atrakcyjna rozwódka

29.04.09, 15:00
Wcale nie jest fajnie byc strakcyjna rozwódką, bo człowiek staje się
persona non grata, kobiety nie zapraszają ze strachu o to, że
odbiję męża, a męźczyzni traktują jako alternatywną dla małżeńskiej
nudy łątwą zdobycz. Ciekawe skąd wytrzasnąc fajnego w srednim wieku
faceta bez zobowizań i ukrytej w kieszeni obrączki, a do tego , żeby
jeszcze nie był egoistą i leniem. Który z Was ma takiego kumpla,
proszę pisać na emiail'a :)
    • mesgo ps. 29.04.09, 15:02
      prwie ogłoszenie ....niechcący..... wyszło piękne :))))
      • wypasior trudna sprawa 07.05.09, 14:22
        twoje wymagania są trudne do spełnienia

        chcesz faceta w średnim wieku, z głową na karku, smaodzielnego itd...

        ...ale nie może być żonaty

        czy ty myślisz że takie okazy samotne po świecie chodzą?

        znawczynie tematu starają się odbić nadzianego (na pewno tego też
        szukasz), konkretnego gościa innej babie a nie liczą naiwnie że
        przez 40 lat taki super skuteczny fajny zawodnik czekał bezczynnie
        na ciebie i innej się nie dotknął a nawet jak się dotknął to się
        zaraz rozwiódł

        grunt to jasna ocena rzeczywistości a nie życie w świecie urojeń
        • mesgo Re: trudna sprawa 07.05.09, 21:09
          Ja nie napisalam że szukam idealu , tym bardziej w srednim wieku i
          niezajętego, gdyż to byloby jak film z garunku s-f. Nie mniej
          jednak sa ludzie z tzw. "odzysku" jak i ja, wcale nie dlatego ze sa
          beznadziejni tylko nie udał im się zwiazek ktory miał byc na wieki -
          a zdarza się przeciez nawet idealistom .
          • plisowanka Re: trudna sprawa 09.05.09, 22:02
            mesgo napisała:
            > jednak sa ludzie z tzw. "odzysku" jak i ja, wcale nie dlatego ze sa
            > beznadziejni tylko nie udał im się zwiazek ktory miał byc na wieki -
            > a zdarza się przeciez nawet idealistom .

            Tak sobie tłumacz;) Nie rozumiem tylko, dlaczego jednocześnie uważasz, że 40-letni kawaler musi być beznadziejny, bo inaczej by nie był samotny. Może po prostu nie udało mu się do tej pory trafić na odpowiednią kobietę, a nie chciał podejmować pochopnie decyzji, by i tak za jakiś czas się nie rozwieść;) Tym bardziej nie rozumiem, czemu rozwiedziony ma być lepszy od kawalera w świetle faktu, że większość małżeństw zostaje zawartych z powodu wpadek w okresie studenckim;)
    • cloclo80 Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 15:23
      Jeden z tobą nie wytrzymał, następny też nie wytrzyma.
      Wstąp do zakonu.
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:03
        Nie trafiłeś :)
        • e-andromeda Re: atrakcyjna rozwódka 04.05.09, 11:02
          Trafił, trafił i to w samą dziesiat. Dać na wódkę. Dać na wódkę.
          • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 04.05.09, 12:09
            Zaraz dac na wodke, kup sobie ;P
            • e-andromeda Re: atrakcyjna rozwódka 09.05.09, 14:54
              Nie mi tylko tobie ja jej mam tyle, że sam nie dam rady wypic.
              Raczej już nie mogę.
    • stary.kawaler Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 15:30
      Niestety, jestem leniem i egoistą....:D
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:04
        I to chyba zdeklarowanym :)))) ?
    • keithan Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 15:32
      Ja za to jestem za młody ;)
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:04
        ;)
    • praktyk71 Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 15:46
      - nie jest łatwo, trzeba przyznać. My mamy też problemy, powiem Ci.
      Człowiek flirtuje, dajmy na to, z ładną mężatką, wszystko idzie w
      dobrym kierunku, miły romans już wisi w powietrzu, zwłaszcza, że
      obie strony zaobrączkowane, więc powinny być na zdrowy rozum
      rozluźnione i otwarte na nowe doświadczenia, aż tu.. bęc - okazuje
      się, że Pani ma już pozew rozwodowy złożony i w zasadzie jest "do
      wzięcia" .. :)

      Każda sytuacja może mieć zatem zalety i wady. Poważnie - myślę, że
      potrafisz dać odpór zalotnikom nie po Twojej myśli, żeby kogoś
      znaleźć dla siebie - trzeba po prostu trzymać się z podobnymi sobie -
      statystyka mówi, że z rozwodzących się par odzyskuje się tyleż samo
      mężczyzn, co kobiet. A skoro jesteś atrakcyjna - to sobie
      poradzisz! :)
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:09
        Odpór , tak, przecież nie jestem laleczka do cudzej zabawy , a do
        tanga trzeba tanczerzy dwoje . Nadzieja we mnie jest , że
        odpowiedniego fajnego normalnego faceta znajdę, w końcu faceci tez
        się rozwodza, tak jak napisales :)))
    • maja.gd Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 15:47
      > kobiety nie zapraszają ze strachu o to, że
      > odbiję męża, a męźczyzni traktują jako alternatywną dla małżeńskiej
      > nudy łątwą zdobycz

      Mnie interesuje za to czy rzeczywiście tak traktujecie rozwódki, czy to tylko
      obiegowa opinia? (pytanie odnośnie cytatu do kobiet i facetów)
      • praktyk71 Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:03
        Nie lubię uogólniać, ale chyba tak rzeczywiście jest. Chyba rzadko
        który facet patrzy na rozwódkę jak na idealną kandydatkę do stałego
        związku - chyba, że sam to przechodził i wie, że osoba rozwiedziona
        może być raczej ofiarą losowych wypadków niż ich sprawczynią.
        Człowiek jednak myśli stereotypami i na to się nic nie poradzi.
        • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:11
          I to właśnie jest złe- stereotypy....Ja się rowiodłam,musiałam,
          inaczej bym pewnie nie zyła już, bo mi sie trafił męski bokser. Do
          tego nie ejtem głupiutka blodi a to również nie ułatwia ....
          • praktyk71 Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 16:27
            No już tak się nad sobą nie użalaj.. :) Co mają powiedzieć te
            Biedactwa, którym Bozia nie dała ani dość rozumku ani dość urody - a
            też pragną Szczęścia..
            • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 29.04.09, 22:45
              hmmmmm.... nie wiem, ale troche egoistka jestem ponieważ
              się ...użalam ;)
              • praktyk71 Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 08:31
                - nie wyrzucaj sobie.. - każdy czasem potrzebuje, żeby go po główce
                pogłaskać. Czynię to niniejszym :)
                • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 09:01
                  Dzieki, uff, doczekałam się ;))))
    • rudolf.ss fakt 29.04.09, 23:02
      fakt jak widzę zadbaną rozwódkę to jedno mi przychodzi do głowy - nadziać na
      bolca. Do tego wydaje mi się, że łatwo będzie (raz mi się łatwo udało). Chyba
      wszyscy tak mają bo atrakcyjność wiąże się dbaniem o siebie.
      Na ładną rozwódkę powiemy "ładna" i tyle. Jednak jesli się taka wymaluje, opali,
      wyeksponuje dekolt i nogę to już się mówi o takiej np. "sucz". Chodzi o to, że
      nawet jeżeli kobiety uważają inaczej to my wiemy swoje i dla nas kobieta, która
      dba o siebie i eksponuje swoje wdzięki jest łatwa i ma chcicę. Robi to po to bo
      jej się chce chłopa i ją swędzi.
      Dlatego jeżeli chcesz być persona grata :) to zacznij żyć normalnie, myj się
      mydłem, włosy myj szamponem i koniec z resztą kosmetyków, zabiegów itp.
      Zaoszczędzisz pieniądze, czas, będziesz zrelaksowana bo nie będziesz się
      przejmować tym jak wyglądasz. Życie będzie dla Ciebie prostsze.
      • praktyk71 Re: fakt 30.04.09, 08:38
        Pozwolę sobie się nie zgodzić. Robienie z siebie szarej myszki to
        kiepska taktyka - chyba, że się chce wydębić jakiś zasiłek.. ;)

        Jeśli Mesgo chce sobie znaleźć Pana na wspólne życie - musi
        pamiętać, że większość mężczyzn podziela pogląd, że podstawowym
        obowiązkiem kobiety jest.. być ładną ;) Tym ładnym jakoś łatwiej
        wybaczamy "drobne potknięcia", chętniej słuchamy ich tłumaczeń i
        dajemy im wiary.. Takie życie. Oczywiście - przesada zawsze szkodzi,
        nie ma sensu się za kogoś przebierać lub charakteryzować, ale
        staranna dbałość o to, jak nas widzą inni (tu: mężczyźni) może być
        tylko dobrze widziana. Ja osobiście, na widok kobiety ostentacyjnie
        niezadbanej, myślę - no, tej to nie zależy na moim wrażeniu..
        • mesgo Re: fakt 30.04.09, 09:07
          I słusznie, zgadzma się, ja jestem ładna, młodo wyglądam, dbam o
          sibie bez ostentacji i powodzenie tez dopisuje, tylko ze neistety w
          kręgach 20latków lub panow zdecydowanie zaobrączkowanych, a to mi
          nie pasuje, gdyż swoim panem niee lubię się dzielic ;)
          • praktyk71 Re: fakt 30.04.09, 10:37
            A może po prostu Twój styl jest bardziej w typie 20-latków niz Panów
            poważniejszych (rozumiem, że o takiego Ci chodzi..) Nie mam się z
            a eksperta, ale myślę, że np strój zawsze jest jakimś komunikatem
            (podobnie jak zachowanie). Przyjrzyj się dziewczynom 20-letnim,
            spróbuj sprecyzować co je odróżnia np. od 30-latek - i "rób się"
            raczej na tą drugą. Odgrywanie nastolatki bywa słodkie (zwłaszcza,
            kiedy Pani ładniutka) - ale nic nie przebije dojrzałego, stonowanego
            wdzięku dorosłej Kobiety..
            Nie wiem, czy dość jasno się wyrażam, w pośpiechu piszę.. ;)
            • mesgo Re: fakt 30.04.09, 14:30
              Jestem kobietką na stanowisku co determinuje styl ubierania i nie
              wygladam jak nastolatka tylko młodo wyglądam :)))) A co do 20latkow-
              to zwylke wola dojrzalsze ;)Tyle ze mi zalży na charakterze a nie
              muslkulaturze partnera :)
      • mesgo Re: fakt 30.04.09, 09:05
        Ciekawa teoria, nie powiem :), ale dbam o siebie bo lubię, zresztą
        nei czynię tego z przesadą - na szczęscia solarówka nie jestem :).
        co do bolców itp. to myslę że faceci niby lubią zdobywać a leniwi
        tacy , że najlepiej co by im łatwo przyszło, więc....? Tak żle a tak
        im niedobrze, to czyli tak samo jak kobietom ;)
        Powaznie zas, to mysle, że stereotypy rządza, niestety :()
        • rudolf.ss Re: fakt 30.04.09, 16:19
          Stereotypy należy kultywować gdyż są częścią naszej kultury i tradycji.
    • lupus76 Nawet gdybym 30.04.09, 10:49
      miał takiego kumpla - nie wydałbym na pastwę modliszki :)
      • gujanam Re: Nawet gdybym 30.04.09, 12:54
        jakiej modliszki ;)??
        Kobita szuka mężczyzny, anie obiektu do konsumpcji :)

        jak Ty dbasz o tego kolęgę, fiu, fiu ;)
        • mesgo Re: Nawet gdybym 30.04.09, 14:29
          Własnie :)))
      • mesgo Re: Nawet gdybym 30.04.09, 14:28
        A skąd domniemanie , że nią jestem ??????
    • grassant Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 11:53
      ja z kolei pie.dolę wszystko. Moze bym Ci odpowiadał ;)
      • andrexx Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 12:12
        a ja bym proponował - w jakimś normalnym portalu załóż profil i
        czekaj
        tylko trzeba będzie przesiać - erotomanów,zboczeńców, psycholi,
        żonatych odrzucaj od razu
        a tych co zostaną tez będzie sporo ale i tak znależć tego kogos kto
        będzie odpowiadał jest trudno
        • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:34
          W internecie obawiam się,że będzie kłopot, ponieważ to kwestia
          zaufania, a w necie o to bardzo trudno. Zresztą na randkowych
          portalach chyba cieżko o kogoś prawdziwego, więcej tam erotomanów i
          znudzonych męzów....
          • mesgo a 30.04.09, 14:35
            a......jakiś portal znasz?
            • andrexx Re: a 04.05.09, 09:27
              zajrzyj na
              www.zapoznanie.pl
              www.ilove.pl
              • mesgo Re: a 04.05.09, 12:10
                Dziekuje :)
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:31
        Jeśli wszystko, to nie :))))
    • andrexx malpko 30.04.09, 12:31
      malpko, my tutaj rozprawiamy o przyszłym pożyciu mezgo, a nie o
      przedsiębiorczości akademickiej
    • gujanam Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 13:00
      Egoistą i leniem to trochę kazdy z nas jest i to bardzo zdrowe, IMHO.
      Celuj w rozwodników, bo kawaler w srednim wieku, to jakiś
      wybrakowany deczko może być ;)
      Sporo atrakcyjnych rozwódek, a atrakcyjnych rozwodników jak na
      lekarstwo, więc może być ciężko (wiem coś o tym ;))

