Bóg się pomylił,że jestem kobietą!

03.04.09, 11:07
Nie gderam, nie mam focha, nie boli mnie głowa:-) czyt. chętna
jestem zawsze do seksu, inne sprawy jak pyszne gotowanie,
posprzątanie również (bo tylko ja umiem niestety więc nie "męczę"
męża tym robótkami) On biedak wraca taki zmęczony z pracy ,że nie ma
siły ani ręką ani nogą ruszyć, rozmawiać też nie bo w pracy rozmawia
( więc nie przeszkadzam, nie zaczepiam) nie mówiąc o jakiś wyczynach
łóżkowych. Obalam mit!,że to kobieta jakaś zmora nie chce seksu, ja
chcę , myślę ( jak to mądrzy powiedzieli z dużą częstotliwością ,
kilkanaście razy na dzień)- chyba jakaś nienormalna jestem , prawda?.
Konkluzja jest taka,że wychowuję czyt. "siedzę" w domu 3 dzieci,
ukończyłam studia , staram się prowadzić firmę , i mam przeogromną
ochotę i gotowość na seks , ale mąz zmęczony więc ja robiąc to
wszystko jestem już trupem.
    • polska_potega_swiatowa nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:12
      gratulacje dla meza, bo wielu facetow konczy z kobieta ktora jest
      zona (jego kochanka) tylko na samym poczatku, potem zamienia sie w
      matke. Nie, nie zeby cos bylo nie tak z byciem matka, ale
      zaniedbywanie meza na rzecz dzieci nie wychodzi nikomu na dobre.
      • majula06 Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:15
        Tobie brakuje zwojów mózgowych bo nic nie zrozumiałeś z tego co
        napisałam .
        • polska_potega_swiatowa Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:21
          ze niby co...? Wydaje ci sie ze ty bedac kobieta ktora chce seksu
          powinnas miec zagwarantowany seks kiedykolwiek sobie tego
          zapragniesz?

          Moze rzeczywiscie masz racje, powinnas byc mezczyzna, wiec cierpisz
          tak jak wielu mezczyzn ktorzy chca wiecej seksu, a dostaja go tylko
          wtedy gdy zona ma humor, gdy nie ma okresu, gdy jest w dobrym
          nastroju, gdy wszystkie sprawy sa zalatwione, gdy czuje sie piekna
          itd.

          Teraz wiesz co to znaczy byc mezczyzna :)
          • majula06 Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:27
            Czyli jego brak chęci muszę akceptować a mojej chęci on nie musi?
            ale rozkosznie ...
            • polska_potega_swiatowa Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:37
              majula06 napisała:

              > Czyli jego brak chęci muszę akceptować a mojej chęci on nie musi?
              > ale rozkosznie ...

              Mezczyzni ktorzy mowia kobiece ze "ona cos musi" sa osadzani
              za "szowinizm"...Wiec dlaczego on mialby cos musiec, podczas gdy
              kobiety nie nic nie musza?

              Napewno wiele razy slyszalac, kobiety zle jak osy, ktore siadaly na
              mezczyznie ktory skarzy sie ze zona nie chce mu dawac czesto...No
              coz tym razem to my mezczyzni nie mamy dla ciebie wspolczucia...
              • majula06 Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:40
                gdybym potrzebowała współczucia to w innej formie byłby mój post.
                • modrooka Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:44
                  Wiesz, jak już słusznie zauważyłaś wcześniej, "potędze" brakuje kilku zwojów i
                  jest naszą pocieszną forumową maskotką, którego zdanie się nie liczy. Nie warto
                  z nim dyskutować
                • polska_potega_swiatowa Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:51
                  majula06 napisała:

                  > gdybym potrzebowała współczucia to w innej formie byłby mój post.

                  podzielilas sie z nami swoim problemem, to ja naturalnie napisalem
                  co o tym sadze. No coz, masz problem podobny do tego ktory ma wielu
                  mezczyzn, to jedno jest pewne :)

                  A jak rozwiazac ten problem? Chyba nalezy tobie posluchac rady jakie
                  daja kobiety mezczyznom w podobnych przypadkach; "moze go nie
                  krecisz", "moze seks z toba jest nudny". itd, itp.

