony więc ja robiąc to
wszystko jestem już trupem.