      i też polecam jakiś portal randkowy, zawsze możesz tam łatwiej
      osiągnąc swój target, choć oczywiście nie jest to łatwe, ale
      przynajmniej będziesz wiedziała, że łączy Was wspólny cel i
      intencje: szukacie :)))
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:37
        Masz bardzo dużo racji :) Spróbuję, tylko nie znam portali wcale,
        moze coś podpowiesz?
        • somekindofhope Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:48
          Zgadza się co do tych wybrakowanych, tyle że też działa w drugą stronę. Jak
          kobitka niczego sobie, a oscyluje wokół trzydziestki albo już po, to na bank
          trefna, co autopsja dobitnie potwierdza :)
          • somekindofhope Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:49
            somekindofhope napisał:

            > Zgadza się co do tych wybrakowanych, tyle że też działa w drugą stronę. Jak
            > kobitka niczego sobie, a oscyluje wokół trzydziestki albo już po, to na bank
            > trefna, co autopsja dobitnie potwierdza :)

            Aha, mowa oczywiście o niezamężnych
            • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 15:00
              No ja myslę ;))))
              • somekindofhope Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 16:30
                Przecież mieścisz się w tej kategorii :P
                • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 16:57
                  I tak i nie :)
        • gujanam Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 14:55
          o2.pl randki, cafe.pl
          ;)
          • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 15:01
            :) Dziekuję
      • plisowanka Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 21:18
        gujanam napisała:
        > Celuj w rozwodników, bo kawaler w srednim wieku, to jakiś
        > wybrakowany deczko może być ;)

        Chyba z ciebie wychodzi kompleks, że sama jesteś rozwódką. Ale dobra, jeżeli chcesz się w przyszłości użerać z byłą żoną swojego partnera (a potrafią nieźle uprzykszać życie), z jego dziećmi i mieć co miesiąc uszczuplony domowy budżet o alimenty na nie, to proszę bardzo. Polecam forum Macochy: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14479

        Nie wiem, skąd pomysł, że kawaler w średnim wieku jest pewnie wybrakowany, to już prędzej rozwodnik (która kobieta pozbywa się wspaniałego męża?).
        • stary.kawaler Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 22:26
          > Nie wiem, skąd pomysł, że kawaler w średnim wieku jest pewnie
          > wybrakowany
          Ktos sie wreszcie za nami ujął :D
          Jestem tak samo wybrakowany, jak pisujące tu stare panny :)
        • gujanam Re: atrakcyjna rozwódka 04.05.09, 13:11
          jestem rozwódką, ale kompleksu z tego powodu nie mam :)
          nie mam nic tworzeniu nowych zwiazków z rozwodnikami, którzy mają
          dzieci, ja też mam, więc to raczej łączy niż dzieli, a te brednie z
          uszczuplaniem budżetu przez alimenty, wybacz, ale jeśli ktoś wiąże
          się z mężczyzna dla jego budżetu i traktuje go jak wlasny to myślę,
          że ma duży problem, a jak ktoś ma dzieci to płacenie alimentów i
          spędzanie z dziećmi czasu to zwyczajna rzecz i jak się z tym nie
          umiesz pogodzić to Twój problem...
          • plisowanka Re: atrakcyjna rozwódka 09.05.09, 19:40
            gujanam napisała:
            > nie mam nic tworzeniu nowych zwiazków z rozwodnikami, którzy mają
            > dzieci, ja też mam, więc to raczej łączy niż dzieli

            Tak zazwyczaj mówią kobiety, które jeszcze nigdy nie były w związku z mężczyzną dzieciatym. A później są zdziwione, że jego dzieci odwiedzające go w domu nie są tak grzeczne, jakby sobie tego życzyły, że trzeba swoje prywatne plany wywracać do góry nogami, bo jego dziecko zachorowało albo jego eksżonie coś wypadło i trzeba się zaopiekować ich dzieckiem.

            > a te brednie z
            > uszczuplaniem budżetu przez alimenty, wybacz, ale jeśli ktoś wiąże
            > się z mężczyzna dla jego budżetu i traktuje go jak wlasny to myślę

            To nie chodzi o to. Budżet domowy to system naczyń połączonych, nawet jak mężczyzna płaci ze swoich pieniędzy na swoje dzieci, to automatycznie jego nowa partnerka musi się więcej dokładać do codziennych wydatków. Z forum Macochy dowiesz się, że wiele takich kobiet praktycznie utrzymuje tych facetów, bo po odliczeniu ich wydatków na dziecko (alimenty + prezenty na różne święta, komunie, urodziny, wakacje, korepetycje itd.) zostaje im tylko połowa pensji, która na niewiele wystarcza. Poza tym eksżony często lubią składać pozwy do sądu o powyższenie alimentów, co bywa upierdliwe - trzeba wydawać pieniądze na prawników.

            > jak się z tym nie
            > umiesz pogodzić to Twój problem...

            Ja na szczęście nie mam problemu, bo nigdy nie byłam w związku z dzieciatym facetem ani nigdy nie będę. Kiedyś do mnie taki startował, ale przezornie poczytałam sobie na forum o tych historiach i podjęłam mądrą decyzję - po prostu dałam mu kosza, choć bardzo mi się podobał. Niech sobie szuka innej naiwnej, bo ja nie chcę mieć niepotrzebnych problemów w życiu.
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 17:55
      Skoro jak piszesz interesują Cię fajni faceci w średnim wieku to ja mam
      wątpliwości czy ty jesteś atrakcyjną rozwódką. Jakbyś była atrakcyjna to szukała
      byś młodych, pięknych, bogatych z wielkim interesem a nie padliny w średnim
      wieku. Przyślij rozebrane aktualne foty na maila to ocenię czy rzeczywiście
      jesteś atrakcyjną rozwódką czy tylko ci się zdaje.
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 23:10
        patrzysz bardzo stereotypowo, kolego. Nadziany bufon mi do
        szczęscia nie jest potrzebny, ani tez dzieciak z ktorym w sumie
        bede się nudziła, gdyż nawet najlepszy seks to nie jest dla mnie
        jedyne kryterium - jest ich o wiele wiecej :)
        Facet w średnim wielu wbrew pozorom ma wiele zalet , ale
        przypuszczam że niewiele o tym wiesz i slusznie.
        Co do zdjęc, to sorry ale darmowe fotki to nie u mnie :)
        co do atrakcyjnosći, to tu akurat nie ma potrzeby upewniania się :)
        • porando Re: atrakcyjna rozwódka 30.04.09, 23:55
          A jak okreslasz ten "sredni wiek? Teraz ludzie zyje srednio 80 -90 lat a wiec
          40 - 50 ? ( jak sie mam rozgladac wsrod kolegow to musze wiedziec gdzie..)

          Tu bedzie OK?

          http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=en&geocode=&q=san+francisco,+ca&sll=37.0625,-95.677068&sspn=51.355924,83.232422&ie=UTF8&ll=37.769493,-122.419281&spn=0.101093,0.162563&z=13&iwloc=A>
          • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 01.05.09, 09:08
            Tak, średni wiek, to 40-50 lat, ja mam tę minimalna granicę podanego
            ale jak wiadomo mniej lat mieć nie będę, lecz więcej :)
            Co do San Franciso- - ciekawe miejsce , nie powiem :)
            • polam5 Re: atrakcyjna rozwódka 01.05.09, 17:43
              A jaki granice wieku partnera sa akceptowalne dla Ciebie?
              Ogolnie kobiety preferuja starszych mezczyzn ale ostatnio slyszalem od pani ze
              jak musiala (albo mogla) wybierac to wolalaby byc nianka niz pielegniarka...
              brutalne ale kazdy lubi cos innego.
              Nie wszystkim sie podoba mieszkanie w San Francisco. W swiatowych rankingach
              Vancouver bije je na glowe....nie wiem dlaczego poniewaz czesto bywam w
              Vancouver i za nic bym sie nie zamienil....
              • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 22:51
                30-48
                rola nianikii pielegniarki na dzien dobry to nei jest nic dobrego.
                Mnie zawsze podobali się facieci z głową na karku, silni ale
                wrazliwi, rzecozwi ale i uczuciowi. Taki facet do tanca i do
                różańca. niestety zdarza się, że męzczyzna na takiego się kreował i
                potem...wyszło szydło z worka. Dziś mam świadmość , że nawet
                zjedzenei beczki soli nei daje żadnej gwarancji, ale tez wierzę , że
                jest na świecie właściwy człowiek :)
                Co do Vankouver to nie umiem porównać z San Francisco, ale
                neiwątpliwie to ciekawe miejsce. Szczerze mówiąc marzenie miałam
                zawsze byc w Filadelfii, między innymi ze względu na stary film o
                tym tytule, do kórego świetny utór tytułowy napisał Bruce
                Springsteen (chyba tak się pisało ...)
                • stary.kawaler Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 23:01
                  Filadelfia byla o dyskryminacji chorego na aids geya z powodu
                  choroby. Akurat to smutny film i miasto było tam pokazane jako
                  smutne, odpychające i wrogie. To był film o malowanym ptaku.
                  • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 23:14
                    Oczywiście ze tak, moze dlatego bardziej chciałabym zobaczyć jak
                    wygląda niz inne. Piekno jest zawsze piekne, trwa, przyciąga i jest
                    jak wspaniały deser. Nie ma nic do homoseksualistów, nie dotyczy
                    mnei ten problem,a film pamiętam własnie dlatego ,że wtedy zaczęt
                    mówic o AIDs i ten folm jako bardzo smutny i pewnie dlatego
                    intryguje mnie to miasto do dziś.
        • marryllkka Re: atrakcyjna rozwódka 01.05.09, 18:23
          > bede się nudziła, gdyż nawet najlepszy seks to nie jest dla mnie

          > Facet w średnim wielu wbrew pozorom ma wiele zalet , ale
          > przypuszczam że niewiele o tym wiesz

          Jak rozumiem dobiłaś już do wieku: posiedźmy sobie wspólnie przed domem,
          potrzymajmy za ręce, pomilczmy, popatrzmy jaki zmierzch piękny.


          > Co do zdjęc, to sorry ale darmowe fotki to nie u mnie :)
          I tu rozczarowałaś wszystkich forumowych chłopców.

          > co do atrakcyjnosći, to tu akurat nie ma potrzeby upewniania się :)
          Słusznie, piękno nie przemija. Piękno jest wewnątrz każdego z nas.

          • porando Re: atrakcyjna rozwódka 01.05.09, 18:39
            marryllkka napisał:

            > > bede się nudziła, gdyż nawet najlepszy seks to nie jest dla mnie
            >
            > > Facet w średnim wielu wbrew pozorom ma wiele zalet , ale
            > > przypuszczam że niewiele o tym wiesz
            >
            > Jak rozumiem dobiłaś już do wieku: posiedźmy sobie wspólnie przed domem,
            > potrzymajmy za ręce, pomilczmy, popatrzmy jaki zmierzch piękny.
            >

            W wieku nastoletnim mamy energie czas i ochote ale nie mamy srodkow
            W wieku 20 -30 mamy ciagleenergie ochote i srodki ale nie mamy czasu
            W wieku 40 -50 mamy energie, ochote, mamy srodki i mamy juz wiecej czasu
            W wieku 60+ mamy srodki i czas ale z ochota i energia jest gorzej

            No wiec chyba ten sredni wiek wyglada jednak na najbardzije zbalansowany?

            > > Co do zdjęc, to sorry ale darmowe fotki to nie u mnie :)
            > I tu rozczarowałaś wszystkich forumowych chłopców.

            Bardzo rozczaraowala - na pewno mysla - nie pokazuje bo brzydka albo nie
            pokazuje bo ladna?

            > > co do atrakcyjnosći, to tu akurat nie ma potrzeby upewniania się :)
            > Słusznie, piękno nie przemija. Piękno jest wewnątrz każdego z nas.

            Tak przynajmniej mowia wszystkie grube i brzydkie :))
            • marryllkka Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 08:10
              > W wieku nastoletnim mamy energie czas i ochote ale nie mamy srodkow
              > W wieku 20 -30 mamy ciagleenergie ochote i srodki ale nie mamy czasu
              > W wieku 40 -50 mamy energie, ochote, mamy srodki i mamy juz wiecej czasu
              > W wieku 60+ mamy srodki i czas ale z ochota i energia jest gorzej
              >


              Nie ma przedziału 30 -40.

              > No wiec chyba ten sredni wiek wyglada jednak na najbardzije zbalansowany?

              Zgodnie z prawami natury to czas menopauzy i andropauzy.
              Chyba ciężko w czasie tych wahań hormonalnych o balans.

              > Tak przynajmniej mowia wszystkie grube i brzydkie :))

              Uroda wewnętrzna i piękna powierzchowność to dwie różne sprawy.
            • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 22:58
              Cóż, każdy mierzy włąsną miarą. Nie chcę umieszczac publicznie
              fotek, żeby na siłę przyciągać internetowych poszukiwaczy zdobyczy
              łatwych. Jeżeli natomaist jakiś fajny nie kierując sie tylko
              wzrokiem zechce napisać czyli wykazać odrobinę inicjatywy, to czemu
              nie:)
              .... ale tak awansem ....:)?
              • beasingiel_44 Re: atrakcyjna rozwódka-prowokacja 03.05.09, 16:01
                nie prowkuj mesgo

                zerknij
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=94326482&a=94796218
          • mesgo fragmenty 02.05.09, 22:54
            Otóz to, czytanei fragmenataryczne wypowiediz to nie jest dobra
            metoda na zrozumienie sensu wypowiedzi, nie napisalm bowiem ze
            seksu nie uprawiam i nie lubie, tylko ze to nie jest to jedyny cel
            mego funkcjonowania z męzczyzną, gdyż to tylko jeden z waznych
            elementó zycia, trzeba tez o czym mieć pogadac juz po tym seksie:)
      • real_kfiatuszek Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 08:17
        > wątpliwości czy ty jesteś atrakcyjną rozwódką.

        Musi mieć jakiś feler.

        Jakbyś była atrakcyjna to szukał
        > a
        > byś młodych, pięknych

        Jak ma się wybór to kupuje się w normalnym sklepie, a nie w sklepie z używaną
        odzieżą.
        • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 22:59
          Jak się ma 40 lat to po 40tce męzczyzn nie ma juz nieuzywanych :)
          • real_kfiatuszek Re: atrakcyjna rozwódka 02.05.09, 23:44

            > Jak się ma 40 lat to po 40tce męzczyzn nie ma juz nieuzywanych :)

            To szukaj młodych i pięknych.
            • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 04.05.09, 12:10
              Toz szukam :)
    • beasingiel_44 Re: atrakcyjna rozwódka-nic na sile 03.05.09, 15:58
      do mesgo

      nic na sile, spokojnie i bez uprzedzen
      przyjdzie czas i ty znajdziesz swojego partnera, jezeli nie na raz,
      to na dluzej lub w koncu na cale zycie
      ale nie prowokuj to wymaga czasu u ostroznosci- znajdziesz
      bez obrazy - ale nawet brzydule w koncu znajduja wspanialych facetow

      powodzenia
      wiecej wiary w siebie a pospiech to wazny ale przy....
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka-nic na sile 03.05.09, 22:18
        witaj, masz wiele racji , choc chyba przyznaje , brak mi
        cierpliwości. To wielka wada. Co do tego ze w koncu kazdy znajduje
        partnera mu przeznaczonego, to tu bywa róznie, ale weirzyć trzeba ze
        marzenia się spełnią, chocby niektóre :). Pozdrawiam i dziękuję :)
    • ryganta Re: atrakcyjna rozwódka 03.05.09, 18:21
      A dlaczego rozwódki nie szukają faceta np. po rozwodzie czy w
      separacji tylko wolnego faceta bez np. zobowiazań?
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 03.05.09, 22:19
        Nie napisałam , że nie może byc po rozwodzie, w końcu sama po nim
        jestem. Tyle, że są różne zobowiązania z przesżłości i facet musi
        mieć je poukąłdane sam z sobą przede wszystkim, inaczej nie stworzy
        dobrego związku .
        • masher Re: atrakcyjna rozwódka 05.05.09, 11:45
          a kobieta nie musi miec poukladane nie tylko w zyciu ale i glowie? :]
          • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 07.05.09, 13:34
            Musi.
    • masher Re: atrakcyjna rozwódka 05.05.09, 11:43
      ros wodka jest dobra ale tylko z sokiem lub w drinku ;)
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 07.05.09, 13:03
        A więc jednak dysktyminacja ? ;)
        • porando Re: atrakcyjna rozwódka 07.05.09, 22:33
          Ej chyba nie dyskryminacja - bardzieje niedojrzale podejscie do rzeczy

          Z wyborem czy znalezieneim partnera to jak z kupnem samochodu.

          So tacy co kupuja na imupls albo im sie wydaje ze wiedza co kupuja a potem sie
          okazuje ze auto nie spelnia ich wymagan albo po prostu ich na taki model nie stac.
          Jedni kupuja tylko nowe - poniewaz nie byly uzywane i maja gwarancje. Niestety
          nawet nowe przychodza z felerami fabrycznym kore ni zawsze da sie tak zupelnie
          naprawic a gwarancja moze znaczyc rowniez ze auto spedzi polowe czasue w
          warsztacie a my zaplacimy za wynajem innego.
          Wartosc jego spada po wysciu z salonu a potem bardzo szybko.


          A uzywane ma te zalety ze:
          - usterki jesli byly to juz sie pokazaly - wiec i sprzedajacy i kupujacy wiedza
          co towar jest naprawde wart.
          - jesli bylo uzywane wlasciwie mialo wlasciew serwisy moze sluzyc dluzej niz nowe
          - kosztuje zwykle o wiele mniej i mniej traci na wartosci z czasem
          • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 07.05.09, 23:44
            Dokłądnie tak samo mysle :) I na potwierdzenie- auto mam uzywane :)
            • porando Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 00:23
              Hm. A jesli powiesz jakie to to bedzie wazny kawalek puzli bo podobno samochod
              swiadczy o charkterze?
              • porando Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 00:42
                moze byc tylko kolor jesli preferujesz prywatnosc
                • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 08:06
                  Auto jest z tych tzw. solidnych , a kolor ? Czarny :)
                  • porando Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 17:37
                    Kolor czarny to osoba "pewnie stojaca na nogach", czesto wrecz posiadajaca
                    agresywna (w nie w sensie fizycznym) osobowosc, nie dajaca sie latwo
                    manipulowac, asertywna, ma zawsze wszystko pod kontrola, lubica elegancje i
                    preferujaca style klasyczne.

                    • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 22:58
                      Hm....lubie klasykę, choc złąmana nowoczesnościa, elegancję- owszem
                      choc i styl sportowy także , chocby na rower ;)
                      Całkowita jednoznacznośc, w wartosciach- tak, w poglądach tych
                      ugruntowanych tez, ale nie znaczy ze klamka zapadła i np. nie zjem
                      nigdy czerniny ;)
                      Co do samochodu - prawdę mówiąc to trafiłam na takie które juz było
                      czarne :). Apropos zaś kolorów to np. sedan toyota avensis w kolorze
                      czarnym wyglada elegancko, zaś np. vw golf juz mniej ;).
                      A czy wybierajać czarny jest równoznaczne ze jestem agresywna?
                      Nie :), ani uparta , ani też dąząca po trupach do celu, to odpada -
                      nalezę do grona bojowników o pokój na swiecie :)
                      • porando Re: atrakcyjna rozwódka 09.05.09, 02:32
                        Alez nie, nie... to byla tak swego rodzaju "podpucha" (sorki) przeciez wiadomo
                        ze wybierajc auto uzywane kolor jest zwykle na koncu wymagan..
                        i zgadzam sie ze nie kazdemu autu dobrze w kazdym kolorze.....
              • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 08.05.09, 08:04
                VW :)
    • gocha033 takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 05.05.09, 16:03
      mesgo napisała:

      Ciekawe skąd wytrzasnąc fajnego w srednim wieku
      > faceta bez zobowiazań i ukrytej w kieszeni obrączki, a do tego ,
      żeby jeszcze nie był egoistą i leniem.

      takie same problemy maja nie tylko rozwodki, ale i Panny i Wdowy :)
      • masher Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 13:30
        powiem wiecej, nie tylko kobiety maja z tym problem. faceci takze by chcieli
        miec normalna kobite u boku... i co? i ufo :] niestety co lepszy kawalek czleka
        to albo zajety albo zaginiony w tlumie i nie sposob znalesc :]
        • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 13:33
          Zgadzam się - z drugą częscią szczególnie :)
      • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 19:55
        JEsli sie szuka w skytosci albo bierze "z ulicy" to niestety nie wiadomo kto
        jest kto i konieczna jest seria testow - krotko i dlugo terminowych.
        I sukcesy tutaj zaleza od zdolnosci szybkiej oceny "sytuacji", cierpliwosci i
        innych cech charakteru ktore nie wszyscy posiadaja

        Najlepiej to niestety stara metoda - porzez szerokie znajomosci i kontakty.
        Ludzi emowi "a jak sie takich nie ma?" odpowiedz jest prosta : tzn ze juz masz
        problem i zrob sobie takowe i to szybko.. np Organizuj party na swoj kosz a
        frekwencja gwarantowana :)))

        Jest to pierwsze i najwazniejsze sito ktore odsieje "plewy"
        A wiec jesli ktos probuje kogos znalezc i robi to w ukryciu wtedy jest problem.
        Nalezy rozglosic wszem znajomym i prosic ich aby rozglosili swoim...na 3 stopniu
        - pol swaita bedzie wiedziec ze jest "Super Wdowka"
        No i np w swoim kregu znajomych mam wiele osob szukajacych plci obojga ale
        poniewaz wiemy o nich dosc duzo (czsami za duzo) wiec ich nie "parujemy"
        poniewaz wiadomo ze to nie to. Ale bylo kilka sukcesow i jak na razie wszystko
        pracuje poniewaz Ci co ich "sparowali" czuja sie w jakims stopniu odpowiedzlni
        za ten "projekt" a wiec pomagaja jak moga aby to pracowalo....
        nie znam niestety nikogo kto poznalby sie i stworzyl solidny zwiazek ktory mial
        poczatki virtualne..... OK ok znam jeden - na pozor jest Ok ale czuje sie ze
        jest cos nie tak... Ona mloda on starszy (ale bogaty), on potrzebuej w zasadzie
        nianki, gospodyni i "seksi lady" na pokaz a przede wszystkim spokoju w zyciu a
        ja hormony rozpieraja. I w mojej ocenie nie jest to zwiazek szczsliwy dla obu
        stron. No i jak zwykle diabel jest zagrzebany w szczegolach a te jak drobne
        kropelki po jakims czasie potrafia rozwalic nawet skale...
        • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 20:16
          Zawsze jest ryzyko i znajomości " po znajomych" są najlepsze. Ja mam
          znajomych wielu, ale wszyscy w zwiazkach i to dobrych, a ich znajomi
          też, tak to się kręci już jakiś czas i poki co nic się nei zmienia,
          zresztą znajomi to znajomi i wśród nich nie czeka się na jakiś
          rozłam , żeby .... . Natomiast relacja z żonatym , a więc czyimś,
          mężczyzną mnie nie interesuje. Co do zwiazków z internetu czy
          skądkolwiek, zawsze jest pierwiastek niepewności i ryzyka -
          niestety....
          • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 20:30
            Zdadzam sie ze czasami niestety jest to jedyna droga. No i zawraz narzuca sie
            pytanie. Czy tylko nawiazywac kontakty i Ci co nie chca pokazac swojej twarzy
            odfiltrowac (jako ze 90% nie sa tymi za kogo sie podaja) ale z kolei to by
            odrzucal wysztkich nie lokalnych, czy tez "pokorespondowac trocha aby poznac
            osobe troche lepiej?
            I pewnie jak zwykle - zdrowy balans.
            Np z tego watka mozna juz sobie wyciagnac pewne wnioski na Twoj temat :)))
            • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 20:54
              A tak,zgadzam się. I tylko ciekawi mnie co na moj temat można
              wyczytac :)? Uchylisz rąbka tajemnicy ? :)
              • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 22:23
                Oh nie ma problemu - w koncu wiesz chyba ze jesli pytasz to musisz byc gotowa
                zaakceptowac odpowiedz?

