Dodaj do ulubionych

dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej?

12.04.09, 23:23
Dlaczego? Dlaczego mają mniejsze szanse na wartościowego faceta, na nie
ocenianie ich po wyglądzie.
Dlaczego mężczyźni sie boją takich kobiet, podejść porozmawiać, a jak już się
znajdą to zwykłe du.ki które zaliczyć chcą albo pokazać się z "taką" a z
czasem jak zdobędą to szukają kolejnej zdobyczy.
Mam za sobą złe doświadczenia, chciałabym w końcu spotykać fajnych normalnych
inteligetnych mężczyzn, tylko że Oni albo są zajęci albo ...
nie wiem co już albo.
Wyrzuciłam swoją chwilową frustrację. Dziękuję.
Pozdrawiam normalnych fajnych mężczyzn i to by było na tyle na dziś :-/
Obserwuj wątek
            • amus00 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 13:37
              Ehh... atrakcyjne kobiety zazwyczaj mają (przynajmniej podświadomie) przekonanie
              o własnej wartości i dlatego stawiają wymagania i bardzo niechętnie rezygnują ze
              swoich własnych fanaberii.
              Ironicznie nierzadko jest tak że wybierając zbyt długo dokonują wyboru
              najgorszego z możliwych... :)
                    • zamysleniee Re: dlaczego atrakcyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 22:23
                      Zaczynając pisac ten post, miałam na myśli również to co zaobserwowałam dookoła,
                      a nie wyłącznie moją osobę.
                      Ataków wiele odpartych, wiele nie ale fakt, czytając niektóre odpowiedzi
                      mężczyzn , to powiem jedno: tylko pozazdrościć ( w pozytywnym słowa znaczeniu)
                      że ich wybranki mają takich "błyskotliwców" w domu, a jak są wolni to
                      szczęsciary te które ich spotkają. Lubie pewną zadziorność w ludziach. Powiem
                      więcej , ciekawa lektura. Kobiety mnie teraz pewnie zabiją ale na FK chyba nie
                      byłoby, aż "takiego twórczego" odzewu. :-)
                      Pozdrawiam tych normalnych, nie wydziwiających i mówiacych prosto z mostu, ale
                      jednak z kulturą. (nie wszyscy....) ;-)
                      Dobrej nocki.
                        • losos_norweski Odpowiedz do pierwszego postu 15.04.09, 00:29
                          Problem lezy w charakterze. Osoby mniej atrakcyjne zdaja sobie sprawe ze swojej niedoskonalosci i pracuja nad swoim charakterem. Wiedza, ze nie beda mieli niczego jesli na to nie zapracuja. Ucza sie sluchac innych, dzielic sie, isc na kompromisy i wiedziec kiedy
                          trzeba byc stanowczym. Osoby atrakcjne zwykle maja wianuszek pochlebcow, ktorzy zrobia co sie zechce. Zwieksza to konkurencje miedzy nimi co prowadzi do podniesienia jakosci uczynkow (sponsorowane wypady na mazury, w gory, koncerty). U adorowanej osoby podnosi to poziom "brania" i obniza "dawania" (duza podaz). Oczywiscie niczego to nie uczy a dodatkowo uzaleznia od bogatych kompanow co w przyszlosci prowadzi do podswiadomego wybierania takich ludzi. Krecimy sie wiec w swiecie darmowych imprezek. W koncu adoratorzy znudzeni odchodza do bardziej przystepnych partnerow a piekna lala zostaje sama i zastanawia sie co jest zle. Oczywiscie wina nie lezy po jej stronie, faceci sie jej boja itepe, itede. Ale faceci wiedza co robia, spotkali w swoim zyciu juz takie piekne lale i wiedza jak to sie moze skonczyc, jak nie masz kasy i nie bedziesz w okol niej latac jako lokaj to mozesz spadac. Szanse maja pewne siebie dupki nastawione na szybki numerek. Oni moga sobie pozwolic na robienie z siebie pajaca przez pare tygodni, pewnie maja kilka takich na raz wiec nie musza wychodzic z roli. Oczywiscie teraz zmienic sie na bardzie "partnerska" osobe bedzie trudno.
                      • leszko Re: dlaczego atrakcyjnym kobietom jest trudniej? 15.04.09, 10:57
                        Nie znam Cię i trudno mi założyć, jakie naprawdę kryteria stosujesz
                        do definicji "atrakcyjności". Dla mnie atrakcyjna kobieta, to kobieta
                        inteligentna, ładna, ambitna - w żadnym razie kura domowa i na pewno
                        nie pusta.
                        Dlaczego jest Wam trudniej? Sądzę, że faceci boją się kobiet
                        ambitnych, robiących karierę, na dodatek atrakcyjnych fizycznie.
                        Obawiają się, że taka kobieta ma duże wymagania i nie będzie łatwo im
                        sprostać. Zresztą, to poniekąd prawda, trudno przeciętnemu facetowi,
                        który dzisiaj rzadko ma gdzie uczyć się wzorów męskiego zachowania
                        /tata nie ma czasu, w przedszkolach i szkołach same Panie/, żeby miał
                        naprawdę poczucie własnej wartości i potrafił postępować z
                        kobietami...
                        Ale nie odpuszczaj, warto poczekać, żeby potem za bardzo nie żałować
                        :)

                    • ardzuna Re: bo są przemądrzałę 14.04.09, 23:50
                      piotrvs napisał:

                      > hmmm, ja nie znam nikogo kto tak mówi, jestem zgorszony. To
                      > powiedzenie regionalne czy środowiskowe?

                      Czy regionalne, czy środowiskowe, nie wnikałabym w to nadmiernie.
                      Konkluzja jest jednak taka, że poznasz po tym powiedzeniu prymitywa.

                      Drugi wyróżnik prymitywa - powiedzenie "bułkę przez bibułkę"
                      (macantom nagorękim bibułka oczywiście przeszkadza, drazni ich i
                      jątrzy).
          • nik-jednorazowy toż własnie to samo chciałem napisać :D badjuk 15.04.09, 08:17
            opowieści o tym że mężczyźni boją się atrakcyjnych kobiet to tylko cześć prawdy
            - ta mniejsza. ta większa jest taka że po prostu i zazwyczaj mają one "nie
            wiadomo jakie" wymagania. nie wiadomo - bo one same nie wiedzą dokładnie jakie.
            atrakcyjne kobiety, które wpierw są atrakcyjnymi dziewczynami a wcześniej
            ładnymi dziewczynkami, od najmłodszych lat jada na taryfie ulgowej, są hołubione
            przez rodziców, nauczycieli, otoczenie i tak rosną, przyzwyczajone do ciągłych
            oznak uwielbienia. z biegiem czasu to psuje i powoduje że mają bóg wie jakie
            wymagania. niedookreślone ale jednak wysokie.
            później słyszymy opowieści o tzw. normalnych facetach za którymi tęsknią -
            szkopuł w tym że liczba tych normalnych którzy zostali niezauważeni, lub
            skreśleni w przedbiegach jest zazwyczaj całkiem pokaźna.
            kiedy przychodzi otrzeźwienie, zazwyczaj jest zdeczko za późno.
            i tak to się to życie toczy :]
        • allerune Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:58
          Marzeniem każdego faceta jest piękna i wartościowa kobieta. Z takimi kobietami
          właśnie chcemy się wiązać na dłużej.

          Ładne i puste lale są jednorazowe. Tak samo jak mądre brzydule, można się nad
          nimi ulitować ale na dłuższą metę to męczące.

          Wniosek z tego płynie taki, że autorka posta nie jest piękna i wartościowa. A
          może jest... ale ma zbyt duże "koszty utrzymania".

          Najśmieszniejsze jest to, że tego typu panny pod pojęciem "normalny,
          wartościowy" rozumieją nadzianego przystojniaka, któremu się nie przewróciło w
          głowie. Czy tacy wogóle istnieją?
          • ranita_08 Z tą przystojnością to jest nieco inaczej 15.04.09, 11:26
            Wiesz pojęcie "przystojny" jest pojęciem względnym. Znam kilka
            bardzo atrakcyjnych kobiet które nie znoszą mężczyzn "żurnalowych".
            Oczywiście piszę teraz tylko o urodzie. Sama do takich należę. I nie
            ma w tym żadnej przekory. Po prostu tacy mnie nie pociągają.
            dlaczego nie wiem.

            Strona fizyczna jest ważna dla każdego człowieka, więc z drugiej
            strony nie dziwmy się temu. Każdy z nas chce mieć partnera, który
            będzie go pociągał. To jest oczywiście kwestia fizjonomii ale i
            charakteru, który potrafi przeciętnemu mężczyźnie dodać maximum
            uroku lub przystojnemu odebrać go do zera.
    • eivera Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 03:24
      Też mnie to zawsze zastanawiało...
      Mam pracę, która jest związana z bardzo częstymi kontaktami z
      ludźmi, w tym z mężczyznami. I pamiętam, jak ciężko było mi
      przekonać panów, że nie składam się tylko z dużego biustu, zgrabnego
      tyłka i długich nóg :/
      Zapracowałam sobie na szacunek "moich" facetów, ale powiem szczerze,
      że zawsze przeszkadzało mi to, że patrzą na mnie przez pryzmat urody
      (wcale nie powalajacej!).
      I dalej nie wiem, czemu ja muszę dwa razy ciężej pracować
      na "szacun" niż mniej atrakcyjna laska, chociaż mam nieźle
      poukładane w głowie :(((
      • elle444 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 11:35
        Nie przejmuj się po 30-tce to mija... Ale swoją drogą panuje taki
        niesłuszny wg mnie stereotyp, że brzydsza kobieta to rzekomo
        inteligentniejsza, a jak do tego złośliwa, to już wogóle "menza".
        Najgorzej ma kobieta ładna i do tego sympatyczna. Ale tak jest na
        szczęście tylko na początku znajomosci i to z niezbyt inteligentnym
        facetem.
      • ireo pracochłonność 15.04.09, 10:47
        eivera napisała:

        > ...pamiętam, jak ciężko było mi
        > przekonać panów, że nie składam się tylko z dużego biustu,
        > zgrabnego tyłka i długich nóg :/
        > ...
        > I dalej nie wiem, czemu ja muszę dwa razy ciężej pracować
        > na "szacun" niż mniej atrakcyjna laska, chociaż mam nieźle
        > poukładane w głowie :(((


        bo pewnie to częste przekonywanie za każdym razem, z czego dokładnie
        jeszcze się składasz, pracochłonne jest
    • magnolia_liliflora Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 10:02
      Bo to jest trudniejsze jeżeli jesteś naprawdę ładna i jeżeli facet ma trochę
      hormonów, nieśmiałości i tym podobne cechy - może mu się w berecie mieszać:
      -często gęsto stoi taki z dala i dusi się w sosie własnym.
      -albo podchodzi powolutku - "ja tu tylko trawkę skubię" i nawet się nie
      domyślisz, jeżeli nie umiesz czytać w myślach.
      -albo jak w tym starym kawale "wsadź se w dupę ta patelnię" zanim zdążysz
      usłyszeć o co chodzi, itp.
      Możliwości jak mrówek... Maczugę bierz - i w łeb biedaka(tylko nie zabij;))
      • zamysleniee Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 12:18
        Odp:
        Atrakcyjnosc nie ma wg mnie regułki co się na nią składa.
        Ile ludzi tyle gustów, ale już nie filozfując, jedne kobiety podobają się
        bardziej drugie mniej.
        Przez atrkcyjność traci sie często szansę na fajne kumpelstwo, wypad na piwo z
        kolegą, bo po prostu się ich nie ma, a jak ma to albo coś sobie obiecują albo boją.
        Jestem po związku gdzie facet po zdobyciu (o ile sie nameczyl) i paru latach
        bycia razem dał se luz.
        Patrzę teraz na takie fajne zakochane pary, gdzie dziewczyna zwyczajna, chłopak
        też przeciętny a uśmiech, uścisk na ulicy, miłość kwitnie.
        Widząc zadbaną fajną atrakcyjnąkobietę nie widziałam jeszcze takiej scenki
        spontanicznej.
        Dobra może nie mam dzisiaj dobrej formy przekazu, nie umiem przekazać co siedzi
        w głowie. Jedno wiem przyciągam dupków ( tylko nie piszcie swój do swego
        ciągnie.." ;-)
        • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 12:37
          >Patrzę teraz na takie fajne zakochane pary, gdzie dziewczyna
          zwyczajna, chłopak
          >też przeciętny a uśmiech, uścisk na ulicy, miłość kwitnie.
          Widząc zadbaną fajną atrakcyjnąkobietę nie widziałam jeszcze takiej
          scenki
          >spontanicznej.


          Jest w tym trochę racji - ale z drugiej strony nie spodziewałabym
          sie tkaiej sceny po niuni w szpilkach i solarium z cała tapeta na
          twarzy - taki rynsztunek wyklucza spontanicznosc.
          Nie ma sensu sie łamać - idzie wiosna, bedą tulipany, konwalie,
          niezapominajki, bzy, a potem jasmin itp . Słońce i zapach - głowa do
          góry - ja odchorowywałam taka spontaniczna piekna znajomosc przez
          pól roku - nie warto się ta spinac , co ma byc to i tak bedzie.
          • romek123 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 12:43
            Mam w pracy atrakcyjna kolezanke.Jak wyjdzie na miasto zaczepiaja ja
            faceci.Nawet policyjny radiowoz.W komorce ma 70 telefonow
            takich "kolegow" chetnych na kazde skinienie.I ma problem na kogo
            sie zdecydowac,bo kazdy ma jakies zalety.I nie jest tam,jakas latwa
            i puszczalska,ot wesola sympatyczna,pociagajaca.
            Wiec,moze Ci brakuje tego czegos?
            • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 12:53
              Mam podobna znajomą, która kiedy tylko angazowała sie z
              takimi "poznanymi na ulicy" okazywało sie, z e kopali ją w dupe z
              całej siły i bez najmniejszyych skrupułów. Tez jest sympatyczna,
              miął i radosna, ma w telegfonie z 20 takich i jest nieszczesliwa
              jak cholera.
              To zaden problem mieć wielu potencjalnych "łozkowych" ulicznych
              znajomosci, mieć kogoś na kogo mozna liczyć i do kogo jak
              zadzwonisz, zeby przyjechał o 1 w nocy bo stało sie coś złego i
              przyjedzie - to ogromny problem.
                • nik-jednorazowy Re: ja tez takie dziewczyny znałem 15.04.09, 08:44
                  i problemem jest właśnie tych 70/20 telefonów.
                  po pierwsze - nie ma możliwości mieć tylu przyjaciół - doba na to nie pozwala.
                  można mieć co najwyżej kilku. nadmiar relacji przeradza jakość w ilość i
                  uniemożliwia nawiązywanie bliższych relacji.
                  po drugie - żaden facet który ma poukładane w głowie nie lubi tłoku - zwłaszcza
                  wkoło dziewczyny względem której ma poważniejsze zamiary.

                  problem w tym, że te dziewczyny zazwyczaj nie potrafią z tego tłoku zrezygnować
                  - to takie miłe i ekscytujące mieć tylu adoratorów :]
                  takie uzależniające! nie? ]:)

                  pstrykniesz palcami i od razu pięciu stoi (a jakiż to piękny argument w
                  sporach/kłótniach z tym "jedynym" (zwanym właściwie tymczasowym) - nie podoba
                  się to nie musi!, jest dziesięciu na twoje miejsce którym będzie się podobać.

                  późno już, czas wracać, ale po co zamawiać taksę jak można wykręcić numer franka
                  i już franek stoi furą pod domem (tylko, hmm... co ma sobie pomyśleć ten od
                  którego właśnie wychodzisz?)

              • wanilinowa Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:03
                > To zaden problem mieć wielu potencjalnych "łozkowych" ulicznych
                > znajomosci, mieć kogoś na kogo mozna liczyć i do kogo jak
                > zadzwonisz, zeby przyjechał o 1 w nocy bo stało sie coś złego i
                > przyjedzie - to ogromny problem.

                a jakby była brzydka to ten kolega z ulicy przyleciałby na skrzydłach?
              • allerune Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 13:24
                > zadzwonisz, zeby przyjechał o 1 w nocy bo stało sie coś złego i
                > przyjedzie - to ogromny problem.

                znam kilka przypadków atrakcyjnych dziewczyn, które chwaliły mi się, że mają
                faceta-przyjaciela. O dowolnej godzinie, zawsze i wszędzie przybędzie niczym
                rycerz na białym rumaku wyratować je z opresji. Gdy napomknąłem, że ten ich
                "przyjaciel" zapewne po prostu czeka na swoją szansę by spróbować być dla nich
                czymś więcej, zrobiły wielkie oczy. Odpowiedzią było zwykle, "eee, my nic do
                siebie nie czujemy".
                Ja to interpretuję jako "ja nic do niego nie czuję". Jest to super układ, on
                jest szczęśliwy bo może być bliżej, ona ma taksówkarza...

                Ja nie jestem z tego typu gości, którzy cierpliwie czekają aż zostaną zauważeni.
                Zawsze jestem skłonny pomóc, ale tylko i wyłącznie MOJEJ DZIEWCZYNIE, bądź komuś
                z bliskich znajomych lub rodziny (płeć i atrakcyjność nie ma wtedy najmniejszego
                znaczenia).
                • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 19:23
                  > Ja to interpretuję jako "ja nic do niego nie czuję". Jest to super
                  układ, on
                  > jest szczęśliwy bo może być bliżej, ona ma taksówkarza...


                  Nie pisałam o facecie taksówkarzu na podwiesc, odwiesc, ale o tym,
                  ze dzieje się coś złego - naprawde złego.

                  A po drugie - do cholery, nikt nie jest JASNOWIDZEM - skoro ten
                  facet nic nie mówi to skad ona ma wiedzieć, z e on coś czuje - ze
                  szklanej kuli? Kobieta nie ma gps-u namierzającego temperaturę
                  uczuć.
                  • senseiek Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 15.04.09, 01:54
                    > Nie pisałam o facecie taksówkarzu na podwiesc, odwiesc, ale o tym,
                    > ze dzieje się coś złego - naprawde złego.

                    A co zlego moze sie dziac normalnej dziewczynie o 1 w nocy?? Zlamany paznokiec??

                    > A po drugie - do cholery, nikt nie jest JASNOWIDZEM - skoro ten
                    > facet nic nie mówi to skad ona ma wiedzieć, z e on coś czuje - ze
                    > szklanej kuli? Kobieta nie ma gps-u namierzającego temperaturę
                    > uczuć.

                    Prawdziwa milosc widzi sie w ciagu sekundy..

                    ----
                    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                    daytradercalc.trueart.pl
                • cefek Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 22:53
                  >Ja nie jestem z tego typu gości, którzy cierpliwie czekają aż zostaną >zauważeni.
                  >Zawsze jestem skłonny pomóc, ale tylko i wyłącznie MOJEJ DZIEWCZYNIE, >bądź komuś
                  >z bliskich znajomych lub rodziny (płeć i atrakcyjność nie ma wtedy >najmniejszego
                  >znaczenia).

                  True! Właśnie tak.
        • tk_s Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 11:42
          Ja: nie dupek Ty: rzeczywiście atrakcyjna, możemy sie umówić;)
          --------------------------------------------------------
          Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
          (Jack Carter)
          --------------------------------------------------------
            • tk_s Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 15.04.09, 10:51
              A to jakiś grzech umawiać się z atrakcyjnymi? Odczucie, że ktoś jest
              atrakcyjny jest bardzo subiektywne i założę się, że ty również
              chętniej umówisz się z kimś kto jest dla Ciebie atrakcyjny a nie z
              kolesiem, który budzi w Tobie odrazę:) Nadmienię, że napisałem
              również "rzeczywiście" atrakcyjną a to zawiera w sobie nie tylko
              element fizyczności.
              Zresztą nie znamy się więc raczej nie powinnaś wystawiać mi takich
              ocen:)
              --------------------------------------------------------
              Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
              (Jack Carter)
              --------------------------------------------------------
              • ardzuna Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 15.04.09, 22:36
                tk_s napisał:

                > Zresztą nie znamy się więc raczej nie powinnaś wystawiać mi takich
                > ocen:)

                Ależ dlaczego? Podtrzymuję - jeśli umawiasz się tylko z "rzeczywiście
                atrakcyjną", jesteś pustakiem. Niepustak chciałby się umówić z kobietą
                interesującą (itp.). Mała różnica w terminologii, pełen subiektywizm w ocenie,
                ale język zdradza, czy ktoś nastawia się na zewnętrzną powłokę, czy tez jednak
                poszukuje czegoś poza nią.
                • tk_s Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 16.04.09, 14:54
                  Oddalam, uzyłem słowa "atrakcyjna" bo takie padło w poście autorki.
                  Interesująca i atrakcyjna to dla mnie synonimy.
                  Zresztą nie ma co się oszukiwać - zewnętrzna powłoka jest bardzo
                  istotna, zwłaszcza na wstepnym etapie - nie da się ukryć, że tym sie
                  kierujemy w momencie zwracania na kogoś uwagi, poznawania. W barze
                  albo na imprezie nie czytasz cv i magisterki zanim zagadasz, tylko
                  zwracasz uwagę na powierzchowność. Jeśli twierdzisz że masz inaczej
                  to jesteś hipokrytką. A jeśli Ci to odpowiada to niech zostanę
                  pustakiem lub dupkiem, może kiedyś zmienisz zdanie ;)
                  --------------------------------------------------------
                  Wszyscy jesteśmy trochę odchyleni. Bać się należy tych normalnych...
                  (Jack Carter)
                  --------------------------------------------------------
      • malenstwo123 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:33
        ja się niezgadzam, jestem atrakcyja i mam super męża i wcale nie
        uważam, że miałam trudniej czy łatwiej. Mieliśmu oboje szczęście, że
        się spotkaliśmy. Poza tym, jestem ładna więc zawsze wiedziałam, że
        facetom się podobam tzn nie miałam czegoś takiego, że to są za
        wysokie progi dla mnie.
        Wiem, że jestem ładna tzn zawsze byłam ładna i się do tego
        przyzwyczaiłam jest to dla mnie oczywiste i może nie bardzo reaguję
        na takie komplementy. Jako dzicko zawsze słyszałam same pochwały od
        obcych ludzi, teraz kiedy jestem już dorosła też je słyszę ale stały
        się oczywiste tak jakby ktoś mi mówił, że mam ciemne oczy. Ja wiem
        że są ciemne i fajnie. A piękne, ciemne...to epitety...fajnie, że
        się podobają ale wszystkim się podobają tak jest i się z tego powodu
        specjalnie nie cieszę... :) Tak więc facet nie mógł mnie "wyrwać" na
        głupi komplement.
        Podobno ładna=głupia. Nie zgadzam się. Studiuję stomatologię i
        większość moich koleżanek to piękne kobiety a sam kierunek wskazuje,
        że inteligentne skoro dostały się na takie studia.
        Może to nie aktrakcyjność jest problemem?
        • jednorazowy3 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 19:21
          > Podobno ładna=głupia. Nie zgadzam się. Studiuję stomatologię i
          > większość moich koleżanek to piękne kobiety a sam kierunek wskazuje,
          > że inteligentne skoro dostały się na takie studia.
          > Może to nie aktrakcyjność jest problemem?

          Co za bzdury :). Statystycznie jest niemozliwe zeby wiekszosc byla piekna. Piekna to moze byc Sophia Loren czy Claudia Schiffer. Twoje kolezanki sa zapewne przecietnymi, zadbanymi kobietami (wiekszosc dentystek jest zadbana chociaz widzialem tez pare pasztetow w tym zawodzie). Kierunek nie wymaga tez jakiejs szczegolnej inteligencji. Musze przyznac, ze studenci roznych kierunkow medycznych sa statystycznie rzecz ujmujac bardziej oczytani niz cala reszta. Maja niezla wiedze ogolna, maja zwykle bardzo dobra pamiec bo glownie na wkuwaniu na pamiec polega nauka na takich kierunkach.
          Nie swiadczy to jednak w zadnym wypadku o jakiejs szczegolnej inteligencji. Przyznam, ze mnie to stwierdzenie rozbawilo.
          Inteligencja to trzeba sie wykazac na kierunkach technicznych gdzie schematyczne myslenie czesto prowadzi do nikad :)
    • pyzz Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 12:55
      > Dlaczego?
      Super.
      Kolejny wątek, w którym audytorium będzie snuć hipotezy próbując wyjaśnić coś,
      co w ogóle nie ma miejsca.
      W rzeczywistości jest cała masa badań pokazujących, że ludzie ładni, tak
      kobiety, jak mężczyźni mają w życiu DUŻO łatwiej. Tak pod względem możliwości
      znalezienia partnera, jak w pracy, ba nawet w sądzie.
        • poprioniony Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 13:31
          lmgtfy.com/?q=ladni+ludzie+maja+latwiej+badania
          Czwarty link od gory, druga strona artykulu:
          "Na ścisły związek pomiędzy pozycją zawodową a fizyczną
          atrakcyjnością wskazuje m.in. ubiegłoroczne badanie, zrealizowane
          w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie."
          Jak juz wspomnial Jan Hus powyzej, rozwiazanie jest proste,
          oszpecic sie i poziom zycia gwaltownie poszybuje do gory.
            • poprioniony Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 13:54
              > Tak pod względem możliwości znalezienia partnera,
              > jak w pracy, ba nawet w sądzie.

              > To sa badanai robione w USA , nikt nigdy nei przeprowadził takich
              > badan w krajach byłego bloku wschodniego - mógłbyś się zdziwić

              Nadal chcesz sie upierac, o czym pisaliscie albo nie?
              Ponadto "nikt nigdy nei przeprowadził takich badan w krajach
              byłego bloku wschodniego" - ale przyj dalej, przyj.
            • wanilinowa Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:06
              iluminacja256 napisał:

              > Pisalismy tu o pozycji zawodowej? Bo cos mi się wydaje, z e nie .
              > Piszemy cały czas o relacji w zwiazku i utrzymaniu tzw. zwiazku, nie
              > o pracy zawodowej, wiec ten link jest kompletnie atematyczny

              wiele osób pisało, łącznie z pyzzem, u którego "atematyczności" nie zauważyłąś :)
          • sommernachtstraum Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 13:57
            > "Na ścisły związek pomiędzy pozycją zawodową a fizyczną
            > atrakcyjnością wskazuje

            ścisły związek to związek przyczynowo-skutkowy albo korelacja.

            kobiety, które osiągnęły dużo, zwykle poświęcają sporo uwagi (i pieniędzy)
            swojemu wyglądowi, bo tego się od nich wymaga. na konferencję biznesową po
            solarce i z kosmetykami za 10 zł. się nie jedzie. odpowiednia waga (zwykle),
            zabiegi kosmetyczne to podstawa. takie osoby są w związku z tym atrakcyjniejsze.

            więc jest prawdopodobne, że:

            wysokie stanowisko --> dobry wygląd

            a nie:
            wygląd --> stanowisko
            • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:04
              sommernachtstraum napisała:

              > więc jest prawdopodobne, że:
              >
              > wysokie stanowisko --> dobry wygląd
              >
              > a nie:
              > wygląd --> stanowisko

              Ale my mówimy o urodzie, o czymś z czym się człowiek rodzi (lub nie), a nie o
              zabiegach upiększających. A badania jasno wskazują, że ładniejsi zarabiają więcej:

              "Tak jest nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Przystojni Amerykanie zarabiają
              o 5 proc. na godzinę więcej, niż ich zwyczajnie wyglądający koledzy – twierdzi
              grupa ekonomistów z uniwersytetów w Michigan i Teksasie. Z kolei „średniacy”
              uzyskują wynagrodzenie aż o 9 proc. wyższe niż pracownicy, którzy urodą
              specjalnie nie grzeszą. W skali długofalowej różnice płacowe uwidaczniają się
              jeszcze bardziej. Przeciętnie atrakcyjny fachowiec wyciąga 40 tys. dolarów
              rocznie. Tymczasem jego przystojniejszy współpracownik dostaje już 42 tys. dol.,
              a brzydszy tylko 36 400 dol. "
              praca.wp.pl/kat,18453,title,Piekni-maja-latwiej-w-pracy,wid,10266993,wiadomosc.html?P[page]=2
              • sommernachtstraum Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:11
                zapewniam cię, że z urodą człowiek się nie rodzi.

                przecież sam przed chwilą radziłeś komuś się oszpecić.

                a badania wykazały, że ocena atrakcyjności (fizycznej!) tych samych osób zależy
                od szeregu czynników: przede wszystkim od uzewnętrznianej pewności siebie tej
                osoby - i pewności siebie osoby oceniającej, ale na tym się teraz nie skupiamy.

                zależy też od opinii innych, danych, które mamy o tej osobie (np. zarobki), etc.
                etc.
                • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:16
                  sommernachtstraum napisała:

                  > zapewniam cię, że z urodą człowiek się nie rodzi.

                  Nie? To od czego zależy uroda? Bo ja myślałem, że od genów.

                  > a badania wykazały, że ocena atrakcyjności (fizycznej!) tych samych osób zależy
                  > od szeregu czynników: przede wszystkim od uzewnętrznianej pewności siebie tej
                  > osoby - i pewności siebie osoby oceniającej, ale na tym się teraz nie skupiamy.

                  Bzdury. Ocena atrakcyjności fizycznej zależy od... atrakcyjności fizycznej. Jak
                  ktoś ma ładne rysy twarzy i zgrabną sylwetkę to jest ładny, jak tego nie ma to
                  jest brzydki. Kogo Ty chcesz oszukać?
                • tygrysio_misio Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 23:59
                  ym szeregiem o ktorym piszesz mozna tylko troche pogorszyc/poprawic ogolna
                  atrakcyjnosc... ale jesli ktos ma z kartofla zamiast nosa a do tego szczenke z
                  zupelnie innej parafii, koslawe oczy i super krzywizne czoła.. to nie ma
                  sposobu,zeby byl ladniejszy od Heidi Klum w najgorszym wydaniu (osobistosc
                  wybrana do tego przykladu wziela sie z najnowszej reklamy telewizyjnej) ;]
            • modrooka Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:07
              Istnieje zwiazek pomiedzy atrakcyjnościa a powodzeniem zawodowym. Ludzi widzą
              ładne osoby sa sklonne do większej ufności. Uroda kojarzy się z kompetencjami.
              Jednak także uroda i atrakcyjnosc sprawia cięzej jest znaleźć osobę, która
              spojrzy nie tylko na powierzchownośc ale i na to co ta osoba soba reprezentuje.
              Zwykle męzczyźni zatrzymują swoje postrzeganie atrakcyjnej kobiety na jej
              cyckach i zgrabnej pupie. To taka swoista dla nich bariera :)
              • pyzz Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 20:34
                > Jednak także uroda i atrakcyjnosc sprawia cięzej jest znaleźć osobę, która
                > spojrzy nie tylko na powierzchownośc ale i na to co ta osoba soba reprezentuje.
                Nie wierzę w to. Ale faktem jest, iż sama uroda nie zawsze i nie wobec każdego
                wystarczy, aby go w związku przytrzymać. Oczywiście ładna panienka, od której
                odchodzi kolejny facet może w ten sposób łatwo wytłumaczyć: to nie ja jestem
                głupią ślicznotką o podłym charakterze, tylko ONI źli nie mogą się ponad urodę
                wznieść.

                > Zwykle męzczyźni zatrzymują swoje postrzeganie atrakcyjnej kobiety na jej
                > cyckach i zgrabnej pupie. To taka swoista dla nich bariera :)
                G.. prawda.
                Prawdą jest natomiast, że od ładnej kobiety, jeżeli jest dodatkowo uzależniona
                od uwielbienia udzielanego jej ślicznemu tyłeczkowi przez wszystkich chętnych i
                na każdej imprezie, czy przy każdym wyjściu zabawia się ze wszystkimi
                napotkanymi facetami w "obiecanki macanki, a głupiemu staje", jej stały partner
                życiowy zwieje.
                Oczywiście owa ślicznotka nie skalkuluje tego w ten sposób i ZNOWU przeczytamy
                (w zależności od fazy w jakiej się ów związek znajduje), że albo "podły odszedł
                i mnie zostawił", albo "on taki chorobliwie zazdrosny".
                Jednym słowem smutek wielki i bąbelki.
                • modrooka Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 20:42
                  > Nie wierzę w to. Ale faktem jest, iż sama uroda nie zawsze i nie wobec każdego
                  > wystarczy, aby go w związku przytrzymać. Oczywiście ładna panienka, od której
                  > odchodzi kolejny facet może w ten sposób łatwo wytłumaczyć: to nie ja jestem
                  > głupią ślicznotką o podłym charakterze, tylko ONI źli nie mogą się ponad urodę
                  > wznieść.

                  Zdziwił bys się jak sobie niektóre z nich tłumaczą i nie ma to nic wspólnego z
                  szukaniem winy w innych

                  > Prawdą jest natomiast, że od ładnej kobiety, jeżeli jest dodatkowo uzależniona
                  > od uwielbienia udzielanego jej ślicznemu tyłeczkowi przez wszystkich chętnych i
                  > na każdej imprezie, czy przy każdym wyjściu zabawia się ze wszystkimi
                  > napotkanymi facetami w "obiecanki macanki, a głupiemu staje", jej stały partner
                  > życiowy zwieje.

                  Dobrze piszesz: JEŻELI się tak zachowuje

                  > Oczywiście owa ślicznotka nie skalkuluje tego w ten sposób i ZNOWU przeczytamy
                  > (w zależności od fazy w jakiej się ów związek znajduje), że albo "podły odszedł
                  > i mnie zostawił", albo "on taki chorobliwie zazdrosny".
                  > Jednym słowem smutek wielki i bąbelki.

      • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 13:25
        Ja myslę, ze tego nei mozna rozpatrywać w kontekscie wad i zalet,
        ale przede wszystkim w kontekscie otoczenia. Nie znajdziesz
        wrazliwego romantyka w agencji pijaru robiącej kampanie wyborcze
        dla PiS-u...tak samo jak najprawdopodobniej nie spotkasz dziewicy w
        agencji towarzyskiej po 3 laatch pracy
        • zamysleniee Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:44
          Sprostowując, padła opinia,iż nie jestem zbytnio rozgarnięta. Na szczęście z tym
          nie mam problemu i nie zastanawiam się nad tym bo znam odpowiedź.
          Druga sprawa, sprostowuję również, iż nie jestem typem osoby solaryjnej, z
          tlenionymi włoskami i paznokciami przeszkadzającymi w życiu codziennym.
          Moją atrakcyjnością raczej jest kobiecość.
          Odp na :
          > Ja myslę, ze tego nei mozna rozpatrywać w kontekscie wad i zalet,
          > ale przede wszystkim w kontekscie otoczenia. Nie znajdziesz
          > wrazliwego romantyka w agencji pijaru robiącej kampanie wyborcze
          > dla PiS-u...tak samo jak najprawdopodobniej nie spotkasz dziewicy w
          > agencji towarzyskiej po 3 laatch pracy

          Więc nie uważam atrakcyjności za wadę , co za pewien problem, wlaśnie w
          kontekscie otoczenia.
          Nie mam koleżanek typu " romantyczki ze szkoły plastycznej", lecz również
          zadbane, do tego pewne siebie i dobrze radzące sobie w życiu.
          Mi w tej chwili moje życie się skomplikowało tak? Więc stad moje spostrzeżenie.
          Wiem można generalizować, przystojny facet niezależny finansowo to popsuty
          mężczyzna, tak samo można odbierać kobiety.
          Tylko właśnie, pod otoczką zadbania, atrakcyjności, siedzi romantyczka, która ma
          dość napastliwych dupków oceniających po wyglądzie, może tęsknota za nie wiem,
          pobieganiem po łące na bosaka i do tego w deszczu wzięła górę i stad ten post.
          Co do nr tel w komórce, to nie jestem zbieraczką i mam niewiele, nie bawi mnie
          to, a fakt nr telefonów na które mogę liczyć (płci męskiej) mam bardzo mało.
          Chyba post został inaczej odebrany niż byc miał.
          • sommernachtstraum Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 13.04.09, 14:55
            twój problem polega na tym, że chcesz mieć wszystko.

            jeśli jesteś romantyczką, to poszukaj sobie "romantyka", żyjącego z z dnia na dzień, bez grosza przy duszy, bez ambicji zawodowych.

            ale tacy cię nie interesują, prawda?

            więc zaakceptuj reguły gry w swoim otoczeniu. w tym ulotność związków damsko-męskich, przedmiotowe podchodzenie do ludzi.

            piszę, niestety, z własnego doświadczenia. prawdopodobnie obracamy się w podobnych środowiskach. cóż ryzyk, fizyk, przynajmniej ciekawie jest. ale sprowadzanie tego do kwestii wyglądu jest bez sensu.
    • facettt bzdurne zale kolejnej Naiwnej :) 13.04.09, 14:35
      zamysleniee napisała:
      Dlaczego mają mniejsze szanse na wartościowego faceta


      - nie maja mniejszych, maja takie same - jak te nieatrakcyjne :)

      Atrakcyjne kobiety przyciagaja wiecej mezczyzn (czesto
      przystojnych, rzecz jasna) i dlatego maja "jakby wiecej" z nimi
      klopotow.

      Lecz nie ma takiego MECHANIZMU, ktory by powodowal, ze atrakcyjnosc
      (sama w sobie) bedzie przyciagac tych bardziej WARTOSCIOWYCH.

      Tu niezbedna jest praca nad sama soba (charakter , spostrzegawczosc)
      a czesto nad partnerem tez.

      Problem atrakcyjnych kobiet polega na tym, ze podswiadomie uwazaja,
      ze z uwagi na ich widoczne walory - "wiecej sie im nalezy"...

      A tu lipa :)))

      Te nieatrakcyjne za to latwiej godza sie z tym, ze w zyciu moze byc
      roznie i dlatego realnie patrzac na swiat - przezywaja spokojniej
      rozczarowania.

      • zamysleniee Re może się i zgodzę z tym: 13.04.09, 14:50
        > Te nieatrakcyjne za to latwiej godza sie z tym, ze w zyciu moze byc
        > roznie i dlatego realnie patrzac na swiat - przezywaja spokojniej
        > rozczarowania.

        Ale mam dystans do siebie i znam swoje wady (zalety też, lecz zostały one
        zachwiane chwilowo przez odejście partnera.
        Stąd moje przemyślenia.
        Pzdr
        • facettt To Ci sie chwali :) 13.04.09, 15:04
          zamysleniee napisała:
          > Stąd moje przemyślenia.


          No dobrze - Ty zgodzilas sie z moimi uwagami, a ja rozumiem fakt,
          ze ktos chwilowo mogl zachwiac Twoim poczuciem wartosci.

          Mimo wszystko atrakcyjne maja te przewage, ze latwiej im
          o partnera, gdyz maja ich wiecej do wyboru, ale musza caly czas
          pamietac o tym, ze "SREDNIA" moralna i charakterologiczna
          (powieddzialbym po prostu CZLOWIECZA ) WARTOSC tych potencjalnych
          partnerow raczej niczym nie rozni sie od wyboru - jaki maja
          te mniej atrakcyjne kobiety.
    • ryganta A może 13.04.09, 16:21
      Warto zadac odwrotne pytanie? Dlaczego trudno porzadnemu facetowi
      znależc fajną kobiete????? Moze masz za wysokie wymagania???
        • ry-ma Re: A może 13.04.09, 20:35
          > Dlatego, że znakomita większość kobiet robi absolutnie wszystko by udowodnić, ż
          > e
          > niczego od faceta nie potrzebuje.

          A potrzebuje?

          ________________________--
          Szukam nauczyciela i mistrz.
          Który wprowadzi mnie w zawiłe arkana sztuki szpiclowania.
          Pluskwy, minikamerki, keyloggery...ech
          • cloclo80 Re: A może 13.04.09, 22:41
            Nawet bardzo bogatym ludziom którzy mają wszystko zdarza się przyjmować prezenty
            nawet w sytuacji gdy obdarowujący nie chce nic w zamian. Żadna rozgarnięta babka
            tego nie pojmie.
            • iluminacja256 Re: A może 14.04.09, 11:52
              Akurat kolego problem w tym, ze jest zupełnie odwrotnie.

              I nie o prezenty chodzi, ale często o zwykłą ludzka potrzebe
              pomocy - kiedy napisalam o tym powzyej, ze prawie nie znajdziesz
              cżłowieka, który po telefonei o 1 w nocy podjechałby pomóc
              ( tu wpisz dowolne co sie stało - napad, kradzież, usiłowanie
              gwałtu, zasłabniecie itp. ) ---------> to jakiś pan dopisał mi : I
              co jeszcze? Moze smoka zabić?

              No i masz cała odpowiedz - podstawą stosunków meidzyludzkich jest
              dziś egoizm zasadzajacy sie na kwestii : a co ja z tego bedę
              miał/miała.
              I dletego ludzie nastawieni na kasę, konsumpcje i wzajemne,
              egoistyczne "wyruchiwanie" sie z uczuć są tak szczesliwi obecnie -
              to są czasy wrecz stworzone dla nich.
              • jan_hus_na_stosie Re: A może 14.04.09, 11:58
                iluminacja256 napisał:

                > I dletego ludzie nastawieni na kasę, konsumpcje i wzajemne,
                > egoistyczne "wyruchiwanie" sie z uczuć są tak szczesliwi obecnie -
                > to są czasy wrecz stworzone dla nich.

                Pozwolisz, że ten cytat sobie zanotuje, w pełni oddaje dzisiejsze czasy :)
              • nik-jednorazowy q. prawda, moja pani. 15.04.09, 08:57
                mam kilka takich osób, prócz rodziny, które przyjadą nawet o 2 w nocy z innego
                miasta, jak naprawdę będę potrzebował - a i ja tak zrobię w stosunku do jeszcze
                większej grupy osób - jak naprawdę będą potrzebowały mojej pomocy.
                coś zatem jest nie tak z Twoimi relacjami przyjacielskimi. pamiętaj, że to
                zawsze jest wina obu stron...
          • titta Re: A może 14.04.09, 11:50
            No ja potrzebuje:
            Aby mi ktos naprawial rower, choc sama swietnie sobie z tym radze.
            Aby mowil, ze dobrze gotuje, chociaz o tym wiem.
            Zeby pomarudzil, ze mu sie wstac nie chce, zebym sama nie musiala
            marudzic.
            No, ktos zawsze sie przyda ;)
          • ryganta Re: A może 14.04.09, 17:07
            ry-ma napisał:

            > > Dlatego, że znakomita większość kobiet robi absolutnie wszystko
            by udowod
            > nić, ż
            > > e
            > > niczego od faceta nie potrzebuje.
            >
            > A potrzebuje?
            > Ja tam uważam, ze kobiety tez nie potrzebuje. Bo i po co skoro
            98% prac domowych wykonuje sam i robie to calkiem dobrze. Po to by
            dublowac etaty?
            > ________________________--
            > Szukam nauczyciela i mistrz.
            > Który wprowadzi mnie w zawiłe arkana sztuki szpiclowania.
            > Pluskwy, minikamerki, keyloggery...ech
            • zamysleniee Re: A może 14.04.09, 17:13
              Może żeby mieć tę świadomość, że ktoś nie wiem przybije jej gwóźdź , chociaż
              sama to świenie umie, może że pojedzie na spacer, chociaż może iśc sama i wziąć
              tego psa nieszczęsnego.
              Samo chyba poczucie bezpieczeństwa ( które i tak częśto same sobie dajemy).
              Ale tak jest, a moje postanowienie: samej być i niech sie spełni.
        • t1000m potrzebuja/nie potrzebuja... 14.04.09, 11:52
          tez mi ostatnio przyszlo to na mysl - facet musi czuc sie potrzebny;
          a coraz czesciej czuje sie bez sensu; np swiadomosc ze ma kobiete
          samowystarczalna az do bolu nie jest pozytywna... w sprawie
          atrakcyjnosci - tez w tym stylu; taki skrot umyslowy -
          atrakcyjna>silna, niezalezna>samowystarczalna>wiec po co jej facet...
          a poniewaz nic na sile, stad te problemy... wiec atrakcyjne musza
          starac sie bardziej, bo tylko wstep maja latwiejszy, a dalej to juz
          nie ma roznicy...
          • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 10:18
            lacido napisała:

            > podaj naukowe źródło tych danych :)

            A jak naukowo chciałabyś zmierzyć "wartościowość" człowieka? To trochę
            abstrakcyjne pojęcie, niby wszyscy wiedzą o co chodzi, ale każdy rozumie nieco
            inaczej :)

            > obstawiam, że uważasz się za tego wartościowego i na podstawie własnych
            > spostrzeżeń wyciągnąłeś te wnioski (niezbyt obiektywne nota bene)

            Dlaczego od razu nieobiektywne? Skoro są dajmy na to źli faceci którzy zdradzają
            swoje żony to przecież muszą być kobiety z którymi dokonują zdrady. A zatem
            ilość zdradzających osobników musi być w podobnej ilości zarówno po męskiej jak
            i żeńskiej stronie.

            Poza tym organizmy żywe mają to do siebie, że dostosowują się do zmieniających
            się warunków środowiska. Gdyby kobiety leciały na wartościowych mężczyzn to
            większość mężczyzn byłaby wartościowa (bo to by im się opłacało).

            Teoretycznie każda kobieta twierdzi, że pragnie wartościowego faceta, ale jak
            przychodzi co do czego to temu wartościowemu daje często kopa w du.pę i zadaje
            się pociągającym draniem a potem płacze, że faceci to świnie. A skoro bycie
            wartościowym facetem nie przynosi żadnych korzyści na rynku matrymonialnym to
            wielu facetów nawet nie próbuje być wartościowymi, bo niby po co? Woli czerpać z
            życia to co najlepsze (czytaj seks) nie za bardzo przejmując się uczuciami kobiet.
            • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:03
              >Teoretycznie każda kobieta twierdzi, że pragnie wartościowego
              >faceta, ale jak
              przychodzi co do czego to temu wartościowemu daje często kopa w
              >du.pę i zadaje
              >się pociągającym draniem a potem płacze, że faceci to świnie


              Jasne, jasne, bo faceci skladaja sie z wartosciowych i drani, a na
              swiecie istnieje tylko lato i zima. No i jak wiadomo to zawsze wina
              kobiet, ze im ktoś krzywdę zrobi - przecięz od poczatku ten
              wartosciowy tak dawał odczuć , z e jest wartosciowey, a ten drań, ze
              jest draniem ...I nikt nigdy nei kłamie, nie sciemnia, nei
              wykorzystuje czyjuejś naiwnosci czy kiepskiego połozenia - normalnie
              anioły i dibły tylko baba zawsze diabła wybierze...
              • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:10
                iluminacja256 napisał:

                > Jasne, jasne, bo faceci skladaja sie z wartosciowych i drani, a na
                > swiecie istnieje tylko lato i zima. No i jak wiadomo to zawsze wina
                > kobiet, ze im ktoś krzywdę zrobi - przecięz od poczatku ten
                > wartosciowy tak dawał odczuć , z e jest wartosciowey, a ten drań, ze
                > jest draniem ...I nikt nigdy nei kłamie, nie sciemnia, nei
                > wykorzystuje czyjuejś naiwnosci czy kiepskiego połozenia - normalnie
                > anioły i dibły tylko baba zawsze diabła wybierze...

                Ironia na nic Ci się nie zda bo w dużej mierze tak właśnie jest. Sama
                przyznałaś, że kobiety bywają naiwne. Dlaczego tylu alkoholików, wandali,
                zwykłych dupków posiada żony lub dziewczyny? Czy oni wcześniej byli aniołami?
                Ależ nie, niemniej nie byli "nudni" w przeciwieństwie do tych "wartościowych".
                Dlatego wiele kobiet wybiera ostrą jazdę zamiast stabilnej przystani i potem płacze.
                • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:28
                  kobiety bywają naiwne. Dlaczego tylu alkoholików, wandali,
                  > zwykłych dupków posiada żony lub dziewczyny? Czy oni wcześniej
                  byli aniołami?
                  > Ależ nie, niemniej nie byli "nudni" w przeciwieństwie do
                  tych "wartościowych".

                  Oj, naiwny jesteś i to bardzo.
                  Czy ty myslisz, ze sadysta zaczyna tłuc swoja kobiete na pierwszej
                  randce? Myslisz, ze pozornie "nudny " facet, nie potrafi swojej
                  kobiety odsciać od znajomych, zabronić pracowąć i rozliczac sie z
                  akzdego grosza i doprowadzić do totalnej nerwicy? Myslisz, ze facet
                  z doktoratem nei potrafi pizgnać zoną tak, z erozbije jej głowe o
                  kuchenkę , choc na zewnątrz to spokojny, inteligentny facet?

                  To mało widziałeś.
                  Nie , wlasnie problem polega na tym, ze ci faceci potrafia być
                  uroczy na zewnatrz , zachowują swietne pozory i to bardzo długo -
                  jak jest naprawdę okazuje sie po czasie i ten czas musi upłynac -
                  sadysta nie "wpie... swojej zonie" tak, z epołamie jej ręce i nogi
                  oraz stłucze watrobę i mozg w noc poslubną czy na pierwszej randce,
                  to się stanie 5 lat pózniej. Agresja tak samo jak strach narasta.

                  O nie mów mi, ze naiwne szukaja wrazeń - na wrazenia trafiaja te,
                  które wiedzą czego szukaja naiwne wpadaja jak sliwka w kompot i nie
                  potrafią sie wygrzebac - stad te domy samotnych matek , gdzie
                  koczuja babki z dwójka dzieic.
                  • jan_hus_na_stosie Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 12:36
                    Ja jednak pozostanę przy swojej teorii, że kobiety są naiwne, Ty zostaniesz przy
                    swojej, że to faceci są świnie, tylko potrafią się na początku dobrze
                    kamuflować, co ja osobiście uważam za totalną bzdurę.

                    Bzdurę, którą wymyśliły sobie kobiety aby usprawiedliwić fakt, że podejmują
                    błędne wybory. Bo oczywiście do kobiet, które wyszły za dupków nigdy nie
                    stratował porządny facet, prawda? Zwykle startował, tyle że one go nie chciały.
                    Więc potem dostają to co same wybrały.
                    • iluminacja256 Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 13:12
                      Ty zostaniesz prz
                      > y
                      > swojej, że to faceci są świnie,


                      Sorry, kolego, ale to jest twoja teoria, nie moja.

                      Ja niczego takiego NIGDZIE nie napisałam i nie wcisniesz mi tego w
                      buty.


                      Słowem - uznałeś za moja teorię to, co sam sobie wymysliłes na mój
                      temat - tyle tylko, ze to twoje, nie moje.

                      Ja w ogóle nie oceniam grupami - i jakbyś czytał moej posty to bys
                      to widział - kobiety sa przerózne, tak samo jak faceci. Ale zeby to
                      zobaczyć, to tzreba wylezc ze skorupy przyzwyczjeń.


                      Bo oczywiście do kobiet, które wyszły za dupków nigdy nie
                      > stratował porządny facet, prawda?

                      A nei słyszałaeś o porzadnym facecie, który startował, doleciał ,
                      wyszło sie za niego , a potem on okazał sie dupkiem i zabrał graty
                      zostawiajac dzieci, któych nie chce widzieć ? :))))))))
                      Przezabawne - czyto widzenia kobiety- mezczyzni, my -wy - coś ci
                      ułatwia? Mozesz sie z grupą zjednoczyc i czujesz siesilniejszy?
                      Wez facet odpowiedzialnosc za własnezycie i swoej wybory na sibie ,
                      a nei swoją płeć - Napoleon za ciebie odpowiedzialny nie ejst, choc
                      to facet był.
            • lacido Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 13:15
              nie jestem naukowcem, ale zdaje mi się, że można by sklecić jakiś model
              człowieka wartościowego :)

              Stwierdzenie

              "Tyle, że ilość wartościowych mężczyzn jest wprost proporcjonalna do ilości
              wartościowych kobiet :) "

              nie jest rezultatem badań, nie jest chyba tez prawdą objawioną wiec pozostaje
              jedyne Twoim (i zapewne innych mężczyzn) subiektywnym odczuciem. Na marginesie
              jak możesz to stwierdzić skoro sam pytasz:
              A jak naukowo chciałabyś zmierzyć "wartościowość" człowieka?

              Dlaczego od razu nieobiektywne? Skoro są dajmy na to źli faceci którzy zdradzają
              swoje żony to przecież muszą być kobiety z którymi dokonują zdrady. A zatem
              ilość zdradzających osobników musi być w podobnej ilości zarówno po męskiej jak
              i żeńskiej stronie.

              niekoniecznie, kobieta która zdradza meża może to robić z facetem nieżonatym i
              odwrotnie :)

              > Gdyby kobiety leciały na wartościowych mężczyzn to
              > większość mężczyzn byłaby wartościowa (bo to by im się opłacało).

              analogicznie do kobiet :) i koło sie zamyka

              "A skoro bycie wartościowym facetem nie przynosi żadnych korzyści na rynku
              matrymonialnym to wielu facetów nawet nie próbuje być wartościowymi, bo niby po co?"

              korzyści na rynku matrymonialnym? To może Cię uświadomię, że niezobowiązujące
              pukano jakie preferuję ogromna większość wypowiadających się tu Panów, nie ma
              nic wspólnego z celami matrymonialnymi :)

              Wracając do tematu uważasz się za wartościowego?
    • darwar Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 00:04
      cos ci powiem dziewczyno
      moja zona jest piękną atrakcyjną kobietą
      faceci garna sie do niej
      ale ona nigdy nie mysli o sobie jaka jest atrakcyjna
      wrecz przeciwnie uwaza ze jest gruba
      po prostu bierze z zycia co ma do wzięcia i nie skupia sie na swojej
      urodzie/nieurodzie
      zyje naprawde bez wchodzenia w jakies powalone dywagacje
      zapomnij o sobie na chwile
      powinno pomóc
    • tygrysio_misio Re: dlaczego atrkacyjnym kobietom jest trudniej? 14.04.09, 00:16
      a moze to dlatego,ze te mieniace sie za atrakcyjne weryfikuja facetow poprzez
      ich walory "pokazowe"... szukaja samcow pasujacych do nich.. takich,zeby nikt
      nie wytykal palcem "taka ladna a ma takiego brzydkiego".. w obec czego cala masa
      wartosciowych odpada, bo maja nie ten status estetyczny i materialy...

      a wsrod tych, ktorzy juz maja wszytskie walory wiecej jest dupkow, ktorym odbija
      szajba z powodu ich "fajnosci"...
    • lupus76 Nie tyle 14.04.09, 08:53
      atrakcyjnym, co zarozumiałym - mężczyznom również jest trudniej. Zapewne
      dlatego, ze jest to brzydka i nieakceptowana przez większość społeczeństwa cecha.