fajna kobieta - a sama; dlaczego?

19.04.09, 12:43
hej, moja przyjaciolka jest bardzo fajna dzieczyna, ale jest sama.
Pytanie do Panów - dlaczego? Ona jest bardzo ladna, wysoka, zgrabna.
Pewna siebie - zna swoją wartość, przez to budzi respekt u innych. I
tutaj zaczyna sie problem - u jednych facetow jest to reespekt, u
innych strach (albo zawsze strach, tylko faceci inaczej troche
reaguja). Ona taka juz jest przy pierwszym poznaniu. Kiedy my
poznawalysmy sie kilka lat temu, tez się jej "balam". Przy blizszym
poznaniu natomiast okazuje sie switna kolezanka, osoba. Jest zpelnie
inna, przede wszystkim otwarta.
I pytania ze strony facetow i niee tylko - czemu taka kobieta jak
ona jest sama?
Co ma zrobic zeby faceci tak nie reagowali na nia?
Dodam, ze "glupia idiotka" nigdy sie nie stanie:)
    • poprioniony [...] 19.04.09, 13:12
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • corgan1 jest fajna wg. Ciebie? czy tak w ogole? 19.04.09, 17:51
      Nie istnieją żadne obiektywne kryteria fajności. Przecież dla rodziny i
      przyjaciół taki Stalin, dr. Mengele albo Gebels też byli "fajni". No co? nie
      byli...?

      Więc kryterium "fajności" nie jest żadnym sensownym obiektywnym kryterium. Co
      najwyżej subiektywnym.

      > Pewna siebie - zna swoją wartość, przez to budzi respekt u innych.
      > I tutaj zaczyna sie problem - u jednych facetow jest to reespekt, u
      > innych strach (albo zawsze strach, tylko faceci inaczej troche
      > reaguja).

      No ma problem, Tylko co mamy z tym wspólnego? Tyle że wizja pt. "budzi respket i
      wie czego chce więc wszyscy którzy się na niej nie poznali są dupkami" jakoś do
      mnie nie przemawia.

      > Ona taka juz jest przy pierwszym poznaniu.

      Spece od PR mówią że "dobrze pierwsze wrażenie robi się tylko raz". Czyli twoja
      kuleżanka przy pierwszym poznaniu ma aparycję i zachowanie skorpiona a Ty masz
      do nas pretensje że pod jadem i szczypcami nie widzimy w niej misia-przytulaska?
      O to chodzi?

      > I pytania ze strony facetow i niee tylko - czemu taka kobieta jak
      > ona jest sama?

      Ale to jest problem nas facetów czy jej? Dlaczego ona nie może być sama bo jest
      księżniczką na ktorej beznadziejni królewicze się nie poznali? Zakładasz że nie
      może być w tym jej winy bo ona "taka fajna jest"?

      > Dodam, ze "glupia idiotka" nigdy sie nie stanie:)

      Żle nas oceniasz jeśli sadzisz że lecimy wyłącznie na "głupie idiotki".

      ps: No chyba ze lecimy na "mądre idiotki". O ile takie istnieją.
    • silic A czemu nie ? 19.04.09, 20:20
      Bycie samemu to nie wyrok a bycie z kims to nie obowiązek.
      Jesli jest ładna i zgrabna a nikt jej nie dyma - to znaczy, że nie jest taka fajna.
      Jesli ktos ją dyma - to w czym problem ?
      Oczywiscie mężczyźni "muszą" się jej bać. Inaczej wyszłoby , że ona jest jakas
      lewa. A lewa być nie może bo fajna, ładna, switna i jeszcze nie głupia
      idiotka...Chyba, że jednak lewa.
      • lacido Re: A czemu nie ? 22.04.09, 13:13
        czy mi się zdaje, czy zwrot "ktoś kogoś dyma" oraz "bycie z kimś" to wg Ciebie
        synonimy?
        • silic Re: A czemu nie ? 24.04.09, 00:28
          Masz rację. Zdaje ci się.
      • hipopotam_w_kaluzy Re: A czemu nie ? 23.04.09, 13:54
        silic napisał:

        > Bycie samemu to nie wyrok a bycie z kims to nie obowiązek.
        > Jesli jest ładna i zgrabna a nikt jej nie dyma - to znaczy, że nie jest taka fa
        > jna.
        > Jesli ktos ją dyma - to w czym problem ?
        > Oczywiscie mężczyźni "muszą" się jej bać. Inaczej wyszłoby , że ona jest jakas
        > lewa. A lewa być nie może bo fajna, ładna, switna i jeszcze nie głupia
        > idiotka...Chyba, że jednak lewa.