                Hahaha juz widze jak Cie sie oczy 2x powiekszyly.....

                No wiec obserwuje tzn czytam ten watek od tygodnia wiec moge jedynie wysnuc
                generalne opinie - wlasne i subjektywne


                Przepraszam ze bede pisal przez "Ty".
                - MAsz ok 40 lat (=/-2)Jestes osoba otwarta do ludzi, nie masz problemow w
                nawiazywaniu kontaktow. Ludzie Cie lubia poniewaz wprowadzasz w otoczeniu spokoj
                i pokoj. Lubisz sie usmiechac i przychodzi Ci to naturalnie chociaz pod tym
                usmiechem nie zawsze jest usmiechniete serce.
                A wiec potrafisz kontrolowac emocje
                W Twoim towarzystwie nikt nie czuje sie "sierota" nikogo nie ignorujesz nawet
                jesli jest niegrzeczny to nie czujesz satysfakcji w "odplacaniu pieknym za
                nadobne" - nawet gburom i niegrzeczny dajesz szanse na poprawe lub tez nie
                oceniasz twardo przy pierwszym spotkaniu. Potafisz sluchac i patrzec na sprawy
                i problemy z gory - daje Ci to okazje aby zauwazyc rzeczy wazne a nie robic
                problemow z drobnostek. Znasz swoja wartosc i masz swoje wartosci - i tu nie ma
                komromisow. Z drugiej strony nie wywyzszasz sie, nie obarczasz innych swoimi
                problemami i jestes gotowa na kopmromisy gdzie takowe sa wymagane. Nie odrzucasz
                w tej chwili nic czego nie mozna potencjalnie zlatwic czy rozwiazac (np wyjazd,
                rodzilenei rodziny, zmiana pracy itp) Nie lubisz sie wywnetrzac i mowisz o sobie
                tylko tyle ile potrzeba ale jestes szczera wiec jesli kogos interesuje to
                odslaniasz sie troche wiecej choc nie do konca. Szanujesz sobie wlasna
                prywatnosc. Jestes osoba inteligentna i chyba atrakcyjna fizycznie. Czasami
                wydaje Ci sie ze znajome i koleznaki moga sie obawiac abys nie przyciagala zbyt
                duze uwagi ich partnerow - nie dlatego ze sie boja ale wola aby ci sie skupili
                na wlasnych zonach.
                Wyszlas wczesnie za maz za "macho men" a potem sie okazalo ze oczekujesz od
                swojego partnera "patnerstwa". On mial problemy typu alkohol albo "mniej
                inteligentmym" i jedyna rzecza jak mogl zrobic aby to zmienic to sila fizyczna.
                Chyba masz dzieci - zgaduje ze 2.

                Uffff wystarczy? chyba tak.


                A wiec glowa do gory. Robisz bardzo dobre kroki, przedstawiasz sie absolutnie
                wlasciwie i pozytywnie - rzucasz wlasciwe ziarno i w koncu kiedys zaowocuje.
                Pokazujesz kolano ale do tego aby widziec Twoja bielizne to jeszcze daleka droga.

                Po tym co o sobie "powiedzialas", powinnas oczekiwac ze powazny kandydat poprosi
                o przejscie na prywatne forum abysci emogli sobie wymienic wiecej - juz
                kontretnych informacji dlatego iz zwykle mamy tendencje aby w pierwszys
                kontaktach wyrabiac sobie opinie o innych a potem to juz w zasadzie staramy sie
                tylko upenwnic ze mielismy racje -a to moze byc bardzo niebezpieczne wiec jak
                najszybciej nalezy sprwadzic sie na ziemie....

                Ciekaw jestem na ile moje zgadywanie jest prawdziwe poniewaz zbyt czesto sie
                lapie na tym ze moje pierwsze opinie sa niesety mylne

                A jak ktos czytajc to pospiesznie Cie porwie ( a mysler ze nie bedzie zalowal bo
                czuje dobry "material" )- to rezerwuje sobie prawo bycia zaproszonym na slub.

                • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 07.05.09, 23:42
                  Ha, pewnie ze nadstawilam uszu :))), poniewaz to bardzo ciekawe
                  dowiedziec sie czegos o sobie,a tym bardziej kiedy to ocena na
                  podstawie wypowiedzi pisanych tutaj. Ciakawe to jest doswiadczenie ,
                  wiec przeczytalam wsyzstko z wielka uwagą i ....
                  Pozwolisz, że dla wygody i ja uzyje formy per "ty" :) dla mnie nie
                  ma koniecznosci uzywania innej , kiedy dyskutuje sie, rozmawia i
                  rozmócy szanuja się wzajemnie i bez uzywania form pani/pan :)
                  co zaś się tyczy mojego opisu.....
                  Praktycznie masz 95 % racji, pomyliłes sie trochę jedynie w kwestii
                  męża i dzieci, ponieważ mąż był nie tyle typem macho co raczej
                  niedopowiedzialny i oczekujący robienia wszystko za niego. I tak,
                  mial problem z alkoholem, chociaż ten problem był wynikiem tego co
                  napisalam wczesniej i kierowania się zasadą, że łatwo przyszło ,
                  latwo poszło - taka dewiza, kompletnie innna od mojej, ale coz,
                  poznaje się człowieka po zjedzeniu beczki soli :). I wiesz, nawet
                  rozód był spokojny, bo masz rację, nie lubię agresji, ani niczego co
                  z tym zwiazane. Co do dzieci,to...pzoolę sobie nie mowiec,
                  nadmienie tylko, że nie jest na pewno tyle co napisaleś ani tez
                  wiecej :)
                  Dziękuję Ci za tę ocenę, jest miła choć prawdziwa, powoliłam sobie
                  aby dac to do przeczytania moim dwojgu znajomym, do których zreszta
                  mam wielkie zaufanie, potwierdzili i tym bardziej godna pochwaly
                  jest Twoja umiejętnośc analizy :).A to wielka i rzadka umiejętność.
                  Masz rację , że ktos kto jest powaznym kandydatem chocby do powaznej
                  rozmowy skorzysta z prywatności - tutaj to jak wypicie kawy w
                  kawiarni, gdzie wymienia się poglady , rozmawia o wielu sprawach o
                  ktorych jednak niekoniecznie musza wiedzieć wszyscy :). cóż , w
                  naszych czasach prywatnośc jest wazna rzecz, a zreszta zawsze byla,
                  wszak dyskrecja i zaufanie zawsze byly i będą cennymi wartosciami
                  poza, oczywiście tymi największymi - dobrem, miłoscia, szacunkiem
                  etc.
                  Pozdrawiam Cie cieplo i dziekuję :)
                  Ps. ......a co do zyczenia na końcu Twojej wypowiedzi- masz jak w
                  banku :)


                  • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 08.05.09, 00:22
                    Oh milo - 95% to calkiem niezle. Zgadzam sie ze dobrze jest sie dowiedziec jak
                    nas widza w drugiej strony. Bo przeciec sukces komunikacji to to jak jestesmy
                    obierani. No ale czasami ludzie nie chca burzyc wlasnej opini o samym sobie.
                    No nie spodziewalem sie ze moje opinie zostan poddane veryfikacji prze
                    niezaleznych ekspertow.....ale to tylko znaczy ze byly dla Ciebie rzeczywiscie
                    wazne. :))) Moglem przed wyslanie sprawdzic literowki, poprawic pisownie i
                    gramatyke. No coz - musze przyznac ze znow mi sie udalo i nie zaproszenie na
                    slub sobie zapewnilem.....teraz pozostalo tylko pytanie - w jakiej roli?
                    hm........ile to may opcji?



                    A z Twojej odpowiedzi wyciagnalem sobie kilka nastepnych wnioskow 0 nie musze
                    pisac jakich jako ze ma 95% szans na sukces..

                    A jesli chodzi o prywatniosc to jestesmy bardzo podobni - nie zawsze najlepszym
                    rozwiazaniem jest zupelnie sie odkrywac... na potwierdzenie tego jest fakt ze
                    kobiety na normalnej plazy w skapych ale strojach wygladaja o wiele bardziej
                    atrakcyjnie niz na plazy nudystow..

                    Pozdrwawiam milo i cieplo oraz zycze milej i spokojnej nocy.
                    • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 08.05.09, 08:01
                      Dzien dobry, pisze juz rano, poniewaz wczoraj juz zasnawszy nie
                      odczytakam wiadomosci. Ciekawe są opinie innych, mnie interesuja,
                      poniwaz dają szanse rozwoju, nie znaczy to ze będe się dla ludzi
                      zmieniać w kogoś innego, ale zawsze przeciez mozna byc lepszym
                      człowiekiem :)( a to przeciez fajna sprawa stawać sie lepszym w
                      ogóle:) )
                      Co do literówek etc., to tez robię pisząc troszke pośpiesznie :)
                      Co się tyczy wspomnianego zaproszenia to .... jak wpsomnialam- jest
                      jak w banku :)....a co do roli, to istotnuie role moga byc rózne ;)
                      Pozdrawiam takze ciepło i serdecznie, miłego dnia :)
                      • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 08.05.09, 17:25
                        Trzeba przyznac ze bardzo sprytnie manewrujesz. No, powiedzmy ze jestes
                        dyplomatyczna poniewaz w dzisiejszych czasam miec cos jak w banku na zupelnie
                        inne znaczenie i roznie mozna sobie to interpretowac. Gdybym ja mial w moim
                        banku to co myslem ze bede mial to moglbym juz byc mlodym emerytem a tak to
                        prznajmniej wiem ze nie musze sie martwic co bede robil na emeryturze :)))
                        Ale najwazniejsze w koncu sa intencje.
                        • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 08.05.09, 23:03
                          Tak, dyplomatczna staram się byc, chociaz to dośc trudna sztuka .
                          Ale i niezbędna, tak myślę :). Może tu jestem taka , poniewaz to
                          forum czytane przez wszystkich, zaą za dyplomatycznymi wypowiedziami
                          mozna troszkę sie skryc....Vco sie tyczy banków, jasne , to rozne
                          banki, rózne procenty i rózne doświadczenia, tyle tylko, że gdzies
                          trzeba trzymac oszczędnosci, prawda ;)?
                          Zapewniam Cię, że jestem bankiem pewnym i solidnym . Spróbuj troszkę
                          zawierzyc mnei i intuicji :) I mam dobre intencje na pewno :)
                          Dobranoc , pozdrawiam :)
                          • porando Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 09.05.09, 02:35
                            czy nie sadzisz ze ta dyskusja stala sie zbyt "prywatna" i dla dobra ogolou
                            powinna sie przynajmniej przeniesc na forum prywatne?

                            porando@gazeta.pl
                            • lacido Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 09.05.09, 11:27
                              nie nie
                              nie przeszkadzajcie sobie zaczęło się robić ciekawie :DDD
                              • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 09.05.09, 14:53
                                A owszem, ciekawie i milo :)
                            • mesgo Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 09.05.09, 14:52
                              Jak najbardziej :)
                              mesgo@gazeta.pl
          • plisowanka Re: takie problemy maja nie tylko rozwódki :) 09.05.09, 21:46
            mesgo napisała:
            > Co do zwiazków z internetu czy
            > skądkolwiek, zawsze jest pierwiastek niepewności i ryzyka -
            > niestety....

            Nie rozumiem. Nie było internetu - też były rozwody, nie było internetu - też były zgwałcenia, nie było internetu - też były rozczarowania. Internet to tylko narzędzie do zapoznania, dalsza znajomość i tak się przenosi do realnego świata. Nikt przecież nie będzie ci się kazał deklarować na pierwszej randce w realu. Czym się może różnić znajomość z facetem poznanym na dwutygodniowym kursie spadochroniarskim od dwutygodniowego poznawania w realu faceta umówionego z netu?
    • ferero Re: atrakcyjna rozwódka 28.05.09, 14:18
      zamężna i nieatrakcyjną kobietą być też nie jest fajnie w ogóle cieżko nam jest
      być kobietą w tym kraju
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 27.06.09, 14:30
        Najfajniej jest byc szczesliwa...
    • gad.forumowy Re: atrakcyjna rozwódka 26.06.09, 19:42
      Pisz na gazetowego ;-)
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 03.07.09, 22:19
        :)
    • amberka3 Re: atrakcyjna rozwódka 03.07.09, 22:08
      logika podpowiada ..- ze u rozwodników.
      • mesgo Re: atrakcyjna rozwódka 03.07.09, 22:20
        To uproszenie, a tak naprawde nie tlyko o to chodzi ale o zycie w
        spoleczenstwie,gdzie sereotypy sa gora....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja