problem z facetem

16.04.09, 21:26
no nie wytrzymam juz!!!
umowilam sie 2 krotnie z takim fajnym facetem - to on mnie poderwal i nalegal
na randki, wszystko bylo fajnie na drugim spotkaniu, potem jakies smsy, mial
sie odezwac, mielismy sie umowic i cisza w eterze.Nawet zastanwialam sie czy
nie umarl??? Po 3 tygodniach nagle ni z tego ni z owego dostaje wiadomosc od
niego co tam u mnie slychac i ze nie rozmawialismy ze soba juz od wiekow.Po
tych 3 tygodniach czekania - bo stwierdzilam ze nie bede pierwsza dzwonic ani
pisac do zadnego faceta - tym bardziej ze to on sam powiedzial ze wkrotce
sie odezwie i sie umowimy - juz mi szczerze mowiac stalo sie obojetne
wlasciwie czy zadzwoni czy sie odezwie czy w ogole cokolwiek. Dlaczego faceci
tak robia?? On mi sie nadal podoba, jest bardzo przystojny i fajnie nam sie
gadalo na tych spotkaniach, na drugim sie calowalismy (tylko heh), no ale te 3
tyg mnie zniechecily. Stwierdzilam ze chyba jemu AZ tak bardzo sie nie
podbalo. Albo juz sama nie wiem o co chodzi?????
    • poprioniony Re: problem z facetem 16.04.09, 21:33
      Szczerze mowiac, to juz troche brakowalo mi takiego watka,
      znow poczulem sie jak na starym, dobrym, poczciwym FM.
      • lonely.stoner Re: problem z facetem 16.04.09, 21:38
        fantastycznie, ale moze mi ktos objasnic ten meski fenomen nie odzywania sie????
        • cloclo80 Re: problem z facetem 16.04.09, 22:50
          Po rozmowie kwalifikacyjnej nie dzwoni się do potencjalnego pracodawcy z
          pytaniem o jej wynik.
    • wanilinowa Re: problem z facetem 16.04.09, 21:42
      może faktycznie był przez te 3 tygodnie nieżywy? historia zna takie przypadki..
      • viviene Re: problem z facetem 16.04.09, 21:56
        ma 3 kobiety,co tydzień odzywa się do 1 ..
        w tygodniu jeszcze gdzieś zahaczy.
        • marcowsky Re: problem z facetem 17.04.09, 18:30
          viviene napisała:

          > ma 3 kobiety,co tydzień odzywa się do 1 ..
          > w tygodniu jeszcze gdzieś zahaczy.

          To jest rozwiazanie tej zagadki.Jak jest wolnym przystojniakiem to ma kilka
          panien chetnych i nie wszystkie moze zadowolic towarzysko.
          Też niestety jest przystojniakiem i od pań nie moge sie opedzić, szczególnie jak
          wiosna sie zaczela;)
          Pozdrawiam wszystkie panie;)
      • klara.barcelo tak to mozliwe 16.04.09, 22:02
        taka opowiastka dla przypomnienia:

        Himilschbach po smierci Maklakiewicza
        bywalo
        ze pod wplywem alkoholu
        odwiedzal jego zone, wdowe
        ta, gdy mu drzwi otwierala, zdziwiona
        nieodmiennie slyszala z ust H.
        pytanie:
        czy Zdzisiu wciaz nie zyje?
        • viviene Re: tak to mozliwe 16.04.09, 22:04
          to pewne.
          • lonely.stoner Re: tak to mozliwe 16.04.09, 22:13
            hmm, nie sadze ze sie umawia z kims innym. Mi sie wydaje ze to taki typ samczy
            - duzo gra w football, po 4 godziny dziennie, od poniedzialku do piatku, no
            chyba ze w weekendy sie umawia z kims innym.
            • jan_hus_na_stosie Re: tak to mozliwe 16.04.09, 22:15
              lonely.stoner napisała:

              > Mi sie wydaje ze to taki typ samczy
              > - duzo gra w football, po 4 godziny dziennie

              zapewne

              > no
              > chyba ze w weekendy sie umawia z kims innym.

              no właśnie, te przeklęte weekendy...
    • modrooka Re: problem z facetem 16.04.09, 23:15
      Słuchaj młoda, zasada ogólnie jest taka:
      jeśli jest to początek znajomości a facet jest zainteresowany, to się stara i
      odzywa, a Ty nie odczuwasz potrzeby by się martwić, czy mu się jeszcze podobasz,
      bo to po prostu wyczuwasz a on Ci nie daje powodu do dziwnych myśli. I nie masz
      problemu z odezwaniem się do niego, bo nie boisz się czy mu się przypadkiem nie
      narzucasz. Jeśli tak nie jest, a on się nie odzywa lub puści Ci "meska" raz na
      jakiś czas, to nie licz za wiele. Prawdopodobnie ma Cię w zadzie.

      Są oczywiście wyjątki, ale to jedynie potwierdzenie reguły
      • lonely.stoner Re: problem z facetem 16.04.09, 23:49
        no ogolnie to wiem ze taka zasada jest. Ale obserwuje ze czesto jest tak, ze jak
        ja juz dam zupelnie na luz i oleje takiego faceta to on zaczyna stawac na glowie
        zeby cos w koncu wyniklo. Powiem szczerze - gdyby do mnie sie odezwal pare dni
        temu bylabym bardzo szczeslwia, a dzis to najwyzej troche wkrw i tyle. Dobrej
        nocki:)
        • cloclo80 Re: problem z facetem 17.04.09, 00:11
          Zamiast się zadręczać, zadzwoń i zapytaj o jakąś bzdurę zakładając, że będzie
          znał na nie odpowiedź. To go rozblokuje, bo w tym momencie gość nie dzwoni
          przede wszystkim dlatego, że boi się twojej reakcji. A ona powinna brzmieć "nic
          się nie stało". Jeśli gość jarzy powinien pomyśleć, że wprawdzie nie dzwonił,
          ale gdy się odezwie po twoim telefonie nie dostanie po łapach, a to duży plus
          dla ciebie.
    • silic Re: problem z facetem 17.04.09, 00:41
      > Po tych 3 tygodniach czekania - bo stwierdzilam ze nie bede pierwsza dzwonic ani
      > pisac do zadnego faceta

      Jak to było... kto mieczem wojuje ten od miecza ginie.
      Nie wciskaj, że chłopak ci się podoba skoro przez trzy tygodnie nie potrafisz
      się do niego odezwać - i to z powodu debilnych przekonań.
      • lacido Re: problem z facetem 17.04.09, 10:37
        a podobno jak facetowi zależy... ;)
        • silic Re: problem z facetem 17.04.09, 10:49
          a podobno jak kobiecie zależy...
          • lacido Re: problem z facetem 17.04.09, 11:09
            tej wersji nie słyszałam, rozwiń ;)
        • modrooka Re: problem z facetem 17.04.09, 10:56
          > a podobno jak facetowi zależy... ;)

          taa.. to kobieta powinna wydzwaniać bez względu czy będzie szczęśliwy czy nie.
          Stosujesz to? I z jakim skutkiem?
          • lacido Re: problem z facetem 17.04.09, 11:13
            taa.. to kobieta powinna wydzwaniać bez względu czy będzie szczęśliwy czy nie.

            nie bardzo rozumiem ;/
            Jestem zdania, że nie powinno się narzucać.Żaden facet nie powie wprost: nie
            jestem zainteresowany i nigdy kobieta nie będzie pewna czy to ze jest
            zapracowany jest faktem czy wymówką ;/

            Co nie znaczy że nie można sprawdzić czy aby czasem nie przytrafił mu się jakiś
            nieszczęśliwy wypadek ;/

            > Stosujesz to? I z jakim skutkiem?

            Chodzi o czekanie na telefon? Ostatnio skutek jest rewaluacyjny, może dlatego że
            mi na tym nie zależy ;) i nie jestem napalona na kontakt
            • bugmenot2008_2 Re: problem z facetem 17.04.09, 11:55
              > Jestem zdania, że nie powinno się narzucać.Żaden facet nie powie wprost: nie

              a co jest dla ciebie narzucaniem sie?
              • lacido Re: problem z facetem 17.04.09, 13:26
                dzwonienie zbyt częste, w godzinach kiedy pracuje, albo jak facet mówi: nie
                musisz do mnie dzwonić a babka mimo to dzwoni, przysyłanie smsów na dzień dobry
                i dobranoc

                tyle mi przychodzi do głowy, staram się nie narzucać ;)
            • modrooka Re: problem z facetem 17.04.09, 14:01
              > Chodzi o czekanie na telefon?

              Nie, chodziło o wydzwanianie do faceta pomimo iż nie wykazuje inicjatywy. Ale to
              już sobie wyjaśniłyśmy.

              Ostatnio skutek jest rewaluacyjny, może dlatego ż
              > e
              > mi na tym nie zależy ;) i nie jestem napalona na kontakt

              To gratuluję. Miłego
    • bugmenot2008_2 Re: problem z facetem 17.04.09, 09:17
      wiesz w czym twoj problem? ze "lezysz i pachniesz", niech on odwali cala te
      robote, zylka ci peknie jak sie przypomnisz? a moze byl zajety? a moze w zaden
      sposob nie pokazalas mu ze ci sie podoba i facet sobie odpuscil?
    • sommernachtstraum Re: problem z facetem 17.04.09, 12:12
      nie słuchaj tych powyżej, że powinnaś była zadzwonić.

      chyba, że masz skórę grubości bawolej i to, że ktoś ma cię gdzieś traktujesz jako naturalną kolej rzeczy. wtedy gratuluję i zazdroszczę.

      tak powinno być, że obie strony mogą zadzwonić.

      i w świecie idealnym tak będzie!

      ale praktyka nauczyła mnie, że jeśli musisz zadzwonić do faceta jako pierwsza to i tak nic z tego nie będzie. bo im schlebia twoje zainteresowanie... na tyle, żeby je podtrzymywać, np. żeby pomyśleć: leci na mnie, przespać się z nią można.

      na pewno na nic więcej. więc daj sobie z niedzwoniącymi spokój.
      • lonely.stoner Re: problem z facetem 17.04.09, 15:53
        hej, postanowilam wlasnie ze nie bede wykonywac zadnego ruchu - to
        ze facet mi sie podoba nie oznacza ze jestem jakas desperatka. Poza
        tym sam obiecal ze wkrotce sie odezwie - dla mnie wkrotce oznacza
        gora 3 dni, a nie 3 tygodnie. Olalam go. Mozliwe ze sie odezwal do
        mnie z nudow??Przynajmniej tak sie czuje i szkoda mi marnowac czas
        na jeszcze jedno spotkanie,z gosciem ktory albo sam nie wie czego
        chce albo ktoremu sie tak do konca nie podobam, i tak sobie nim
        zawracalam glowe zbyt dlugo.
        Jesli chodzi o to ze prowadzil jakas gre w przeciaganie liny zeby
        sprawdzic jak bardzo mi zalezy to wydaje mi sie ze jakbym naprawde
        mu sie podobalo to zdecydowanie by az tak bardzo tej liny nie
        przeciagnal - w koncu w ciagu 3 tyg ktos mogl mnie mu sprzatnac
        sprzed nosa. Przynajmniej moim zdnaiem normalny facet by tak
        pomyslal.
    • robbbo Re: problem z facetem 17.04.09, 17:03
      facet to nie jest problem .. problemem są kobiety bo same nie
      weidzą czego chcą
Inne wątki na temat:
Pełna wersja