        Czy pisał te słowa gimnazjalista? Bo odnosze takie wrazenie czytajac post
        niejakiego silica. A co powiesz na taka sytuacje: niefajna/niefajny i nie
        sama/nie sam? Mnostwo jest par, ktore sa po prostu nieatrakcyjnymi ludzmi nie
        tylko pod wzgledem urody, ale rowniez charakteru. Mysle, ze koleznka autorki
        postu ma pecha, poniewaz nie natrafila dotychaczas na odpowiednia osobe dla
        siebie, a z "byle kim" widocznie nie chce byc.
        • silic Re: A czemu nie ? 24.04.09, 00:39
          > Czy pisał te słowa gimnazjalista? Bo odnosze takie wrazenie czytajac post
          > niejakiego silica.

          Za moich czasów gimnazjum było archaizmem. Widocznie zbytnio zadajesz się z
          gimnazjalistami i stąd to wrażenie.
          Powtórzę się - nie ma obowiązku być z kimś. To, że koleżanka autorki posiada
          wymienione cechy w żaden sposób nie stawia jej w uprzywilejowanej pozycji. Może
          ona sama jest "byle kim" dla innych. Jeśli ona jest taka super i ą-ę to
          znaleźliby się pewnie jacyś chętni choćby na dymanko... tylko mam wrażenie, że
          nawet z tym jest problem.
    • triss_merigold6 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 19.04.09, 21:05
      Bo pewnie dla facetów nie jest taka fajna. Znaczy nie wydaje im się
      na tyle fajna, żeby próbowac damę oswajać, angażować się. Jesli
      bycie pewną siebie oznacza obnoszenie miny niedostępnej księżniczki
      to sorry ale szkoda na damę energii i czasu.
    • saksalainen Jezeli... 20.04.09, 00:54
      Jezeli działa na innych tak ze wytwarza wokoł siebie dystans, to niestety mało komu bedzie sie chciało ten dystans pokonywac, zeby zobaczyc jaka jest przy blizszym poznaniu. Za duza inwestycja z niewiadomym zyskiem. Jezeli ktos sie w niej zakocha, bedzie sie starał ta bariere pokonac - sek w tym ze człowiek zakochuje sie w "całokształcie", tzn. nie tylko uroda czy inne "obiektywne" czynniki, ale zachowanie, gesty itp.

      Moja rada: Powinna sama wziac sie za podrywanie.
    • cloclo80 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 10:05
      Wcześniej czy później gościówka przymierzy kaftan...
    • jusytka Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 14:53
      Ja też mam taka przyjaciółkę, atrakcyjna, zadbana, wykształcona, przedsiębiorcza
      (sama dorobiła się swojego majątku), inteligentna oczywiście i sama. Nigdy nie
      była w związku dłużej niż rok, a ma już 35 lat.
    • bugmenot2008_2 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 15:01
      to jeszcze standardowo "trzeba dojsc" do wniosku ze to wszystko wina facetow
      skoro ona taka fajna - dyc dzisiaj same fujary i lewusy, nie to co kiedys, jak
      trzeba to na recach nosil ale i w dziub dal jak sie zachlal
    • brak.polskich.liter Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 15:16
      izata1 napisała:

      > I pytania ze strony facetow i niee tylko - czemu taka kobieta jak
      > ona jest sama?

      Bo jest w jakis sposob zaburzona. Proste.

      Jesli pani u nowo poznanych osob budzi ¨strach¨ (cokolwiek przez to rozumiec, z
      niczym milym sie nie kojarzy), to nie dziwie sie, ze laska jest sama. Nie
      zdziwilabym sie rowniez, gdyby przyciagala samych popaprancow. Normalni ludzie
      szerokim lukiem omijaja osoby, ktore na dzien dobry sa nieprzyjemne, agresywne,
      bardzo nieprzystepne, albo w inny sposob niefajne.
      • triss_merigold6 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 15:25
        Dodajmy jeszcze, że panowie maja znacznie lepiej wbudowany shit
        detector i kierując się zdrowym instynktem samozachowawczym
        eliminują zaburzone laski.
        • yasemin Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 21:57
          mogłabyś szerzej opisać ów "wykrywacz gówna" i skąd w ogóle taka
          pewność, że takie coś w nich istnieje??
        • hipopotam_w_kaluzy Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 23.04.09, 13:57
          triss_merigold6 napisała:

          > Dodajmy jeszcze, że panowie maja znacznie lepiej wbudowany shit
          > detector i kierując się zdrowym instynktem samozachowawczym
          > eliminują zaburzone laski.

          A napisala to kobieta, ktora g...o wie.
    • sommernachtstraum Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 17:04
      spójrz na komentarze. nigdzie nie napisałaś, że koleżanka jest agresywna, ani
      nic podobnego. napisałaś tylko, że jest pewna siebie i że to budzi, już przy
      pierwszym spotkaniu, respekt. zakompleksieni panowie dośpiewali sobie resztę.

      niech poszuka gdzie indziej, na szczęście nie wszyscy tacy są. wśród facetów,
      którzy odnieśli sukces, z polski lub jakiejś zagranicy, gdzie samodzielności i
      pewności siebie od kobiet się wymaga.
      • cloclo80 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 20.04.09, 22:09
        sommernachtstraum napisała:

        > niech poszuka gdzie indziej, na szczęście nie wszyscy tacy są. wśród facetów,
        > którzy odnieśli sukces, z polski lub jakiejś zagranicy, gdzie samodzielności i
        > pewności siebie od kobiet się wymaga.

        Faceci przywołanego przez ciebie pokroju wymienione cechy wymagają jedynie od
        prostytutek.
      • silic Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 00:48
        >nigdzie nie napisałaś, że koleżanka jest agresywna, ani
        > nic podobnego. napisałaś tylko, że jest pewna siebie i że to budzi, już przy
        > pierwszym spotkaniu, respekt. zakompleksieni panowie dośpiewali sobie resztę.

        To akurat ty dośpiewujesz sobie historyjkę o zakompleksionych panach. Nikt nie
        nazwał koleżanki autorki agresywną. Polecam czytanie bez uprzedzeń.
    • fayette Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 01:25
      może boi się wejśc w związek i mrozi ten strach w sobie od lat? miejmy nadzieje, że jak ją czas tykający przyciśnie zacznie jednak wychodzic ze skorupy. Im szybciej, tym lepiej, bo z wiekiem coraz mniej czasu na standardowe przerobienie pomyłek w drodze do dobrego związku. Powodzenia dla Twojej kolezanki, i odwagi.

    • real.becwal Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 12:08
      [b]

      widocznie nie fajna w oczach mężczyzn, hehe
    • tapatik Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 14:59
      IMHO Musi trafić na samca alfę, a tych egzemplarzy jest mało.
      • modrooka Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 17:37

        > IMHO Musi trafić na samca alfę, a tych egzemplarzy jest mało.

        Taaa, tacy są zazwyczaj zajęci albo wcale nie chcą takiej samicy :)
    • garcia6 Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 21.04.09, 15:14
      Tak ciagle ten sam belkot jest fajna i sama...powod jakis musi byc i TYLE.
    • kotek.filemon Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 22.04.09, 09:49
      > Pewna siebie - zna swoją wartość,

      Znaczy, tak po prostacku, to wyżej s*a niż d*pę ma? Być może ma wysoko postawioną poprzeczkę i tych niewielu co by się załapało, to już dawno zajęci???
    • agter Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 22.04.09, 13:04
      E... Jest fajna, bo jest ładna, zgrabna i wysoka?!

      Hahaha :D To jeszcze nie oznacza, że jest fajna.
      Ew. tylko, że fajnie wygląda, ale to też kwestia gustu.
    • rudolf.ss tu nie chodzi o strach 23.04.09, 23:53
      Jak poznaję kobietę pewną siebie to od razu kwalifikuję ją jako "dziwkę".
      Pierwsze wrażenie. Tak ma większość. Ona naprawdę nie musi być dosłownie dziwką
      - wystarczy, że ma styl dziwkarski. Jeżeli ma do tego krótkie włosy i jakąś
      kwadratową gębę to dochodzi kolejne podejrzenie o to że jest lesbijką lub
      feministką.

      Podsumowując - Kobieta musi być kobieca czyli uległa, spokojna, cicha,
      nieśmiała, jednym słowem DELIKATNA.
    • the_ukrainian Re: fajna kobieta - a sama; dlaczego? 24.04.09, 00:09
      > Pewna siebie - zna swoją wartość, przez to budzi respekt u innych.
      I
      > tutaj zaczyna sie problem - u jednych facetow jest to reespekt, u
      > innych strach

      Może nie tyle respekt i strach co wygoda własna. Życie z taką
      kobietą do łatwych nie należy. A z tą znajomością i poczuciem
      własnej wartości to też trzeba uważać bo łatwo się przewartościować
      i zbyt wysoko postawić poprzeczkę a inni niekoniecznie będą chcieli
      ją przeskoczyć. Mój samochód po wartości rocznika stoi po jakieś
      7500. Ponieważ lakier jest obdarty i poobijany, mogę za niego sobie
      zażyczyć 6000. Nieważne że faktycznie wart jest około 18 tysięcy
      (graj, wzmacniacze, głośniki, skrzynia basowa, przetwornica 12/220V,
      kompresor, CB, GPS, dodatkowe oświetlenie itp.) Dla człowieka który
      by go chciał kupić jest on wart 6 tysięcy, ewentualnie za 9 mógłby
      kupić z tym całym sprzętem a jak się nie podoba to mogę se sprzęt
      wymontować. Tak właśnie wygląda przewartościowanie pojazdu i na tej
      samej zasadzie ludzie się przewartościowują. I ja se tak mogę
      narzekać że taki fajny samochodzik a nikt go nie chce kupić (gdyby
      był na sprzedaż bo nie jest). A tu taka fajna koleżanka i żaden
      facet jej nie chce.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja