dzikka_kotka
22.04.09, 10:24
Mój facet jest po rozwodzie.Rozwiódł się dwa lata temu.Ja z nim jesteśmy parą
niecały rok.Wcześniej na samym początku naszego spotykania mieszkał w innym
mieszkaniu niż teraz, nazwe te mieszkanie "S" jak stare.Potem jakies pół roku
temu przeprowadził się do innego mieszkanka, nazwe je mieszkaniem "N" jak nowe.
Mieszkając w mieszkaniu "S" rzadko zapraszał mnie do siebie, o wiele częściej
przyjeżdżał do mnie pomimo,że nie za bardo mam warunki na przyjmowanie
gości.Powiedział mi wtedy,że tamto mieszkanie (mieszkanie "S"), jest tak
naprawdę jego byłej żony i że on w nim mieszka dopóki nie znajdzie sobie innego
lokum, natomiast ona mieszka tymczasowo z rodzicami.Będąc u niego kilka
razy(może ze 3) w tym mieszkaniu "S" , kilka rzeczy mnie zaniepokoiło, więc
zapytałam wtedy wprost czy przypadkiem pomimo rozwodu nie mieszka nadal z byłą
zoną, odparł,że nie. Teraz juz mieszka tu w mieszkaniu "N", codziennie sie
widzimy, codziennie u niego jestem.Jednak ostatnio znowu coś wzbudziło moje
watpliwości i wydaje mi się,że mnie wtedy okłamał.Nienawidze kłamstwa. Nie wiem
czy olać to, czy jednak jakoś się dowiedzieć czy mnie okłamał?