                  Natomiast rada odemnie, zrob tak jak robia mezcyzni, gdy zona im nie
                  daje; masturbacja, lub znajdz sobie kochanka :)
                • piotr.kowal Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 12:27
                  w zasadzie to nalezy Wam się współczucie , bo w parze najwazniejsze
                  jest zgranie się. Zależy ono nie tylko od chęci, ale również od genów
                  Ty maswz większe, mąż mniejsze...da sie to nadrobic , gdy róznica
                  potrzeb jest nie za duża, ale z tego co piszesz , to ona musi byc
                  wielka. Nie wierzę ,że znajdziesz mężczyznę potrafiącego Cie
                  zaspokoić przy kilkunastorazowych na dzień zabawach. Musiałabys mieć
                  męski harem.

                  P
                  • majula06 Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 13:56
                    istotnie jest wielka... mąż chce najwyżej raz na dwa miesiące a ja
                    drogą kompromisu chciałabym minimum dwa razy w tygodniu ( oczywiście
                    częściej byłoby super), realnie nasze potrzeby chyba się nie
                    pokryją, jest to niemożliwe.
                    • piotr.kowal Re: nie Bog sie nie pomylil... 04.04.09, 11:13
                      Widzę,żeś normalna kobieta .... miom zdaniem to Twój mąz powinien
                      się zmienic,jeżeli nie chce stracić małzeństwa. A może, skoro on
                      taki nieochotny,to ma kogos na boku? Wiesz jak jest z chłopami. Taki
                      nie poudaje ochoty, bo po prostu mało kto po seksie jest w stanie
                      ponownie i to w krótkim czasie podjąc się dzieła.Nie da się, a
                      zawsze to lepiej zwalić na cięzką pracę.

                      A Ty?
                      Albo uschniesz i w końcu klepa Ci odbije, albo musisz znaleźć sobie
                      inne frapujące zajęcie , które pochłonie Cie całkowicie.

                      Albo kochanek, ale to praktycznie koniec małżeństwa...ale bez
                      zaspokojenia potrzeb to też koniec. Koniec końców wypalisz mu ,że
                      nie jest mężczyzną, bo nie potrafi zaspokoić własnej kobiety.
                      Jak rozumny , to pójdzie po rozum do głowy....

              • modrooka Re: nie Bog sie nie pomylil... 03.04.09, 11:42
                No
                > coz tym razem to my mezczyzni nie mamy dla ciebie wspolczucia...

                A od kiedy Ty jesteś bohaterem zbiorowym i to w dodatku gatunku "Mężczyzna"?
    • kolo.r Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 12:42
      Dlaczego Bóg się poomylił? Nie ma na świecie kobiet z potrzebami powyżej przeciętnej?
      Ale swoją drogą nie rozumiem dlaczego nie rozmawiasz ze swoim mężem nawet jeśli jemu się nie chce bo jest zmęczony. Raczej nie da się przeżyć wspólnie wielu lat a tym bardziej wychować dzieci w atmosferze ukrywanych pretensji i potrzeb którejś ze stron.
      Najprościej - powiedz mężowi żeby zmienił pracę na mniej wyczerpującą. ;)
      • majula06 Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 13:53
        ale to wszystko proste.
        • kolo.r Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 14:17
          Na pewno nie przekracza możliwości dorosłych ludzi.
    • lacido Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 13:56
      jedna jaskółka wiosny nie czyni ;)
      • qlenka Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 15:12
        jak można żyć ze sobą i nie rozmawiac " bo to męczące"??? ...przykre takie
        życie.. wspolczuje, ale jednak potega czy cos ma racje-albo masturbacja,
        zmniejszenie popedu albo kochanek pomoze.

        chyba ze Pani porozmawia z Mężem powaznie, ze takie zycie bez seksu Pani nie
        odpowiada, przeciez Państwo to dorosli ludzie prawda? lepiej teraz porozmawiac,
        niz potem rozwodzic sie, bo pozycia małżeńskiego nie było...
        pozdrawiam
        qlenka
    • poprioniony Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 03.04.09, 17:45
      Skonczylas truc? To teraz wypie...j.
    • rachela25 Re: Bóg się pomylił,że jestem kobietą! 05.04.09, 13:38
      Ludzie to mają problemy. Znajdz sobie kochanka a wszyscy będą
      zadowoleni
Inne wątki na temat:
Pełna wersja