problem z płaczem-prośba o radę

20.04.09, 11:56
w czasie oglądania telewizji bardzo często się wzruszam, szczególnie
przy scenach kiedy pary się całują.
Bywa też, że przy silniejszych wzruszeniach płaczę, no nie umiem
tego opanować, siostra się ze mnie śmieje a ojciec mówi, ze jestem
ciotą
jak z sobie z tym poradzić?
    • kolo.r Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 12:55
      Na to nie ma lekarstwa.. mozesz sie znieczulic duza iloscia procentow ale i tak bedziesz musial zakladac pampersa na glowe. Za miesiac pewnie sie poglebi i bedziesz plakal przy filmach przyrodniczych gdzie glosu uzycza Czubowna a na koniec nawet zaczniesz sie uzalac nad losem krolika bugsa.

      Jak zaczniesz sie interesowac szydelkowaniem to napisz koniecznie :)
      • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 13:07
        słyszałem, że cżłowieka może uodpornić oglądanie horrorów czy filmów
        brutalnych?
        nie lubie tego typu filmów ale gdyby miało by mi to pomóc to nie
        wiem czy się nie przełamię?
        a alkoholu nie używam (chyba że przy jakieś ważnej okazji)
        • menk.a Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:45
          s.romeczek napisał:

          > a alkoholu nie używam (chyba że przy jakieś ważnej okazji)

          Włączaj telewizornię wyłącznie po ...imieninach u cioci.;)
          • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:55
            czyli raz do roku?
            • menk.a Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:27
              A przez resztę roku zero tv. I jesteś ustawiony. :P
              • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:30
                jako podziękowanie za radę mogę zaproponować orgazm jedynie przy
                stosunku kończącym sie zapłodnieniem i potem 9 miesięcy spokoju
                • menk.a Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 18:57
                  Przelew do mbanku i jesteśmy kwita. Szybciej i nawet się nie zmęczysz.;)
    • katz3 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 12:56
      Ja mam nawet gorzej. Płaczę ile razy zobaczę lub usłyszę coś pięknego - podobnie
      jak u Ciebie najczęściej jak oglądam filmy. Może nie ryczę od razu i nie zalewam
      się rzewnymi łzami ale oczka mi się pocą.
      Siostry nie mam, z ojcem nie mieszkam już dawno a moja żona uważa że to urocze.
      Dla równowagi staram się regularnie chlać, klnąć i jak jest okazja przy....
      komuś w zęby. To mi przywraca równowagę.
      • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 13:09
        uważasz, że stosowanie przemocy fizycznej wobec innych może mi pomóc?
        picie i używanie wulgaryzmów nie wchodzi w grę:(
        • katz3 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 13:27
          Twój tata ma chyba rację ;) W takim razie musisz po prostu zmienić repertuar
          filmowy. Polecam najnowszy film Allena. Nawet łezki nie wytoczyłem.
          • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 13:47
            to przykre,
            a nie całują się? i w jakiej cenie są bilety?
      • menk.a Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:46
        Mam oczy w mokrym miejscu - jak mówił Timon. :P
    • wczorajsza77 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:02
      A tak z ciekawosci - jak reagujesz na filmy porno? Tam pary caluja
      sie bardzo intensywnie, czy ma to wplyw na jakosc Twojego placzu?
      Czy moze tu chodzi o wyzsze pocalunki takie romantyczne? A ojcu
      powiedz ze to przez niego jestes ciota, w koncu wychowywal Cie i ma
      efekty;-)
      • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:12
        filmów porno nie oglądam, sa poniżające dla godności ludzkiej nawet
        jeśli to tylko gra,
        mój ojciec tego typu krytyki raczej nie przyjmie, mógłby się
        rozzłościć
        • wczorajsza77 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:23
          Kurcze problem rzeczywiscie bardzo skomplkowany. Ale jest jedna
          metoda... gdy maz mojej kolezanki oskarzal ja ze go zdradza, ta w
          koncu sie wkurzyla i rzeczywiscie zaczela go zdradzac - oskarzenia
          sie skonczyly. Moze sprobuj zaczac zachowywac sie jak ciota - jest
          szansa ze ojciec przestanie Cie o to oskarzac a ty bedziesz mogl w
          spokoju plakac nawet na "zwirku i muchomorku"
          • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:29
            tzn co mam robić? nie myślę, że to dobry pomysł bo przecież uwagi
            nie ustaną i tak
            może są jakieś zioła, które można zażywać przed filmem?
            • wczorajsza77 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:52
              Herbatka z melisy na uspokojenie chyba raczej nie pomoze. Tu trzeba
              jakis prochow co tylko lekarz przepisze... A z domowych sposobow to
              moze jeszcze na zasadzie "klin klinem" jak bedziesz sam w domu zrob
              sobie maraton filmowy i wyrycz sie raz a pozadnie. Mozesz tez
              filmowac swoie reakcje w tym czasie i potem zrobic sobie kolejny
              seans ze soba w roli glownej. Moze wtedy gdy zobaczysz siebie jak
              sie zachowujesz nastapi jakas zmiana w Twojej psychice i bedziesz
              np pisal za tydzien - sluchajcie mam problem moje oczy wogole sie
              nie poca...
              • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 14:58
                to chyba trzeba będzie do lekarza się udać?
                oj taki maraton to mógłby mnie do skrajności doprowadzić, nie
                uważasz?
                a jak miałbym siebie filmować? nie mam kamery:(
                • wczorajsza77 Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:08
                  skoro nie masz kamery to rzeczywiscie jedyna szansa w lekarzu. Ale
                  moze zanim zaczniesz brac prochy moze uda Ci sie dostac skierowanie
                  do jakiegos sanatorium gdzie bedziesz mial sesje filmowe
                  kontrolowane, np lekkie wstrzasy elektryczne gdy prowadzacy zobaczy
                  lze krecaca sie w Twym oku, dziala na podswiadomosc i mogloby
                  przyniesc efekty... W kazdym razie co by sie nie dzialo pamietaj ze
                  jestem z Toba i caly czas trzymam kciuki za Twoje wyleczenie
                  • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:15
                    w sanatoriach to chyba się nie leczy tylko doprowadza pacjenta do
                    lepszej kondycji po wyleczeniu?
                    i podobno wszyscy na wieczorki zapoznawcze biegają zamiast sie
                    kurować
                    nie wiem jakby takie wstrząsy miały działać? masz na myśli coś jak
                    odruch Pawłowa?
    • estutweh Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:19
      Ja mam smieszna sytuacje, bo czesto rycze na filmach i to nie tylko rownoczesnie
      z bohaterem, muzyka tez mnie wzrusza. Za bardzo sie wczuwam w jego/jej sytuacje
      ;-) Za to wiekszosc z filmow okreslanych mianem "horrorow" w ogole mnie nie
      rusza, zadne latajce mieso, litry krwi, czasami naprawde mnie cos wystraszy, ale
      raczej rzadko.
      • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:26
        może masz cos wspólnego z medycyną i to z tego powodu te litry krwi
        nie wywołują reakcji?
        a muzyka na dowolnym filmie tak działa czy jakichś szczególnych?
        • estutweh Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 15:46
          Nie mam nic wspolnego z medycyna. Smutna muzyka wzrusza mnie na obojetnie jakich
          filmach - czy to romantyczne komedie, czy jakies dramaty, czy animowane.
          • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 16:04
            a czy także muzyka filmowa słuchana bez obrazu, czy tylko w trakcie
            oglądania filmów?
            • estutweh Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 16:11
              Tez wzrusza ale w mniejszym stopniu.
              • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 16:15
                może to świadczyć, że nie tylko faceci są wzrokowcami - jak się
                powszechnie uważa
    • modrooka Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 16:06
      Kupić sobie paczkę chusteczek, coby nie smarkać zbytnio :)
      • s.romeczek Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 16:14
        chusteczki czyba nie mają wpływu na ilość smarkania?? no bo czy w
        rękaw czy w chusteczkę ilośc zależy od stopnia wzruszenia (i to
        wprost proporcjonalnie)
        • modrooka Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 18:08
          Ale za to ułatwiają życie podczas tej czynności :)
    • poszukana Re: problem z płaczem-prośba o radę 20.04.09, 20:09
      Pracowników prosektorium widok zwłok nie porusza. Chirurg nie mdleje na widok
      krwi. Znajdź jakieś panienki i całuj się z nimi ile wlezie, aż całowanie stanie
      się tak powszednie, że całkowicie przestanie poruszać. :)
Pełna wersja