shifua
30.04.09, 14:16
Mam faceta, który mimo słusznego wieku jest bardzo niedoświadczny w
łóżku. Zaczął współżycie bardzo późno i jestem dopiero jego drugą
kobietą.
Mimo że nie jest jeszcze stary, ma problemy ze wzwodem i z
przedwczesnym wytryskiem. Bez viagry w ogóle nie ma szans na
stosunek, a i tak trwa on krótko. Potem on może jeszcze kolejny raz,
ale ja już nie mam ochoty, bo on nigdy nie jest taki naprawde
twardy, jak powinien, żeby było mi dobrze.. Więc wygląda to naprawdę
kiepsko. Lekarz mówi, że on musi dużo "trenować" i wtedy będzie ok,
ale ja mam coraz mniej nadziei, że kiedyś nasz seks bedzie dobry..
Brakuje mu lat doświadczeń..
Nie chcę zostawiać faceta tylko dlatego, że jest kiepsku w łóżku.
Przecież z czasem i tak seks przestaje byc ważny..