Kusząca Namibia

13.05.09, 15:30
Za wynajęcie samochodu (Nissan Navarra z namiotem na dachu) na trzy tygodnie zapłaciliśmy we wrześniu 2008 około 4 tysięcy zł. Trzeba dobrze poszukać. Ale opłat za miejsce na polu kempingowym i wstępy do parków obniżyć się już nie da:) A są rzeczywiście stosunkowo wysokie. Moim zdaniem nie ma sensu do Namibii jechać w sposób zorganizowany, z wycieczką - to bardzo łatwy kraj do samodzielnego podróżowania. Ale to już oczywiście kwestia indywidualnych preferencji.
A że raj...To prawda, to raj! Zamykam oczy i już tam jestem:) Ech...
    • horsfieldi Re: Kusząca Namibia 13.05.09, 15:36
      Aaaaa, no i wymóg podróżowania w minimum dwa samochody obowiązuje tylko w naprawdę nielicznych miejscach. Na pewno nie w całym kraju:) Podróżowanie wynajętym samochodem to bardzo popularny sposób zwiedzania Namibii - wygodny, bezpieczny, dający dużo swobody. Sprawdzone:)
    • Gość: camel_3d Re: Kusząca Namibia IP: *.adsl.alicedsl.de 22.05.09, 15:20
      my zaplacilismy za forda fieste 400? za 3 tygodnie:) i zjechalismy nim cale poludnie, drozami i bezdrozami :) po piachu i kamieniach i przezylismy, auto tez :)
      nocowalismy w namiotach na farmach lub campingach..lub w schroniskach mlodzizowych...ceny dosc europejskie :)
      namibia jest piekna..teraz wybieramy sie znow niedlugo na kilka tygodni..bedziemy zwiedzac polnoc:))

      nie wiem czy istnieje wymog podrozowania w dwa samochody... pewnei bezpieczniej jest,...my zjechalismy prawie 5000 Km jednym :)

      popieram horsfieldi..nie ma sensu jechac ze zorganizowana wycieczka...
    • Gość: zauroczony Namibią Re: Kusząca Namibia IP: *.axelspringer.pl 22.05.09, 15:34
      piękny kraj, byliśmy tam w ub. roku i jak tylko czas pozwoli - wracamy. Jeden samochód, na wszelki wypadek mielismy telefon satelitarny, gdyby była potrzeba szukania pomocy; na szczęście nie był potrzebny. Zjechalismy w dwa tygodnie Nimibię od północy na południe, ale wciąż mamy niedosyt. Niepowtarzalne widoki, bezkres i ... wszędzie obecny język niemiecki. Na początku to trochę razi, ale potem już przestaje. Ale może trochę przez to, że to dawna kolonia niemiecka, to porządku i czystości w miasteczkach i campingach, lodge'ach można tylko pozazdrościć. Jedyna wada - trochę daleko i drogi przelot, ale naprawdę warto!
    • Gość: Gog Re: Kusząca Namibia IP: *.echostar.pl 22.05.09, 15:56
      Świetna sprawa. Polecam wszystkim podróż w to magiczne miejsce. Ale trzeba uważać...
    • Gość: alatien Re: Kusząca Namibia IP: *.flatnet.tudelft.nl 22.05.09, 15:58
      Ja sie zakochalem w Afryce Wschodniej (Etiopia, Tanzania), ale nastepna wyprawa bedzie do Zachodniej. Mily artykul, przywodzacy mile wspomnieniami. Dzieki.
    • Gość: eeee Re: Kusząca Namibia IP: *.radom.vectranet.pl 22.05.09, 16:11
      na fotce to nie jest foka tylko kotik afrykański
    • Gość: MonX Re: Kusząca Namibia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.09, 16:48
      Co to za kryptoreklamy, kurna! I w dodatku tekst durnowaty. W Europie był raz i za dużo ludzi? A był w Finlandii, na Ukrainie? Można tam całymi dniami chodzić i człowieka nie spotkać. Ja byłem raz w Afryce - nie spodobało mi się. Za gorąco i jakieś g. może człowieka ugryźć zarazić.
    • Gość: an Re: Kusząca Namibia IP: *.icpnet.pl 22.05.09, 17:12
      windhoek a nie windhuk
    • Gość: WWW.GIMMIK.PL Re: Kusząca Namibia IP: *.lanet.net.pl 22.05.09, 17:41
      Naprawde pieknie!!!
    • Gość: G Re: Kusząca Namibia IP: 10.203.52.* 22.05.09, 17:46
      An, poczytaj sobie o egzonimach i endonimach, zanim zaczniesz się wymądrzać.
    • Gość: Anna Re: Kusząca Namibia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.09, 18:46
      Litości... Angelina Jolie NIE adoptowała żadnego dziecka z Namibii i NIE kupiła tam sporej posiadłości... Dziekuję za takie "rzeczowe" artykuły...
    • Gość: Anna2 Re: Kusząca Namibia IP: 89.100.53.* 22.05.09, 19:23
      No tak, a kobiety z plemienia Herero noszą wiktoriańskie suknie. Przed napisaniem artykułu należałoby dowiedzieć się czegoś o afrykańskiej kulturze, drogi Autorze! I te "zabawki" - śmiechu warte! Trochę wiedzy o wierzeniach Afrykanów też by nie zaszkodziło. Pomysł na artykuł dobry, styl też nawet niezły, ale takie błędy - wynikające z ignorancji - po prostu niedopuszczalne!
    • marts88 Re: Kusząca Namibia 22.05.09, 19:42
      Wszyscy pochodzimy z Afryki! Pod tym hasłem Fundacja ?Afryka Inaczej" organizuje tegoroczne ogólnopolskie obchody Dnia Afryki w Warszawie. 24 maja w samym centrum polskiej stolicy każdy z nas będzie mógł się przekonać, że Afryka jest bliżej niż myślimy. Koncerty, warsztaty, happening, wspólne zdjęcie i wiele innych atrakcji - to wszystko w Pasażu Wiecha obok Domów Towarowych Wars&Sawa, Junior.
    • Gość: Piotr Re: Kusząca Namibia IP: 77.255.253.* 22.05.09, 20:22
      tak się składa, że plemiona Himba i Herero mieszkają głównie w Angoli, a nie "tylko w Namibii"
    • Gość: d Re: Kusząca Namibia IP: *.pete.cable.ntl.com 23.05.09, 00:24
      takie banknoty poza namibia sa w rpa ;p
    • Gość: camel Re: Kusząca Namibia IP: *.ethnet.com.pl 23.05.09, 08:22
      Na fotce z walutą też niewielkie "podrasowanie".
      Banknot z nosorożcem to 10 randów południowoafrykańskich.
      Drodzy Autorzy - czasy, kiedy można było wcisnąć ludziom każdy kit minęły.
    • Gość: @ Re: Kusząca Namibia IP: *.wroclaw.vectranet.pl 23.05.09, 10:14
      Grześ, zabierz mnie tam...
    • Gość: Olivierka Re: Kusząca Namibia IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 12:01
      Namibia pozostała nam w sercu na trwałe.. spędziliśmy w niej 2 tygodnie przejeżdzając jej piaszczyste drogi około 3 tys.km niezniszczalną Toyotą z naszym przyjacielem z RPA dzięki któremu nasz Honeymoon był przygodą życia!! Ruszyliśmy z Kapsztadu gdzie wcześniej spędziliśmy kilka dni (tam też można załatwić Wizę do Namibii i trwa to około 1 godziny), naszym pierwszym przestojem była rzeka Orange River, niezapomniana wyprawa kajakami. Póżniej już było tylko ciepełko, dzikie zwierzęta, Himba, farmy rodzinne, spanie w dolinie rzeki po której leniwie przechadzały się stada słoni, dziecinna zabawa na Dune 7, utknięcie na 6h w zamulonej rzece bez możliwości wydostania się z niej.. i wiele innych:)
      Może i w tekście jest kilka błędów, ale ja to pomijam..
      Namibia to przygoda bez dna a My zapatrzeni w nią bezgranicznie wrócimy, tak wrócimy :)))
    • Gość: Piotr Re: Kusząca Namibia IP: 77.255.253.* 25.05.09, 03:16
      A co do banknotów, drodzy Autorzy, byłem w wielu krajach, gdzie na banknotach zamiast bohaterów narodowych są zwierzęta. By daleko nie szukać wspomnę tylko o sąsiedzie Namibii - Zambii :P
    • Gość: Chris Re: Kusząca Namibia IP: 220.248.82.* 22.08.10, 09:13
      Jestem świeżo po kolejnym powrocie z Namibii - chcę się podzielić z Wami i tymi, którzy zaglądają na tą strone kilkoma uwagami co do samej Namibii jak i tego co zostało powyżej napisane.
      Po pierwsze WIZA - wizę zarówno w Moskwie jak i Berlinie załatwia się w ciągu jednego dnia (w Moskwie trwa to ok 15 min - po uprzednim telefonicznym umówieniu a w Berlinie ok 2 godzin). Wizy załatwiałem osobiście i w jednej i w drugiej ambasadzie. Kosztuje to prawda 75 euro (za ekspres), ale nie trwa to na pewno tygodniami, jak zostało to napisane :)
      Po Namibii przejechałem samochodem juz ok 20 tys km (łącznie w czasie wszystkich wypraw) i polemizuję ze stwierdzeniem, że trzeba podróżować w więcej niż 2 samochody. Na pewno natomiast nie należy szaleć na szutrowych drogach, jeżeli nie ma się doświadczenia w jeździe po takich nawierzchniach. Mój znajimy w Namibii dachował i leczyć złamany kręgosłup szyjny. Zachowując podstawowe zasady bezpieczestwa, jakie obowiązuja w każdym miejscu na świecie w Namibii można być w pełni bezpiecznym. Należy pamiętać, że jesteśmy w Afryce - a w większości otacza nas dzika przyroda. Jeżeli więc chcemy poczuć się bezpieczniej podróżując w jeden samochód to oprócz przestrzegania zasad należy sobie kupić (lub wypożyczyć) telefon sateletarny, który będzie działał wszędzie. Te w systemie Thuraya (obecnie już obejmuje też Namibię) działają na standardową kartę SIM każdego operatora (jako zwykły telefon komórkowy kiedy dostępna jest sieć naziemna lub jako satelitany jeżeli jest niedostępna). To tak na wszelki wypadek - w razie poważnych problemów.
      Jeżdżąc po Namibii terenowy samochód to podstawa udanej wyprawy. Ceny są stosunkowo wysokie (800-1000 NAD/dzień), ale warto zainwestować w ten środek lokomocji i przy wynajmie przestrzegać kilku zasad:
      1) samochód powinien być nowy - z przebiegiem nie większym niż 10 tys. km - to mozna ustalić z wypożyczalnią (lokalne są lepsze niż międzynarodowe w tym zakresie - polecam osobiście Caprivi CarHire lub Gecko Car Rental)
      2) koniecznie zadbajmy o to żeby w samochodzie były 2 (a nie jedno) koło zapasowe i sprzęt do zmiany kół
      3) kolejnym wyposażeniem jest dobra lodówka - podłączona do zasilania w bagażniku i koniecznie z własnym akumulatorem, który zapewnia utrzymanie chłodzenia przez co najmniej 12 godzin po wyłączeniu silnika. Oprócz zapasu napojów i jakichś drobnych przekąsem zawsze należy zadbać by w samochodzie było kilka 5 litrowych pojemników z wodą.
      4) mapa Afryki do GPS (Garmin) to koszt ok 100 USD w sklepie w Windhuk. Nie warto więc wypożyczać urządzenia a lepiej zainwestować w mapę, zwłaszcza jeżli wraca się często w ten region świata. Można też bez problemu ściągnąć mapę bezpłatnie z sieci (nowszą wersję niż tą dostępną w sklepach) - a sposób jej zdobycia pozostawiam każdemu indywidualnie :)
      5) jaki samochód wypożyczyć - tutaj sa 3 warianty:
      a) z pełnym wyposazeniem kampingowym - jeżeli nie zamierzasz zatrzymywać się lodge/hotelach/farmach
      b) typu pick-up (tu gorąco polecam Toyotę Hilux) - trochę taniej, ale pamiętaj, że Twój bagaż bedzie narażony na pył który dostaje się wszędzie w czasie jazdy po szutrowych drogach. Jeżeli jednak się decydujesz na taki samochód to pamiątaj by zaoparzyć się w 250l worki na śmieci w które zapakujesz swoje bagaży aby je ochronić przed pyłem oraz o tym by w czasie jazdy po szutrze uchylać boczne szybki w przedziale bagazowym, co powoduje wydmuchiwanie pyłu w czasie jazdy. A jeżeli już pył dostał się do Twoich walizek, to najskuteczniej wyczyścisz je sprężonym powietrzem na stacji benzynowej :)
      c) terenowy z zamknietym bagażnikiem - najrozsądniejsze ceny są za Toyotę Fortuner (na płycie Hilux), czasami można dostać dobrą ofertę na Toyotę Prado. Drogo (1,5 raza więcej) trzeba zapłacić za Landrovera Discovery III - to świetny samochód (używam go na codzień), ale jeżeli jeździsz tylko po Namibii nie jest niezbędny. Co innego jeżeli masz zamiar przejechać w Botswanie drogę między Kasane a Maun przez Savuti - wtedy taki samochód na pewno bardzo się przydaje.
      No i ostatnia wazna rzecz dotycząca samochodu - ubezpieczenie. Osobiście zawsze wybieram wariant z najwyższą ochroną (w Namibii to wariant C z udziałem własnym ograniczonym do 5.000 NAD = ok. 2.000 PLN). Zawsze też ubezpieczam dodatkowo szybę czołową oraz opony. W czasie żadnego z wyjazdów nić się nigdy nie stało - ale lepiej się zabezpieczyć. Niestety jest to kosztowne - w tym roku zapłaciłem 600 euro za pełny wariant ochrony z szyba i oponami.
      W 2011 r planuję kolejną wyprawę - startuje jak zwykle z Windhuku - a w planie Zambia, Malawi i północny Mozambik.
      Pozostawaniam swój kontakt, gdyby ktoś był zainteresowany innymi szczegółami dotyczącymi krajów południowej Afryki: ks@krzysztofstanczyk.com
Pełna wersja