Czy jesli facet...

17.05.09, 00:51
nie dba o porzadek w swoim aucie to jest ogolnym fleja?
    • keithan Re: Czy jesli facet... 17.05.09, 00:56
      Na pewno jakoś to o nim świadczy ... Ja mam w aucie czyściutko :P
      • cala_w_kwiatkach Re: Czy jesli facet... 17.05.09, 01:01
        a cos takiego:
        jak sie kogos zaprasza do swojego domu, to zazwyczaj sie
        sprzata/ogarnia jakos całosc, aby bylo czysto i milo gosciom

        a jak sie zaprasza kogos do swojego auta to nie powinno sie zadbac o
        to, aby bylo czysto i sie rozne rzeczy nie walały i zapach tez byl
        ok?:)

        ja postrzegam burdel w aucie jako znak, ze facet olewa kwestie
        czystosci (obym sie pomylila w przypadku, ktory mi chodzi po
        glowie):)
    • showmessage Re: Czy jesli facet... 17.05.09, 01:16
      Może to świadczyć o tym że spędza w aucie dużo czasu. Gdybyś powiedzmy spędziła
      tydzień za kierownicą /jedzenie, spanie etc./ to nie wiem czy byś miała porządek
      idealny. ;)
      • cala_w_kwiatkach Re: Czy jesli facet... 17.05.09, 01:20
        nie mowie o zawodowych kierowcach Tirów ;)gdzie zyja oni w aucie

        sama jezdze bardzo duzo i jem/pije w aucie, przewoze mase rzeczy,
        ale za kazdym razem jak koncze podroz to zabieram wszystkie papiery
        i zbedne rzeczy ze soba, wiec mam porzadek do nastepnego razu;)
        sama sie wkurzam jak nie moge czegos znalezc w aucie przez balagan
        albo kiedy brudze sie bo mam zakurzone wycieraczki, wiec unikam
        takiego syfu

        zastanawia mnie sytuacja sajgonu w aucie, w przypadku kiedy facet
        nie spedza w nim polowy swego dnia, tylko sprzata raz na rok i
        skladuje rzeczy, pewnie jak go ktos (czyt. kobieta) nie pogoni to
        zarosnie brudem
    • truejg Re: Czy jesli facet... 02.06.09, 23:14
      Co rozumiesz przez nieporządek w aucie?

      Jeśli ma uświnioną tapicerkę keczupem z McD, kiepy z fajek wypadają z
      popielniczki a pod fotelem pasażera jest sterta butelek po coli... to tak,
      najprawdopodobniej jest fleją.

      Z drugiej strony może też nie traktować samochodu jako obiektu kultu, i po
      prostu nie dbać o to, że nie jest idealnie wysprzątany... nie jest też w
      idealnych stanie technicznym oraz w ogóle jest niefajny (samochód, oczywiście).

      Jest również cień szansy na to, że po prostu nie zdąrzył posprzątać :)

      Podsumowując, gość, który nie dba o porządek w samochodzie... jest po prostu
      gościem, który nie dba o porządek w samochodzie.
    • foremny Re: Czy jesli facet... 02.06.09, 23:37
      Wcale nie. On po prostu dobrze wie że w naszym Wszechświecie wszelkie próby
      powstrzymywania entropii skazane są na klęskę.
      Ten facet wcale nie jest fleją - najprawdopodobniej jest kosmologiem.
    • tarantinka Re: Czy jesli facet... 03.06.09, 11:13
      w moim aucie jest bałagan i w moim mieszkaniu jest bałagan, ludzie
      mylą bałagan z brudem a to są dwie różńe rzeczy, porozwalane rzeczy
      to nie to samo co brudna podłoga. Jestem schludną bałaganiarą,
      porządek mnie męczy wyobraż sobie :)
    • bzy-k Re: Czy jesli facet... 03.06.09, 11:25
      cala_w_kwiatkach napisała:

      > nie dba o porzadek w swoim aucie to jest ogolnym fleja?
      >
      >

      to znaczy, że pracuje/jest zajęty/nie ma czasu i partnerka powinna auto wyczyścić.
    • ulqa65 Re: Czy jesli facet... 03.06.09, 12:48
      cala_w_kwiatkach napisała:

      > nie dba o porzadek w swoim aucie to jest ogolnym fleja?
      >
      > jeżeli zaprosił na bzykanko to faktycznie powinien
      wcześniej posprzątać ale to też mogło wyjść spontanicznie
      więc nie posprzątał.ważniejsze jakie było to bzykanko :)
      jeśli była to podwózka to uprzejmy z niego gość :)
    • cloclo80 Re: Czy jesli facet... 03.06.09, 12:49
      To oznacza tylko tyle, że nie ma odkurzacza pod ręką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja